BellyBestFriend
Dodaj do ulubionych

Pamietniki / Tytuł: Makowe szczęście

Autor: Makowe Szczęście
4 grudnia 2018, 09:33

26 tydzień + 6 dzień

Muszę się wygadać... Bardzo nie miły poranek. Wstaję i przeglądam fb. Patrzę Siostra Męża wrzuciła artykuł pod tytułem "Cesarskie cięcie, nienaturalna epidemia". Przez godzinę nie mogłam się opanować z płaczu, Mąż mnie tulił i próbował uspokoić. Powiedział, że to nie jest sprawa nikogo innego. I jeśli tak zdecydowałam to jest to nasza decyzja i będzie zawsze jej bronił. Jak można robić takie rzeczy? Przecież Ona ani razu nie zadzwoniła z pytaniem jak się czuję? Jak się czuje Mała? Ja się cieszę a jednocześnie tak samo boję kolejnej wizyty u Lekarza. Nie wiem czy moje łożysko jeszcze działa, czy działa dobrze. Czy Mała ma co jeść. Czy urosła. Patrzę jak Dzieci innych Mam rosną i jak są duże i tak się z nimi cieszę, i tak mocno się martwię czy Nasza Córeczka też rośnie? Czy symetrycznie? W którym jest centylu? Dziękuję Bogu za każdy tydzień jej w moim brzuchu, bo zwiększa to jej szanse na przeżycie. Jak można nawet nie pytając czy wszystko jest dobrze oceniać innych? W niedzielę powiedzieliśmy po raz kolejny Mamie Męża, że prawdopodobnie będzie cc i stąd pewnie ten artykuł. Jak można kogoś zapytać a może jednak się uda naturalnie? To jest najważniejsze? Naprawdę? Bo dla mnie najważniejsze jest bezpieczeństwo mojego Dziecka, i nie mam zamiaru z tym dyskutować. Jeśli Ona chce jak dla mnie może urodzić w górskim strumieniu, żeby jednoczyć się z naturą. Nigdy nie oceniam nikogo za wybory. Nie siedzę w czyiś butach, nie żyję jego życiem. Nie wiem co kim kierowało. Czemu ludziom tak łatwo jest komentować to jak urodzę? Czy będę gorszą Matką? Bo moje ciało zawiodło? Czy Ona chwilkę się zastanowiła jak ja się poczuję? Na mnie spadła cała lawina emocji, że to moja wina.

9 komentarzy (pokaż)
18 grudnia 2018, 18:36

28 tydzień + 6 dzień

Jutro zaczynam 30 tydzień. Jeszcze 10 tygodni lub 9. A ja pamiętam jak byłam w 6 tygodniu i nie mogłam się doczekać wizyty w 8 tygodniu. A tu tak nie wiele zostało, żeby przytulić naszą Córeczkę :)

Byłam w międzyczasie na wizycie, ale nie pisałam o tym. Nie miałam siły. W 27 tc Mała ważyła 800 gr. czyli 4 centyl. Lekarz powiedział, że rośnie w swojej linii i to jest najważniejsze.
Później wyszło, że mam anemię i dostałam kroplówkę z żelazem.

Ważę 8.5 kg więcej.

28 grudnia mam następną wizytę czyli za 10 dni. Dobrze, że są Święta to nie zadręczam się myślami, ciągle jest coś do zrobienia. Moja Siostrzenica przylatuje na tydzień - jestem bardzo szczęśliwa.
Jutro i pojutrze ogarnę porządki i w piątek Ona już przylatuje :) I zaczniemy wspólne gotowanie i Świąteczne bycie razem. Nie chcę na siłę robić wszystkiego, chcę ten czas poświęcić bliskim, a gotowanie ma być przyjemnością i naszym czasem :) ale nic ponad siły.

Wracając do tematu ciąży, to od 12 tygodnia jest naprawdę trudna. Nie ze względów fizycznych. Naprawdę nie mogę na to narzekać jak się czuję. Tylko nie zdawałam sobie sprawy z tego, ile kobieta się martwi o swoje Dziecko.

Rośnij Cornelko, błagam rośnij zdrowo.

6 komentarzy (pokaż)
20 grudnia 2018, 19:01

29 tydzień + 1 dzień

Posprzątałam cały dom :D i zrobiłam galaretki z kurczaka na jutro :D
A już jutro przylatuje moja Siostrzenica. Mąż wziął dodatkowo pół dnia wolnego :) odbieramy ją z lotniska i zaczynamy świętowanie :) Jestem taka zmęczona i taka szczęśliwa :)

0 komentarzy (pokaż)
28 grudnia 2018, 12:54

30 tydzień + 2 dzień

Już po wizycie u Lekarza. Cornelka waży 1280 czyli 5ty centyl. Przepływy ok, łożysko ok, poziom wód ok :) Dostałam szczepionkę, Mąż też na błonicę, tężec, krztusiec. Teraz jestem spokojniejsza.
Niech rośnie w brzuszku. Tak bardzo się stresowałam czy urosła. Następną wizytę mamy 11 stycznia. Dwa tygodnie czekania, oby rosła.


0b6e6ee81cab.jpg

3 komentarze (pokaż)
10 stycznia, 08:39

32 tydzień + 1 dzień

Zostało 55 dni do porodu :)

Wczoraj po raz pierwszy byliśmy na szkole rodzenia. Jestem jedną z najmłodszych Mam :) a nasza ciąża jest najstarsza w grupie. jest nas 6 par :) Pierwsze spotkanie było organizacyjne, przedstawialiśmy się itp. Położna nakreśliła nam co się dzieje na poszczególnych porodach. W sensie jeśli ktoś ma cc to jak to wygląda. Jeśli ma się poród naturalny można ze sobą zabrać własną muzykę, swoje ulubione olejki aromatyczne czy rośliny. Przy całkowicie naturalnym porodzie możliwy jest poród w wodzie i pomoc np. z piłką. Jeśli chce się znieczulenie to odpada. Niby to logiczne, ale jakoś nie wpadałam na to, myślałam, że do któregoś momentu można być w wodzie lub skakać na piłce. Podobno po znieczuleniu nie czuje się 90% bólu. Z rzeczy, których się przestraszyłam - to jeśli teraz było by coś nie tak, musieli by mnie transportować helikopterem do innego miasta. U nas nie przyjmują tak wczesnych porodów. Dopiero od 34 tygodnia - więc proszę Corneleczko moja Ukochana Calineczko rośnij w brzuszku zdrowo <3

Jutro mamy wizytę kontrolną i niestety po raz pierwszy pójdę sama :/ Smutno mi z tego powodu. Mąż musi jechać na spotkanie do innego miasta. Dziś mnie pytał kilku czy jechać, ale wiem że musi. A ja wiem, że muszę wierzyć w to, że Cornelka zdrowo rośnie.

8 komentarzy (pokaż)
11 stycznia, 15:07

Cześć Ciocie! Ważę 1798! :D podskoczyłam do 20 centyla! Mama skacze po domu ze szczęścia! :D 520 g w dwa tygodnie :D nie źle co? Doktor też się bardzo ucieszył i chce mnie znów zobaczyć za dwa tygodnie :)
PS nie miałam dziś ochoty na pozowanie, Taty nie było - Foch :)

099512194100.jpg

3 komentarze (pokaż)
UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do BellyBestFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)