BellyBestFriend
Dodaj do ulubionych

Pamietniki / Tytuł: Upragnione dwie kreseczki :)/ Ujrzałam je po raz drugi!/ Nikola mały wojownik

Autor: Paulciaa__
17 października 2019, 11:34

Trochę mnie tu nie było. Ciężko teraz nadrobić te zaległości. Tyle się dzieje przy takim maluszku. Nikola ma 9 i pół miesiąca. Korygowane 7 miesięcy. Rozwija się bardzo fajnie. Nie sądziłam, że tak dobrze będzie jej szło. Coraz więcej czasu spędza w pozycji czworaczej. Cały czas ćwiczy intensywnie. Od kilku dni wyciąga jedną nogę w bok z pozycji czworaczej. Wczoraj zajarzyłam, że to pewnie przygotowanie do siadu. Chodzimy na rehabilitacje. Coraz rzadziej, ale staramy się chodzić. Jak nie operacja i przygotowania do niej to rehabilitantki nie ma i tak w kółko. A czas leci...gdyby nie to, że Nikola jest genialna i tak fajnie sobie radzi to nie wiem co by było.
Jesteśmy 3 tygdonie po operacji rozszczepu podniebienia. Momentami jest ciężko, bo Nikola nie może nic praktycznie brać do buzi. Z dobrych rzeczy to fakt, że ma super apetyt i pije mleczko z normalnej butelki.Hurra! Nareszcie nie wydajemy kroci na smoczki. Za 3 tygodnie kontrola w Warszawie. Pobyt w szpitalu był tragiczny, ale dobrze że to już za Nami.
Wrzesień był dla mnie ciężki. Straciłam kompletnie siłę i chęci. Jesień nie działa na mnie dobrze. Ale teraz jest już lepiej. Powoli się przestawiam. Nikola jest rozregulowana z drzemkami. Ostatnio wstawała 6-7. Po drodze zaliczała dwie drzemki po 15-20 minut i koniec. Dopiero o 20 do spanka. I spała całą noc.
Mamy plan dnia. Nikola wstaje między 6 a 7. Daje jej mleczko. Ona się bawi, a ja szykuje sobie śniadanie, ogarniam naczynia z dnia wcześniejszego i o 8 odkurzam (codziennie). 9:30-10:00 dostaje kaszkę lub kleik ryżowy i idzie spać. Przynajmniej od kilku dni udaje jej się spać 1-2h. Różnie. Czasami budzi się po kilka razy z płaczem. Tak też było wczoraj. Ale ostatecznie zasnęła z mężem. Śpi zazwyczaj do 12. Także mam ten czas na posprzątanie, umycie podłóg (zazwyczaj co 2dni), ugotowanie obiadu dla Nas i dla Nikoli itp. Postanowiłam wziąźć się za jedzenie Nikoli. Ostatnio dostawała zazwyczaj mleczko i obiadki ze słoiczka. A chcę żeby poznawała smaki i dobrze jadła. Dlatego zamierzam jej codziennie jej gotować. Albo ugotować więcej zupki, żeby wystarczyło jej na dwa dni. Cena słoiczka jest kolosalna, a Niki ma coraz większe potrzeby i spokojnie zjada 200g zupki i czasami chce jeszcze. Około 14 dostaje owoca lub jakiś mus owocowy. Samodzielnie przyrządzony. O 16 mleczko i kolejne już do spania około 20. Jak marudzi i jest głodna dostaje coś w międzyczasie. Z czasem wypracujemy swój plan. Posiłki będą bardziej wymagające. Dwudaniowe. Chcę spróbować z blw. Ale nie wiem jak to bedzie. Na razie czekamy do kontroli podniebienia. Póki co jedynie jedzenie o konsystencji płynno-papkowej. O 19:30 mamy kąpiel i o 20 mleczko i do spania. Taki nasz plan dnia. W między czasie wychodzimy na spacer. Planuje wychodzić po obiadku, ale nie wiem jak to będzie. Bo wychodzimy przeróżnie.
Kupiliśmy Nikoli spacerówkę baby jogger city mini gt i jestem mega zadowolona. Tylko jeszcze wkładkę musimy jej zamówić, bo trochę się ślizga. Potrzeba stabilności większej.
15 września robiliśmy chrzciny. Wszystko poszło zgodnie z planem. Mała była Aniołkiem. Wszyscy byli zakochani w niej,a ona była taka szczęśliwa. W ogóle jest mega radosnym dzieckiem.
Próbuje poświęcać jej maksimum czasu. Dużo się bawimy razem i oglądamy książeczki. Chociaż są takie dni, gdy jestem zła że nie mogę z nią spedzić tyle czasu ile bym chciała. Na razie tyle, resztę nadrobię póżniej.


Wiadomość wyedytowana przez autora 17 października 2019, 11:57

0 komentarzy (pokaż)
29 grudnia 2019, 21:48

Nie wierzę ponad 3 miesiące bez wpisu. I jak to teraz nadrobić?

Co u Nas? 3 stycznia Nikola kończy roczek. Nie wiem kiedy ten czas mi tak przeleciał. W sobote robimy jej urodzinki. Tort zamówiony. Tylko u mnie pustka w głowie co zrobić do jedzenia. Jakie przekąski, sałatki, zimną płytę. Codziennie liczę na cud, że mnie oświeci nagle.
Nikola waży 8300g i ma 70cm. Ubranka nosi na 74. Ma jednego zębą. Kolejne szykują się do wyjścia wreszcie. Ale kiepsko znosi to biedulka. Ciągle marudzi i płacze.
Jakim dzieckiem jest? pogodnym, uśmiechniętym, ogólnie bezproblemowym. Jest kochana. Jest moim oczkiem w głowie. Wszyscy w rodzinie ją uwielbiają. Mówi mama, tata, baba, dziadzia. Czasami mówi 'nie,nie'. Dzisiaj też pytam jej czy idziemy się kąpać. A ona mi mówi 'nie,nie'. Totalnie słodka jest. Siedzi, czworakuje i wstaje przy meblach. Radzi sobie z blw. Dużo je. Lubi jeść. Jest jej wszędzie pełno. Kocham ją bezgranicznie. Nie nadrobię tych 3 miesięcy w pamiętniku. Ale dziękuje Bogu za to, że jest. To cud. Mój mały cud. Kończy mi się macierzyński. Do pracy nie wracam. Ciągle chodzimy na rehabilitacje, fizjoterapie, do logopedy i neurologopedy. Muszę się jej w 100% poświęcić. O drugim dziecku też nie myślę na razie. Po pierwsze z obawy. Po drugie to jeszcze nie ten czas, Nikola jest za mała. I mam ogromny żal, że nie udało mi się donosić ciąży. Jest mi cholernie przykro. Z upływem czasu wiem, że mieliśmy cholerne szczęście że jest jak jest. Ale to zasługa tylko i wyłącznie Nikoli. Nie wiem jaka będzie jej przyszłość. Bo takie rzeczy wychodzą po kilku latach i ciężko rokować po jednym roku. Ale mam żal i ciężko mi momentami, gdy patrzę na inne kobiety z dużymi brzuszkami. Nie rozumiem dlaczego mi przyszło się zmierzyć z wcześniactwem, hipotrofią i możliwymi powikłaniami w przyszłości. Przez to wszystko boje się kolejnej ciąży. Cieszę się, że mam Nikolę i to jest aktualnie najważniejsze. Ale lęk jest. Zwykle piszecie o trudach macierzyństwa, a ja wręcz przeciwnie. Jestem zadowolona z macierzyństwa, ale ten okres ciąży jest dla mnie bolesny.

3 komentarze (pokaż)
21 października 2020, 15:19

Nikolcia ma 21,5 msc. Czas leci bardzo szybko. Właściwie nie wiem co napisać. Włos jeży mi się na głowie. Okres mi się spóźnia już 7 dzień (37dc cyklu). Zrobiłam test w niedzielę wieczorem wyszedł negatywny. Był to 34dc. Dzisiaj znowu zatestuje. Potem K. pójdzie po test.

0 komentarzy (pokaż)
21 października 2020, 17:09

Test negatywny, okresu brak.

To na pewno nie ciąża, ale to czekanie na okres mnie dobija.

0 komentarzy (pokaż)
UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do BellyBestFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)