BellyBestFriend
Dodaj do ulubionych

Pamietniki / Tytuł: Upragnione dwie kreseczki :)/ Ujrzałam je po raz drugi!

Autor: Paulciaa__
30 grudnia 2018, 18:24

29t+0d
12 dzien.
Dziekuję za wszystkie odpowiedzi i rady. Na pewno z nich skorzystam. Na wiadomości odpowiem w niedługim czasie. :)
Bliscy zrobili niespodzianke i przyjechali. Baterie naładowane i humor dużo lepszy. Tego mi brakowało. Wiem, że dzień w którym Nikola przyjdzie na świat bedzie jednym z najtrudniejszych, ale nie mogę się doczekać, gdy zobaczę Naszą Malutką.
Oglądam serie odcinków 'Moje 600 gramów szczęścia'. Dokument tutaj z Ujastka. Dzięki temu mam siłę walczyć.

4 komentarze (pokaż)
1 stycznia, 20:12

29t+2d
14 dzień.
Dalej w dwupaku i narazie tak pozostanie. :) sytuacja się nie zmienia i to jest calkiem dobra wiadomość. Nie wiem czy będą sprawdzać przyrost wagi, ale ostatnio wspominali coś o 3 stycznia i mam cichą nadzieję, że to sprawdzimy wtedy. Piję Medargin. Mam cichą nadzieję, że wspomoże małą. Odkąd pamiętam nazywam ją 'Małą', 'Kruszynką' i chyba sama sobie wygadałam taką Calineczkę. Mogłam mówić do niej Kluska i by nie było problemu. :D a tak serio to kocham najmocniej na swiecie tego mojego Szkraba.
Wczoraj zrobiłam sobie mini spa w szpitalu. A co! Peeling, maseczka, henna na brwi. A na koniec powycinałam skórki, miałam dzisiaj malnąć odżywką, ale mam dołujący nastrój. Jutro wypilniczkuję i wezmę się za nie.
Wczoraj totalnie się rozkleiłam. Bliscy chcieli mnie rozbawić przez videorozmowę, a ja na maxa się popłakałam. Hormony nie ułatwiają w takich sytuacjach. Jeszcze dostałysmy kolezankę do pokoju. Po godzinie poszła rodzić. Pozniej po północy kolejną, która po dwóch godzinach poszła rodzić. Jak ja zazdroszczę tego 38tc plus, i tych maluchów ważacych 3 kilo. Ech. Może to śmieszne, ale zazdroszczę tych dużych brzuszków. Mój jest najmniejszy na oddziale. Wiem, zabawne to co mówię, ale tak bardzo bym chciała żeby wszystko było tak jak w każdej normalnej, bezproblemowej ciąży.

3 komentarze (pokaż)
3 stycznia, 09:26

29t+4d
Dzień 16.
Patologia ciąży to straszny oddział. Od szczęśliwych zakończeń, po łzy smutku i żalu. Im dłużej tu jestem, tym częściej myślę sobie, że ten świat jest tak bardzo niesprawiedliwy. Dlaczego my kobiety musimy tyle przejść? Natura jest straszna i ta cała naturalna selekcja.
Jedna kobieta płaczę ,bo zaraz będzie miała zabieg, podczas gdy mi podpinają ktg i słychać bicie serduszka Nikoli. Jezuu tak mi jej szkoda. Nie umiem być obojętna na takie łzy.

3 komentarze (pokaż)
3 stycznia, 12:56

Jeszcze jedno kochane.
Mała przybrała. Waży 930g (+/-130g). Jest to pozytywna wiadomosc. To jakies 200g w ciagu 2 tygodni. Niestety to tyle. Raczej w niedługim czasie czeka Nas cesarka. Mają się zastanowić nade mną, bo twierdzą że już powoli zbliża się ten czas na rozwiązanie ciąży.

6 komentarzy (pokaż)
4 stycznia, 19:02

Wczoraj na swiat o 14:13 poprzez cesarskie cięcie przyszła Nikola. Jej stan jest stabilny. Waży 880g i ma 37cm. Jest cudowna:) czeka Nas teraz trudny czas, ale to silna dziewczynka. Nawet płakała, gdy wyciągneli ją z brzuszka. Niestety musimy być na respiratorku. Mamusia zaczęła odciągac mleczko dla Nikoli i jej zanosi. Najpierw 5 ml z pomoca. Teraz 3 ml sama i nie poddaje się. Walczymy o kazda kropelkę.
Decyzja o cesarce była nagła, nie spodziewaliśmy się tego. Ale cieszę się, że to już za Nami.


Wiadomość wyedytowana przez autora 4 stycznia, 19:10

15 komentarzy (pokaż)
5 stycznia, 09:36

Dziękujemy za gratulację.
Byliśmy wczoraj na odwiedzinach u małej. Ma tam bardzo cieplutko i mamusi bylo caly czas slabo. Ale pozniej mama dała rade za drugim podejsciem. Dzisiaj znowu idziemy się zobaczyć z malą Księżniczką. Odciąganie mleka i zanoszenie małej dużo mi daje. Wiem, że jestem jej potrzebna.
Co do mojego samopoczucia. Teraz gdy zeszły wszystkie leki to boli każdy krok. Ciągnie niemiłosiernie. Ale idąc mam motywacje, ze ide do mojej coreczki. Ból zniknie, rana się zagoi a Nikola zostanie na dlugie tygodnie w szpitalu. Więc co tam z moją raną. Mała leży na oddziale neatologicznym. Ma tam super opieke. Lekarze tam pracujący mówią,że wcale nie jest taka mała. Nóżki ma takie długie. *.* usteczka duże, a oczka widziała tylko mamusia jak ją wyciągnęli z brzuszka. Moja piękna. Tata zakochany jest, uśmiecha się cały czas i gdy mi było słabo po cesarce, to on z nią siedział. <3
Nikola zjada całe 0.5ml. Więc moje mleko spokojnie jej wystarcza. Mimo tego nie poddaje się i odciągamy.

5 komentarzy (pokaż)
5 stycznia, 12:41

Miałam jeszcze napisać, czemu tak szybko zdecydowali o cesarce.
Przepływy pępowinowe były kiepskie, pogorszyły się przepływy w główce, pojawił się przepływ wsteczny. Generalnie przepływy siadły totalnie. Nikola męczyła się w brzuszku. Było zagrożenie jej życia. Zastępca ordynatora wezwał mnie na rozmowę i powiedział, żebym już nie jadła. Machnęłam kilka łyżek zupy. Trochę się zdziwiłam, ale mowie spoko. Poszłam. Był bardzo poważny. I zapytał czy zgadzam się na cesarke i ze trzeba rozwiazac ciaze, ze Nikola może umrzeć. Oczywiście, że się zgodziłam. Zapytałam kiedy. A on, ze dzisiaj, że za godzinę, max dwie. Zadzwoniłam tylko szybko do męża, który był w szoku, bo chwile wczesniej rozmawialismy i cieszylismy sie ze Nikola przybrała. Przyjechali, jak już wywozili mnie na salę pooperacyjną. Chwilę wczesniej tylko napisałam mu, ze mamy córeczkę. To wszystko tak szybko się działo. Była to cesarka na cito, wjechałam szybciej niz inne kobiety, ktore czekały. Kurde dziewczyny, gdybym była w domu mogłabym ją stracić. Nikt by mi nie pomógł. Stracić ciąże prawie w 30tc, to straszne. Ale Nikola jest na świecie i ma się dobrze. Dziękujemy Bogu za ten cud. Matka oszalała. <3 <3 <3

7 komentarzy (pokaż)
6 stycznia, 05:19

Nie chcę zapeszać, ale moja laktacja trochę się rozchulała. Na początku odciągałam 1.5ml-3ml. Wczoraj po południu 6-9 ml. Ale teraz to zaszalałam 18ml. :) dumna jestem z kazdej kropli. Tym bardziej, ze wiem ze Nikoli to jest potrzebne. Mała też szaleje. Zjadała 0.5ml co 3 godzinki, czyli 4 ml dziennie. Teraz je 1ml, czyli 8ml dziennie. Podwoiła porcję. Cały czas patrzę na jej zdjęcia. Jestem taka dumna z niej.
Dzisiaj prawdopodobnie wychodzę ze szpitala. I zaczną się schody. 70km dziennie w jedną stronę. Ale damy radę. :) dla córci wszystko. Tylko nie wiem co z pokarmem robic. Będąc w szpitalu odciągałam i zanosiłam od razu. Muszę zapytać czy mogę odciągać, chłodzić w lodówce i przywozić raz dziennie to co zgromadziłam.
Czuję, że mam misję. Wszystko pięknie sterzylizuję. Odciągam. Dzielę na strzykawki, podpisuję, zapisuję datę i godzinę.
A wczoraj pierwszy raz mogliśmy dotknąć córci. Ma taką maleńką główkę. Moja dłoń prawie cała ją objęła. Mówiłam do niej i starałam się nie rozkleić. Śmiałam się, że w brzuszku tak mocno kopała mamusię, a teraz taka spokojna jest.
Jeszcze co do dzisiejszego powtrotu ze szpitala to smutno mi, że wracamy bez niej. Chciałabym mieć ją przy sobie. Ale wiem, że tam będzie jej dobrze. Zanosząc pokarm, zobaczyłam panią która zajmowała się wczesniaczkiem z sali Nikoli. Tak super do niego mówiła. Kurde tyle ciepła tu jest. Te dzieciaczki tego potrzebują. <3
W galerii dzieciaczków z neonatologii znalezlismy tez Nikolkę, która ważyła tylko o 10g wiecej niż Nasza córcia i miała też 37 cm. Po 100 dniach wyszła do domku. My też odliczamy każdy dzień. :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 6 stycznia, 07:56

5 komentarzy (pokaż)
7 stycznia, 23:21

Nikola z każdym dniem jest coraz fajniejsza. Mruga powiekami, unosi brwi do góry, kuli i prostuje nóżkę i maha paluchami od stópek. <3 reaguje na mój głos. Uwielbiam do niej mówić. Jest do zacałowania. Dzisiaj 5 dzień jej życia. Ważę już 909g. Jestem silna i mama jest dumna.


c6cc8b27a206506372d08d418dc92268_orig.jpg

7 komentarzy (pokaż)
8 stycznia, 13:04

Pytacie o moją laktację. Właśnie siedzimy u małej. Tata siedzi z córcią, a mama odciąga mleczko w pokoju laktacyjnym. Narazie mała zjada 3ml co 3 godziny, czyli 24ml dziennie. Przypomnę, że zaczynałysmy od 4ml dziennie. Moja laktacja jest na poziomie 30-40ml w ciągu 30minut. Jest calkiem dobrze. :) jestem dumna. A mała znowu do przodu. Dzisiaj 920g. Z każdym dniem coraz piękniej. Zadziwia rodziców.

10 komentarzy (pokaż)
9 stycznia, 07:01

Goska03 Nikola dalej jest pod respiratorem. Ma problem z podniebieniem. Nie zrosło się i jest rozszczep. Pewnie, gdyby nie to to dała by sobie radę z oddychaniem. Będą próbować przejść na CePAP. Mała jest niezwykle dzielna i silna.
Co z nowości. Nikola ziewa. :D cudnie to wygląda. Oczka dalej zamknięte, ale widać że chciałaby je otworzyć. No i 'ciumka' usteczkami jakby chciała coś powiedzieć albo odruch ssania się wykształcał. Sama nie wiem, ale kazdy dzień to coś nowego.
Mleczka mamy super dużo. Jestem tak zadowolona. Zależało mi, żeby Nikola miała mój pokarm. I jeest, udało się. :)
Problem dojazdów rozwiązany. Zatrzymam się u dalszych kuzynek. Będę mieć 7km do szpitala. Mogę być u niej codziennie. To dla mnie wazne, bo nie chcę przegapić żadnego momentu jej życia.
Jutro ściągamy szwy. Rana już tak bardzo nie ciągnie. Tylko jak chcę kichnąć to jest problem :D od porodu zeszło mi już 5kg. Brzuszek prawie płaski. Mam nadzieję, że przez stres moja waga nie spadnie znowu do 50kg. Muszę się odżywiać, żeby mała miała super jedzonko. :)

4 komentarze (pokaż)
10 stycznia, 13:23

Nikola ma dzisiaj tydzień. Ważymy 960g, zjadamy 5ml co 3 godzinki (40ml dziennie). Tolerujemy pokarm, robimy kupki i siku. Była obnizona hemoglobina, ale dzisiaj juz w normie. Obejdzie sie bez przetaczania krwi. Nie wiem skad ona ma tyle siły w sobie. Silna dziewczynka, mój mały wojownik.
Dostalysmy osmiorniczkę. Mama przespi się z ośmiorniczką i przywiezie córci. Nikola będzie czuła mamę przy sobie cały czas.

736b79327f46ecb684c14755080a44f5_orig.jpg

5 komentarzy (pokaż)
11 stycznia, 18:25

Kupiłam kalendarz dla Nikoli. Będę w nim zapisywać każdy moment życia Nikoli. Chcę pamiętać jak trudną drogę przeszliśmy.
Dzisiaj mała przekroczyła 1kg i waży 1010g. <3 jednak trzeba było przetaczać dzisiaj krew. Ale podobno będzie się lepiej czuła po tym. Mało posiedzieliśmy przy małej, bo najpierw przetaczali jej krew a potem dostała nowego kolegę/koleżankę obok w inkubatorze. Waży 1200g. Zobaczyłam to od drugiej strony. Widziałam jak wieźli dzieciaczka w inkubatorze, potem lekarze stali koło malenstwa jakby przeprowadzali operację. Już wiem jak wyglądały pierwsze chwile zycia Nikoli.
Dzisiaj Nikola pokazała mamie połowę oczka. <3 tak się siłowałam, że się udało. A przy tacie kichnęła.

3 komentarze (pokaż)
14 stycznia, 14:15

Po 10 dniach bycia na respiratorze, Nikola przeszła na cpap. Narazie pieknie daje sobie radę. Córcia zrobiła Nam dzisiaj niespodzianke. Jeszcze jest pieknie odwrocona w naszą stronę i ma otwarte oczka. Ma niebieskie oczka po mamusi. Pewnie jeszcze jej się zmienią, ale są piękne. Waży 1065g. Przybrała 200g w 10dni. Zjada 10ml co 3 godzinki, czyli 80ml dziennie. Robi super postępy.

6 komentarzy (pokaż)
UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do BellyBestFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)