BellyBestFriend
Dodaj do ulubionych

Pamietniki / Tytuł: Marzenia o rodzinie, które zaczynają się spełniać :)

Autor: MaBi
1 marca, 20:12

<3 6 miesięcy i 19 dni <3

Waga: 8,10 kg
Wzrost:67cm

W ten tym tygodniu rozryczałam się dwa razy... Raz w piątek bo na tvn style leciał program "In vitro - nauka czy cud" Małgorzaty Rozenek.
No ryczałam jak głupia... Program był wzruszający, a jeszcze zaczęło mi się przypominać jak my staraliśmy się o Jasia, jaką drogę przeszliśmy, ile badań zrobiliśmy i w każdym miesiącu był okres albo pieprzona jedna kreska na teście i ujemna beta.
Uderzył mnie mocno ten program.

Drugi raz rozryczałam się dziś. W sumie to przed paroma chwilami. Znajoma dała wpis, że zmarł jej dwumiesięczny Synek... Urodził się z wieloma wadami, miał uszkodzone serduszko, ale walczył dzielnie. Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, ile bólu musiało znosić to Maleństwo...
Popatrzyłam na Jasia, który spokojnie śpi w swoim łóżeczku. Gdyby coś mu się stało, gdyby na coś zachorował to ja bym umarła.
Dosłownie... Ale jest z Nami i tak ma być zawsze.


W czwartek byliśmy na kolejnym szczepieniu. Pediatra jest bardzo zadowolona z Jasia, prawidłowo się rozwija i przybiera na wadze.
Od jakiegoś czasu lubi spać na boku i widać, że zapada wtedy w głębszy sen. Unosi się też do siadania, coraz lepiej mu idzie, być może niedługo mu się uda :).
Kupiliśmy mu krzesełko do karmienia, miseczki, łyżeczki i kubek treningowy do picia wody. Nawet już załapał jak się z niego pije :).

Kurczę, jest już taki duży :) aż nie mogę wyjść z podziwu :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 1 marca, 20:13

0 komentarzy (pokaż)
3 maja, 12:18

<3 8 miesięcy i 21 dni <3

Ale długo mnie tu nie było. Siadałam kilka razy, żeby skrobnąć kilka słów, ale zawsze coś mi przerywało.

Czas niestety płynie nieubłaganie. Jaś jest już taki duży 🥰.
Do kwietnia na spokojnie sobie pełzał, leżał na brzuszku i bawił się na macie.
A później przyszło bum :
-zaczął raczkować- dokładnie 4 kwietnia 🥰
-tydzień temu zaczął stabilnie siadać
-wczoraj zaczął nam się podnosić na nogi w łóżeczku i przy naszym łóżku (prawie dostałam zawału 😱)
-wdrapuje się na kolana, gdy siedzę z nim na podłodze i pokazuje że chce na ręce
-gada jak nakręcony, jeszcze po swojemu, ale czasem wymsknie mu się tata, mama albo baba,
-kręci głową na nie, nie, nie
-zaczyna rozumieć co się do niego mówi 😅
-uwielbia spać na prawym boku i na brzuszku
-nadal jest na piersi
-ładnie je kaszki, zupki ale prym wiodą owoce i deserki mleczne
-zębów brak, nie ma nawet rozpulchnionych dziąseł
-uwielbia spacery w spacerówce, co prawda 5 minut i śpi 😅 ale lubi.
-nosi rozmiar 74 i waży ok 10kg

1 komentarz (pokaż)
13 czerwca, 14:17

<3 10 miesięcy <3

Waga: 9,5 kg
Wzrost 74cm

Dni lecą nie wiem kiedy. Jaś bardzo się rozwija, gada jak nakręcony, oczywiście po swojemu 😉. Mówi już do nas Mama i Tata 🥰.
Swoje pierwsze bardzo świadome "Mama" usłyszałam w Dniu Matki 🥰 to był najpiękniejszy prezent 🥰.

Mamy dwa ząbki 🤗, wszystko trwało łącznie może z 2 tygodnie. Jaś był trochę marudny, zwlaszcza przy prawej dolnej jedynce 🦷, ale nie miał gorączki, rozpulchnionych dziąseł, kataru, ani braku apetytu. Przeszliśmy przez to na spokojnie 🤗.


Wiadomość wyedytowana przez autora 13 czerwca, 14:18

2 komentarze (pokaż)
20 czerwca, 11:45

<3 10 miesięcy i 7 dni <3

Mamy za sobą trzydniówkę i to był dość ciężki czas.
W zaszłą niedzielę Jaś był marudny, nic mu nie pasowało, mało się śmiał. Na czterech przyszedł do mnie żeby się przytulić i czuję, że jest gorący. Mierzymy temperaturę: 38,7 🤒. Mąż w te pędy jedzie do apteki po jakiś specyfik.
Kupił Pedicetamol, czytając opinie w Internecie stwierdziłam, że będę wyrodną matką jak mu to dam, bo jest obrzydliwe w smaku (potwierdzam, próbowałam 😅), dzieci po tym wymiotują, plują itp. Ale musiałam działać szybko więc tylko prosiłam Synka żeby mi wybaczył... A nasze dziecię wzięło lek bez problemu, tylko lekko się wzdrygnął 😅. Nosz kurła mam niezniszczalne dziecko 😅.
Noce były ciężkie, Jaś był totalnie nieodkładalny - poczuł tylko pościel od razu stawał w łóżeczku na nogi i z płaczem kręcił głową na nie, nie, nie.
Więc przez 2 noce prawie nie spaliśmy, tylko na zmianę z mężem siedzieliśmy i przytulaliśmy Jasia.
Oczywiście w poniedziałek dzwonię do przychodni - możliwa tylko telewizyta. Kurła jego mać! Dorosły powie co mu jest i co go boli. Dziecko nie potrafi, przecież przez telefon lekarz nie obejrzy mu gardła, uszu i go nie osłucha. Ale lepsze to niż nic.
Po opisaniu objawów - trzydniówka. Nic nie robić, zbijać ewentualną gorączkę, przejdzie samo, będzie wysypka.
We wtorek jak Jaś usnął o 21 tak obudził się po 4 na ciamkanie. Chyba musiał odespać tą gorączkę. Czy muszę wspominać, że wstawałam do niego 17 razy sprawdzając czy jest wszystko oki? 😅.
Wysypka pojawiła się w środę, najpierw na buzi i rączkach, a potem to już był cały obsypany, zgodnie z zaleceniem nie robiłam z nią nic, kąpałam Jasia normalnie w troszkę chłodniejszej wodzie niż zwykle z uwagi na upały i nie przegrzewałam go, tzn. na noc krótki rękaw zamiast pajaca.
Dzisiaj już ładnie mu wszystko schodzi 😊.

0 komentarzy (pokaż)
24 czerwca, 10:36

<3 10 miesięcy i 11 dni <3

Byłam wczoraj w firmie na rozmowie w sprawie mojego powrotu. I ech... nic się nie zmienia. Moje sceptyczne podejście dobrze mi zrobiło, bo nie miałam aż tak dużego rozczarowania. Wcześniej naobiecywali mi, żebym wróciła do firmy.
Wczoraj byłam wkurzona, dzisiaj mam już na to wywalone i aż śmiać mi się chce, że miałam rację.
Mam też nauczkę na przyszłość, żeby im po prostu nie wierzyć, wpuszczać jednym uchem, wypuszczać drugim.
Wracam do tej obłudy i niesprawiedliwości od 10 sierpnia.

2 komentarze (pokaż)
3 lipca, 23:30

<3 10 miesięcy i 21 dni <3

Sytuację z pracą przetrawiłam. Będę pracować z nauczką na przyszłość. Nie będę się przejmować.
I tak pewnie popracuję z rok i będziemy starać się o drugie Dzidzi. Chociaż przy Jasiu mówiłam tak samo: że się nie zwolnię bo a nóż się uda - i tak 2 lata zleciały.
Może źle myślę, ale jeżeli znów będzie problem z zajściem w ciążę to chyba będzie mniej mnie bolało. Mam już swojego wymarzonego Synka <3, wiadomo że chciałabym kiedyś być znów w ciąży, mieć Księżniczkę albo drugiego Księcia, ale mam wrażenie że jak nie będzie się udawało to odpuszczę i nie będę walczyć tak jak o Jasia...

W ogóle ta nasza Gaduła tak się rozwinęła 🥰. Już naprawdę kuma co do niego mówię 🤗. Rano, żeby mnie obudzić staje w łóżeczku i mówi "Mama, mamaa, maamaa 🥰. A znów dziś jak usłyszał że na dole drzwi się otwierają to podszedł na czterech do bramki na schody i mówił "Tata, tata".
Ma swoje preferencje jedzeniowe: bardzo lubi jajecznicę, bułkę z szynką, ziemniaki ugotowane, chrupki kukurydziane i owoce wszelkie. Problemów z brzuszkiem i alergii brak, więc daję mu prawie wszystko co chce 😉.
I jest totalną przylepą 🥰, uwielbia się przytulać i nawet daje mi buzi 🤗 (otwiera dzioba i przykłada do mojego policzka 😅).

0 komentarzy (pokaż)
13 sierpnia, 22:07

<3 Roczek <3

Dokładnie rok temu nasz Promyczek pojawił się na świecie 🥰 sprawiając że serca oszalały ze szczęścia 🥰.
Daje nam tyle radości i uśmiechu 🥰.

Kocham ponad wszystko 🥰

1 komentarz (pokaż)
UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do BellyBestFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)