BellyBestFriend
Dodaj do ulubionych

Pamietniki / Tytuł: Marzenia o rodzinie, które zaczynają się spełniać :)

Autor: MaBi
16 lutego, 16:52

13 tc + 0 = 14tc

Zaczynamy II trymestr <3. Brzuszek rośnie :) już widać, że jest typowo ciążowy <3.
Udało mi się w końcu kupić dżinsy ciążowe :), ale żeby dokonać tego zakupu musiałam jechać z Mężem do H&M do Arkadii, bo w moim otoczeniu nie ma sklepu z odzieżą ciążową :/. Także mam dwie pary leginsów, jedną parę dresową i jedne dżinsy. Na razie wystarczą mi w zupełności :). Bluzek na razie nie kupuję, bo większość w mojej szafie jest luźna więc bez problemu się mieszczę :).

Ogólnie czuję się dobrze :), minęły mi już mdłości. Ok 15:00 mam spadek mocy i muszę się położyć chociaż na godzinkę :).

Korzystając z pobytu w Arkadii zajrzałam do mojego ulubionego sklepu "Kuchnie świata". Niezbyt często coś w nim kupuję, ale lubię popatrzeć na różne rzeczy sprowadzane np. z Japonii. Dzisiaj jednak udało mi się upolować fajne żelki o smaku białych winogron (słodkie jak cholera, ale dobre :D , mogę zjeść max 2 na dzień). Dodatkowo z picia w puszce: chupa chups o smaku pomarańczowym i fantę o smaku arbuza. I jeszcze puddingi ściągane z Korei w 5 smakach.

1 komentarz (pokaż)
22 lutego, 13:20

13tc + 6 (14tc)

Załamałam się moimi dzisiejszymi wynikami badań. W moczu mam wykryte liczne bakterie, na szczęście nie mam wykrytego białka ani glukozy. Być może to zwykła infekcja, chociaż nie odczuwam żadnych dolegliwości ze strony układu moczowego, nic nie boli, nic nie piecze, tylko często chodzę do łazienki, ale to chyba normalne w ciąży.

Za to morfologia jest nie za ciekawa :(

Krwinki białe: 12,44 norma : 4,50-11
MCHC: 35,5 norma: 31-35
RDW-SD: 44,1 norma: 27-44
% neutrocytów: 71,7 norma: 45-70
% limfocytów : 17,3 norma 20-45
Liczba neutrocytów: 8,92 norma: 1,7 - 7,7
Liczba monocytów: 1,20 norma: <0,8

Reszta jest w normie.

Z dobrych wiadomości to mam dobry poziom glukozy: 86, więc jest lepiej niż ostatnio. Spadło mi również TSH: 1,55 - na skutek brania Euthyrox - do poziomu sprzed ciąży.

Pewnie jak zwykle panikuję bez potrzeby, ale martwię się czy z Maleństwem jest wszystko dobrze przy takich wynikach... :(. Dobrze, że w poniedziałek mam wizytę u lekarza, będę stresować się tylko przez weekend.

6 komentarzy (pokaż)
25 lutego, 14:46

14tc + 2 (15tc)

Za chwilę szlag mnie jasny trafi. Ja wiem, że jestem na zwolnieniu i nie powinnam wtrącać się ani denerwować tym co dzieje się w firmie, no ale kurła!
Nic nie zostało z mojej 5-cio letniej pracy, wprowadzanych przeze mnie standardów i zasad. Nic...
Każdy robi co chce i jak chce, zakupy nie są rezerwowane, kierowcy się wkurzaja.
Jak Mąż do mnie zadzwoni, że ma kupić podpaski dla klienta to jak pojadę na magazyn i jak pieprzne drzwiami to się firma rozleci.
Chłopaki nic nie walczą, nic się nie kłócą, nie wdaja się w dyskusję z handlowcem. Ma być tak jak on chce i już.

Wychodzi że to ja byłam ta zła, ta kłócąca się o sprawy kierowców i magazynu.
Nie chcę tam wracać nawet po macierzyńskim.

3 komentarze (pokaż)
26 lutego, 20:50

14tc + 3 (15tc)

Wczoraj byłam na kontroli. Lekarz stwierdził, że wyniki mam bardzo dobre, a podwyższone wskaźniki są normalne w ciąży. Na bakterie w moczu mam pić żurawinę i powtórzyć badanie przed kolejną kontrolą. Jeżeli nadal będą to przepisze mi leki. Wiec zero stresu :).

Dzidziuś wczoraj po raz pierwszy spał podczas badania :). To było urocze :). Leżał na prawym boku i ani myślał się budzić :). Doktor tylko sprawdził jak serduszko, przepływy i tym razem dał spokój Maluszkowi :) niech się wyśpi :).

Kolejna wizyta 18.03 i będziemy powoli umawiać się na Usg połówkowe.

6 komentarzy (pokaż)
5 marca, 13:35

15tc + 3 (16tc)

Byłam wczoraj odwiedzić magazyn. Pomimo tego, że mega mnie wkurzali, mega się stresowałam i chciałam się zwolnić to jednak spotkanie z ludźmi mocno mnie podbudowało.
Wyściskali mnie, pogłaskali brzuszek i mówili, że ciąża mi służy bo pięknie wyglądam. Kierownik mówił, że będzie walczył o mój powrót do pracy na logistykę, gdy skończy mi się macierzyński i rodzicielski. Jednak ja wiem, że nie będzie tam dla mnie miejsca (na szczęście). Co prawda szef musi mnie przyjąć, ale niekoniecznie na to samo stanowisko. Może odmiana byłaby dobra dla mnie...
Ale nie warto o tym myśleć, przynajmniej nie teraz, bo mam jeszcze dużo czasu.


Ważniejszym tematem dla mnie jest to, że chyba od wczoraj zaczęłam czuć Maluszka <3 <3 <3. Nie jestem pewna, bo nigdy wcześniej nie miałam okazji tego odczuć, ale doktor mówi, że to możliwe.
Czułam takie delikatne mizianie po lewej stronie może z 3 razy po południu i wieczorem.
Ale od razu usiadłam do szydełka i wydziergałam buciki, na razie białe, dopóki lekarz nie potwierdzi, że będzie Synuś <3 wolę podchodzić ostrożnie do kolorów.

48477c331fb3.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 5 marca, 13:36

2 komentarze (pokaż)
11 marca, 11:45

16 tc +2 (17tc)

W zeszły czwartek miałam cudowny sen :). Śnił mi się Nasz Synuś <3. Najpierw szpital, cesarka i pierwsze spojrzenie, gdy Mąż go kangurował <3. Później śniło mi się, że już był większy, miał może z pół roczku i był uroczym, uśmiechniętym blondaskiem z wielkimi, niebieskimi oczami <3.
Sen był tak realistyczny, że gdy obudziłam się w nocy to od razu spojrzałam w kąt pokoju, gdzie docelowo ma stać łóżeczko. Pogłaskałam brzuch, przytuliłam się do Męża i znów zasnęłam. Ale czułam się tak błogo i spokojnie :). Generalnie zawsze jak się budzę w nocy, to mam rękę na brzuchu :)

Od czasu do czasu czuję ruchy Maluszka <3 zazwyczaj późnym wieczorem lub rano po śniadaniu, tego uczucia nie da się z niczym pomylić <3. To pewnie dlatego mam takie sny :).

Już bardzo widać po mnie, że jestem w ciąży :) brzuszek mam taki, że nie mogę dopiąć się w mój zimowy płaszczyk i cieszę się, że niedługo wiosna bo będę mogła przerzucić się na lekką kurtkę :).

No i biust, ostatnio urósł mi do miseczki D, od paru dni daje mi do wiwatu, jest ciężki i znów zaczyna mnie boleć. W tym tygodniu pojadę po nowy stanik bo w obecny już prawie się nie mieszczę.
Zarówno piersi jak i brzuszek od niedawna smaruję Bio Oil'em. Szczególną uwagę poświęcam bliźnie znajdującą się na lewym boku, sięga prawie do pępka więc muszę o nią dbać, żeby była elastyczna i rozciągała się razem z brzuszkiem.

Wiem, że do sierpnia jest jeszcze dużo czasu, ale powoli zaczyna przerażać mnie wizja cesarki pod narkozą...
Tak strasznie chciałabym urodzić naturalnie, ale w tym przypadku muszę myśleć o sobie, mój kręgosłup i miednica mogłyby nie wytrzymać porodu. Co prawda dzięki narkozie będę mogła wcześniej wstać i zająć się naszym Maluszkiem niż w przypadku znieczulenia w kręgosłup ale i tak się boję...

3 komentarze (pokaż)
18 marca, 18:42

17tc + 2 (18tc)

Pięknie zaczęłam tydzień <3 <3. Dzisiejsza kontrola u lekarza po raz kolejny bardzo mnie uspokoiła i potwierdziła, że będziemy mieli Synusia <3 <3 <3. Nasze Dziecię tym razem było bardzo ruchliwe i wydawało się, że ucieka przed USG :D. Śmieszne to było :D. Tętno i przepływy są w normach, szyjka twarda, długa, ogólnie wszystko jest w jak najlepszym porządku :). Kilka parametrów z morfologii mam podwyższonych, ale doktor mówi, że to normalne więc się tym nie przejmuję :)

aufn7t.jpg

Gdy patrzę na zdjęcia w USG 4D to jestem przekonana, że nasz Synuś <3 będzie podobny do mojego Męża <3. Dzisiaj w nocy znów mi się śnił :) zdecydowanie za dużo o tym wszystkim myślę :).
W dodatku wczoraj byliśmy z Mężem w niedawno otwartym parku z placem zabaw do dzieci. Było tam tyle Maluchów :). Niedługo będziemy tam chodzić z wózkiem <3

Koleżanka sprzeda mi swoją poduszkę do snu z której korzystała w ciąży. Czuję, że niedługo może mi się przydać, bo coraz ciężej mi się układać na łóżku. Gdzieś wyczytałam, że najlepiej spać na prawym lub lewym boku i tak sobie to wbiłam do głowy, że panikuję jak w nocy obudzę się leżąc na plecach. Brawo ja ;). Pewnie nie ma to za specjalnego znaczenia, ale wiadomo jak to jest jak człowiek sobie coś wbije w mózg ;).


Wiadomość wyedytowana przez autora 18 marca, 19:17

2 komentarze (pokaż)
UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do BellyBestFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)