Walentynki w BellyBestFriend!

Aktywuj abonament BellyBestFriend od dziś do 21 lutego a otrzymasz od nas prezent:

1 miesiąc - otrzymasz 15 dni w prezencie!

3 miesiące - otrzymasz 1 miesiąc w prezencie!

12 miesiący - otrzymasz 2 miesiące w prezencie!


Z abonamentem BellyBestFriend możesz korzystać również z KidzFriend oraz OvuFriend!

Promocja trwa do 21.02.2019 roku.

Wykup abonament Zamknij
BellyBestFriend
Dodaj do ulubionych

Pamietniki / Tytuł: Dogoniłam czas

Autor: Marti...
31 stycznia, 17:31

101015.

przede wszystkim oddychaj Ty i spokojnie. tak. wiem latwo mowic, ale przechodzialm przez to. oto co robie.

gdy wstaniemy i Ola juz sie obudzi, biore ja do jej pokoju na przewijak. tam ubieram. poniewaz nie da sobie zakroplic/wyczyscic nosa na lezaca (wije sie , jakbym ja zabic chciala, a jest tak silna , ze dwie osoby nie daja rady przytrzymac).. znalazlam inny sposob.

siadmy na podlodze i tam biore ja w pozycji siedzacej miedzy swoje nogi. jedna reka przytrzymuje broniace nosek raczki i przytrzymuje buzie w jedna strone, a dryga psikam duuuzo wody morskiej. czy katar mokry, rzadki, gesty.. nie ma znaczenia. duzo. to oczyszcza. i potem stosujemy katarek (podlaczany odciagacz do odkurzacza). a potem inhalacje. ja 3-4 razy na dobe inhaluje ja polowa ampulki nebu-dose (zielone przy katrzarze tylko, niebieskie nebu-dose gdy jest kaszel, bo wspomaga odksztuszanie). u nas tez nie lubila inhalacji, ale ja biore ja na wyprostowane moje nogi (nadal na podlodze) i udajemy patataj z podskokami (konika), prrrrrrrrrrr (gdy konik staje pochylam sie do przodu), spiewam ulubione piosenki, ale koniecznie poruszam Ola w rytmie. podobac jej sie zaczelo i to przyglusza tez dzwiek inhalatora. ogolnie robie z nia cwiczenia z zajec muzycznych. trzymajac maske druga reka. naprawde zaczela to lubic. a wieczorem przed snem pod koniec inhalacji zaczynam spiewac cicho.. kolysanki zeby ja tez wyciszyc :)

ciag dalszy nastapi. Ola wola

Edit.

czyszczenie nosa tak czestko, jak czesto slysze, ze sie zatyka.
inhalacje na poczatku choroby nawet 5x dziennie (2x z soli fizjo, 3x z nebu dose)
nawilzacz w sypialnie z olejkiem eukaliptusowym (bakteriobojczy)
przy cieknacej wodzie z nosa masc majerankowa max 2 na dobe, bo moze podrazniac skore pod noskiem, ale pomaga
plastry aromactive cala dobe na poczatku choroby. pod koniec tylko na noc.
pozycja do spania z glowka wyzej. (nasza dostawka miala taka opcje, teraz mala spi ze mna i robie jej taka gladko spadzista poduszke, zeby gil splywal a nie w nosie siedzial)


u nas to sie sprawdza poki co.oczywiscie przy goraczce ibuprofen/paracetamol.

lekarz na katar zalecil nam Nasivin. osobiscie niw widze,zeby pomagalo. nebu dose lepsze :)


aaaa i jeszcze jedno. 101015: na pewno nie robisz nic zle. kazda akcja oczyszczania noska jest na plus. najgorzej, to nic nie robic, bo dziecku nie pasuje. sa sytuacje, kiedy musimy... i tyle... trzymajcie sie. zycze Wam zdrowka. Maly pewnie zachorowal, bo nadal oslabiony i nie mial pewnie jak sie bronic pred infekcja. pierwsze chorowanie jest najgorsze. mnie sie rece trzesly, gdy musialam kroplic nosek.... to jest duzy stres, ale jak we wszystkim. mozna nabrac wprawy.


Wiadomość wyedytowana przez autora 31 stycznia, 17:53

2 komentarze (pokaż)
1 lutego, 11:47

Lentilko.

Nie wyobrażam sobie zakleic jedynych otworów gdzie powietrze może wejść. Strumień pary nakierowany jest na nos i usta. Czyli dziecko wdycha wraz z powietrzem to co musi. A wydychajac para wychodzi właśnie też przez otwory. Zaklejajac oddychaloby tym co wdycha i wydycha. Czyli głównie ta para. Przy 5 min min jakie trwa inhalacja mogloby dojść moim zdaniem.do niedotlenienia lekkiego. Spróbuj na sobie. Ale gdyby otwory były zbędne, to producent na pewno by ich nie robił. ;)


Wiadomość wyedytowana przez autora 1 lutego, 11:49

4 komentarze (pokaż)
5 lutego, 17:28

Jest werdykt.

Niby wyniki w normach. Ale okazało się że insulinoodpornosc. Wskaźnik insuliny do glukozy 2.69.... insulinoodpornosc niby od 2.0 się zaczyna
A zdrowy człowiek ma ten wskaźnik na poziomie ok 1.....


Narazie bez żadnej farmakologii. Narazie dieta. Strat jutro

6 komentarzy (pokaż)
11 lutego, 14:55

nie pisze, bo nie mam weny.
podczytuje Wasze pamietniki, ale jakos tak czuje sie niejako, zeby napisac co u nas.

ale zebrac sie troche trzeba.

Ola rozija sie pieknie, siada sama, satbilnie, pelza, przyjmuje pozycje do raczkowania na kleczkach, ale nie raczkuje jeszcze. cwiczy glos, ida powoli gorne jedynki. nasal sa pod dziaslem, ale widac napuchniete poduszki. na chwile obecna nie ma objawow, choc marudna byla w weekend i kiepsko spala za dnia (drzemki lacznie 40 min pt, sb, nd a na nocne spanie chodzila nawet o 22....)wiec ja jak na rzesach.

smieszna dziewczynka z niej. bardzo duzo sie smieje, mozna sobie z nia pogaworzyc spokojnie. ona odpowiada jakby opowiadala i sie smieje. przy usypianiu dostaje glupawek. potrafi sie smiac z tego, ze wypadl jej smoczek z buzi... no takze wesolo u nas. choc bardzo wyczerpujaca. szlag mnie trafia gdy spedzam 1.5 h zeby polozyc ja na drzemke, ktora trwa 20 min.......

uwielbia muzyke. potrafi bujac sie na boki na brzuszku i na siedzaco w rytm muzyki. do odkurzacza tez "tanczy". gdy jestem pod prysznicem tez "tanczy". zaczynam jej wtedy jeszcze spiewac nasze szlagiery i jest impreza!


uwielbia pelzac za mna. zostawiam ja w pokoju (na podgladzie kamerki) ona potrafi przepelzac do swojego pokoju, bo tam duzo zabawek. albo do mnie do kuchni, bo cos sie dzieje. potrafi przypelzac na wolanie. szczegolnie gdy jest glodna i krzycze do niej z kuchni: "chodz na sniadanko, mniam mniam". pol minuty i jest przy mnie. na picie wody tez przychodzi. potrafi juz wypic calkiem sporo, nie tylko 2 lyki do posilku. takze, te kupy tez sa bardzej "pulchne" nie zbite.

jest ok.
a co u mnie. od tygodnia na diecie pod katem insulinoodpornosci. narazie bez wykluczenia nabialu czy glutenu, bo naukowych badan nie ma ze to wspomaga. poki co -2kg. jak na jeden tydzien dobry wynik, choc wiadomo, ze najpierw schodzi woda. dobrze, ze nie wiecej niz 2 kg, bo to jest na pograniczu zdrowego zrzucania kg. dorzucilam sobie jeszcze trenig cardio spalajacy tluszcz, skoro fizjo pozwolila i jest moc. zaczelam sie super czuc.

troszke moja diete zaburzyly odwiedzny dwudniowe tesciow.... no nie dalo sie nie zjesc tego sernika.......

a dziadkowie po raz kolejny pokazali, ze niby wszystko super, ale to typowi dziadkowie "z fejsbuka".
przyklad 1: mowimy do nich, ze jeszcze moze miesiac i przyjechaliby na 2-3 dni i zostana z Ola na jakies 3 godzinki, to poszlibysmy do teatru, bo strszanie steknilismy sie za tym. a w odpowiedzi slyszymy opowiadanie na czym byli ostatnio i ze maja bilety na nastepny. no zajebiscie. kij Wam w oko.

przyklad 2: tesciowa bawi sie rano z Ola, przychodza do duzego pokoju i tesciowa siada na kanapie. tesc do niej mowi:"no pobaw sie z wnuczka". odpowiedz"no przeciez sie juz bawilam". no to super, ze sa jakies normy czasowe, bo nie wiedzialam.

i takich sytuacji jest multum.


no, a ja obsluzylam 2 oboady, kolacje, sniadanie i nawet nie uslyszalam, ze bylo smaczne. takze mam wkurwa na maxa.

dobrze, ze Ola jest taka cukierkowa, bo przynajmniej to dziecko swoja radoscia pokazuje mi jakakolwiek wdziecznosc za to, ze w ogole jestem.

5 komentarzy (pokaż)
12 lutego, 10:38

Sugar.

Dieta nie jest restrykcyjna.3l wody dziennie, odstęp między posiłkami 5h. Chyba ze pójdę spać o 2 w nocy to mogę 4ty posiłek. Węglowodany do dwóch pierwszych posiłków. Nabiał nie wykluczony. 2 porcje owoców dziennie po 1 i 2 posiłku. Orzechy jesli mam miec opóźnienie w godzinie posilku. Tabela dozwolonych niedozwolonych produktów i komponuje codziennie. Za jakiś czas będzie kontrola wynikow. A w miedzyczasie wejdę na dietę redukcyjną, bo u dietetyka nie wyladowalam z problemem insulinoodpornosci tylko z nadwagą. Więc jedno leczymy, drugie eliminujemy


Wiadomość wyedytowana przez autora 12 lutego, 10:39

7 komentarzy (pokaż)
13 lutego, 11:04

5h wydaje się dużo, ale nie jest tak źle. W końcu 3 posilki
Jadłam tak kiedyś i żyłam;) później zmieniło mi się na mało A często...
Najgorzej jest 2h po śniadaniu. Już bym jadła zupę... A tu nic. Od.obiadu do kolacji jakoś dużo łatwiej. Duzo wody piję. Wczoraj 3.5 litra. Pozwala pokonać głód :)

A co do menu. Agusia napiszę mniej więcej. Ale bez podania wagi ile czego. Ja odmierzam porcję węglu, warzyw i białka. W końcu chodzi o zwalczanie choroby. Nie chce podawać Dokladnie proporcji, bo njanormalniej może komuś zaszkodzić. Jest zaskakująco dużo białka, co mnie cieszy.

Na śniadanie jadam np. Pieczona pierś z indyka (sama robię wędliny na chleb), na chlebie żytni na zakwasie z musztarda zamiast masła i pomidorem,cebula czerwona i avocado.na deser gruszka.
Na obiad jem to co Ola, żeby 2x nie gotować. Zresztą śniadanie ma takie samo też tylko nie w formie kanapki, a poukładane na talerzyku. I Ola zamiast indyka dostała biały twaróg. Dziś mam królika z chrzanem z kaszą gryczaną i brokułami plus fasolka szparagowa. Warzywa na parze. Niesolone
Już dawno jem tak warzywa i mi bardzo smakują. Na deser jabłko.
Na kolację dziś zrobię sobie wędzona makrela z papryką, pomidorem i cebula.

Jeśli ćwiczę danego dnia. To po treningu garść orzechów.

Jest prosto i smacznie. Mało soli.malo cukru. Ale przyprawami można podkręcić smaki.

I ot tak sobie żyjemy:)


Wiadomość wyedytowana przez autora 13 lutego, 11:11

4 komentarze (pokaż)
13 lutego, 11:59

101015

Ten przepis jest pyszny
http://justmydelicious.com/2013/07/szynka-z-indyka-pieczona.html

Ale też marnuje w ulubionych przyprawach przez noc i piekę w rękawie:)

1 komentarz (pokaż)
14 lutego, 08:15

no nie do konca tak jest Lentilko.

jem 3 posilki. owoc jest czescia jednego z dwoch pierwszych dan, ale wazne aby na koniec.

co do insulinoodpornosci. u mnie dlugie przerwy maja nie wplywac na skoki cukru tak znaczaco, moja krzywa byla bardzo ladna i cukier swietnie spadal. a wydluzone przerwy miedzy posilkami maja sluzyc zbijaniu insuliny, ktora dla odmiany opornie na krzywej spadala. kazdy posilek pomiedzy glownymi/przekaska/lub nawet woda z cytryna pobudzaja trzustke i watrobe, dlatego nie moge jesc pomiedzy, aby pozwolic insulinie opadac. tzn moge tylko wode pic.

tak troche laickim jezykiem, ale tak zrozumialam dietetyka. zreszta jak napisalam wczesniej, ta dieta jest indywidualna, to co mnie pomaga innemu moze zaszkodzic, dlatego nie chcialam pisac dokaldniej tez wyliczen gramowych posilkow.

waga ruszyla pieknie. minal tydzien i 2 dni od wizyty. wynik -3kg. jeszcze 19 i bedzie zajebiscie :D co wdlug mojej dietetyk jest celem, bo taka wage miala nie w liceum, a jeszcze 5 lat temu po naszej wspolpracy ;)

2 komentarze (pokaż)
UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do BellyBestFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)