BellyBestFriend
Dodaj do ulubionych

Pamietniki / Tytuł: Świat zwariował, serce oszalało 19.12.2015 -synuś Maksymilian ♥ ♥ ♥ ♥

Autor: mala86
16 lutego, 08:26

Intuicja kobiety to jest jednak dziwna.... dzień po tamtym USG genetycznym poszłam do innej lekarki z super sprzętem w klinice. Zresztą tej samej, która prowadziła ciąże Maksem od połowy, była przy porodzie, zszyła mnie pięknie. Ufam jej.

No i robi to USG, pomiary dziecka tu wszystko ok. Włącza dopplera sprawdza przepływy w sercu - ok i w pępowinie . I tu się okazuje że jest dwunaczyniowa. A powinna być trzynaczyniowa. Sprawdzała ją 3 razy.

Jak ja się zdenerwowałam....cała się 3rzęsłam. Lekarka uspokaja, że mam się nie martwić, że czasem tak bywa a dziecko jest zupełnie zdrowe, że nawet niedawno jej pacjenta urodziła zupełnie zdrowego synka z pępowiną dwunaczyniową....Zaleciła echo serca między 18-22 tc. Oczywiście w szoku cały net przewertowany , naczytałam się i możliwiej hipotrofii, wadach serca, wadach nerek :-( podłamałam się....Następna wizyta wyznaczona była za 3 tyg już u tej lekarki. Od tamtego konowała z *jowym sprzętem wypisuje się.


Wiadomość wyedytowana przez autora 16 lutego, 15:27

1 komentarz (pokaż)
16 lutego, 15:46

15t3d

Wizyta pojutrze na 13:50. Mam nadzieje, że mojemu maleństwu nic nie jest,że rośnie i rozwija się prawidłowo, serduszko i nerki są zdrowe, modle się o to praktycznie codziennie. Zdrowie moich dzieci, męża i rodziny jest najcenniejsze ...

Brzuch rośnie, praktycznie od miesiąca chodzę w już ciążowych spodniach i szerszych sweterkach bo w zwykłe się już nie mieściłam...Od kilku dni wydaje się że czuje też maluszka...motyle, bulgotanie i takie łaskotanie... jakiś 15t0d ( szybciej jak z Maksem) Więc myślę że dzidzia rośnie....

Co jeszcze u Nas...pobuszowałam trochę po sklepach z ciążowymi ciuchami... choć -ach to zbyt dużo powiedziane. Z sieciówek tylko praktycznie h&m i c and a ma jakiś wybór asortymentu. Mam spodnie ciążowe jeszcze po ciąży z Maksem i luźne sweterki, sukienki bo ostatnimi czasy w takie się lubiłam sama ubierać ale musiałam kupić kilka t-shirtów ciążowych, getry, podkoszulkę, rajstopy a za miesiąc na bank trzeba będzie jeszcze dokupić majtki, stanik bo rosnęęęę tu i ówdzie no i jakieś wiosenne ciuszki. Troszkę mam też ciuchów po ciąży siostry ale póki co są sporo za duże na mnie :-)

U Maksa wszystko w porządku. Na liczniku 4 lata i 2 mc 😁 Rośnie ( wyrasta z rozm 110, bucik 25-26) , rozwija się , mądrzy :D Je praktycznie wszystko. Uwielbia auta, puzzle, klocki lego i dinozaury. Pięknie i wyraźnie mówi. Potrafi się bawić sam w swoim pokoju, praktycznie sam się ubiera, myje ząbki, ostatnio nawet pościelił po sobie łóżko :D Chętnie chodzi do przedszkola. Niedawno występował na przedstawieniu z okazji dnia Babci i Dziadka a na balu karnawałowym był przebrany oczywiście za Dinozaura :D Uwielbia swoją panią wychowawczynię. No i nasz maluch oficjalnie stał się starszakiem :P wczoraj kupiliśmy już całkiem duży fotelik 18-36 kg. Dumny jest jak paw. I mówi o sobie starszy brat <3 <3 <3

Kocham Go <3 <3 i Ciebie maluszku <3 <3


Wiadomość wyedytowana przez autora 23 lutego, 16:07

1 komentarz (pokaż)
21 lutego, 16:47

16t1d

Melduje się po wizycie. Dzieciątko zdrowe 149 gram i 11,8 cm szczęścia ❤ Pępowina chyba już taka pozostanie, dwunaczyniowa ale widocznie daje radę wykarmić Bąbla. Serduszko zdrowe, nerki też, przepływy ok czego bałam się najbardziej...U mnie szyjka też w porządku.

No i jeszcze cenna wiadomość - chyba będzie upragniona córcia. Jak to Pani dr. powiedziała " siusiaka to ja tutaj nadal nie widzę" Mam tez piękne zdjęcie malutkiej z profilu. Wreszcie chyba mogę zacząć naprawdę cieszyć się tą ciąża... 🥰

Teraz najbliższe wizyty 17 marca kolejne podglądanie,25.03 zalecane echo serduszka a 1.04 połówkowe u innego trzeciego lekarza, chcę znać jego opinię.

Poza tym złapałam grypę żoładkową :-( Masakryczne przeżycie w ciąży, gdy praktycznie nic nie wolno. Teraz jest już lepiej, jedan mój żoładek wrócił do stanu z 1 trymestru czyli wieczne wzdęcie i ból po jedzeniu 🤢😥


Wiadomość wyedytowana przez autora 21 lutego, 16:50

2 komentarze (pokaż)
23 lutego, 16:04

16t3d

Wczoraj chyba zwariowałam ! Moja córka puknęła mnie lekko w dłoń, bardzo lekko. Mąż też to poczuł przez brzuch. Ale to już ??? Czas pędzi... Kochana Nasza <3

Dziś leniwa niedziela. Spacer. Ogarnianie mieszkania.Obiadek. Rozglądam się powoli za opcjami łóżeczka, fotelika, wózka, pościelą. Mała będzie cała w różu :D Zrobiłam też w końcu pierwsze pamiątkowe zdjęcie brzucha <3 Jutro powrót do rzeczywistości i pracy po chorobie.
Miłego tygodnia Dziewczyny :-*


Wiadomość wyedytowana przez autora 23 lutego, 16:10

1 komentarz (pokaż)
8 marca, 13:45

18t3d

Niedawno zaczęliśmy 5 miesiąc. Czuję się ok ( co by nie zapeszać) poza małym przeziębieniem i ciągnięciem mięśni na dole brzucha i na spojeniu jak np. podnoszę nogi żeby buty założyć, taki piekący ból, wszystko tam się rozciąga. Brzuch rośnie, w najszerszym miejscu ma jakieś 92 cm, biust jest tez już pokaźny, pokazała się ciemna kresa do pępka. Waga od początku ciąży jakieś 1,5-2kg na plusie.

Malutka rusza się delikatnie i nieregularnie ale raczej codziennie wieczorami, zupełnie inaczej niż Maks. On ruszał się później ale bardziej zdecydowanie. Czasem martwię się, że ona taka delikatna jest, czy wszystko u niej w porządku...

Od poniedziałku jestem już na zwolnieniu. Chciałam pracować dłużej ale po tym jak strasznie przeszłam jelitówkę przez tydzień i kiedy zobaczyłam na USG jak jelita mojej córki mają ślady infekcji wirusowej stwierdziłam, że to wszystko nie jest warte jej zdrowia. Lubię swoją pracę, mam spoko warunki, chciałam pracować do maja ale jestem cały czas narażona na infekcje dlatego taka decyzja, zdrowie i bezpieczeństwo mojego dziecka jest dla mnie najważniejsze. I tak jestem z siebie dumna z siebie, że tak długo pracowałam, udało mi się praktycznie do połowy ciąży, kiedyś o tym marzyłam ;-)
Na początku marudziłam mężowi co ja będę robić na tym zwolnieniu, ale jakoś co i rusz wyszukuje sobie zajęcie i jest ok. Zresztą zwolnienie kiedy masz już jedno dziecko w domu też jest inne, zawsze coś w domu jest do zrobienia :-)

Byłam też na pierwszych zakupach dla malutkiej. Jakoś tak do tej pory bałam się, nie chciałam zapeszać i nie miałam też siły na buszowanie po sklepach. Kupiłam sukienunie Myszki Minnie karmelową z opaską i getrami oraz pajaca biało-rożowego z napisem " Best little sister" rozm. 56. Słodkie są . Jestem przeszczęśliwa. Musze zacząć powili ogarniać tę wyprawkę, póki jeszcze mam siłę ruszać się swobodnie :P


Wiadomość wyedytowana przez autora 8 marca, 16:13

0 komentarzy (pokaż)
12 marca, 17:01

Zaczynamy 20 TYDZIEŃ ( 19t0d)

Przytłacza mnie obecna sytuacja...Strach o zdrowie i życie najbliższych, wyalienowanie w domu. Chociaż wiem, że jest to podyktowane dobrem Nas wszystkich, to niestety nie działa dobrze na psychikę człowieka.Wczoraj udało mi się jeszcze zrobić planowane zakupy, bo w domu już były braki, potem rozpętało się w sklepach piekło. Na razie wszystko mam, więc siedzę w domu. Jestem jak najbardziej za prewencją, uważam że rząd podjął słuszną na tę chwile decyzję, przeraża mnie jednak bezmyślność polskiego kościoła, gdzie msze powinny być zakazane jako zagrażające życiu, przerażają mnie braki sprzętu medycznego, środków ochrony i testów na tego wirucha w polskich szpitalach. Zachorowań jest sporo na ten moment, jedna ofiara śmiertelna. W moim województwie póki co nie ma zakażeń ale to pewnie kwestia czasu...

Martwię się o swoich rodziców, są starsi, maja swoje choroby przewlekłe, tata nadal jeszcze pracuje, ma kontakt z wieloma ludźmi a niedaleko od nich jakieś 60 km są już zachorowania, chorzy przebywają w szpitalu. Martwię się o swojego malucha w brzuchu,czy zdrowa, czy wszystko u niej ok, nie widziałam jej od trzech tygodni, mam wizytę we wtorek i boje się że mogą ją odwołać przez to wszystko. To prywatna klinika ale pracują w niej lekarze ze szpitali, a tam zmieniają grafiki ze względu na wyjątkową sytuację. Już zmienili mi godz wizyty z popołudniowej na poranną. Potem za dwa tyg mamy echo serduszka, chyba najważniejsze badanie dla nas przy SUA i za trzy tygodnie 1 kwietnia mamy połówkowe. Oby wizyty się odbyły...Starszy synek jest ze mną od dziś w domu, przedszkole zamykają w poniedziałek, ale ja go nie posyłałam już dziś. No i boję się o męża, nadal chodzi do pracy, branża w której nie ma możliwości pracy zdalnej a ktoś na dom przecież zarabiać musi.

Ot takie moje rozterki...


Wiadomość wyedytowana przez autora 12 marca, 17:05

1 komentarz (pokaż)
18 marca, 21:28

19t6d - 50 % ciąży - 140 dni za Nami

Po wizycie. Mała rozwija się prawidłowo waży idealnie jak na ten tydzień 337 g, BPD - 4,74 cm, obwód główki 16,39 cm, obwód brzuszka 14,33 cm, nóżka 3,49 cm. Serduszko biło 154 ud/min. Będzie drugie dziecko szczupłe i wysokie po mamie :p. Malutka ułożona jest miednicowo. Łożysko ok, mam na ścianie przedniej dlatego pewnie słabiej czuje jej ruchy. Wody płodowe ok. Przepływy dobre. Pępowina nadal dwunaczyniowa, brak lewej tętnicy pępowinowej - potwierdzone SUA. Organ widocznie daje radę wykarmić dziecko. Niestety pojawił się inny problem...

Skróciła mi się szyjka, ma ok 25 mm ( z Maksem na tym etapie miałam jeszcze 37 mm) Dostałam zalecenie oszczędnego trybu życia, luteinę dowicipnie 2x1 i duphaston 2x1. Poleguję, aplikuję leki. Za tydzień kontrola, jak będzie się pogłębiać, ryzyko zakładania szwu na szyjce. Martwię się i boję. Do tego taki zabieg jest inwazyjny i ma ryzyko powikłań... dla ciąży i mojej i tak nadwyrężonej trzema HSG, porodem i elektrokonizacją w zeszłym roku szyjki :-( :-(


Wiadomość wyedytowana przez autora 19 marca, 08:24

3 komentarze (pokaż)
UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do BellyBestFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)