BellyBestFriend
Dodaj do ulubionych

Pamietniki / Tytuł: Starania i ciąża w Tajlandii...

Autor: Chiang Mai
15 lipca 2016, 12:31

Bosz wróciły trudniejsze czasy. No może nie pod względem zdrowotnym, bo tu w miarę stabilnie, ale mamy jakiś kryzys rozwojowy. Gaj znów się drze non stop i histeryzuje. Jest totalnie niestabilna emocjonalnie i najmniejsza przeszkoda wyprowadza ją z równowagi natychmiast i na długo. Wszystko jest na NIE. Nawet majtek nie chce nosić. Nie chce jeść, piciu zawsze nie takie, zabawki też nie te, ale po inne się nie ruszy.... I tak tylko leży, wali nogami i rękami w podłogę i drze się w wniebogłosy jakbyśmy ją torturowali...
Wiem przejdzie ale już mi głowa pęka i nerwy puszczają a teraz mam zostać cały weekend sama z dzieckiem.

Terapia też już zakończona. Różnicy charakterów i potrzeb nie da się pogodzić. Można co najwyżej trwać "dla dobra dziecka" ale o jakimkolwiek szczęściu w związku raczej nie ma co marzyć. Chyba jeszcze w te wakacje Kuba się wyprowadzi.
Dupa totalna... Nie rozpisuję się w tym temacie tu prawie wcale, nie dlatego, że uważam, że to nie ważny temat, ale aż ciężko pisać.... Tak mi szkoda Gajki....

Z dobrych wiadomości 20.07 jedziemy na tydzień do Redy. Zaprosiła nas Pryzma z Belly. Odważna kobietka! Nie zna nas wcale osobiście i nas na tydzień pod swój dach przyjmuje!!! Obyśmy tylko plamy nie dały. Oby Gaj się ogarnął, mi przeszły "nerwy" i pogoda dopisała :)

Co do kupy. Kolejna kupa: pół w majtki, pół na nocnik :P

Pamiętacie jeszcze słońce? Bo ja tylko ze zdjęć.
9bb8c75e97e0.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 15 lipca 2016, 12:37

4 komentarze (pokaż)
18 lipca 2016, 21:01

Zaczęłam pakowanie! W środę rano wyruszamy :)

Nie wiem jak się sama zabiorę z Gajką pociągiem, ale jakoś muszę :P Postanowiłam zabrać 1 walizkę, 1 torbę bagażu podręcznego i w jednej torbie jest prezencik dla Kornelci. Oczywiście gratów wyszło mi na 2 wazki, bo już mam ją pełną a jeszcze rzeczy Gajki nie zapakowałam :P
Najwięcej mam kurtek, swetrów i pelerynek przeciwdeszczowych :P - nie ma to jak lato nad polskim morzem :P
Kuba obiecał, że nas dotransportuje na dworzec i zapakuje do pociągu. Jak zniesiemy 6,5h podróży? wolę nie myśleć :P Chciałam jechać nocnym by Gaj przespała, ale na taki bez przesiadki zabrakło już miejsc :P Zetem wyjazd 6.18 i będziemy na miejscu koło 13.00 :P
Z Gdyni ma nas odebrać Pryzma.

No i jak wstanę o 4.30 :P by się naszykować do podróży jak ciągle nie pokonałam śpiączki? Dalej śpię jak głupia cały czas mimo yerby i miliona innych cudów mających podwyższyć poziom energii :P

Ale się cieszę :)

6 komentarzy (pokaż)
19 lipca 2016, 12:05

Nie ma co - kupę będzie robiła Gaja w majtki do matury. Mogę tłumaczyć, pokazywać, chwalić, błagać... no nic nie pomaga. Wali w majty a potem jest bardzo załamana, że brudno ma :/

Już jestem prawie spakowana, zostały tylko rzeczy "na ostatnią chwilę" tych najbardziej nienawidzę bo zawsze z nimi zamieszanie.

Jeszcze muszę dziś cały album zrobić, to znaczy bazę mam ale zdjęcia przyszły dopiero dziś a jutro jadę więc dziś wszystko muszę przygotować, żeby Kuba jutro wysłał. Będzie nerwowo ale i tak jestem przeszczęśliwa, że komuś się podobają moje prace i zamawia albumy i kartki :) Na prawdę lubię to robić, chciałabym, żeby to było moje prawdziwa praca :) No ale powoli mam nadzieję, że do tego dążę :)

Zresztą powoli od kilku lat nad sobą pracuje :) Jedne rzeczy idą lepiej inne beznadziejnie ale jednak ogólnie czuję, że z roku na rok realizuję swoje plany i marzenia :) Na razie te mniejsze, ale przyjdzie czas na te większe - jak dalsze podróże :)


6 komentarzy (pokaż)
25 lipca 2016, 09:44

O środy jesteśmy u Prymazy i Kornelki. Jest super. Wszystko mi się podoba: Prymaza, Kornelka i maż Prymazy, ich mieszkanie, okolica i wycieczki, które codziennie robimy :) Dziewczynki dogadują się super, a prym wiedzie Kornelka. Gaja we wszystkim ją naśladuje :P

Byłyśmy w Gdyni, Gdańsku, w Łebie i w Sopocie :) Niestety jutro wieczorem wracamy do domu :/

4bef78eae586.jpg
b163af4f3f75.jpg

4 komentarze (pokaż)
26 lipca 2016, 19:59

Zaraz jedziemy na pociąg i wracamy do domu. Szkoda wielka bo było super :)

No to, która z Was teraz chętna by przyjechać do Wrocławia? Mam dyspozycyjne dwa ostatnie tygodnie sierpnia i wrzesień - też powinna być jeszcze ładna pogoda :)

944122f3d62f.jpg

7 komentarzy (pokaż)
28 lipca 2016, 16:00

Endokobietko - jak tylko wyczarujesz jakieś wolne dni, odwiedź nas koniecznie :)

Kava - z wielką przyjemnością :) Zaprosiłam Cię do przyjaciółek, jak mnie zaakceptujesz, będziemy mogły pisać na priv, a Ty nie chcesz się do nas wybrać?

Doriana - no w końcu! Już w Ciebie zwątpiłam :P że taka zajęta jesteś i choć masz blisko to dotrzeć nie możesz :) Masz mój numer, zadzwoń koniecznie to się umówimy choć na kawę/spacer krótki.

Respondeca - też możesz się ruszyć :P Mały już nie jest taki mały :P

Maxi - na wódkę - lodów jeść nie mogę - z mleka są :P ale szykuj się, że do Cobie też się wproszę :P Przegapić Hiszpanię? No nie mogłabym :P Poza tym jak wiesz zakochana jestem w Twoim synu i muszę go poznać :)

Nutella - wpadaj ponownie :) choć na krótki weekendzik :)

No i jeszcze kilka wspomnień :)
91cc42d8c0ec.jpg

1fb817fab9b5.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 28 lipca 2016, 16:08

9 komentarzy (pokaż)
29 lipca 2016, 11:07

Dupa, Maxi :/ Za dziecko chcą tyle samo za przelot dorosłego :/ Wyszło by mi min 1500zł za 5 dni wakacji, a to za dużo zważywszy na to, że od września Kuba się wyprowadza i staję się biednym człowiekiem, bo utrzymanie mieszkania idzie w całości na mnie i do tego Kuba kręci nosem na dawanie pieniędzy na dziecko "możesz zrezygnować ze żłobka" - jego tekst :/ Ech...

Zleceń potrzebuję!!!!!!!!! Kochane jakbyście znały kogoś kto potrzebuje kartek, albumów, zaproszeń i tego typu rzeczy polećcie mnie proszę! Będę ogromnie wdzięczna! Oczywiście jakbyście same chciały to też zapraszam, nie ma nic fajniejszego niż robienie prac dla Bellowych dzieciaczków :)

5a40feaa933f.jpg

Mój blog:
www.tworczaprzestrzen.pl

Jestem też na Pinterest:
https://pl.pinterest.com/mariatarczynska/
(na razie jest na nim ok 70% moich prac, ale uzupełnię go by były wszystkie)

Potrzebuję zleceń nie tylko ze względu na pieniądze, ale dlatego, że czuję jak ta sytuacja z porażką w związku zaczyna mnie dobijać i chcę się zająć czymś konstruktywnym zamiast się dołować. Staram się o tym nie myśleć ale normalnie mam złamane serce i jeszcze ta biedna Gajka niczemu niewinna a też złamie się jej serduszko, że tatusia nie będzie codziennie :/
Cholera na prawdę się starałam, ale nie potrafię żyć z człowiekiem, który mnie nie kocha :( - to zbyt upokarzające :/


Wiadomość wyedytowana przez autora 29 lipca 2016, 11:14

10 komentarzy (pokaż)
30 lipca 2016, 23:51

Ufff... to były męczące dwa dni. Mocno zalatane. Wczoraj wizyta u rodziny, a dziś byłam u Mamy Kuby cały dzień, sama z Gajką oczywiście bo Kuba był na weselu (stwierdził, że jak nie jesteśmy razem to woli iść sam - ok rozumiem, w końcu to jego przyjaciel nie mój)

Wieczorem zawiozłam Gajkę do mamy i przekazałam ją na 2 tygodnie. Na razie jestem mega zmęczona więc cieszy mnie ta cisza. Rano pewnie doznam "szoku pustego łóżeczka" :/

No ale planów mam tyle, że szybko zleci :P Ciekawe jaką część planów uda mi się zrealizować :P
Muszę mieć teraz dużo zajęć, to bardzo pomaga :) Nadal gula w gardle i klatka ściśnięta. No nic somatyzacja stresu.


Wiadomość wyedytowana przez autora 30 lipca 2016, 23:50

2 komentarze (pokaż)
4 sierpnia 2016, 00:03

4 dni bez dziecka. Dużo wychodzę zwłaszcza wieczorami :P a w dzień staram się jak najwięcej zrobić.

Mam też teraz troszkę czasu by opisać jej obecny rozwój.
Gaja ma 2l i 4m. Jest już osobnikiem gadającym w stopniu komunikatywnym także jeśli chodzi o osoby 3. Non stop gada - istna "sałata słowna" śpiewa i mówi wierszyki.
Tytuły: jedzie pociąg, sto lat, stary niedźwiedź, mummy finger, little star, ślimak ślimak, idzie kominiarz, idzie rak...

Oczywiście nadal jest śliczna i urocza :P Ubranka 86 choć na jesień będą już 92. Buty 22, z tendencją ku 23 w sezonie jesiennym.

Poza tym cóż - posiadanie 2 latka to jak posiadanie blendera bez pokrywki. Nie ogarniam ilości bałaganu jaki produkuje na minutę :P

Często sama z siebie mówi mi "Kocham Cię" i "Przytul" no serce mi chce wtedy wyskoczyć :P

Charakterek ma ale to nie od dziś więc tu bez zmian. Przynajmniej nie jest rozmemłana i dobrze wie czego chce. Może nie jest to najlepsza cecha z punktu widzenia rodzica ale jakoś z optymizmem patrzę na jej przyszłość. Gdy drze japke, że coś chce z jednej z trony mam ochotę wyrzucić przez okno z drugiej myślę "ta dziewczyna sobie poradzi w życiu :P"

Gaj wakacjuje - codziennie rozmawiamy i nie płakusia za domem - z absolutnym entuzjazmem opowiada mi o wodzie, piasku i babkach. Zobaczymy jak będzie dalej.

82eb5d5400bd.jpg

3 komentarze (pokaż)
13 sierpnia 2016, 13:53

Dziś kończą turnus ale chyba sobie przedłużą i wrócą dopiero 15.08.

To były przedziwne dwa tygodnie. Po pierwsze cierpię na bezsenność więc odsypiam w dzień ale wiadomo to nie to samo więc ciągle jestem na takim dziwnym stanie świadomości jak po jakiś prochach.

Czas leci z jednej strony bardzo szybko z drugiej mam wrażenie, że już minął miesiąc, albo że właściwie nigdy nie byłam mamą i nie wiem już jak to jest. Nawet panikuję, czy ogarnę system jak Gaj wróci.

Bardzo dużo wychodziłam ze znajomymi i nawet na pseudo randki - od tak poglądowo zobaczyć jak to wygląda po tylu latach :P. Cóż na razie wygląda to słabo no, ale mam czas bo nie ma się gdzie spieszyć. Przecież nie o to chodzi by z "gęby" wpadać w koleją "gębę" tylko by się nie zaszyć w domu i nie pogrążać w smutku.

Zatem muszę przyznać, że mam teraz dużo motywacji by stawać się lepszym człowiekiem i na prawdę nad tym pracuję :) Np zabrałam się za wygląd i zdrowie. Zostało mi już tylko 2tyg kuracji dermatologicznej, byłam u fryzjera, dostałam kolejne kuracje na włosy, wybielam zęby paseczkami i kto wie może zacznę malować paznokcie :P a raczej na pewno bo mi zaczęły przez tą bostonkę złazić.

Mam plany co do mieszkania i co do pracy. Jest na razie na prawdę dobrze. Gdyby nie ta bezsenność i stan dziwnego haju było by super :)

Ostatnio zżarło mi wpis a tam dałam takie zdjęcie porównawcze - ja w wieku 22lat w sierpniu 2005 i ja teraz - 11 lat później w wieku 33 lat :) I śmiem twierdzić, że daję radę :P

90dfb95dfd4d.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 13 sierpnia 2016, 13:51

8 komentarzy (pokaż)
15 sierpnia 2016, 13:05

Dziękuję, jesteście PRZEKOCHANE!

Dziś wieczorem wraca Gaja. Jestem gotowa i przebieram nóżkami z tęsknoty.

Wprawdzie wykonałam zaledwie ok 65% planu na ten czas ale wypoczęłam bardziej niż zaplanowałam :P Jeszcze w sobotę i w niedzielę byłam na grillach.
Prawdziwe wakacje :) 2 tyg bez Gajki + tydzień u Prymazy daje mi totalny reset od spraw codziennych i gotowość na nowy sezon jesień/zima :)

Aaaa tak wyglądam z zadbaną fryzurką :) (Jeszcze tylko 2 tygodnie i zacznę pozbywać się też tego trupiobiałego koloru skóry :P)

a1db56650beb.jpg

A tu basenowa Gaja :) (teraz będą ja chyba w wannie trzymać bo woda to jej żywioł :)
faaa1e44f763.jpg

3 komentarze (pokaż)
16 sierpnia 2016, 13:17

Gaj w domu. Jak na razie weszłyśmy w rytuał dnia codziennego jak gdyby nigdy nic.
Mysza wróciła, cała zdrowa, cięższa o 1kg (ale to przed kupą :P) rozgadana, roześmiana i przesłodka :)

Nocnik - siku skuteczność 100% nawet podczas drzemek, spacerów i snu nocnego. Kupa też 100% w pieluchę, choć częściej w majtki :P - pytam często, nigdy nie chce i nagle bum, już kupa w pieluszce. Nikt nie wie co z tym zrobić, więc nie robimy nic. W końcu i do tego dojrzeje :)

Tigana i inne dziewczyny mające problem z cerą - to jest kuracja Dermamelanem. I jeśli macie problem z cerą, a zwłaszcza przebarwieniami to przyznać muszę, że to cud jest!!! Koleżanki biorą mnie pod światło i oglądają z każdej strony, bo nie wierzą, że nie mam podkładu. Cera jest absolutnie rewelacyjna! Mogę z całego serca polecić. No i serio, wyglądam teraz na nie więcej niż 26lat. (wiem wiem powinnam być skromniejsza :P, ale to by była fałszywa skromność :P)

Uciekam pracować - mam teraz od Was sporo zleceń za co jestem niezmiernie wdzięczna!!!! Nie ma nic lepszego niż robić albumy dla Bellowych dzieciaczków, bo to prawie już jak rodzina :)
W końcu prawie codziennie od 3 lat tu jestem. :) Z rodziną mam mniejszy kontakt :P

Dziękuję też Wam bardzo, za trzymanie kciuków za naszą samodzielność. :)
Na razie mam jeszcze co najmniej dwa tygodnie na wdrożenie się ponownie w system jak jeszcze jest Kuba, a potem też powinno być dobrze, bo on poluje na mieszkanie na tym samym osiedlu, żeby miał max 10m w razie czego. Nie rozstajemy się w stanie wojny, oboje jesteśmy rodzicami, dorosłymi ludźmi więc wierzę, że się dogadamy :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 16 sierpnia 2016, 13:21

2 komentarze (pokaż)
19 sierpnia 2016, 23:01

U nas wszystko super. Gaj w 90% czasu mega słodziak. 10% to epickie histerie :P) Nawet grzecznie za rączkę chodzi od tak sama z siebie :) Zasypia pięknie, bawi się pięknie, je, sika w nocniczek - ostatnio nawet kupa tam trafiła. No wspaniale.

A ze żłobka przynosi pieczątki za sprzątanie, pomaganie, tańczenie i fajne fryzurki, że też Paniom się chce :)

3e0a14dbeae8.jpg

W ostatnim czasie jestem bardzo szczęśliwa :) i to widać :)
wybaczcie, że się tak "chwalę", ale to takie wspaniałe będzie pamiętać jak się "kwitło" od tak :)
535d9baed1e0.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 19 sierpnia 2016, 23:03

6 komentarzy (pokaż)
20 sierpnia 2016, 21:55

Dobra odszczekuję. W weekendy nie "kwitnę" w weekendy zdycham!!! :P Za intensywnie, za intensywnie...


Wiadomość wyedytowana przez autora 20 sierpnia 2016, 21:58

2 komentarze (pokaż)
27 sierpnia 2016, 01:35

Ech.. i kolejny weekend przed nami :)

2 tygodnie bez Gajki trwały miesiąc, 2 tygodnie z Gajką trwały jak 2 dni :P

U nas wszystko nadal dobrze. Gaj rozwija się prawidłowo, gada, śpiewa piosenki po pol i po ang, sika oraz robi kupkę na kibelek. Zdarzają się "wtopy" ale to raczej wyjątki od reguły. Ponoć już na wyjeździe zasypiała dobrze, a od powrotu do bajka "mamo spać" komunikuje Gaj po czym idzie do sypialni. Przypominam jej o siusiu i myciu zębów po czym przebieram ją w piżamkę kładę się obok niej i po 10 max 15m nie mam dziecka :)

Oczywiście awantury i histerie nadal potrafi pięknie robić no ale nikt nie jest doskonały :)

Praktycznie codziennie po żłobku gdzieś wychodzimy. Łapiemy końcówkę lata pełnymi garściami:
74d82ff887fd.jpg

Osiągnęłam satysfakcjonującą równowagę miedzy byciem mamą, a byciem sobą. :) Mam czas i energię dla Gajki i ale też czas i siłę na rozwój własny.
A tu: zdrowie - supelemntuje się już 2m i jest duża różnica w samopoczuciu. Uczę się angielskiego, pracuję nad sobą i celami wspierając się programem Best You - na razie jestem tam prawie 2m i jestem bardzo zadowolona :). Terapia cery zakończona, terapia włosów w trakcie, zaczęłam nawet malować paznokcie! kondycja - kupiłam opaskę fit i monitoruję chodzenie - min 10.000 kroków dziennie. Mam zlecenia na scrapbooki i to tak, że czasem mam kilka na raz albo choć jedno po drugim :)
Dawno nie było tak dobrze :) Mam nawet czas na "randkowanie" - no może to duże słowo ale fajnie wyjść z domu i poznać nowych ludzi :)

Rozwój duchowy - codzienna min 10minutowa relaksacjo medytacja + coś dla innych - od ponad roku wspieram wwf na 30zł/mies na Rysie (Marysie muszą wspierać Rysie!) ale od przedwczoraj zapisałam się do UNICEF na zakup past energetycznych dla dzieci za 50zł mies nprzez min rok :)

Kuba ma jutro 30 urodziny, a co tam - zrobię mu rano tort w ramach prezentu :P


Wiadomość wyedytowana przez autora 27 sierpnia 2016, 01:39

4 komentarze (pokaż)
29 sierpnia 2016, 12:45

Życie to sinusoida więc nadszedł czas na dołek. Na szczęście lekki.
Dorwało mnie jakieś przeziębienie lub alergia bo mam gluty do pasa, wielką głowę oraz znaczny spadek sił i motywacji (wczoraj przez cały dzień wytupałam tylko 5tys kroków :P) Do tego posłonkowate chodzenie paznokci w pełni schodzą mi na razie 2 - kciuk i wskazujący i bolą jak cholera a to palce mocno używane w codziennym życiu.
Za to jestem już prawie gotowa na jesień - większość nowych ubranek dla Gajki i dla mnie już nabyte. Następują porządki w szafach. Zatem zapraszam na szafkę - już pojawiło się sporo nowych ubranek a w najbliższym czasie będzie jeszcze więcej.

http://szafka.pl/profil/Elemiach/sprzedaje_lub_wymieniam

Gaj ma regres kupkowy - no wali znów w majty :/ Bunt też kwitnie.

Za to tort mi wyszedł ładnie :)
7c80f5cc2eeb.jpg

Zrobiłam krem na mleku ryżowym więc Gaj mogła wcinać :) Choć najpierw musiała wykazać się cierpliwością, co było ciężkie jak widać po jej zniecierpliwionej minie :P
5f52448879d7.jpg

A i jeszcze z ważnych wiadomości - dziś grupa Średniaków stała się grupą starszaków :)
Mają inną sale, szafki w innym miejscu, będą myły ząbki po obiadku i dojdzie im rytmika :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 29 sierpnia 2016, 20:29

18 komentarzy (pokaż)
1 września 2016, 14:56

No i zbliża się godzina W, wraz z nią pewnie u moje tu płakusianie... bo wszyscy wiemy, w jakimś momencie emocje puszczają.

Kuba oglądał dziś TO mieszkanie i je wynajął - jest jakieś 1 km od nas, w domku z ogródkiem. Wybierane trochę pod Gaję, by było blisko i by mogła tam czasem przebywać.

Planowana przeprowadzka w weekend. Ostatnio było mega smutno więc tym razem może lepiej, że na nie będzie? Ja jadę z kolegą na weekendowe wesele pod wschodnią granicę kraju (w życiu bym się na to nie zgodziła gdyby nie jeszcze wtedy ewentualna alternatywa patrzenia na wyprowadzkę) a Gaj jedzie na wieś z babcią i dziadkiem.

No ale już słyszę w głowie to poniedziałkowe pytanie "Nie ma tatuś. Gdzie jest tatuś?" a zaraz po nim słyszę trzask mojego pękającego serca... Gajki pęknie trochę później, gdy zrozumie...

Pracować, pamiętać by dużo pracować! Oglądać też dużo buddyjskich wykładów, dużo spotykać się z przyjaciółmi i jeść dużo ciast czekoladowych. To mój plan na wrzesień.
No i chyba zacznę spać z Gajką w łóżku, żeby dużo się przytulać :P

Gajoselfie :)
61ff42ed19e7.jpg
Czemu maluchy mają wszystko takie malutkie i absolutnie śliczne? Przecież ja nawet kocham jej dziurki w nosku! Zanim nie miałam dziecka, nie miałam pojęcia, że można mieć ideale dziurki w nosku :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 1 września 2016, 15:05

9 komentarzy (pokaż)
5 września 2016, 12:14

Bardzo, ale to bardzo dziękuję Wam za wsparcie. :) :) :)

Wczoraj wieczorem wróciłam do mieszkania bez Kuby i jego rzeczy. Dziś wraca do domu Gaj.

Poniedziałek 5 września 2016 - zaczynamy nowy etap.

Plan jest taki: gruntowne porządki i przemeblowania - nie mam niestety pieniędzy na remonty i zakupy nowych mebli więc zrobię coś z tym co mam :)

Praca - wszystko sobie poukładać bo już się gubię co komu i na kiedy :P Ale super, że jest co robić! Do tego mój wolontariat aktywizacji osiedla dostał grant i zaczynamy ostrą pracę na projektem więc będzie się działo - co ważniejsze raca w dużym stopniu poza domem z ludźmi - super :)

Jakby się jeszcze w czasie trwania jesieni trafił jakiś miś do przytulania i wspólnego oglądania filmów wieczorem to by już w ogóle było super. :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 5 września 2016, 12:15

4 komentarze (pokaż)
8 września 2016, 23:06

Hej :)

U nas dobrze, tylko ja nie ogarniam :/ wczoraj zgubiłam w mpk torbę z ubraniami Gajki i całym pakietem gotowych prac scrapowych do wysłania. Wielka akcja poszukiwawcza była, myślałam, że dostanę ataku histerii ale się znalazło.

Dziś zostawiłam u koleżanki na drugim końcu Wrocławia (ok 20km) - telefon! Dopiero jutro jakoś go odzyskam. Obym Gajce tylko krzywdy nie robiła przez to moje nieogarnięcie totalne :/

Dlaczego tak się dzieje? Chcąc sobie wypełnić czas za dużo wzięłam i najzupełniej nie wyrabiam się z podstawą i z u ważnością.

Z Kubą na razie bardzo ok - dziecko odwiedza, pieniądze na wrzesień już zapłacił. Ma spędzić z nią prawie całą sobotę bo idę na konferencję SWPSu - Forum Rodzica.

W przyszłym tygodniu totalna zmiana strategii - mało, powoli i dokładnie!

Sweet focia z weekendowego wesela - poważnym dorosłym chyba dopiero muszę się stać :P
5c279cf632d9.jpg

6 komentarzy (pokaż)
13 września 2016, 11:39

Pierwszy wspólny tydzień za nami. Nie mogę powiedzieć by był to prawdziwie "nasz" tydzień bo non stop coś się działo i ktoś z nami był. Prawdziwa próba nastąpi gdy na dworze nastanie prawdziwa jesień i wszyscy skryją się w swoich ciepłych norkach.

W sobotę byłam na super konferencji na SWPSie. Cholera maja podyplomówkę z psychologii pozytywnej. No kusi, kusi!!!

W niedzielę byłyśmy na wycieczce w Zamku Książ. Fajnie już jest. Niosę ją w tym upale na plecach w tuli i myślę "po cholerę mi to było?" po czym słyszę głosik Gajki "Fajnie było mamusiu! Kocham Cię" no i już wiem po co mi to było :P i po co jest to wszystko :P
Fajny taki bywa ten mój cór :)
0c29f836dab2.jpg

Zmieniłam też strategię życiową. Do Azji wrócę na razie co najwyżej na wakacje kilku miesięczne i tak bardziej na stałe wyjadę tam za ok 10lat dopiero (jak los da :P) bo jednak chcę najpierw zwiedzić Europę, a z moim budżetem zajmie mi to wieki :P Cel jeszcze na ten rok - choć weekend w jakimś Europejskim mieście.

Gaj ma chyba kryzys 2,5latka. Dostaje ataków histerii co najmniej 4 razy dziennie: bo coś nie idzie po jej myśli. A plany na swoje życie ma bardzo precyzyjne! Wszystko sama!!! Coś pomogę spontanicznie (np otworzę drzwi zamiast ją podnieść by nacisnęła klamkę, lub zapalę światło zamiast ją podnieść by je zapaliła - awantura na 30min). Musi też ze mną: gotować, sprzątać, prać, składać pranie, scrapować (to jest najgorsze bo wszystko rwie i gniecie :()i robić dosłownie wszystko. No fajnie bo się rozwija i nawet ostatnio dostałam komplement od ojca 3 latka, który powiedział, że myślał, że Gaj jest w wieku jego synka, a nie o 6 mies młodsza. :P (a może ten 3 latek jakiś niemrawy :P?)

Dni mam zatem szczelnie wypełnione samodzielnością mojej córy, bo najpierw muszę jej asystować, a potem po niej sprzątać :P i tak to leci :)

P.S. czeka mnie niedługo 2 terapia twarzy, bo głębokie przebarwienia już znów wyłażą :/ no ale to dopiero jak już słońce na dobre zniknie za chmurami. Aaaa i znów tyle za ten krem zapłacę :/ Forsę, trzeba zarabiać forsę :/


Wiadomość wyedytowana przez autora 16 września 2016, 14:33

7 komentarzy (pokaż)
UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj

Dziękujemy za wypełnienie formularza zapisu!


Zostaniesz teraz automatycznie zalogowana do BellyBestFriend, ale Twoje konto nie zostało jeszcze aktywowane.


Przed następnym logowaniem musisz aktywować swoje konto. Aby to zrobić przejdź do swojej poczty email , kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.


Jeśli nie otrzymasz od nas wiadomości email, zajrzyj do folderu Spam.

OK