BellyBestFriend
Dodaj do ulubionych

Pamietniki / Tytuł: piszę, bo czuję, że zwariuję.. ze szczęścia :-D

Autor: małaU
21 sierpnia 2019, 23:29

Matko matko! Aż tak dawno mnie nie było!

W ogromnym skrócie: Malutka siada, pełza, nie chce raczkować i próbuje się podnosić..
Niestety musialyśmy zahaczyc o fizjoterapeute bo nie przekręcała się na ten jeden bok.. Dostalysmy ćwiczenia do domu.. Potem kontrola i kolejne, nowe ćwiczenia.. Na szczęście potrzebne były tylko ćwiczenia wspierające rozwój, zmiana noszenia Małej na przodem do świata i przewijanie z rotacją miednicy.. Gdyby to była asymetria byłoby o wiele gorzej..
Bardzo wesołe dziecko, wszędzie jej pełno, trudno cokolwiek zrobić dlatego tylko myślę żeby napisać coś w pamiętniku i na tym się kończy.. Coraz bardziej podziwiam te matki które regularnie piszą..
Mamy dwa zęby, rozszerzanie diety idzie Nam łatwo i miło dopóki Maluda je sama.. Na widok łyżeczki dostaje histerii dlatego odpuściłam i olewam krzywe spojrzenia rodziny itp..

Jestem na etapie ustalania z lekarzami kiedy kolejna próba.. Mamy jeszcze jeden zarodek i marzę o rodzeństwie dla Malutkiej.. Zobaczymy czy się uda.. Wstępnie styczeń :-D

0 komentarzy (pokaż)
7 grudnia 2019, 16:52

Piszę dla siebie, a może innym się przyda.. Ogromnym problemem dla Nas był następny fotelik samochodowy.. Najważniejsze dla mnie było bezpieczeństwo, zdecydowaliśmy się na Britax Dualfix m-isize ale dużym kontrkandydatem był Joie ispin 360.. Oba podobnie wypadają w testach bezpieczeństwa ale zdecydowało to że Britax ma więcej miejsca na nóżki w pozycji tyłem do kierunku jazdy a wiadomo że tak bezpieczniej także to zadecydowało..

Linki do testów bezpieczeństwa:

https://www.adac.de/infotestrat/tests/kindersicherung/kindersitz-test/?fbclid=IwAR3kntXERdjzLa7Y8Q6cDiCzb9OvOMGpaNCkP8x5Inq8hY_SH3XUYqnUow0

https://www.oeamtc.at/tests/kindersitztest/kindersitztest-2018-fruhjahr/

0 komentarzy (pokaż)
6 marca, 16:15

Chcę to napisać od dłuższego czasu, ale nie mam na to sił.. I chyba nie chciałam tego napisać, zobaczyć na ekranie..

Podeszliśmy do transferu naszego ostatniego (jedynego) zarodka 14.01.. Cykl rozpoczął się 24.12 (piękna data napawała mnie nadzieją) i niestety się nie udało:( 25.01 i 27.01 beta 0,1..

Załamałam się bardzo.. Przed transferem obiecałam G., że nie będziemy już próbować, że jak los da drugie dziecko to fajnie, jeżeli nie to mamy jedną ukochana iskierkę.. A teraz czuje ogromny brak, co chwila płaczę i nie mogę się z tym pogodzić.. Żyjemy obok siebie i w ogóle się nie rozumiemy.. Nie wiem czy będę w stanie zabić w sobie to pragnienie.. Marzę o rodzeństwie dla mojego dziecka bo wiem, że rodzeństwo to ogromny skarb.. Dla G. największym problemem jest bariera finansowa.. Mam na to jakiś plan.. Zobaczymy czy jak się powiedzie to uda mi się wtedy go namówić.. Wydaje mi się, że to że G. nie chce się już starać wpędza mnie w jakiś stan nerwowy.. Czuję się rozbita, płaczliwa, mam nerwobóle, moje myśli uciekają mi tylko w ten temat.. Mój organizm zwariował, mam złe wyniki krwi, pierwszy cykl po transferze był z ciągłymi plamieniami, kolejna miesiączka 12 dni i plamienia.. Chyba powinnam iść do ginekologa:(

Na domiar złego w najbliższej rodzinie jest ciąża, będzie Maleństwo, które będzie 2 tygodnie młodsze niż byłoby nasze gdyby się udało.. Nie wiem jak przeżyję każdą imprezę rodzinną patrząc na rosnący brzuch..

1 komentarz (pokaż)
UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do BellyBestFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)