Walentynki w BellyBestFriend!

Aktywuj abonament BellyBestFriend od dziś do 21 lutego a otrzymasz od nas prezent:

1 miesiąc - otrzymasz 15 dni w prezencie!

3 miesiące - otrzymasz 1 miesiąc w prezencie!

12 miesiący - otrzymasz 2 miesiące w prezencie!


Z abonamentem BellyBestFriend możesz korzystać również z KidzFriend oraz OvuFriend!

Promocja trwa do 21.02.2019 roku.

Wykup abonament Zamknij
BellyBestFriend
Dodaj do ulubionych

Pamietniki / Tytuł: Powoli do celu... Walka o dzieciątko

Autor: Frufru
6 września 2018, 12:44

Podczas wizyty w toalecie zauważyłam na papierze taką ledwo widoczną, rozwodnioną krew. I tu pytanie do Was, kiedy udać się do szpitala, jak się plamienie rozbuja, czyczyjak jak będzie mocne krwawienie? Czy już odczekać jakby co i jeśli jest to koniec to niech się skonczy w domu?
Nie wiem co robić... Może nic się nie dzieje, jeszcze nic nie boli. Trochę się nakręciłam po domu, układałam książki, może to mi zaszkodziło...

17 komentarzy (pokaż)
10 września 2018, 11:58

Po wizycie.
Cały czas plamienie. Chwilę mocniej, potem przerwa, później tak delikatnie. I tak na zmianę. Sporadycznie pojawiają się małe skrzepy...
Pęcherzyki nic nie urosły, są porównywalne z badaniem sprzed tygodnia. Pani doktor kazała zrobić betę dziś i za 48 godz. Mówi, że jej zdaniem pęcherzyki są puste, nic w nich nie widać, są za małe jak na ten tydzień, że nawet jeśli późniejsza ciążą to i tak powinno już coś być widoczne. W zasadzie nie kazała mi przychodzić na kontrolę, pewnie liczy, że samo pójdzie...
W razie silniejszego krwawienia - szpital.

Znów żebrałam o L4, czy WY też macie taki problem, czy tylko ja tak ch*jowo trafiam? "a po co pani zwolnienie? a co pani zrobi jak się skończy?" no ku*wa...
Pozostaje mi się modlić, żeby szybko samo poszło...

Farciara ze mnie. 3 pęcherzyki i trzy puste. Nie mam co brać się za totolotka...
Czy się odważę na kolejną ciążę? Czy zdecyduję się na CLO raz jeszcze? Milion pytań... Wątpliwości...
Chwilowo żygam szpitalem na Polnej, zawsze miałam awersję i teraz się pogłębiło... Ale niestety, jeszcze tam pewnie wrócę...

14 komentarzy (pokaż)
11 września 2018, 06:07

Koło północy zaczęło mnie boleć. Taki ból jak na bolesną @. Nie mogłam wyleżeć, chyba godz spędziłam w toalecie. Leciało że mnie dość intensywnie, nie jakoś spektakularnie ale mocniej niż dotąd. Pojawiły się skrzepy, nawet dość spore. Przez chwilę było mi słabo... zwymiotowałam. Trochę zelżało, położyłam się i w końcu zasnełam. Uspokoiło się, mogłam pospać kilka godzin.
Czy to już?
Na razie nie byłam w szpitalu, nie spieszy mi się. Wczoraj i tak bym nie dała rady, byłam sama w domu, nie miałam siły nawet się ubrać. Muszę tam pilnie jechać? Na razie chcę jeszcze trochę pospać...

14 komentarzy (pokaż)
12 września 2018, 18:13

Ciąża zakończona 11 września 2018


Wiadomość wyedytowana przez autora 12 września 2018, 19:08

10 komentarzy (pokaż)
UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do BellyBestFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)