BellyBestFriend
Dodaj do ulubionych

Pamietniki / Tytuł: Mama dwójki synków :)

Autor: Agusia_pia
3 października, 21:25

Hej.
Wieczor.
Chlopaki spia.
Bartus do rana. Kacperek pewnie do polnocy i karmienie. Kolejne nad ranem. Nocki nam sie normuja. Maly sobie wydluza wiec pewnie jak braciszek w 2-3 mc bedzie spal cale nocki heh. Tak mysle.
Mi leci dzien za dniem nie wiem kiedy. Ogarnac ta dwojke nie jest lekko. Do tego Bartus zaczyna chyba ten bunt dwulatka... Bo z opisow w necie wszystko sie zgadza... No ale mam nadzieje ze to.mnie.
Oj ziewam. Ide lulu.

0 komentarzy (pokaż)
8 października, 11:36

Hej. My w szpitalu. Wczoraj zalozyli nam holter i dzis czekamy na wyniki. Moze nas puszcza do domu. Oby!
Maly wczoraj zle spal w dzien. Malo itl. Ale w nocy zaszalal bo od 22 do 4 w nocy spal :) takze mamusia wyspana heh.
W tamtym tyg zaczelam zupki i po tyg msz powiedzial ze widac ze schudlam :) teraz w szpitalu to bulki itp ale juz jak wroce do domu to wracam na zupki i ostro zbijamy wage. :) musze kupic baterie do wagi bo padly i na manualnej nie lubie sie wazyc.
Juz mi sie chce do domu.

0 komentarzy (pokaż)
16 października, 20:52

Hej.
Dni leca tak szybko ze nawet nie wiem kiedy co i jak. Jutro mamy szczepienie. Mamy problem z kupa. Maly robi od tyg raz na dwa dni lepka zielona... Jutro rozmowa z pediatra o tym. Moze to mleko nie sluzy mu. Moze to od espumisanu bo mielismy male kolki przez trzy wieczory i dawalam malemu. Kupilam tez delicol i od wczoraj dostaje do mm.
Starszy daje popalic. Czasem nerwy mi puszczaja. Dzis juz sobie poplakalam bi nie chce jesc. Dwoje sie i troje zeby zjadl obiad a on dwie lyzeczki i pisk wrzask :( no ale ulzylo mi po tym troche a on zjadl ze mna moja zupe ehh.
Jest kupa roboty z nimi. Kacperek lubi na rekach. Nie chce sam lezec w lozeczku. Nudzi mu sie. Dzis lezal na macie na podlodze. Juz zaczyna za zabawkami sie rozgladac. Ale co z tego jak ja musze siedziec obok bo Bartus jest nie obliczalny i moglby mu zrobic krzywde nieswiadomie oczywiscie.
Czasem mysle ze mielismy poczekac z druga dzidzia zeby Bartus byl starszy o rok. Mialabym lzej... No ale nie zaluje bo kocham te moje synki. I dla nich duzo zniose.
Zaczelam sie odchudzac. Jem zupy. Staram sie jakos sie ogrnac do chrzcin. Moze zleci pare kg

1 komentarz (pokaż)
31 października, 15:23

Hej. Ten wpis mial byc wczoraj ale czasu zabraklo. Z ta dwojka urwisow brak mi doby czasem :D ale warto dla tych usmiechow. Przytulaskow.
Kacperek wczoraj skonczyl juz 2 mc! Szok! Ale czas leci :) fajnie sie juz usmiecha i interesuja go zabawki powoli :) lubi raczki dalej ehh.
Mi minal mc na zupach. Przez podjadanie niestety na wadze -2,5 kg lse w cm w sumie -16 cm. Wiec cos idzie w dol. Moj problem to zaparcia i zapominam pic wode. Ale teraz juz sie poprawiam i szklanka wody po kazdej wizycie w wc. Nie dojadam juz po synku resztek bo to tez nie dobrze no i zaczynam cwiczyc min 3x w tyg skalpel -bez brzucha. Kolejne pomiary za mc.
Ogolnie czuje sie dobrze w tej roli. Matki polki siedzacej w domu miedzy suszarka z praniem a rozwalonymi zabawkami. Co chwile sie o cos potykam. I coraz bardziej zakochuje sie w tym stanie ogolnego zmeczenia wiecznego pospiechu. Tylko czasem mi zal ze juz nie bede w ciazy. Ze ten stan blogoslawiony za mna. Juz sie nie poruszy w brzuchu maly ktos. Idzie sie uzaleznic od usg badan adrenaliny przed gabinetem.


Wiadomość wyedytowana przez autora 31 października, 15:46

0 komentarzy (pokaż)
6 listopada, 14:38

Jakis blad


Wiadomość wyedytowana przez autora 7 listopada, 08:41

0 komentarzy (pokaż)
19 listopada, 21:39

Hej. Chłopaki śpią a ja jakoś nie mogę się zebrać żeby poćwiczyć. Kg same się nie zgubią...
U nas w miarę Ok.
Mamy już swój rytm dnia i nie lubię jak coś go zaburza...
Kacperek przesypia bez karmienia mi już całe noce :) Także jestem wyspana. Ładnie je, zaczyna się bawić zabawkami. Guga jak najęty. Mam szczęśliwe pogodne dziecko. Płacze gdy jest głodny albo śpiący. Po wizycie u ortopedy mieliśmy skierowanie do fizjo z podejrzeniem zaburzenia napięcia mięśniowego. Byłam na wizycie no i mamy lekkie napięcie mięśniowe w szyi i obręczy barkowej i mamy skierowanie na 10 zabiegów. Jutro pierwsze spotkanie z rehabilitantką. Ciekawa jestem co powie i czy faktycznie będzie aż tyle tego.
Bartuś przechodzi bunt dwulatka. Czasem wyprowadza mnie z równowagi. Wczoraj się już wieczorem popłakałam z tej bezsilności że taki jest. Do tego jak wiecie jestem z nimi sama. Sama muszę się zmierzyć z wychowaniem. Mąż jest z doskoku. I to mocno się odbija na dzieciach niestety.
No ale dziś było już lepiej. Dzieć grzeczniejszy więc i dzień milszy.

2 komentarze (pokaż)
25 listopada, 21:13

Witam. Dzis mialam cwiczyc ale boli mnie brzuch mocno na dole-efekty zaparc bo mecza mnie od mc... I juz odpoczywam w pizamce. Chlopaki spia. Kacperek pewnie do 6-7 ;) Bartus pewnie do ok 8 ;) rozpieszczaja mnie. Tyle ze budza sie w nocy. Mlodszy monia szuka. Starszy czesto krzyczy przez sen zaczyna plakac ale szybko sie uspokaja.

Sssss tesciowa pomaga jak ma humor.

Czytam w pamietnikach ze moje "znajome" z czasow staran o pierwsze malenstwo juz sa w drugiej ciazy. Tak sie ciesze :)

Z fajnych rzeczy u nas z mezem w lozku rozkwit ;) i mimo mooch kg i lekko obwislego brzuszka jest super a maz mnie adoruje ze potrafie zapomniec o swoim nieidealnym ciele. To bardzo wazne dla mnie. Bo powrot do formy wymaga czasu. I mimo ze staram sie trzymac diete to przy dwojce maluchow nie ma mozliwosci na reguralne posilki. Czesto zjem cos w biegu albo jak np dzis o 10:30 przypomnialam sobie ze po za kawa wypita po 7 nic nie zjadlam. A to wiadomo nie sprzyja efektywnemu odchudzaniu. No ale po cichiu licze ze do wiosny bede lala ;)
Poki co musze zrzucic to co mi zostalo po pierwszej ciazy bo po drugiej zostaly mi tylko rozstepy na brzuchu okropne :(
Budowa domu weszla w stan surowy zamkniety. Za dwa lata pewnie juz zime bedziemy na swoim ;) nie moge sie doczekac.
Doskonale sie w szyciu.
Zaczelam ukladac puzzle. Mam juz dwa obrazy po 500 el. Zamowilam 1000 i 1500 ;)

1 komentarz (pokaż)
30 listopada, 06:00

3 mc Kacperka :)
Moja trzecia milosc (pierwsza maz druga starszy ;) ) konczy dzis 3 mc :) ale czas leci. Kocham tego szkraba chociaz chyba mamy skok bo wczoraj maly byl jakby podmieniony... Placz i tylko na rece.
Ja dzis stanelam na wage po mc i co??? I stoi! Szlak :/ zla jestem bo myslalam ze cos spadnie ehh :( do chrzcin mc. Chcialam zablysnac a tu widze ze bede pulpet :( smutno mi bo sie pilnuje i nawet troche cwicze. A ta franca ani drgnie ;( liczylam ze juz pokaze 7 a tu nie :( a brakuje malo bo pol kg i bedzie 79,9 kg. Wiem wiem duuzo ale ja chce malymi krokami wrocic do wagi. Juz nie wiem co mam robic. :( jem zupy. Unikam chleba nie jem wcale prawie slodyczy. Pije wode. Slodkich napojow nie lubie. Po synu nie dojadam. Chyba ze zjem i nie jem juz nic innego. Ehh. Zaczne chyba zapisywac co jem dokaldnie co do kesa i moze wyjdzie mi ze w tym biegu jem wiecej?? Moze czas na glodowke ?? Chcialabym schudnac dla siebie dla meza dla dzieci zeby mama byla zdrowa ale i ladna sprawana. Smutno mi okropnie :(

2 komentarze (pokaż)
UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do BellyBestFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)