BellyBestFriend
Dodaj do ulubionych

Pamietniki / Tytuł: Czy to się dzieje naprawdę...??

Autor: zizia_a
4 października, 17:00

wizyta u lekarza 25+3

Ciąża starsza o 4 dni, wszystko ok, szyjka wysoko,łożysko ok, płeć potwierdzana po raz drugi będzie jak nic chłop. Pan dr dokładnie pokazał klejnoty młodego żebym nie miała juz wątpliwości. Łożysko przodujące, przez co gorzej widać wszystko, wiec zdjęć znowu nie mam..mały wazy 816g, ułożony poprzecznie, wiec na dzień dzisiejszy cesarka, ale oczywiście może się to wszystko zmienić..ciśnienie ok..i kolejna wizyta 31.10 :)

Ja generalnie czuje sie ok, troszkę nudzę sie w domu no ale miesiąc zleciał..
Powoli zaczynam przygotowania..ale jeszcze nic nie kupiłam, na razie przepatrzę to co mam, a czego mi zabraknie to dokupię.


Wiadomość wyedytowana przez autora 4 października, 17:18

3 komentarze (pokaż)
16 listopada, 11:55

30 tydzień (29+3) wizyta u swojego gin

Mały wazy 1340 g i jest w połowie siatki centylowej. Wszystko jest dobrze!! Mały odwrócił sie już główką na dół, wiec jesteśmy "gotowi" do porodu. Ogólnie nic mnie nie boli i czuje sie dobrze.

31 tydzień (30+5) III badanie prenatalne

3 i ostatnie badanie. Wg lekarza mały waży 1602 g (+/- 200 g) strasznie duże to +/-..ale generalnie bardzo mało było widać, nie dość że dziecko wstydliwe i nie chciało nic pokazać, to jeszcze słabo widać z powodu mojego łożyska które znajduje się z przodu no i zapewne moje dodatkowe kilogramy tez maja znaczenie. Ale Syn dokładnie pokazał swoja stopę jak na 2 badaniu prenatalnym. Reszte na tyle na ile było to możliwe lekarz posprawdzał i powiedział ze wszystko jest dobrze. Także została nam ostatnia prosta.
Dalej się dobrze czuję, i generalnie jest ok..ale boje się coraz bardziej, boje się porodu. Myślałam, że to mój syn zdecyduje za mnie jak rodzić. Tzn na początku mały był ułożony poprzecznie i nie zamierzał się odwrócić na żadne badanie, a dopiero na badaniu u mojego gina zmienił pozycje na ułożenie główką w dół.


tyle sie upisałam i ucięło mi posta wrr


Wiadomość wyedytowana przez autora 19 listopada, 12:22

1 komentarz (pokaż)
19 listopada, 12:41

33 tydzień (32+1)

No to było dobrze, a wczorajszy dzień był masakryczny..rano jadłam śniadanie i dostałam takiego bólu, że aż mi łzy poleciały…i to dwa razy..nie wiem czy to skurcz czy to moje dziecko tak zaczęło coś uciskać. Miałam plan jechać do szkoły, ale wybrałam tylko najważniejsze zajęcia i zawiózł mnie mąż, a tak to resztę dnia przeleżałam. Zabrałam nospe, magnez i przeszło. I niech już tak zostanie.
Cały czas waham się gdzie rodzić..lekarza mam z Wadowic ze szpitala, a zastanawiam się na Bielskiem. Nawet mam zarezerwowana (wynajęta) położna w razie W..sama nie wiem co jest dobre..ale jedno jest pewne chce jak najlepiej dla mojego dziecka. A wszyscy powtarzają ze najlepiej jest rodzic naturalnie..nie mam tez chyba żadnego wyboru jak rodzic, ale może jak bym chciała bardziej cesarkę to może jakoś inaczej bym gadała ze swoim lekarzem??

Mam taki plan, że jeśli będę rodziła naturalnie to w 2019 chce wrócić po rodzeństwo dla mojego syna, albo próbować naturalnie. Jeśli będzie cesarka to zamierzam próbować najpóźniej w 2020 zdecydować się na rodzeństwo..oczywiście jeśli zdrowie mi pozwoli. Jak powiedziałam o moim planie mojemu ginowi to przyznał mi racje, patrząc na mój pesel.


W ogóle w zeszłym tygodniu pierwszy raz mi się snił mój Syn, po raz pierwszy, wiem tylko ze wszystko z nim było ok..pare dni później snił mi się ponownie. Ale już troszkę inaczej, bo śniło mi się ze nie był moim jedynym dzieckiem. Okazało się , że w moim snie dostaliśmy z mężem proporcję dzieci z ośrodka adopcyjnego! Dostaliśmy propozycje 4 dzieci – bliźniaki chłopiec i dziewczynka ok. 1,5 roczku, dziewczynka ok. 8 lat, chłopiec ok. 11 lat plus dwa ich koty. Taką mieliśmy wesoła gromadkę..jakoś w tym snie nie obawiałam się jak sobie poradzę, wiedziałam ze będzie dobrze! Śmiesznie było..To był mój 2 sen od początku ciąży..przez całe 8miesiecy nic mi się nie śniło..a teraz taki natłok snów. Dzisiaj np. miałam 3 sen…mam nadzieje ze już takie cos mi się nigdy nie przyśni..później płakałam, aż mąż mnie musiał uspokajać..śniło mi się ze zostałam wdowa TO BYŁO JAKIES MEGA PRZERAŻAJĄCE! Kurcze tak bardzo Go kocham, nie wyobrażam sobie, że Go kiedyś przy mnie zabraknie. Ta świadomość, ze go nie ma sprawiała mi taki mega ból. Jak sobie to teraz przypomnę to łzy same napływają mi do oczu. Ale jeszcze miesiąc i będzie miała ciążę donoszoną, pozniej niech się dzieje co chce..


Wiadomość wyedytowana przez autora 19 listopada, 13:02

4 komentarze (pokaż)
29 listopada, 10:58

Wczoraj wizyta u gin
34tc (33+3)

Młody ma 2 kg. Lekarz mowi ze nie powinien byc wielkoludem no ale zobaczymy..ma główkę bardzo nisko ułożoną, przygotowuje sie do porodu..zostało mi 1,5 miesiąca..ale to przeleciało...a jeszcze niedawno był maj..ehh

Kolejna wizyta za miesiac..jesli dotrzymam..no to czekamy odliczamy :)

Olka wszystko możliwe ze podświadomie przygotowuje sie do zmiany...troszkę mnie to wszystko przeraza ale mysle ze dam rade bo jak nie ja to kto ;) oby był mlody tylko zdrowy..cala reszte zniosę (chyba).

0 komentarzy (pokaż)
UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do BellyBestFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)