BellyBestFriend

Dodaj do ulubionych

Pamietniki / Tytuł: Na­wet jeśli niebo zmęczyło się błęki­tem, nie trać nig­dy światła nadziei.

Autor: Bridget
Przejdź do OvuFriend i przeczytaj moją historię starania się o dziecko
Wstęp

Moja ciąża: Długo wyczekana. O pozytywny test staraliśmy się długie 4 lata. Udało się właśnie w 48 cyklu, za pomocą inseminacji , która powiodła się za trzecim razem :) Miała to być ostatnia próba. I była :)

Chciałabym być mamą: Wiadomo,że najlepszą :) Taką, która rozumie. Przyjaciółką, której można zaufać i nauczycielem, który przygotuje dziecko do dorosłego życia.

11 grudnia 2016, 14:54

Jutro w końcu idę na betę :)

Pomału zaczyna do mnie docierać,że jestem w ciąży. Nawet do głowy mi nie przyszło,że może się udać. Myślałam o kolejnej IUI, o tym czy jest sens podchodzić, czy może zbierać na in vitro i podejść za dwa/trzy lata . Bałam się cieszyć, tym bardziej że nie mogłam zrobić bety, tylko test ciążowy,który przecież może się pomylić .

Teraz wierzę w ten test, bo zaczynam mieć pierwsze objawy .
Cycki są bardzo tkliwe, na brodawkach pojawiają się jakieś grudki i są one tak jakby spuchnięte . Chodzę bez stanika .Mam na sobie włochaty sweter, który mi mizia w suty ,co jest denerwujące . Muszę chyba się przebrać :)

Nie wiem do jakiego lekarza iść na pierwszą wizytę. Czy chodzić nadal do kliniki,czy u mnie w mieście na nfz . Wiadomo, na nfz wszystkie badania zrobi się za darmo,a w klinice trzeba za wszystko płacić... Jednak znam tych lekarzy, wiem że sprzęt jest dobrej jakości, a u gina na nfz to syf ,kiła i mogiła, wizyta trwa krótko , zawsze pełno pacjentek. Zobaczymy .

:)

5 komentarzy (pokaż)
12 grudnia 2016, 12:46

Boję się...
Zaczęłam plamić. Zauważyłam delikatne plamki na wkładce, więc postanowiłam zbadać sobie szyjkę,żeby zobaczyć czy to śluz, czy plamienia :/ . Na palcu był brązowo-bordowy śluz jakby z nitkami skrzepu :/ . Od razu wzięłam dwie tabletki dupka, bo został mi się listek po pierwszej inseminacji. Chciałam umówić się do gina na jutro, ale wolny termin dopiero na czwartek :( . Wizyta w klinice za tydzień we wtorek.

Boże... zaczęłam się bać ,a jeszcze przed chwilą nie mogłam doczekać się wyniku bety.
Zaraz chyba umrę .

7 komentarzy (pokaż)
13 grudnia 2016, 14:13

Dziewczyny, jest wszystko ok :)

Z rana ,gdy zobaczyłam że plamienia nie ustały, pojechałam na ip w moim mieście. Tam zostałam wysłana do poradni ginekologicznej. Wkurzyłam się, bo wiedziałam że ludzie będą sapać,że chcę wejść poza kolejką, więc zrezygnowałam. Pomyślałam że pojadę na ip do miasta obok. Przemek przyjechał szybko z pracy i mnie zawiózł.
Tam na izpie przyjęć ,facetka zapytała się mnie skąd wiem,że jestem w ciąży. W ręku miałam wynik hcg. Powiedziała,że ma już umówione pacjentki i może doktor z ip przyjmie ,ale nie wie kiedy, bo teraz nie ma czasu. Przemek zaczął podnosić głos, ludzie zaczęli się gapić, nie wytrzymałam i wyszłam z płaczem. Czułam się tam jak intruz :(
Chciałam wrócić do domu i odpuścić.
Przemek szukał ginekologa prywatnie, ale nikt nie miał czasu, dopiero wieczorem. Zadzwonił do kliniki i udało się. Doktor przyjął mnie między pacjentkami. Dostał telefon z rejestracji ,że plamię i że chciałabym się skonsultować . Nie musiałam się prosić ludzi,czy mnie wpuszczą. Sam po mnie wyszedł :)

Dostałam L4 na tydzień. Mam leżeć i łykać duphaston.
Dzidzia co najważniejsze JEST i ma się dobrze. Może trudno tu mówić o dziecku, bo nie ma jeszcze nawet zarodka,tylko pęcherzyk ,ale to moje dziecko jakby nie patrzeć :)

Ulżyło mi,że jest wszystko dobrze. Pozostało mi się tylko modlić,żeby plamienia ustały.
Kolejna wizyta za tydzień.

Beta z wczoraj 2284. Doktor powiedział że jest ok. Jutro,albo w czwartek powtórzę.


Wiadomość wyedytowana przez autora 15 grudnia 2016, 09:55

2 komentarze (pokaż)
15 grudnia 2016, 18:01

Powiedziałam mamie,że zostanie babcią . Nie wytrzymałam :)
Co usłyszałam ?

"bardzo się cieszę, bardzo się cieszę. Tylko żeby wnuk był "

i zaczęła gadać o czymś zupełnie innym.

Rozłączyłam się, bo po prostu olała to ciepłym moczem. Zrobiło mi się mega przykro i w jednej chwili pożałowałam,że powiedziałam jej o tym.

Tak jak myślałam. Ma w domu 2 miesięczną wnuczkę, więc moje wywalczone dziecko ma gdzieś .


Miałam powtórzyć betę,ale nie powtarzam. Nie chcę się niepotrzebnie stresować.
Plamienia są coraz mniejsze. Dziś prawie wcale :)

2 komentarze (pokaż)
20 grudnia 2016, 18:51

Jupi Jupi ! Usłyszałam serduszko :)
Dzidziuś ma 6 mm i ma się dobrze .

Teraz mogę odetchnąć . Powiem szczerze,że bałam się pustego jaja płodowego , ale jak widać niepotrzebnie :)

Termin porodu według zarodka 12 sierpnia :)

Jesteśmy bardzo szczęśliwi ;)

Kolejna wizyta za dwa tygodnie. Wtedy doktor założy kartę ciąży <3 <3

5 komentarzy (pokaż)
3 stycznia, 15:51

8t5d

Jestem po wizycie u gina .Oczywiście jak przed każdą wizytą bardzo się stresowałam,ale znowu niepotrzebnie bo wszystko jest ok :)

Bobas się ruszał. Było widać już nóżki i rączki. Po powrocie od gina miałam banana na ustach i łzy w oczach ze szczęścia :)

Dostałam Euthyrox, bo mam trochę za wysokie tsh. 3,330.
Z dupkiem mam zjechać do 2x1 i odstawić. Wolałabym brać jeszcze trochę, no ale lekarz chyba wie lepiej, mam nadzieję .

Powiedział,że dobrze by było żebym przytyła do 10 kg. Yhyyy, serio ?? nie wiem jak to zrobię, bo ja już tyję, mimo że naprawdę uważam na to ,co jem.
To chyba przez zaparcia, bo potrafię nie kupkować nawet 4 dni :/

Za dwa tyg z hakiem jedziemy na prenatalne. Nie chciałam robić tych badań,ale doktor powiedział to w taki sposób,że przez chwilę pomyślałam,że to badanie jest obowiązkowe. No nic, zrobimy.

Dzieciaczek ma dziś 22 mm <3

4 komentarze (pokaż)
5 stycznia, 18:30

Niedługo kończy mi się umowa na czas określony. Będę wtedy w 11+5 ,czyli 12 tydzień ale nie skończony, no i mam rozkminę ,czy przedłużą mi umowę ...

ciekawe,czy lekarz na zaświadczeniu o ciąży mógłby "postarzyć" mi ciążę o kilka dni

ahh te przepisy..
Jak pech, to pech :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 5 stycznia, 18:31

5 komentarzy (pokaż)
11 stycznia, 13:09

9t6d

Nadal nie czuję się jak kobieta w ciąży :)
Zero mdłości, cycki tylko ciut pełniejsze, nie bolą. Przed @ były większe i bolały bardziej.

Jedyne co zauważyłam, to pojawiająca się ciemna linia na brzuchu :D . Muszę czasami pokazywać Przemkowi , bo chce tą linie pooglądać :D

Raz miałam chwilę załamania. Co tu dużo mówić...
Przytyło mi się ponad kilo, boczki jakieś większe. Wiem,że to przez to,że nie mam ruchu. Trochę leżałam przez plamienia. Nawet obiady robił Przemek, bo miał urlop. Ja tylko leżałam i jadłam.
Odkąd wiem że jestem w ciąży jem mniej, zdrowiej , ograniczyłam słodycze.
Gdy zacznę drugi trymestr, może zacznę wykonywać jakieś ćwiczenia dla kobiet w ciąży, albo chociaż chodzić na długie spacery.
Nie chcę za dużo przytyć, bo mam skłonności do rozstępów. Całe życie walczyłam ze swoimi zachciankami,musiałam sobie wiele odmawiać,żeby jakoś wyglądać.
W ciąży też nie chcę się zapuścić.
Byłoby idealnie przytyć te 10 kg jak kazał lekarz, max 13 kg.

Niektórzy nie rozumieją i mówią ,że mam jeść wszystko to, na co mam ochotę bo jestem w ciąży. Teściowa jest zdania,że powinnam jeść za dwóch. Ciotka się pyta,czy Przemek nie każe mi iść do psychiatry, bo mam fioła na punkcie wagi. Gadają ,że dziecko jest najważniejsze.

Jest! I dlatego dbając o siebie, dbam o moje dziecko . Chyba marchewka jest zdrowsza od batonika ?

Ich zdaniem odchudzam się w ciąży, dlatego że nie żrę jak świnia i unikam słodyczy.
Dla nich to nie jest dbanie o dziecko i o siebie. Według nich jestem egoistką, dla której liczy się figura .

Taka sytuacja :)

5 komentarzy (pokaż)
16 stycznia, 12:45

10+4

4 dni do prenatalnych i jak zwykle mam obawy . Zawsze przed wizytą boję się,że usłyszę złe wieści.

Chciałabym mieć widoczny brzuszek, czuć ruchy dziecka. Wtedy będę miała pewność że na pewno JESTEM W CIĄŻY, bo teraz zupełnie tego nie czuję. To dziwne uczucie, kiedy idę na usg i widzę dziecko, które ma nóżki i rączki, porusza nimi :) , a na co dzień kompletnie tego nie czuję i jest to dla mnie mega, mega dziwne .

Linia na brzuchu zrobiła się trochę jaśniejsza. Nie wiem czemu...
W ogóle chyba za szybko umówiłam się na prenatalne. Będzie wtedy 11+1 .

Chiński kalendarz przewiduje, że będzie chłopiec :D . Nie wierzę w to jakoś,ale zobaczymy czy się sprawdzi. Bratowej się sprawdziło, ale pewnie to przypadek :)

Wolałabym córkę,ale wiem że Przemek marzy o synu . Jeśli spełni się Jego marzenie, będę się cieszyć z Jego szczęścia . Już nawet nastawiam się na synka :)

2 komentarze (pokaż)
19 stycznia, 11:23

11+0
Jutro prenatalne, a ja świruję.
Boję się :/
Boję się ,czy wszystko będzie ok z dzidziusiem, czy będzie na tyle duże że da radę zrobić to badanie.
Jeśli nadal rośnie 1 mm na dzień, jutro będzie miało 3,9 cm ,a musi mieć minimum 4,5 cm żeby był sens zrobienia usg. No chyba że coś pomyliłam...

Boję się,czy lekarz postarzy ciążę na zaświadczeniu i czy nie będzie problemu w pracy. W poniedziałek kończy mi się umowa i boję się,że coś mnie zaskoczy,że w kadrach powiedzą że niestety ale umowy mi nie przedłużą..

Kasa nie jest najważniejsza, tylko zdrowie dziecka, ale fajnie byłoby mieć przypływ gotówki przez te kilka miesięcy . Nazbierałoby się na wózek, łóżeczko i inne takie :)

5 komentarzy (pokaż)
20 stycznia, 13:20

Dupa, dupa dupa .

Lekarz nie zrobił prenatalnych, bo dzidziuś za mały.. Tak jak się obawiałam.
No ma te wymagane 4,5 cm ,ale doktor mówi,że ciężko będzie dokładnie zbadać i wolałby żebyśmy przyszli za tydzień.

Tak więc prenatalne 30 stycznia ,a 31 wizyta u prowadzącego w tej samej klinice.

Kolejna zła wiadomość,to że doktor nie postarzył mi ciąży :/ . Na dodatek wpisał mi na zaświadczeniu 11 tydzień, a mam przecież już początek 12 . Fuck !

Spróbuję umówić się do gina na nfz i sama sobie postarzę. Dziecko będzie małe jak na ten tydzień ,ale powiem że miałam późną owulacje. Może przejdzie .


Najważniejsze ,że widziałam dzidziusia . Ruszał rączkami i nóżkami, a serducho mocno biło. To jest teraz najważniejsze :)

6 komentarzy (pokaż)
UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj

Dziękujemy za wypełnienie formularza zapisu!


Zostaniesz teraz automatycznie zalogowana do BellyBestFriend, ale Twoje konto nie zostało jeszcze aktywowane.


Przed następnym logowaniem musisz aktywować swoje konto. Aby to zrobić przejdź do swojej poczty email , kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.


Jeśli nie otrzymasz od nas wiadomości email, zajrzyj do folderu Spam.

OK