BellyBestFriend
Dodaj do ulubionych

Pamietniki / Tytuł: No kiedy?

Autor: Jeheria
Przejdź do OvuFriend i przeczytaj moją historię starania się o dziecko
Wstęp

O mnie: Kim jestem? Mamą! Jeszcze nie mogę w to uwierzyć :D

Moja ciąża: Wyczekana, wystarana!

Chciałabym być mamą: Cierpliwą, czułą i kochająca ♥️

Moje emocje: Radość, niedowierzanie, obawa. Kocham Cię moja kruszynko!

22 sierpnia, 16:54

9dpt 3 dniowego zarodka
Dzisiejsza beta 61 TSH 3,92
Od jutra eutyrox 125, do tej pory 88.
Sobota endokrynolog, wtorek hematolog. W tygodniu pewnie diabetolog. Do ginekologa chcę iść jak będzie ♥️.

Jestem przeszczęśliwa!!! Mój mąż twierdzi że znał wynik 🤔

Objawy:
1dpt: skurcze macicy
4dpt: kłucia w macicy
7dpt: bardzo silne skurcze macicy, ból jajników, uderzenia gorąca, senność, nocne poty
Dziś: szyjka nisko, piersi nie bolą, ból jajników, bóle okresowe, uderzenia gorąca, trądzik się zmniejsza (po progesteronie zaczęły się robić).
Następna beta w sobotę.

12 komentarzy (pokaż)
27 sierpnia, 08:18

14dpt
Druga beta w 11 dpt wyniosła 159. Przyrost 160%. Byłam u endokrynologa. 3h czekałam w kolejce :/ następnym razem wbijam się jako ciężarna. Zwiększył dawkę. Mam brać 1,5 tabletki 88. Czyli 132 dawka. Jestem przeziębiona. Boli gardło i mam katar a od niego boli głowa. Do tego mam uderzenia gorąca i jeszcze jak pomyślę że coś może być nie tak to nie mogę spać. Świruję. Niby jestem zmęczona ale zasnąć nie mogę. Dziś o 5 wstałam. Miałam dziś iść na betę dla spokoju ale jutro pójdę. Myślałam że będę spokojna.... Ehhh oczekiwania vs rzeczywistość. Dziś o 13 hematolog. Już lepiej wychodzą mi zastrzyki.
3 lata temu powiedzieliśmy sobie z mężem "TAK"! Ciąża to najwspanialszy prezent jaki mogliśmy sobie wymarzyć. To Nasz cud! Mimo że jestem przeziębiona postaramy się pójść na kolację ♥️
Mój mąż dzielnie znosi brak seksu. Ostatni raz był 4 sierpnia. Póki nie dostanę zielonego światła od ginekologa nici z seksu. A wizytę mam dopiero 9 września. Jak ja wytrzymam do wizyty??

4 komentarze (pokaż)
28 sierpnia, 14:24

15dpt
Beta 985
Uff. Zrobiłam też progesteron ale wynik jutro. Kończy mi się lutinus. Będę brać tylko duphaston. Dziś wykupiłam duphaston i neoparin, dostałam receptę od rodzinnej na podstawie zaświadczenia od hematologa u którego wczoraj byłam. Mam kontrolować d-dimery i morfologię. Tak się zastanawiam czy nie napisać podania w pracy o zapomogę finansową. Mam rachunki na ponad 2 tysiące złotych (bez napisu in vitro- a na tym mi zależy) z samych wizyt, badań w laboratorium i z aptek. Teraz muszę leczyć się prywatnie więc kasa się przyda. W ostatnim tylko tygodniu wydałam 300 zł.
A co do kolacji nie dałam rady iść. Mąż zamówił jedzenie do domu. Wczoraj też był ostatni dzień szwagier u Nas który leci już z powrotem do Szkocji.
Dziękuję dziewczynki za życzenia 😘
Edit. Progesteron 242. Napisałam do lekarza z kliniki bo kończy mi się lutinus. Mogę go odstawić. Za to jedna tabletkę więcej duphaston mam brać.


Wiadomość wyedytowana przez autora 29 sierpnia, 13:12

6 komentarzy (pokaż)
5 września, 07:33

23 dpt 6 tydzień ciąży
W poniedziałek wróciłam do pracy po urlopie. Wieczorem miałam skurcze macicy. Wzięłam nospe. We wtorek po pracy pojechałam do diabetologa. Powiedział aby nie odstawiać metformax bo przy IO można poronić. Wieczorem ok 19 dostałam silnych skurczy, takie bóle miesiączkowe. Wzięłam nospe Max ale nie przechodziło. Mówię do męża że zaraz pojedziemy na sor. Plamien na szczęście brak. Wzięłam drugą nospe i się uspokoiło ale nie do końca. Ćmiło całą noc... Ile stresu przeżyłam.
Siostra miała takie same skurcze w 4 ciążach i to przez całe ciąże (2 donoszone). Szwagierka też w 6 tygodniu była w szpitalu z krwawieniem. Powiedzieli że to koniec a dziś Natalia ma rok. Podobno macica się rozciąga.
Wczoraj poszłam do przychodni ginekologicznej na NFZ. Mam tam kartę. A ta że mnie nie przyjmie bo jest zmęczona, na 30 osób, a ja mówię że miałam bóle, ciąża po in vitro. Ona żebym na sor jechała. A ja mówię że dzwoniłam wcześniej i położna powiedziała że można przyjść i poczekać doktor przyjmie. Położna się wyparła.... Rozpłakałam się. I wyszłam. Strasznie emocje mną rządzą. Wczoraj wieczorem już lekkie ćmienie. Dziś spróbuję do innego się dostać.
Prywatna wizyta w poniedziałek. Chcę mieć dwóch, jeden na NFZ drugi prywatny.

9 komentarzy (pokaż)
7 września, 07:51

7 tydzień ciąży (6+0)
W czwartek też lekarz na NFZ mnie nie przyjął. W końcu wczoraj trzecia doktorka się zgodziła. Zrobiła USG. Widziałam malutkie pikanie serduszka. Boże jakie to maleństwo! Ma 2-3 mm. Odpowiada 5t6d więc idealnie jak wyliczyło of wczoraj. Trzeba było umiejętnie obrócić głowica aby zobaczyć zarodek i serduszko. Myślę że sprzęt kiepski. W poniedziałek mam prywatną wizytę to drugi raz podejrzę mojego kropka ♥️ doktor powiedziała że ciąża jest wysokiego ryzyka i najlepiej aby prowadził ją lekarz pracujący w szpitalu w Olsztynie lub Białymstoku. To są szpitale z 3 stopniem teferencyjności. Ginekolog pracujący w moim szpitalu w Ełku powiedział że nie przyjmują do porodu pacjentów z trombofilią. Nie ukrywam że Białystok bliżej i lepsza droga. Doktor mimo wszystko będzie mnie przyjmować na USG i będzie przepisywać badania na NFZ. Następna wizyta u niej 16 września. Doktor zapytała też czy nie chce zwolnienia. Powiedziałam że pomyślę przez weekend bo mam wizytę prywatną w poniedziałek. Nie obraziła się że chce do dwóch lekarzy chodzić. Ale wezmę te zwolnienie. W poniedziałek chce jeszcze być w pracy bo wraca Prezes Naczelny i chce mu powiedzieć że jestem w ciąży i idę na zwolnienie. Jeśli mam jeździć do Białegostoku, i chodzić jeszcze w Ełku do diabetologa, hematologa, endokrynologa, ginekologa to chce na spokojnie to załatwić a nie zwalniać się non stop z pracy. To sensu nie ma. Z resztą i tak uczę się nowego stanowiska więc ta nauka już nie ma sensu...

4 komentarze (pokaż)
11 września, 14:49

7 tydzień
W końcu dodzwoniłam się do rejestracji przychodni patologii ciąży w szpitalu usk w Białymstoku. Wizyta 14 listopada u doktor Ewy Gacuty. To będzie 16 tydzień. Do tej pory będę chodzić tu na miejscu prywatnie i na NFZ aby mieć badania darmowe. Od wczoraj jestem na zwolnieniu. Lekarz nie mógł mi w poniedziałek zrobić USG bo 3 dniowa przerwa to za mało, ultradźwięki są szkodliwe. Zwiększył mi acard na 150 mg. W pracy mam donieść zaświadczenie że choruje na te moje choroby i dostanę zapomogę finansową, bo napisałam podanie. Muszę zbadać ponownie TSH bo minęło 3 tygodnie od zwiększenia dawki. A było 3,92. A tak to czuję się spoko. Śpię bardzo dużo. Odpoczywam. Z objawów to lekkie bóle podbrzusza jak coś porobię wysiłkowego, sutki bardzo wrażliwe, cera jakaś sucha, i mam uczucie czasem kluski w przełyku. Ale jest super!!! Jestem bardzo szczęśliwa ♥️ czekam wizyty 19 września na ponowne USG!

6 komentarzy (pokaż)
UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do BellyBestFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)