Walentynki w BellyBestFriend!

Aktywuj abonament BellyBestFriend od dziś do 21 lutego a otrzymasz od nas prezent:

1 miesiąc - otrzymasz 15 dni w prezencie!

3 miesiące - otrzymasz 1 miesiąc w prezencie!

12 miesiący - otrzymasz 2 miesiące w prezencie!


Z abonamentem BellyBestFriend możesz korzystać również z KidzFriend oraz OvuFriend!

Promocja trwa do 21.02.2019 roku.

Wykup abonament Zamknij
BellyBestFriend
Dodaj do ulubionych

Pamietniki / Tytuł: Moja pierwsza wymarzona ciąża!!

Autor: AktywnaPrzyszłaMama1991
Wstęp

O mnie: Witajcie :) nazywam się Asia, mam 27 lat i od dwóch lat wspaniałego męża :) przed ciążą regularnie ćwiczyłam na siłowni, prowadziłam zdrowy tryb życia - odżywiałam się zdrowo i pełnowartościowo :) postanowiliśmy, że od września tego roku zaczynamy starania o fasolkę, udało się w 2 cs :) Mam nadzieję, że zdrowe jedzenie będzie możliwe nawet w trakcie ciąży

Moja ciąża: Wyczekana, ukochana

Chciałabym być mamą: Wyrozumiałą i cierpliwą :)

Moje emocje: Czuję strach i niepokój dot. utrzymania ciąży. Tyle się słyszy o przedwczesnym poronieniu. Mam nadzieję, że będę za 9 miesięcy szczęśliwą mamą

26 października 2018, 18:25

5t0d
Hej :) dziś zaczęłam 5tc. Jako, że to moja pierwsza ciąża postanowiłam, że już od samego początku będę robić badania. I tak okazało się w poniedziałek 22.10.18 r., że mam bardzo wysokie TSH (5,160!!!). Umówiłam się do endo na 24.10.18 r. i w tym też dniu zrobiłam cały panel tarczycowy. Endo stwierdziła, że wyniki super, więc dziwi się skąd takie wysokie TSH. Po USG tarczycy wyszło, ze mam dwa małe guzki, które obserwujemy. Zaczęłam brać euthyrox 25 na zbicie TSH i za 5 tygodni mam zrobić ponownie badania TSH i FT4.
Wcześniej miałam zaplanowaną wizytę do gin na 24.10.18 r. I w tym też dniu testowałam i wyszły dwie piękne kreseczki :) oczywiście betę też zrobiłam i wyszła 329 mlU/ml :) dziś powtórzyłam i wyszło 829 mlU/ml :)
Dziś pojawiło się też pierwsze plamienie (29dc) w kolorze kawy z mlekiem, niewielkie. Oczywiście panika, bo wcześniej byłam na zakupach i dzwigałam dwie zgrzewki wody... póki co plamienie się nie pojawiło ponownie i teraz się oszczędzam. Nie wiem co było tego przyczyną, ale mam nadzieję, że się nie powtórzy. Kolejna wizyta u gina: 30.11.18 r. Mam nadzieję, że wszystko będzie w porządku i usłyszę bicie serduszka :-)

1 komentarz (pokaż)
27 października 2018, 10:18

Dziś byłam na SOR - Pan ginekolog stwierdził, że takie plamienia są normalne w 4tc, bo tak naprawdę gdyby nie ciąża to byłabym w terminie @, stąd pewnie te plamienia. Stwierdził, że na tym etapie ciężko coś stwierdzić, po prostu muszę czekać do ok. 6-7 tc, aby stwierdzić, czy z zarodkiem jest wszystko ok. Na podtrzymanie też stwierdził, że nie ma sensu nic przepisywać, bo na razie nie ma czego utrzymywać. Mam po prostu czekać. Chyba za bardzo się tym wszystkim przejmuję, co ma być to będzie i jeśli ciąża na tym etapie jest zagrożona poronieniem to i tak nic nie jestem w stanie zrobić...

1 komentarz (pokaż)
16 listopada 2018, 11:55

7t0d

Cześć Wam dziewczyny :) długo nic nie pisałam, bo moja ciąża stała pod znakiem zapytania. Tydzień temu zaczęłam znowu plamić - nie była to żywa krew, tylko taka wodnista wydzielina w kolorze kawy z mlekiem. Od razu pojechałam na wizytę, lekarz przepisał mi duphaston bez żadnych badań i kazał bezwzględnie leżeć do 20 listopada (w ten dzień mam wizytę u swojego ginekologa). Plamienia trwały jeszcze jakieś 4 dni, najwięcej z rana. Oczywiście żyłam w wielkim stresie, aż we wtorek postanowiłam, że umówię się szybciej na usg, czyli na dziś. Generalnie przez praktycznie cały tydzień leżałam, dla mnie - osoby bardzo aktywnej przed ciążą (regularnie ćwiczyłam na siłowni 4 x w tyg) - było to coś strasznego. Dodatkowo wczoraj złapał mnie silny ból po lewej stronie brzucha, który nasiłał się przy wstawaniu lub obracaniu. Jak się zapewne domyślacie, wmawiałam sobię ciąże pozamaciczną (typowe objawy, czyli ostry ból zlokalizowany w jednym miejscu i wcześniej plamienia). Byłam załamana, nie mogłam spać. Dziś o godz. 9:30 na USG dowiedziałam się, że zaczęłam 8tc (7t0d), kruszynka ma się dobrze i serduszko pięknie biło :) czyli jestem przykładem, że brązowe plamienia niekoniecznie oznaczają coś złego :)
Pozdrawiam Was wszystkie przyszłe mamusie:)

1 komentarz (pokaż)
18 listopada 2018, 12:55

Anakin, zazdroszczę już tego etapu :) ja już również zmieniłam nastawienie i wierzę, że będzie wszystko w porządku :)

0 komentarzy (pokaż)
UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do BellyBestFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)