BellyBestFriend

Dodaj do ulubionych

Pamietniki / Tytuł: Ważne są tylko te dni , których jeszcze nie znamy...

Autor: Lenaaa
Przejdź do OvuFriend i przeczytaj moją historię starania się o dziecko
Wstęp

Moja ciąża: Wymarzona, wyczekana, wymodlona

Chciałabym być mamą: Chciałabym po prostu być mamą, usłyszeć jak ktoś mówi do mnie to najpiękniejsze słowo. Zrobię wszystko co w mojej mocy by być dobrą mamą, kochającą, troskliwą, wspierającą.

Moje emocje: Zaskoczenie, radość, szczęście, ale też ogromny lęk by wszystko było dobrze.

27 stycznia 2016, 22:32

:D
Witam wszystkie dziewczyny, po drugiej stronie mocy ;). Ogromnie się cieszę, że mogę tu być, a jednocześnie jeszcze w to wszytko nie wierzę, to wydaje mi się takie abstrakcyjne. Mimo, że staraliśmy się o ciążę prawie 2 lata czuję wielkie zaskoczenie, że w końcu się udało, że coś zaskoczyło :)
Może napiszę trochę jak to było. To był zwyczajny cykl, taki sam jak 20 poprzednich, nie wyluzowałam, nie odpuściłam, nie miałam żadnych objawów, ani przeczuć, że się udało i gdy temperatura spadła i pojawiło się plamienie byłam pewna na 100% że zaraz przyjdzie @. Ale na szczęście nie przyszła plamienie ustało i temperatura odbiła w górę. Zrobiłam pierwszy test, ale naprawdę na nic nie liczyłam. Po kilku minutach pojawił się cień, cienia, cienia, ledwo widoczny pod światło.Pomyślałam, że to pewnie jakiś błąd, bo przecież to niemożliwe żebym ja była w ciąży. Drugiego dnia zrobiłam następny test i znów pojawiła się druga kreska bladziutka, ale ciut mocniejsza niż wczoraj. Serce biło mi jak oszalałe, myślałam, że zemdleję, to był najpiękniejszy widok na jaki czekałam dwie wymarzone kreski. Zaraz pobiegłam do męża, żeby zapytać czy on też to widzi, był równie zaskoczony jak ja ;)
Kolejnego dnia druga kreska znów byłą odrobinę wyraźniejsza, więc poszłam na betę. Wynik 54,5 mlU/ml, po 48 godzinach kolejna beta 145,0 mlU/ml. Jestem w ciąży :)
Boże bądź wychwalony, bądź uwielbiony na wieki za cud jaki dla mnie uczyniłeś. Dziękuję Matce Boże i św. Ricie patronce od spraw trudnych i beznadziejnych za których wstawiennictwem Bóg mnie wysłuchał. Jest mi bardzo głupio, że wątpiłam, ale mam nadzieję, że Bóg wybaczy mi tą zwyczajną ludzką słabość.
Jestem szczęśliwa, ale nie umiem się tak w pełni cieszyć, jest we mnie wiele obaw, chyba się uspokoję jak zobaczę dzidziusia i serduszko. Byłam w poniedziałek na pierwszej wizycie u profesora, ale niestety jeszcze jest bardzo wcześnie i nic nie widać, ale endometrium grube, wszystko wygląda jak na ciążę. Dostałam profilaktycznie luteinę dopochwową. Następna wizyta dopiero 15 lutego, nie wiem jak tyle wytrzymam. Ale staram się być dobrej myśli i ufać, że jak Bóg uczynił dla mnie ten cud, to on będzie trwał cudowne 9 miesięcy.

Martwi mnie trochę, że nie mam żadnych objawów, czuję się zupełnie normalnie, nawet piersi mnie nie bolą, są tylko trochę pełniejsze. Mam nadzieję, że objawy przyjdą, byłabym spokojniejsza :) Wczoraj pojawiła mi się opryszczka na ustach, wystraszyłam się, ale przeczytałam, że opryszczka często pojawia się w ciąży na skutek osłabienia organizmu i jeśli nie pojawia się po raz pierwszy ( a ja wcześniej często je miałam) to nie ma się czym martwić bo w organizmie są przeciwciała na ten wirus. Leczę ją czosnkiem i już dziś mi przyschła.

Chciałam jeszcze raz podziękować wszystkim moim Ovu Przyjaciółkom, które wspierały mnie w trakcie starań, za ciepłe słowa, podnoszenie mnie na duchu i wiarę, że mi się uda. Cały czas będę o Was pamiętać, wierzę teraz jeszcze mocniej, że każdej z Was się wkrótce uda i wszystkie się tu spotkamy :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 27 stycznia 2016, 22:40

7 komentarzy (pokaż)
29 stycznia 2016, 13:05

Według Belly zaczęłam 6tc. Dalej nic żadnych objawów, samopoczucie takie jak zawsze, piersi zwyczajnie, nie bolą, nie jestem jakoś szczególnie senna, jem normalnie. Martwię się, czy to jest normalne. Koleżanki pocieszają, że na początku ciąży też nie miały jakiś szczególnych objawów, mdłości i bóle piersi przyszły później.Boże mniej moje maleństwo w swojej opiece, spraw by zdrowo rozwijało się i rosło. Chciałabym przyśpieszyć czas do usg. Kusi mnie, żeby iść na betę, ale mój lekarz kazał już nic nie badać tylko spokojnie czekać i się nie denerwować. Modlę się codziennie, żeby wszystko było dobrze i was proszę o modlitwę za mnie i mojego Kropusia. Jezu ufam Tobie.

7 komentarzy (pokaż)
2 lutego 2016, 23:14

U mnie dalej bez zmian, czuję się normalnie. Od czasu do czasu mi się odbija, ale nie wiem, czy to objaw ciążowy. Najbardziej niepokoją mnie piersi, są zwyczajne, miękkie, nic nie bolą, nie ma na nich żyłek, powiększonych, albo ciemniejszych sutków. Nic kompletnie nic, takie chyba nie powinny być piersi kobiety w ciąży. Czas do usg strasznie się dłuży, a to jeszcze prawie dwa tygodnie. Staram się być dobrej myśli i za dużo nie rozmyślać nie czytać, ale jak dotykam tych moich piersi czuję niepokój. Ale będzie dobrze, musi być, przecież to mój najpiękniejszy, wymodlony, Bożonarodzeniowy cud.

3 komentarze (pokaż)
5 lutego 2016, 20:29

Ostatnio w pracy intensywny czas, może to i dobrze, nie mam czasu na rozmyślania i zamartwianie się. Oczywiście staram się oszczędzać i nie przemęczać. Trochę się uspokoiłam, co ma być to będzie, wszystko w rękach Boga, ufam mu.

Dziś byłam na badaniach u lekarza medycyny pracy, bo podpisuję umowę o pracę :) Pracowałam do tej pory na umowę- zlecenie. Powiedziałam szefowej o ewentualnej ciąży i zgodziła się podpisać ze mną umowę, żebym mogła skorzystać z urlopu macierzyńskiego. Cieszę się, w końcu pracowałam dla niej przez dwa lata i naprawdę się starałam.
Będąc w tej przychodni kusiło mnie, żeby zrobić betę, ale nie robiłam, będę spokojnie czekać na wizytę jak zalecił lekarz. Cały czas biorę luteinę i tak naprawdę to nic więcej zrobić nie mogę. Tyle czekałam na tą zieloną kropeczkę, że dam radę i wytrzymam jeszcze tydzień. Byłam za to u endokrynologa, moje wyniki tarczycowe na szczęście w normie :)

Czuję się nadal całkiem normalnie, chociaż często mi się odbija i czasami jest mi tak trochę dziwnie na żołądku, nie są to może jeszcze mdłości, ale co jakiś czas czuję ten żołądek. No i nie mam ochoty na słodycze, co jest dziwne w moim przypadku ;)
I jest mi ciągle strasznie zimno, zakładam grube swetry, dwie podkoszulki i tak mi zimno. Od czasu do czasu lekko zakuje mnie gdzieś w jajniku, albo tak w środku jakby w szyjce, ale to chwilowe i delikatne. Mam nadzieję, że to nic niepokojącego. Ze strony piersi nadal nic, nadal są miękkie i nic nie bolą, a na początku były pełniejsze i bolały po bokach. Ale mam nadzieję, że taka po prostu moja uroda, przecież każda kobieta jest inna i każda inaczej wszystko przechodzi, na nic nie ma reguł, tego staram się trzymać.

Pozdrawiam cieplutko wszystkie moje przyjaciółki i wszystkie dziewczyny, które do mnie zaglądają i życzę miłego weekendu :) <3


Wiadomość wyedytowana przez autora 5 lutego 2016, 20:27

6 komentarzy (pokaż)
13 lutego 2016, 10:31

Kochane moje nie było mnie tu parę dni, ale cały czas o Was wszystkich pamiętam. To był dla nas bardzo trudny czas. We wtorek po długiej walce z chorobą nowotworową zmarł mój kochany teść. Całe przygotowanie pogrzebu było na naszej głowie. Bardzo się starałam przejść przez to wszystko spokojnie, ale to było bardzo trudne. Mam nadzieję, że stres nie zaszkodzi mojemu maleństwu. Wierzę głęboko, że teraz dziadek będzie się opiekował wnukiem tam z góry. Na domiar złego chyba coś mnie bierze od wczoraj mam straszny kaszel i jakoś tak ogólnie kiepsko się czuję. A przecież nie mogę brać żadnych leków, pije tylko mleko z czosnkiem i trochę witaminy C.
W poniedziałek wizyta u mojego profesora, mam nadzieję, że choroba mnie nie rozłoży. Tak czekam po tym wszystkim na dobre wiadomości.

5 komentarzy (pokaż)
13 lutego 2016, 21:47

Zaczęłam trochę plamić na beżowo, mam nadzieję, że to nic groźnego. Leżę dziś w łóżku prawie cały dzień, biorę cały czas Luteinę, mam nadzieję, że będzie dobrze. Chciałabym żeby był już poniedziałek.

2 komentarze (pokaż)
14 lutego 2016, 11:39

Leżę dalej w łóżku, wczoraj wieczorem miałam trochę gorączkę 37,8. I cały czas męczy mnie kaszel.Co do plamień to nie wiem czy to są plamienia cały czas wypływa ze mnie Luteina i ona jest podbarwiona na beżowo.Jutro długo oczekiwana wizyta u lekarza. Dziewczyny boję się, boję się, że mój sen pryśnie. To już 8 tc a moje ciało się nie zmienia. Przez te stresy schudłam, brzuch płaski, piersi nic nie powiększone, dalej nic nie bolą, mdłości nie mam. Módlcie się za mnie proszę Was całym sercem.


Wiadomość wyedytowana przez autora 14 lutego 2016, 11:39

8 komentarzy (pokaż)
21 lutego 2016, 12:35

Ciąża zakończona 21 lutego 2016

Dziewczyny nie ma dobrych wiadomości, nie ma nas. Jest tylko ból, rozpacz i moje pęknięte serce...
Nie mam już sił, ani sensu życia. Po kilku dniach wielkiej nadziei i że do mnie wreszcie uśmiechnęło się szczęście, że Bóg mnie wysłuchał znowu to samo, znów wszystko od nowa i wielkie cierpienie. Mojego maleństwa już nie ma ze mną. Okazało się, że była to ciąża pozamaciczna umiejscowiona w prawym jajowodzie. W środę przeszłam operację usunięcia ciąży jajowodowej, usunięto mi również prawy jajowód. Wszyscy pocieszają, że jeszcze będzie dobrze, ale ja nie wierzę już w nic. Nawet modlić się nie potrafię. Tak gorąco się modliłam, prosiłam, wierzyłam i nic to nie pomogło. Nie wiem jak będę dalej żyć...

Pamiętam o Was Kochane, życzę Wam całym serduszkiem wszystkiego dobrego, ale na razie nie mam siły, żeby do Was zaglądać.


Wiadomość wyedytowana przez autora 21 lutego 2016, 12:56

9 komentarzy (pokaż)
UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj

Dziękujemy za wypełnienie formularza zapisu!


Zostaniesz teraz automatycznie zalogowana do BellyBestFriend, ale Twoje konto nie zostało jeszcze aktywowane.


Przed następnym logowaniem musisz aktywować swoje konto. Aby to zrobić przejdź do swojej poczty email , kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.


Jeśli nie otrzymasz od nas wiadomości email, zajrzyj do folderu Spam.

OK