BellyBestFriend
Dodaj do ulubionych

Pamietniki / Tytuł: Urlopowy CUD! :) /Bartuś jest z Nami :)/ czekamy na Kacperka :)

Autor: Agusia_pia
9 maja, 19:58

Hej dzis mialam wizyte. Z dzidzia wszystko ok. Szyjka dluga. Ginka sie czepila ze wyszly mi ketony w moczu i ze sie glodze. Mi sie wydaje ze jem w miare. Owszem jem mniej niz w ciazy z synem no i dzieki temu na wadze mam plus 6 kg a nie 10 kg tak jak z Bartkiem. No ale powiedziala ze to moze byc objaw cukrzycy. Mam skierowanke na krzywa cukrzycowa a mama ma mi przywiezc glukometr i pomierze sobie cukier i zobacze czy to jednak nie cukrzyca.

0 komentarzy (pokaż)
13 maja, 11:22

24 tc
Hej, już zaczynam dziś 24 tc. Kiedy to zleciało? za 15 tyg się zobaczymy mój ukochany synku :) póki co siedź sobie grzecznie u mamusi w brzuszku :)
Ja właśnie zajadam zupkę. Zrobiłam sobie z mieszanki chińskiej z kurczakiem :) tak mnie naszło :) muszę więcej zup jeść bo waga mi poleci do góry za mocno.
Mierzyłam sobie wczoraj cukier i mam w normie więc wychodzi na to że jednak mam za duże przerwy między kolacją a śniadaniem. Będę jeść pół godz później i zobaczymy. Za dwa tyg jadę na badania i będzie wiadomo. U nas wszystko ok. Zaczęła się budowa domu. Mąż wraca jutro na tydzień do domu :) już się cieszę na te kilka dni razem.
Ja czuję się dobrze, nic mnie nie boi, brzuszek rośnie. Mały kopie aż miło :)
Drugi synek też dobrze, trochę polepszyło się z jedzeniem, może i to przez zęby tak nie chciał jeść.

2 komentarze (pokaż)
23 maja, 11:34

25 tc (24+3)
Hej. Przedpołudnie, syn właśnie usnął na swoją jedyną drzemkę, a ja delektuję się smakiem mojej ulubionej ciepłej kawki mm te chwile są super gdy mogę siąść i w ciszy wypić kawę :) celebruję sobie te chwile w ciągu dnia (jest jedna) bo wiem że lada moment na długo nie będę miała tej możliwości. Ale wcale mnie to nie martwi. Decyzja o drugim dziecku w tak krótkim odstępie czasu była świadoma, przemyślana i trochę taktyczna -chodzi o kwestie finansowe, nie musiałam wracać do pracy, a nie oszukujmy się kasa za siedzenie w domu i to nie mała wcale to dla nas dużo. No ale nie żebym się decydowała na dziecko z powodu kasy, bez przesady. Zawsze chcieliśmy dwoje jedno po drugim i mamy. Teraz aby wszystko było dobrze dalej tak jak jest i Maluszek był zdrowy.
Jutro jadę robić badania i tą krzywą cukrową nieszczęsną. Już mnie mdli na samą myśl ;/
No ale dam radę. Ciekawe czy w moczu znowu będą ketony. Jadłam kolację koło 19 więc może nie. Zobaczymy. Mały jest mocno aktywny w brzuszku. Kopie aż miło. Czasem aż za bardzo hehe. I pomyśleć że za 3 mc już będzie z nami :) ahh nie mogę się doczekać. Z jednej strony czuję radość szczęście a z drugiej trochę strach, przerażenie jak sobie poradzę z dwójką dzieci. W dzień będzie w miarę bo Młodszy aby zje i będzie spał ale nocki. Mieszkamy w jednym pokoju, boję się że niemowlak będzie budził starszego i będę miała dwóch płaczących na raz. No ale może nie będzie rozdarty. Pamiętam jak byłam w szoku że Bartuś w nocy budził mnie kwękaniem a nie płaczem na całe gardło. Więc może kwękanie nie będzie go budzić. Wyjdzie w praniu.

0 komentarzy (pokaż)
11 czerwca, 12:37

28 tc / 27+1
Hej. Dawno nie pisałam ale sporo się u nas dzieje i jakoś czasu brak. Od ponad tygodnia mąż w domu więc jest wesoło. Do tego rodzinka się zjechała z dzieciakami i przesiadujemy całe dnie na dworze. Z tego powodu ja mało jem i moja waga od miesiąca stoi :) ale to dobrze.
Bartuś zadowolony bo ma towarzystwo do zabawy :)
Ja miałam w tamtym tyg wizytę u mojej ginki no i niestety ale blizna po cc zaczyna mi się rozchodzić. Mam zalecenie nie dźwigać, odpoczywać więcej, nie robić nic co by mogło mi to rozejście pogłębić. W Pt 21 czerwca mam usg III trymestru i ma ginekolog ocenić bliznę. Jak się dalej będzie rozchodziła to szpital (mam już skierowanie wypisane w razie W ) no i zastrzyk na płucka dla maluszka i cesarka pewnie po 31 tc o ile blizna wytrzyma. Albo leżenie w szpitalu max ile się da. Postawiłam całą rodzinę na nogi no i trochę od tych kilku dni jest lepiej. Mąż jest w domu to nosi małego, kąpie przewija itp. Ja wcale go nie dźwigam. Oby to się nie pogłębiało. No ale zobaczymy. Staram się nie stresować bo maluszek to czuje. Ale bardzo się boję tego kolejnego usg i tego co się tam dowiem. Mąż jutro chyba już jedzie do pracy, zostanę sama. Tzn jest teściowa ale ona ma córkę i jej troje dzieci przy których im pomaga. Chociaż Mąż trochę narobił szumu i może i ona mi zacznie więcej pomagać. Już mam kilka rzeczy które zmienię i dzięki którym nie będę małego aż tyle nosić.
A na wizycie mały okazał się wagowo tydzień do przodu i waży 1230 g

2 komentarze (pokaż)
24 czerwca, 12:42

30 tc.

Hej. Tak to się dzieje naprawdę. Już zaczynam 30 tc. Jeju ale czas leci. za jakieś 8 tyg cesarka! O ile moja blizna wytrzyma tyle.
Byłam w pt na usg. Gin ocenił kondycję blizny jako ok, w jednym miejscu jest cienka ale wg niego się jeszcze nie rozchodzi. Mam się nadal oszczędzać i za 3 tyg kontrola. Synuś zapowiada się dużym klockiem. Wyprzedza o tydz swoją wagą i waży już 1460 gr! Kawał chłopa :D
Teraz jestem u rodziców. Ale jak wrócę za kilka dni to biorę się za pranie ubranek i szykowanie wyprawki. Nie ma tego dużo. Tzn do kupienia mam niewiele. Kilka rzeczy z apteki, butelka, rożek. A ubranka mam po synku. Muszę je uprać posegregować. Nie chcę zostawiać na sierpień bo może być w sierpniu już cesarka. Chcę to ogarnąć w max 3 tyg i mieć z głowy. Na wadze +10/11 kg. Od jakiegoś miesiąca waga w sumie stoi. Może tak stać do końca! :)

2 komentarze (pokaż)
UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do BellyBestFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)