BellyBestFriend
Dodaj do ulubionych

Pamietniki / Tytuł: Upragnione dwie kreseczki :)/ Ujrzałam je po raz drugi!

Autor: Paulciaa__
16 listopada, 19:17

22t+5d

Powoli konczymy 23tc. Humor dużo lepszy. Dzisiaj wizyta. Z małą wszystko dobrze. Mocno się wypina w brzuszku i wychodzi mi taka buła. Śmiesznie to wygląda. Przed wizytą była mega aktywna, po czym się zmęczyła, przytuliła do łożyska i zasnęła. Słodkie dziecko nie dało zrobić sobie zdjęcia jak zwykle. Ech, ale mocno wierzę że w końcu pokaże swoją buźke. :)

Po wizycie poszłam na shopping. Kupiłam sobie kiecke i Nikoli tez haha. :D niech mąż wie, że ma dwie kobiety w domu. Jutro mamy pierwszą rocznicę ślubu. Uprzedziłam męża, że bez prezentów. Chcę po prostu, zebyśmy spedzili ten dzien razem. Pewnie zahaczymy o jakąś restauracje, może jakieś kino.

Narazie stopuje z zakupami dla Nikoli. Moja kochana mama przychodzi praktycznie codziennie do mnie z coraz to nowszymi rzeczami dla małej. Na początku roku ogarnę ile czego mam i w jakich rozmiarach i wtedy jej coś dokupie ewentualnie.

Aaa i jeszcze jedno. Ciagle walczę z infekcjami i ze złym moczem. Oo dziwo nie ma bakteri, ale reszta szwankuje. Dzisiaj lekarz nawet sprawdzał nerki, ale czysto. Macie jakieś sposoby? Ja słyszałam o żurawinie. Żeby pić sok i łykać tabsy. Może trochę złagodzi.

1 komentarz (pokaż)
19 listopada, 13:11

23t+1d
Dzisiaj zmarla babcia K. Najcudowniejsza osoba w jego zyciu. Nie umiem się pozbierac. Staram sie nie denerwowac dla małej, ale to trudne. Mąż jeszcze o niczym nie wie. Jest w pracy i chcemy żeby w spokoju przeżył tą dniówkę. Wie, że babcia jest w szpitalu ale nie wie, że nie udało się jej uratować...pekło jej serduszko. Nam też pęka z tęsknoty za nią. Wiem, że jej tam będzie lepiej. Panie módl się za nią i czuwaj nad jej duszą.


Babciu, kochamy Cie wszyscy [*]
Szkoda, że nie doczekałaś narodzin prawnusi...

1 komentarz (pokaż)
25 listopada, 11:21

24t+0d (25tc)
Uff juz tyle za Nami. Z kazdym dniem coraz spokojniej. Tego mi było trzeba. Dzisiaj sniła mi sie nasza córeczka. Była taka śliczna. Karmiłam ją, a ona tak ładnie jadła. Była taka cudowna. Podobno zwiastuje to szczęście, dobre zakończenie, potrzebę macierzyństwa. Same dobre rzeczy. Wiem, że bedzie dobrze i na wiosnę Nikola bedzie z Nami.
Czuję się bardzo dobrze. Chociaż coraz czesciej sie meczę i łapie zadyszke. Ale to tyle. Na plusie 7kg. Ale w ogóle tego po mnie nie widać. Brzuszek malutki, ale taki cudowny. Rozpoczęliśmy 6 miesiąc. Ciekawe ile mała już waży. Dowiemy się za tydzień. Jutro drugie spotkanie ze szkoły rodzenia. Narazie jestem zadowolona.
Powoli kompletuje wyprawkę, ale zapał mi opadł. Może dlatego, że dużo rzeczy dostaje i nie musze kupowac. Za tydzień jade do przyjaciółki i mam przeglądnąć sobie rzeczy po jej córci. Także sporo wydatków Nam odpada. Co za ulga!


73212e59f93a5459e0fefe75edbfea78_orig.jpg
Pozdrowienia ode mnie i od Nikolki. <3
Miłego dnia kochane. :)

2 komentarze (pokaż)
27 listopada, 12:14

24t+2d

Za tydzień wizyta. Może wreszcie uda się małej zrobić jakieś ładne zdjecie. I dowiemy się jak ładnie rośnie. Na wizyty chodzimy teraz same, bo tacie praca nie pozwala. Ale i tak jest fajnie. :)
Co do pracy K. Wreszcie mój mężuś jest zadowolony. Nie męczy się pod gołym niebem - wiosna, lato, jesień, zima. Pracuje pod dachem, na dużej hali. Wreszcie mi nie marznie. No i pracuje po 8h dziennie. A nie tak jak wczesniej 10-12h.
Drugie zajęcia ze szkoły rodzenia za mną. Bardzo mi się podoba. Wiem, że dzieki temu łatwiej bedzie mi się rodziło. Bede wiedzieć co mnie czeka i jak sobie radzić. Bardzo chcę rodzić naturalnie. Misiek jest przerażony, a koledzy mu nie ułatwiają pokazując kobietę rodzącą w rzece. Ahaha
Najwazniejsze, że chce być przy mnie. To dużo dla mnie znaczy. W razie czego zawsze może wyjść. Chcę, żeby poszedł ze mną na kilka zajec ze szkoły rodzenia.
Wczoraj zahaczyłam o pepco wracając. Kupiłam kilka gadżetów do pieczenia - foremki do ciasteczek, babeczek, miseczki na tarty itp. Może wreszcie przekonam się do pieczenia. Misiek uwielbia ciasta, a ja jakoś zawsze unikałam piekarnika :D dzisiaj może zrobię jakieś babeczki. Ostatnio zrobiłam sernik i nienajgorszy wyszedł.
Co do smaków pożeram mandarynki i pikle. Szaleje za nimi. Ostatnio na rocznicę ślubu dostaliśmy od moich rodziców szybkowar. Jeszcze go nie wypróbowałam, a minęło prawie 2 tygodnie! Marzy mi się golonka albo pyszne rolady.
Dobrze mi w roli pani domu. Jeszcze, gdy widzę że mężowi smakuje. Czasami sama się dziwię skąd tyle energi we mnie. Ale to chyba uroki II trymestru. Ale spokojnie jeszcze 3 tygodnie i wejdziemy w III trymestr i juz pewnie tak kolorowo nie będzie. Jeszcze 109 dni i być może nasza księżniczka już z Nami będzie. Jupii <3
Moja mama mówi, że zwariowała i zdaje sobie z tego sprawę. Jeszcze Nikoli nie ma z Nami, a ona już jest jej oczkiem w głowie. Kupuje jej mnóstwo rzeczy. Ja już wyluzowałam. Moje szaleństwo trwało około 3 tygodni. A moja mama się cieszy, bo zostanie babcią i to w dodatku prawdziwą, bo bedzie miała wnusię. Od początku ciąży mówiła, że to będzie dziewczynka. W 13tc mój lekarz powiedział, że na 80% chłopiec. Ona była prawie załamana. A my z K. mocno zirytowani jej reakcją. Na jej szczęscie od tej pory za kazdym razem potwierdza się wizja dziewczynki. Więc ona szczęśliwa, bo czuła że to bedzie wnusia. Babci nie zrozumiesz, ale mniejsza o to. :D
Nie wiem jak Wy, ale ja nie mogę doczekać się już swiąt. Nie wiem jeszcze jak je spedzimy i gdzie, ale pierwsze swięta prawie we trójkę. Bo na przyszłe święta Nikolka będzie już calkiem dużą dziewczynką. Teraz powoli wkrecam się w ozdabianie mieszkanka. Uwielbiam to robić. To ostatnie swieta, gdy mozemy nacieszyć się sobą. Pozniej bedzie jeszcze fajniej. <3

1 komentarz (pokaż)
30 listopada, 18:47

24t+5d

Pierwsze przepuszczenie w kolejce w sklepie. Milutko się na serduszku zrobiło. Przepuściła mnie babeczka z mężem i kilkuletnim synkiem. Jednak kobieta kobietę zrozumie. Dziękuję jeszcze raz i super, że nie tylko znieczulica jest na tym świecie, ale też empatia. <3

4 komentarze (pokaż)
2 grudnia, 16:57

25t+0d

Witamy 26tc. :)
Ale te tygodnie lecą. Dopiero co byliśmy na wakacjach i nie wierzyłam w ten cień na teście ciążowym. A tu proszę, 25 tygodni ciąży za Nami. Powoli ogarniam wyprawkę. Ciuszków już nie kupuję,bo to bez sensu. Wczoraj byłam u znajomej i dostaliśmy 2 reklamówy i cały karton ciuszków w rozmiarze 56-72. Nie mogłam się napatrzyć na te cudeńka. Do tego dwa kombinezony - jeden jesienny i jeden zimowy. Ekstra! :)
Od razu zabrałam się za pranie. Pierwsze w normalnych płynach, które na codzień używam. W lutym wypiorę już w środkach typowo dla dzieci. Planujemy w styczniu zamówić łóżeczko. Mężu nie może się doczekać składania. Wózek dopiero po narodzinach Nikoli. Nie wiem czy nie kupimy po prostu używanego w fajnym stanie. Ale to już wyjdzie w praniu. Chcemy jeszcze kupić auto po nowym roku i tak trochę jestem przerażona wydatkami. Ale spokojnie dopniemy budżet. Tak bardzo chcę żeby niczego jej nie brakowało. Jak już ogarnę te ciuszki to zrobię ogólny rozrachunek ile czego mamy.
Co do mojego samopoczucia. To jest całkiem nieźle. Jest coraz ciężej,ale daje radę. Na plusie 7,5kg. Na to moje 4 piętro idę chyba wieki,bo ciągle łapie zadyszkę.Mała chyba się przekręciła, bo czuję jakby bombardowała moje wnętrzności i mam taki ucisk na krocze. Oprócz tego straszny ucisk na pęcherz. Dobrze, że lekarz we wtorek. Uspokoję się troszeczkę. Dzisiaj dużo odpoczywam i mam ogólny dzień lenia. Obiad zrobiony, a ja wskoczyłam na kompa. Szukam rzeczy wyprawkowych i robię ogólny rozrachunek. Ale na razie nie zamawiam. Trzeba wyluzować. Jutro misiek chyba pojedzie po moje wyniki moczu,bo ja już nie mam zamiaru się stresować odbierając ten wynik. Ostatnio dostałam Furaginę i zobaczymy efekty albo ich brak. Jutro też szkoła rodzenia. Podoba mi się. To już 3 spotkanie. :)
Oprócz tego nic się nie dzieję. Rodzice Nas odwiedzają, znajomi też. Czas szybko leci. Zaraz skończy się rok i malutka będzie z Nami. Bo już tylko styczeń,luty, a w marcu...RODZĘ!!! Zmykam powiesić drugą turę ciuchów Nikoli. Miłej i spokojnej niedzieli Wam życzę, buziakii!

1 komentarz (pokaż)
7 grudnia, 13:25

25t+5d
Nad Nami gorszy czas. We wtorek lekarz wysłał Nas do szpitala. Podejrzenie hipotrofii i slabe przeplywy w pepowinie. Wystraszylam sie bardzo. Plakalam, mialam dosc. Ciagle cos. W szpitalu troche zbagatelizowali sytuacje. Nie dowiedzialam sie nic szczegolnego. Dzisiaj dopiero zrobili mi drugie usg. Pierwsze to byla porazka. Zbyt zaawansowany sprzet na umiejetnosci lekarza. Mała jest do tył o prawie dwa tygodnie. Podobno nie jest to jeszcze taka straszna roznica. Przeplywy niby w normie. Mała waży 640g. I jest super ruchliwa kruszynka. Mamy powtorzyc badanie za 2 tygodnie i sprawdzic jak przybiera na wadze. Stresuje sie bardzo, ale wiem że mam silną córeczke. Bedziemy walczyć o kazdy gram. Juz nie wypuszcze jej.
Dostalam luteine, duphaston,nospe i magnez. Zobaczymy czy cos to zadziala.
Będąc na patologii ciąży, bardzo sie wzruszylam. Kolezanka z sali urodzila pieknego syneczka. Dzisiaj go widzialysmy. Tak sie cieszylam jakby to bylo moje dzieciatko.
Mam w planach duzo odpoczywac, jesc duzo wiecej i lepiej, spac na lewym boku i brac leki. Nic wiecej chyba nie moge zrobic. Rosnij Nikolko!

3 komentarze (pokaż)
8 grudnia, 09:36

25t+6d
Przemyslałam sobie wszystko. Dużo poczytałam o hipotrofii i jak mogę pomóc małej, żeby przybierała na wadze. Niestety niewiele mogę zaradzić. U jednych zadziała, u innych nie. Najwazniejsze, że mam plan.
1. Zdrowe regularne posiłki.
2. Leki według zaleceń szpitala.
10:00 magnez, nospa, duphaston
11:00 witaminy
15:00 magnez, nospa, duphaston
20:00 magnez, nospa, duphaston

I dodatkowo sama zdecydowałam o 21:00 acard na lepsze przepływy.

3. Spanie na lewym boku.
4. Oszczędny tryb życia w miarę możliwości.

Być może nie ma to nic do rzeczy, ale przez kilka oststnich dni mniej czułam małą. Dzisiaj już kopie pieknie i jezdzi mamusi pod żebrami (oczywiscie jeszcze do nich nie dostaje).
Mam mocną motywację. Mamy około 11 dni. Zobaczymy jak mała przybierze na wadze. Nie liczę na to, że nagle bedzie kilogramowym dzidziochem. Ale liczę na prawidłowy przyrost i żeby nie odjechać bardziej niż te 2 tygodnie do tył.
Trzymajcie kciuki za Nas proszę. Wiem, że mam silną córkę i że poradzimy sobie ze wszystkim.

14 komentarzy (pokaż)
UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do BellyBestFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)