BellyBestFriend
Dodaj do ulubionych

Pamietniki / Tytuł: Trzeci rok.

Autor: Ojkaojka
Przejdź do OvuFriend i przeczytaj moją historię starania się o dziecko
Wstęp

5 lipca 2018, 14:03

8t+4d

Wszystko ok, widziałam zarodek i czynność serca na usg, więc jest dobrze. Przez chwilę miałam stres, bo poprzednia ginka nie widziała niczego oprócz pęcherzyka na usg.
Z objawów jedynie zmęczenie, lenistwo i konieczność zakupienia większych staników, tyle.
Jeść mi się nie chce, pracować też nie, czekam na kolejną wizytę i badania prenatalne.
Do tego na śniadanie dupek, na kolację dupek i heparyna. Zastrzyki o dziwo idą mi łatwo, uwielbiam straszyć mojego S paradowaniem po pokoju z dyndającą strzykawką w brzuchu:)

6 komentarzy (pokaż)
10 sierpnia 2018, 11:45

13t+4d
Dawno mnie nie było, ale to wszystko przez upały, nagłe zlecenia, nagłe plamienia, przez co zaliczyłam kilka wizyt w szpitalu, ostatecznie kropek chyba czuje się dobrze. Nie narzeka na nadmiar heparyny, progesteronu w tabletkach a nawet tardyferonu. Nie spodobała się pani dr moja anemia, więc do kolekcji dostałam nowy lek, jedna tabletka więcej nie robi mi różnicy.
Parę dni temu poszlam na prenatalne usg, ale za szybko, jako, że ciąża jest w plecy o dobre dwa tygodnie, test pappa trzeba było przesunąć o kawał czasu do przodu.
Ale przynajmniej miałam porządne usg, na którym prawdopodobnie była widoczna piąta kończyna, czyli siusiak, do usg brzusznego młody nie chciał się ustawić, więc dr musiała go popychać przez co trochę się irytował, widok mistrzowski, kiedy odmawiał współpracy;) Do tego zdradza zamiłowanie do pozycji odwróconych, co ma zdecydowanie po mnie, ogólnie ciągle robi świecę i wygląda jak stary mądry jogin.
Kawal czasu zleciał, zaczęliśmy 4ty miesiąc, kamień z serca kiedy okazało się, że kalendarzowy "moment krytyczny" mam już za sobą. Dla pewności i tak nikomu nie mówimy, planujemy się pochwalić ok 5tego miesiąca. Wie tylko kilku moich klientów, jakoś musiałam usprawiedliwić swoje obsuwy i ciążowe lenistwo. Czekam kiedy pojawi się przypływ energii drugiego trymestru, na razie nie ma, chyba nadal fizycznie jestem w pierwszym, niektóre objawy nadal mam silne, jak np intelektualny budyń, wszystko mi ulatuje, pamięć do bani i podobno wg mojego S robię się papuśną domową babą, nie ma jak solidne wsparcie;)


Wiadomość wyedytowana przez autora 10 sierpnia 2018, 20:24

5 komentarzy (pokaż)
24 sierpnia 2018, 13:28

15t+5d

Byłam dziś na usg genetycznym i na pobraniu krwi do pappa. Późno, ale w końcu ciąża jest młodsza o jakieś dwa tygodnie.
Miało być ok, a usg wykazało prawdopodobne wady synka, przepuklinę w dolnym odcinku kręgosłupa, niedobry obraz w czaszce, cokolwiek to znaczy. Gdzieś jest za malo jakiegos płynu (pamiętam juz jak przez mgłę. Dostałam już kierowanie na amnio :( Chyba nie dotrwam do wyników pappa..
Jest to albo wada genetyczna albo na skutek niedoborów kwasu foliowego. Jak to kurwa możliwe :(Tyle miesięcy łykałam foliany. Jeśli to moja wina to sobie nie wybaczę.
Podobno takie wady się operuje, ale to jak totolotek. Takie wady skutkują poronieniem, wcześniactwem, wodogłowiem..
Dr stwierdziła, że to nie wyrok, że pomyłki się zdarzają, ale ja po prostu nie mam nadziei.
Prawie trzy lata starań, poronienie, teraz to :(

9 komentarzy (pokaż)
27 sierpnia 2018, 12:51

Koniec marzeń.

Liczne wady płodu, w tym podejrzenie trisomii 13/trisomii 18/triploidii, rozszczep kręgosłupa, podejrzenie wodogłowia, wada serduszka i jelit, ciąża wg usg młodsza o 4 tygodnie, czyli hipotrofia i ogólny niedorozwój.

Mamy się nie zadręczać, że to niedobór kwasu foliowego, statystycznie 1:20000 przypadków, marne pocieszenie albo zjebane kariotypy. Żart losu, najpierw starania 2,5 roku, zabiegi, kliniki, od lekarza do lekarza. Mogło już nie być tej ciąży wcale.


Wiadomość wyedytowana przez autora 27 sierpnia 2018, 13:02

11 komentarzy (pokaż)
29 sierpnia 2018, 15:22

Koszmaru dzień kolejny.
W trybie pilnym przyjęli mnie do szpitala na amniopunkcję metoda fish, abym za drobna opłatą mogła uzyskać szybki wynik.
Na miejscu okazało się oczywiście, że nie może być za łatwo. Pomimo, że ciąża to 16+3 to crl wykazuje 12+2 więc wyszło, że amniopunkcja nie może się udać. Nie uda się przy takich rozmiarach pobrać materiału do badań, będzie niewiarygodny, nie pokaże wszystkiego.
Więc z powrotem do okienka, szybki zwrot kasy za niezrobiony zabieg, skierowanie na biopsję kosmówki, dwa numery od pani dr, jeden do Warszawy drugi do Rudy. Bo dlaczego biopsję miałby ktokolwiek wykonywać w Poznaniu?
Z dwojga złego wybrałam Warszawę, zadzwoniłam, pogadałam, umówiłam się na poniedziałek.
Spakujemy graty i w drogę, nie muszę nawet rozpakowywać torby z dzisiaj, jedyny plus.
Pogadałam z dr Dębską, bez problemu przyjmą mnie na nfz w poniedziałek rano na bielanach, mam po prostu przybyć z papierami, zabieg ambulatoryjny, więc prawdopodobnie nie będziemy nocować.
Boję się, że w praktyce okaże się, że nie mają mnie w bazie, bo nie dzwoniłam się do tych przeklętych rejestratorek. Lekarze swoje a system i tak swoje, już to przerabiałam wielokrotnie.
Więc dzwonię, od paru godzin nikt nie odbiera, wreszcie telefon podnosi łaskawa jędza i nie dowiaduję się absolutnie niczego, poza tym, że pracuje tam za karę.
I tyle, padam na pysk i mam wszystkiego dosyć.

5 komentarzy (pokaż)
30 sierpnia 2018, 14:08

Lekarze typują zespół Edwardsa, kolejne usg to potwierdza, wszystkie objawy się zgadzają.
Ewentualnie Patau ale w mniejszym stopniu.
Podobno statystyczny pech, nie jestem uznawana jeszcze za "stara matkę" więc ryzyko jest u mnie mniejsze ale jakieś zawsze jest. Najwięcej urodzeń ZE jest poniżej 30 roku życia. Jestem statystycznym loserem, to co najgorsze trafia się właśnie mi/nam ostatnio.

Muszę pogadać z moją Dr o kariotypach, być może to pech a być może nie, w mojej rodzinie kuzynka jest bezdzietna, w wieku ok 40 lat urodziła córkę z Edwardsem.
Jeśli to rodzinne to katastrofa ale S stwierdził, że i tak weźmiemy szybki ślub, kupimy stado kotów albo założymy hodowlę alpak w jakiejś zakisłej osadzie na południu polski.
W poniedziałek prawdopodobne wyniki pappy i biopsja w wawie, potem czekanie do 14 dni.
Przez zasrane RODO srodo nikt nam z wawy nie może podesłać wyników, trzeba będzie znowu wpakować tyłek w samochód!!
S. prawdopodobnie nie wyrwie się z pracy, więc ja sobie zrobię wycieczkę.
Pomimo chwil załamań trzymam się i zadaniowo podchodzę do wszystkiego, chociaż jestem od tygodnia na takim speedzie, że zupełnie nie pamiętam już co robiłam przedwczoraj.
Rodzice już o wszystkim wiedzą, przezywają i mocno wspierają, trzeba było im powiedzieć wcześniej, nie musielibyśmy wszystkiego cisnąć w sobie, dobrze to wywalić z siebie.


Wiadomość wyedytowana przez autora 1 września 2018, 19:03

4 komentarze (pokaż)
4 września 2018, 09:14


No i jestem po badaniach w Wawie. Nie obyło się bez małego cyrku.
Z Poznania wysłali mnie do Warszawy na biopsję kosmówki, bo u nich takiej nie robią. Fisza mi nie chcieli zrobić, bo mały był zbyt mały. W Warszawie okazało się, że nie zrobią mi biopsji, bo kosmówka jest za cienka i niepotrzebnie mnie wysłali. Ale za to zrobili mi przyśpieszoną amniopunkcję, wyniki otrzymam już prawdopodobnie w tej czwartek.
Wg lekarza rokowania wg usg są tragiczne i dobrze by było, gdybym co tydzień chodziła do lekarza sprawdzać, czy serce jeszcze bije. Stwierdził, że nie dość, że gigantyczna, niesymetryczna hipotrofia, to jeszcze rozległy rozszczep kręgosłupa, wodogłowie, wady serca, problemy z przepływami (do końca nie zrozumiałam), nieprawidłowe kończyny, prawdopodobnie edwards albo triploidia.
Lekarze zgodnie stwierdzili, że już samo tak tragiczne usg kwalifikuje mnie do terminacji i niepotrzebnie wszyscy mnie odbijają na kolejne badania, ale to "poznań i tam wszyscy się lubią z archidiecezją" Najlepiej by było gdyby mały zwolnił mnie z podejmowania decyzji.
Nie widzę sensu kontynuowania tej ciąży, to ponad moje siły. Jestem już pogodzona z sytuacją i czekam na kolejne wyniki.

10 komentarzy (pokaż)
6 września 2018, 13:46

Od godziny mam dziwne ćmienie brzucha i krzyża, pobolewa mnie podbrzusze i pojawiło się trochę krwi. Jakby zbliżał się okres stulecia.
Może jednak mały sam postanowił odejść, prędzej czy później to musiałoby nastąpić.

Poczekam jeszcze kilka godzin na konsultację z moją gin a potem może od razu na IP, chyba czeka mnie nocleg w szpitalu.

Z dzisiejszych wyników to:
pappa i wolne hcg grubo poniżej 0,33, bardzo wysokie prawdopodobieństwo z. Edwardsa 1:110.
Jeszcze czekam na mikromacierz i będzie już wszystko wiadomo.


Wiadomość wyedytowana przez autora 6 września 2018, 13:53

4 komentarze (pokaż)
7 września 2018, 14:59

Z wizyty u gin trafiłam od razu na IP z rozwarciem szyjki i brakiem tętna u małego. Dr stwierdziła, że już od godziny "rodzę", więc nie było odwrotu.
Poszło całkiem szybko, po godzinie od przyjęcia zaczął się właściwy moment i od razu poszłam na czyszczenie macicy, miałam całą salę na własność, więc S mógł ze mną zostać ile chciał.
Nie sądziłam, że skurcze tak bardzo bolą, nawet pomimo ketonalu.

Ulga, że to się skończyło, dwa tygodnie hiperstresu to było już zbyt wiele. Trochę przeraża mnie ustawianie hormonów od początku, tsh skoczyło, wszystkie wyniki poleciały na łeb na szyję.

Mam wyniki kariotypu, PRAWIDŁOWY ŻEŃSKI KARIOTYP. Nic się nie zgadza, nie dość, że mały przestał być facetem to jeszcze nie wykryto u niego Edwardsa ani żadnej innej trisomii.
Konsultantka stwierdziła, ze to mogła być jakaś delecja albo mała inwersja, której badanie nie wykryło, a to tez skutkuje letalnymi wadami. Na pewno z tym wynikiem przerwanie ciąży byłoby mało możliwe.
Poczekam jeszcze na wynik uzupełniający, może coś znajdą.

I to tyle, wracam do punktu wyjścia a miało być zupełnie inaczej.

12 komentarzy (pokaż)
7 września 2018, 15:01

Ciąża zakończona 7 września 2018

1 komentarz (pokaż)
UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do BellyBestFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)