BellyBestFriend
Dodaj do ulubionych

Pamietniki / Tytuł: Puk, puk mamo, jestem tam w środku :))

Autor: jej odbicie
Wstęp

O mnie: szczęśliwa i nie mogę doczekać się na moje drugie maleństwo...

Moja ciąża: to już moja trzecia...

Chciałabym być mamą: najwspanialszą dla mojego dziecka... a raczej dzieci :)

Moje emocje: przepełnia mnie radość, ogromne szczęście i spokój :) jakoś bycie mamą jest dla mnie naturalne i bezproblemowe... oby tak już zawsze :)

17 lipca 2016, 00:23

16t 6d

Puk, puk mamo, ja tam naprawdę jestem i skaczę fikołki w Twoim brzuchu!!! Czujesz?

W końcu zdecydowałam się rozpocząć swój pamiętnik... Po pierwszej nieudanej, straconej ciąży jestem gotowa naprawdę cieszyć się tą ciążą i wierzyć, że tym razem będzie wszystko dobrze :)

Od pięciu dni czuję jak moje maleństwo czasem do mnie puka i kręci się w moim brzuchu, czuję, że ono naprawdę tam jest i ma się dobrze... Cudowne przeżycie! Nie mogę się tym nacieszyć <3 <3 <3

Strach towarzyszy mi jednak od samego początku ciąży, tak to pewnie bywa... Jak już jeden raz się straciło swoją kruszynkę... Podobnie jest dziś, gdyż mija trzeci dzień po odstawieniu Clexane, ale to już nie ta panika, która towarzyszyła mi podczas pierwszych badań... Postaram się w wolnym czasie w skrócie opisać poprzednie przeżycia. :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 17 lipca 2016, 16:46

2 komentarze (pokaż)
24 lipca 2016, 23:03

17t 6d

Codziennie wyczekuję z niecierpliwością delikatnego pukania, pływania w moim brzuchu... nie wiem jak to nazwać. To cudownie w końcu czuć, że w środku mnie jest mała istotka i to w dodatku mieć pewność, że wszystko u niej w porządku :) Początki jednak nie były takie proste...

Postanowiliśmy się starać o dziecko zaraz po ślubie i jaka była nasza radość, gdy już w drugim cyklu się udało. Z wizytą u lekarza nie chciałam zwlekać, natomiast poszukałam kogoś naprawdę dobrego i czas do wizyty minął do około 7-8 tygodnia ciąży. Ponieważ od zrobienia testu ciążowego minęły około 2-3 tygodnie zdążyłam się naczytać forów internetowych, gdzie kwietnióweczki czy majóweczki wymieniały się poradami i spostrzeżeniami z wizyt... już wtedy czytałam o pierwszych stratach, nie spodziewałam się jednak, że coś złego może spotkać i mnie. Nigdy nie miałam większych problemów ze zdrowiem, więc ten temat był mi zupełnie odległy. I tak podczas pierwszej ciążowej wizyty miałam założoną kartę ciąży i zrobione USG, gdzie usłyszałam, że niestety serduszko mojego dziecka bije zbyt wolno. Dostałam luteinę i pojechałam do domu, mając nadzieję, że nic złego się nie stanie. Obawa była, natomiast nie było jeszcze paniki. Kolejna wizyta wyznaczona była po 3 tygodniach, na której usłyszałam, że ciąża obumarła, że czasem się tak zdarza, że jestem jeszcze młoda, że ... a potem był szpital :(

Ponieważ zrobiła mi się torbiel na 3 miesiące dostałam tabletki, a potem mieliśmy zielone światło. Więc znów w drugim cyklu starań się nam udało :) radość ogromna, ale jaki strach. Pierwsze tygodnie były ogromnym stresem, nawet w pracy nie potrafiłam się skupić na niczym, odliczaniem czasu do kolejnych wizyt. Miałam je przez pierwszy miesiąc tydzień po tygodniu. Na pierwszym bardzo wczesnym USG nie było jeszcze nawet pęcherzyka, później pojawił się sam pęcherzyk, potem już z serduszkiem i kolejny większy, założyliśmy kartę ciąży :) <3
Kolejna wizyta miała być za 3 tygodnie, znów stres, bo jak ja wytrzymam tak długo... przyszły też mdłości, których w pierwszej ciąży nie miałam, straszne problemy z jedzeniem... ale zawsze to dobry znak, że jest okej. Po 3 tygodniach w 11 tc widziałam już dzidzię z rączkami i nóżkami, potem prenatalne i wyniki b. dobre. Koniec 1-szego trymestru i ogromna radość. Zagrożenie już mniejsze.

Już nie boję się tak bardzo jak na samym początku, gdy czuję maleństwo w brzuchu to najcudowniejsze uczucie. Już nie mogę się doczekać aż będzie z nami, choć to jeszcze 5 miesięcy. Powoli zaczynam robić listę rzeczy dla maluszka, szykować miejsce w naszym domu. Do wizyty 4 dni, nie mogę się doczekać podglądania.


Wiadomość wyedytowana przez autora 24 lipca 2016, 23:01

0 komentarzy (pokaż)
31 lipca 2016, 20:33

18t 6d

W tym tygodniu jestem już bardziej spokojna. Córeczka co chwilę daje o sobie znać kopniaczkiem czy szturchnięciem. Córeczka, bo prawdopodobnie będzie to dziewczynka, czyli ta lepsza płeć :)

Mamy za sobą już pierwsze połówkowe, ponieważ był to 19 tydzień (18t3d), a kolejna wizyta umówiona na 22t3d, więc wtedy powtórzymy jeszcze raz te badania, a póki co wszystko w jak najlepszym porządku.

Moje 230 g szczęścia <3

0 komentarzy (pokaż)
28 sierpnia 2016, 22:47

22t 6d

Drugie połówkowe za nami :)

Waga 546g, czyli już całkiem duże to nasze szczęście <3

0 komentarzy (pokaż)
7 grudnia 2016, 19:43

37t 2d

Waga 2800g :)

Powoli przygotowuję się do myśli, że już za chwilę będziemy razem :)

0 komentarzy (pokaż)
28 grudnia 2016, 22:56

Ciąża zakończona 20 grudnia 2016


Wiadomość wyedytowana przez autora 2 stycznia 2017, 13:41

2 komentarze (pokaż)
4 stycznia 2018, 12:07

7t 6d

Mała jest już z nami ponad rok, jak ten czas leci... Biega, zaczyna mówić, rządzi jednym słowem.

My czekamy teraz na kolejne maleństwo <3

0 komentarzy (pokaż)
17 lutego 2018, 17:54

14t 1d

Z niecierpliwością czekam na pierwsze ruchu. Podobno w kolejnej ciąży czuje się prędzej. Ale ten czas mi się dłuży. Natomiast córka kończy lada dzień 14 miesięcy i rządzi w domu :) heh

2 komentarze (pokaż)
23 lutego 2018, 19:23

15t 0d

No i czekać dlugo nie musiałam :) w 14t 4d poczułam jak maleństwo obraca się w brzuszku. Od tej pory codziennie wieczorem jak już leżę w łóżku to czuję mojego szkraba. Co za wspaniałe uczucie. Ahh

0 komentarzy (pokaż)
19 marca 2018, 15:31

18t 3d

Niby córeczka daje o sobie znać, ale to są ledwo wyczuwalne ruchy. Muszę ich wypatrywać w zupełnym spokoju i bezruchu, najczęściej nawet wstrzymuję oddech i czekam. W pierwszej ciąży te ruchy już na tym etapie były dość łatwo wyczuwalne, ale tym razem jest inaczej... Trochę mnie to martwi, a badanie połówkowe za półtora tygodnia dopiero... Córcia... czemu się tak często nie wiercisz?


Wiadomość wyedytowana przez autora 14 maja, 17:58

0 komentarzy (pokaż)
14 maja, 17:54

Ciąża zakończona 14 maja 2019

0 komentarzy (pokaż)
UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do BellyBestFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)