BellyBestFriend
Dodaj do ulubionych

Pamietniki / Tytuł: Przegrana walka mojej wielkiej małej wojowniczki 💔

Autor: Evli
19 marca, 14:56

18tc+3

Uffff już po usg! 243 gramy zdrowej dziewczynki 😍😍😍🥰🥰🥰🥰. Ale się ciesze !!!!!!!!

Pojechałam do szpitala z mężem. Niestety musiał go opuścić, kazali mu wyjść. Zrozumiałe, ale mogli kartkę wywiesić przed wejściem/lub powinien ktoś tam stać i filtrować a nie jak spędził już 20 min w środku....
Cały personel w maskach ale nie obyło się bez kaszlących 😡 mam nadzieje że nikt mi niczego nie sprzedał...
Usg było dokładne lekarz sprawdzał wszystkie organy, głowę, serce i wszystko ok.
Mogę teraz siedzieć na kwarantannie i delektować się zdrową ciążą 😁

6 komentarzy (pokaż)
16 kwietnia, 16:58

22tc+3

Heh coś rzadko tu zaglądam ale w sumie nie ma o czym za bardzo pisać. Dzień jak każdy..siedzę w tym domu całymi dniami na kanapie 🙈 Wyjść mogę aż 1 km od domu, mogę poszaleć normalnie 🥳 Mąż ostatni miesiąc też nie pracował, wiec nie byłam sama, chodziliśmy na wieczorne spacerki gdzie i ludzi już nie było na ulicy i jeszcze było ponad 20 stopni o 21h. Heh fajne takie spacerki wieczorne były, aż zatęskniłam za winkiem i Sekwaną 😅

Dziś miałam połówkowe 😊 córeczka zostaje córeczką 🥰 Wszystko na swoim miejscu. Waga 450 gram, dolna granica tych „cudownych norm”🤦🏻‍♀️
Lekarz stwierdził że do skontrolowania na następnej wizycie, ale że nie ma powodu do niepokoju. Nie musi być klockiem przy narodzinach 🙆‍♀️ Ale jest tylko w 8 procentach.. Czyli tylko 8% dzieci ma taką wagę w tym tygodniu ciąży..
Ja tam się nie martwię, zwłaszcza że moja ciąża jest troszkę zawyżona. Odjęłabym przynajmniej z 5 dni.
Jeszcze tydzień temu martwiłam się że Mała jest mało aktywna. Od paru dni tak mi daje koncerty że zastanawiam się czy ona w ogóle kiedyś śpi. Heh fajne kopniaczki 😍 choć czasem lekko denerwujące 😆 no i właśnie dostałam kopa🤣🙈 Przyprowadza mnie Mała do pionu 😆 chyba zaczynam głupoty pisać !
Z imieniem o wiele ciężej. Najpiękniejsze dwa dostała pierwsza.. heh ona miała już wybrane imię na 3 lata wstecz.
No ale chyba już wybrane..ciekawi mnie tylko reakcja rodziców czy się nie będą krzywić 🤔 nie wiem czemu mam takie obawy w sumie..zobaczymy.

2 komentarze (pokaż)
17 kwietnia, 12:41

Misiaaa narazie na tapecie jest imię Nina. Niby jesteśmy zgodni co do niego ale i tak co jakiś czas oby dwoje rzucamy innymi propozycjami wiec mam wrażenie że nie jesteśmy pewni w 100 procentach. U nas imię musi być takie żeby Francuzi nie połamali sobie języka a w Polsce umieli wymówić 🙆‍♀️
Mamy w sumie czas ale z drugiej strony chciałabym zwracać się do brzuszka po imieniu 😊

Niki nie, moja jeszcze nie opanowała kopniaków w pęcherz na szczęście 😅 nawet nie latam często do ubikacji. W nocy tylko raz wstaje wiec nie jest źle.
Alice za to miała głowe wbitą w mój pęcherz i robiłam non stop wycieczki do wc 😜 To było wyzwanie, siusiu, szybko szłam spać, i pytanie zdążę zasnąć czy znowu muszę wstać ? 🙈

A zapomniałam wczoraj napisać że jestem na +4 kg 🙆‍♀️ Podobałam mi się waga w szpitalu, zawsze pokazywała mi mniej niż w domu, teraz się chyba zepsuła 😅 Masakra 🤦🏻‍♀️ Nie no zdaje sobie sprawę z tego że nie jest źle, muszę przecież przytyć ale boje się na ilu skończę, chyba jak każda z Was zreszta.

Pytałam też o poród, czy będę mogła próbować naturalnie. Dowiedziałam się tylko tyle że będzie zebranie lekarzy i będą decydować. Wszystko okaże się na późniejszym etapie. 6 miesięcy miedzy cesarka a ciążą to mało .. Nie nastawiam się na nic w sumie, byle wszystko skończyło się dobrze i w terminie 🙏🏻

0 komentarzy (pokaż)
26 kwietnia, 14:36

23tc+6

Zabieram się za pisanie już od paru dni i się zabrać nie mogę..
Tak wiec imię zostaje 😊 Miałam wątpliwości ale jakoś już nie umiem sobie wyobrazić innego. Jeszcze przed poznaniem płci śniło mi się dwa razy..
Rodzice pozytywnie zareagowali też :)

Pare dni temu minęło 5 mc od odejścia naszego króliczka 😭 Jak wstałam rano to zastałam już męża płaczącego ...😭
Już niedługo nastanie najważniejsza data, dzień jej narodzin, nie wiem jak to będzie....

Dziś chciałam posegregować ciuszki, bo szafa pełna. Chciałam zobaczyć co nam brakuje. Wiem że będę musiała dokupić pare rzeczy bo mimo że Alicja urodzona była w maju i ciuszki 0-1 mc nosiła w lecie, to większość jest na długi rękaw, piżamki są z polaru, w szpitalu była klima. Teraz wątpię że się nadadzą, chyba że lato będzie chłodne..
Także włączyłam metalową muzykę otworzyłam szafę, spojrzałam i szybko zamknęłam, nieee, dziś nie dam rady oglądać tych rzeczy....

W ogóle mam wrażenie, że nadal nie umiem „nosić” brzuszka.
Z Alicja był malutki, było źle, wiec łatwo było go schować, nikt z sąsiadów nie wiedział. Cześć dowiedziała się po porodzie.
Teraz ciąża rozwija się prawidłowo a ja dalej boje się wzroku innych...
W sumie to nie wiem dokładnie co mi jest. Na początku czułam się jak „Ta która dopiero pochowała dziecko i już jest w ciąży”, teraz chyba bardziej się obawiam pytań osób które nie wiedzą typu „ooo gratuluje, pierwsze?” .... i co ja mam tym ludziom odpowiadać ? Tak pierwsze i udawać że Alicja nigdy nie istniała, czy nie drugie i wywoływać w ludziach współczucie 😓
Tak w ogóle to spotkałam ostatnio sąsiadkę, która wie co się stało, nawet kilka razy pod rząd i udawała że nie „widzi” brzucha... Także reakcje są różne , muszę się „uodpornić” w jakimś sensie, bo łatwo nie będzie.

Heh muszę trochę pozytywu wpuścić do mojej głowy!


Wiadomość wyedytowana przez autora 26 kwietnia, 14:36

4 komentarze (pokaż)
7 maja, 19:32

25tc+3

Dzisiaj miałam wizytę u kardiologa. Dobre wieści, wszystko w porządku, serduszko zdrowe ❤️
Sprawdzała tylko serduszko ale pytałam o wody ( jestem przewrażliwiona na tym punkcie po l ciąży ) i mi sprawdziła są na swoim miejscu 😁
Powiedziała mi tez jak leży. Ninka siedzi sobie na mojej miednicy, główkę ma przy moim pępku a nóżkami mi gmera w okolicy pęcherza 😅

Ostatni raz byłam u tego lekarza w l ciąży w 28tc. Dziś poszłam na wizytę, opowiadałam co się wydarzyło po tym 28tc, cesarka, szpital, operacja Alicji i tak ciągnę i ciągnę i w końcu lekarka mówi do mnie a teraz jak się córka miewa? Ehh... zmarła...... Była w szoku.. no ja też...miała wyjść do domu 😞
Także cudowne wiadomości córeczkę mam zdrową, ale wróciłam wspomnieniami do pierwszej i to takie szczęście pomieszane ze smutkiem...

A i zapomniałam dodać, mój problem z noszeniem brzuszka minął, uwielbiam go ❤️❤️❤️
Ide ulicą i się oglądam w szybach, kiedyś w coś wejdę 😅


Wiadomość wyedytowana przez autora 7 maja, 19:39

1 komentarz (pokaż)
14 maja, 15:59

26tc+3

I po usg. 864 gramy szczęścia ❤️ Ładnie podgoniła wagę. Ostatnio była w 8% dziś już w 21% :) wszystko w porządku 💪
Jeju jaka już duża! Alicja urodziła się z podobną wagą, wiec mogę sobie wyobrazić jak wyglada na tym etapie..
Także super wiadomości oprócz jednego... Jak wróciłam do domu to poszłam do toalety i zobaczyłam galaretowatego gluta ...😬 Usg miałam przez brzuch, czy to czop ? Trochę szybko 🤔 eh przestraszyłam się, przejrzałam wujka googla i wyczytałam że jeśli to on to można go gubić po kawałku i jeśli nie ma żadnych skurczy itp to nic takiego...oby 🙏🏻
W sumie to od poniedziałku wiecznie gdzieś chodze. W poniedziałek fryzjer, wczoraj wizyta w szpitalu, dziś też, muszę chyba usiąść na dupie 😉
Wczoraj na wizycie znowu się pytałam o ten mój poród czy z racji mojej historii będzie wywoływany wcześniej, czy cesarka.. Lekarz twierdzi że jeśli wszystko będzie ok to nie widzi powodu wyciągać Małej wcześniej ani robić cesarki. Tylko że tutaj liczą 41 tygodni plus 6dni czekają...nie no mam nadzieje że aż 42 tyg w ciąży nie będę 🤔 choć dziś po tym czopie to już niech będzie, byle nie znowu za wcześnie... zwariuje 🙆‍♀️

3 komentarze (pokaż)
15 maja, 15:23

Xgirl 🤷‍♀️tak mi powiedziano... Tak czy siak wszystko wyjdzie w praniu na późniejszym etapie, narazie się nie nastawiam na nic. Chce urodzić w terminie, zdrową córkę, jak to już nie ma znaczenia, byleby bezpiecznie :)

Jeheria pojechałam w końcu do szpitala. Stresowałam się wczoraj cały wieczór, dziś już od rana się rozbeczałam bo naczytałam się wujka Google.
Raz pisało że to nic takiego, raz że można urodzić...
W szpitalu uspokoili mnie że odejście czopa to nic groźnego, że może się tak zdarzyć i wcale nie znaczy że się za chwile urodzi. Zrobili mi ktg, usg, sprawdzili szyjkę, długa, zamknięta. Wszystko w jak najlepszym porządku 😊 Mam nie czytać internetu i się nie stresować 😊


Wiadomość wyedytowana przez autora 15 maja, 20:45

6 komentarzy (pokaż)
20 maja, 09:38

Mój kochany króliczku dziś tak ważny dzień. Dokładnie rok temu przyszłaś na ten świat....niestety Twoja droga zatrzymała się w połowie..6 miesięcy i 1 dzień , 186 dni to tak krótko... Dziś już byłabyś dużą dziewczynką..zamiast tortu dostałaś znicz...znicz z narysowanym tortem i jedną świeczuszką, zdmuchnij ją kochanie ze swojej chmurki w niebie. Tak bardzo Nam Ciebie brakuje 😭 ❤️

6 komentarzy (pokaż)
UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do BellyBestFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)