Walentynki w BellyBestFriend!

Aktywuj abonament BellyBestFriend od dziś do 21 lutego a otrzymasz od nas prezent:

1 miesiąc - otrzymasz 15 dni w prezencie!

3 miesiące - otrzymasz 1 miesiąc w prezencie!

12 miesiący - otrzymasz 2 miesiące w prezencie!


Z abonamentem BellyBestFriend możesz korzystać również z KidzFriend oraz OvuFriend!

Promocja trwa do 21.02.2019 roku.

Wykup abonament Zamknij
BellyBestFriend
Dodaj do ulubionych

Pamietniki / Tytuł: Patryk jest już z nami:-)

Autor: Rene
Przejdź do OvuFriend i przeczytaj moją historię starania się o dziecko
Wstęp

O mnie: jestem mamą:-)

Moja ciąża: planowana i wyczekiwana:-)

Chciałabym być mamą: najlepszą dla swoich dzieci:-)

Moje emocje: czuję duży spokój i radość że zostanę mamą:-)

6 sierpnia 2017, 14:37

I przyszedł ten dzień kiedy dowiedziałam się że jestem w ciąży.Co czuje?spokój i radość,że się udało:-)
co do objawów to jeszcze niemam typowo ciążowych.Jestem jeszcze przed terminem okresu i różnie może być...trzymajcie kciuki

2 komentarze (pokaż)
6 sierpnia 2017, 22:42

jest późny wieczór a ja nie mogę zasnąć,mam tyle myśli w głowie...Jak to będzie?czy sobie poradzimy?czy maluszek będzie zdrowy?i wiele innych myśli i pytań.Z pewnoscią odpowiedzi i rozwiązania wkrótce się pojawią.Teraz muszę sie skupić na sobie i przede wszystkim moim dziecku:-)
Jak pisałam wcześniej nie mam typowych objawów ciążowych.Czuję się jakbym nie była w ciąży a przed okresem z wyjątkiem spokoju który nie towarzyszyłby mi przed okresem

1 komentarz (pokaż)
7 sierpnia 2017, 18:23

Tempka ładnie w górze się trzyma,zrobiłam kolejny test i jest nadal słaba kreseczka.W środę planuje jechać na betę.Nadal nie czuję się ciązowo,wiem wiem jest jeszcze za wcześnie.Pisałam w pamiętniku na ovu że zamówiłam akwarium i dziś kurier mi dostarczył.Za jakiś czas pojedziemy po rybki:-)

1 komentarz (pokaż)
9 sierpnia 2017, 11:49

dziś rano wybrałam się na betę tak dla pewności i jak zwykle był problem ze znalezieniem odpowiedniej żyły takiej która by nie pękła,a że takiej nie posiadam na zgięciu łokci to krew została pobrana z nadgarstka...Wyniki dziś wieczorem

2 komentarze (pokaż)
9 sierpnia 2017, 22:11

Kochane jest już późno ale nie mogłam się tak po prostu położyć spać nie odczytawszy wyniku bety,a więc beta HCG wynosi 104,52IU/ml według norm jest to 4 tydzień ciąży:-)dodam że jestem dzień przed spodziewanym okresem w 13 dpo.
Powtórkę zrobię w piątek teraz tylko żeby był ładny przyrost:-)
Pomału dociera do mnie to że jestem w ciąży.A mój nadgarstek nadal boli ale to nic jestem szczęśliwa:-):-):-)

2 komentarze (pokaż)
10 sierpnia 2017, 18:37

32dc 14dpo 4t5d ciąży
Dziś wypada mi termin spodziewanego okresu,na szczęście nie przyszedł ale ja o tym wiedziałam dzięki wcześniejszemu testowaniu:-)
Rano byłam u gina zapisać się na wizytę,wyznaczył mi na 4.09.Szukałam jeszcze w necie innego lekarza i znalazłam panią ginekolog ma wolny termin 17.08 chciałabym jechać na tą wizytę i zobaczyć jak będzie i gdyby mi się spodobało to już u niej bym prowadziła ciążę.Zrobiłam sobie wstępną listę plusów i minusów,ostateczną decyzję podejmę już jak będę po wizytach...
Czuję mega zmęczenie i chce mi się spać chyba już zaczynają się uroki pierwszego trymestru....

2 komentarze (pokaż)
11 sierpnia 2017, 18:41

Dziś rano byłam zrobić drugą betę żeby sprawdzić jej przyrost,wieczorem powinnam mieć wyniki.Zapytałam się też o cenę pakietu badań dla kobiet w ciąży i cenowo nie jest tak źle jeszcze mają 15% zniżki:-)
Jak jest duszno nie lubię takiej pogody chyba nikt nie lubi,chcę mi się spać czuję zmęczenie,mam nadzieję że w najbliższych dniach będzie trochę lepiej jeśli chodzi o pogodę...

1 komentarz (pokaż)
11 sierpnia 2017, 21:40

I mam już wynik drugiej bety, między jednym a drugim badaniem minęło 48h
wynik z dziś beta-HCG 218,83 mIU/ml
wynik z środy beta-HCG 104,52 mIU/ml
HCG podwaja się co 1 dni 20 godzin (44 godzin).
Średni dwudniowy przyrost to 221 mlU/ml (112.5%) (w normie).
Przyrost hormonu HCG jest w normie. Uzyskany wynik z dużym prawdopodobieństwem świadczy o tym, że Twoja ciąża rozwija się prawidłowo.:-):-):-):-)
Rośnij mój kochany maluszku:-)
Teraz czekamy na pierwszą wizytę u ginekologa już nie mogę się doczekać...

1 komentarz (pokaż)
14 sierpnia 2017, 16:20

Witam
wczoraj nic nie napisałam bo prawie cały dzień przeleżałam,dziś już jest ok poza bólem brzucha i ciągnięciem w pachwinach...
Moja córeczka dziś ma urodziny kończy 6 lat:-)jak ten czas leci,jak dziś pamiętam jak po 2 w nocy jechałam do szpitala ze skurczami,po przyjęciu na oddział i badaniach trafiłam na patologie ciąży,całą noc nie spałam,słuchałam muzyki przez słuchawki...około 7 rano już nie dało się słuchać muzyki skurcze były coraz mocniejsze...około 10tej poszłam na usg skurcze nie dały mi spokojnie leżeć na leżąnce,potem badanie położnicze i hasło ,,idziemy na porodówkę''pamiętam że zabrałam tylko płyn,ręcznik,wodę do picia i telefon.Resztę rzeczy zostawiłam na OCPie,zadzwoniłam do męża że jestem już na porodówce i żeby przyjechał,do mamy też zadzwoniłam.Dostałam białą koszulę podpisałam dokumenty,chwilę po tym przyjechał mój mąż,przyniósł resztę moich rzeczy z OCPu.Pamiętam że była ładna pogoda,świeciło słońce.Na sali była jeszcze jedna rodząca z bardzo silnymi skurczami,pamiętam,że mówiłam do mojego,,ta pani ma fajnie jest już na końcowym etapie porodu,zaraz urodzi,a ja muszę jeszcze tyle godzin wytrzymać''Położna przyszła i powiedziała,że przed salą czekają już rodzice,ale nie powiedziała czy moi czy męża,zresztą tego sama nie wiedziała.po jakimś czasie gdzieś tak po 13stej ból był już trudny do zniesienia położna na szybko zawołała drugą do pomocy bo akcja nabrała tempa ,,dogoniłam''drugą rodzącą i obie miałyśmy przeć i oddychać prawie w tym samym czasie.I tak o godz.14,30 urodziłam moją śliczną córeczkę z wagą 3700g.Pani obok mnie urodziła około 5-10 min wcześniej chłopca:-)
Póżniej przewieziono mnie na salę gdzie czekłała na mnie córeczka,mąż i moi rodzice:-):-):-)

1 komentarz (pokaż)
15 sierpnia 2017, 12:46

Dziś święto większość sklepów pozamykane a mi zachciało się śledzi i zimnych nóg z kurczaka,powiedziałam o tym mojemu mężowi więc powiedział że jedziemy do sklepu mamy jeden taki co jest czynny nawet w święta.Śledzik i kurczak w galaretce kupiony:-)Usiadłam przy stole i zjadłam na początek kurczaczka potem śledzie mniam palce lizać,a teraz wcinam wafle ryżowe,żołądek szczęśliwy i ja też:-)Jestem ciekawa co jeszcze mnie zaskoczy hihi,na słodkie póki co nie mam ochoty.Za to chce mi się spać...


Wiadomość wyedytowana przez autora 6 maja 2018, 14:35

0 komentarzy (pokaż)
16 sierpnia 2017, 10:29

38dc,20dpo
5t2d ciąży miesiąc 2 trymestr 1
Wstałam rano wypiłam mleko,potem zjadłam śniadanie na które nie miałam wcale ochoty,zrobiłam pranie i już jestem zmęczona najchętniej położyłabym się spać a tu tyle do zrobienia jeszcze,ogarnąć dom powiesić drugie pranie i ugotować obiad tylko co mam ugotować nic nie przychodzi mi do głowy...poczekam jak mój mąż wróci z pracy i pojedziemy do sklepu...


Wiadomość wyedytowana przez autora 16 sierpnia 2017, 10:18

1 komentarz (pokaż)
18 sierpnia 2017, 19:23

40dc,22dpo
5t4d ciąży miesiąc 2 trymestr 1
ta senność i zmęczenie nie pozwalają na normalne funkcjonowanie,staram się odpoczywać ale nie mogę leżeć cały dzień w łóżku.
Wczoraj przeglądałam internet w poszukiwaniu lekarza,przeczytałam dużo różnych opinii żeby wybrać idealnego gina i niestety nie znalazłam bo takiego nie ma;-)każdy ma jakieś ale,nie ma ludzi idealnych,nieomylnych,nie popełniających błędów.Znalazłam za to dobrego lekarza według opinii z neta,a jaki będzie naprawdę przekonam się już wkrótce;-)
Po zebraniu informacji i namiarów zadzwoniłam do przychodni i umówiłam się na wizytę,jestem mile zaskoczona że mają tak krótkie terminy,umówiłam się na poniedziałek na 11.35 trzymajcie kciuki:-)
Przy okazji szukania gina znalazłam szpital w którym chce rodzić,muszę pamiętać żeby w 30-32 tyg zadzwonić i umówić się na wizytę kwalifikacyjną.Do tego jeszcze daleko ale jak wiadomo czas szybko leci nim się obejrzę a już nam stuknie 30 tydzień hihi:-D

0 komentarzy (pokaż)
18 sierpnia 2017, 20:04

87c6e19c954d.jpg
przeczytałam dziś jeden pamiętnik,dodałam do ulubionych:-)
Autorka wklejała sporo zdjęć i zastanawiam się nad tym jak dodać fote do pamietnika czy tak samo jak na forum?
teraz próba fotki

0 komentarzy (pokaż)
18 sierpnia 2017, 20:10

i udało się a więc będę od czasu do czasu wrzucać jakieś fotki:-)fotka wyżej moje testy zrobione 16dpo:-)

0 komentarzy (pokaż)
19 sierpnia 2017, 10:34

41dc,23dpo
5t5d ciąży miesiąc 2 trymestr 1
Dziś od samego rana walczę z telefonem,wczoraj położyłam go na parapecie w łazience,gdzie było rozlane mydło z wodą przez moje wspaniałe dzieci oczywiście tego nie zauważyłam dopiero wtedy jak go podniosłam.Wczoraj jeszcze jako tako działał dziś padł totalnie,rozkręciłam go(nie jest już na gwarancji)i się suszy,teściowi też kiedyś się zalał wpadł mu do miski z wodą i po wysuszeniu jest na chodzie:-)może mój też zadziała jak nie to pojadę po nowy.Najlepsze jest to że wcale się nie wkurzyłam,zero nerwów czy płaczu,wcześniej jeszcze zanim zaszłam w ciążę znając siebie nieźle bym się wkurzyła.hormony ciążowe mnie uspakajają:-)
To tyle jeśli chodzi o mnie teraz trochę o moim Dami:-)
Mamy kolejnego zęba,super zanim się pojawił było trochę problemów,Dami miał biegunki,ślinił się i był trochę niespokojny.To dopiero dwójki,czekamy na resztę:-)

3 komentarze (pokaż)
19 sierpnia 2017, 20:39

miałam mega chęć na pizze pojechałam z moim P na zakupy i przy okazji zamówiliśmy pizze plus kebaba wołowego.Po pół godzi przyjechała pizza ogólnie była ok ale sosy jakoś tak mało wyraźny smak miały,za to sosy w kebabie podwójnie ostre mimo że wzięłam mieszane,zjadłam pól reszte dałam mojemu P.Na drugi raz zamawiam tylko z łagodnym jak już coś Dami oczywiście też był zainteresowany kebabem dałam mu kawałek mięsa bez sosu,chciałam mu zaoszczędzić ostrych wrażeń w małej buzi.Teraz idą w ruch butelki z wodą tak nas suszy po tym kebabie hihi Jeden plus jest taki że nie mdli mnie ani brzuch nie boli:-)
A teraz idziemy się kąpać i spać:-)
Dobranoc:-)

2 komentarze (pokaż)
20 sierpnia 2017, 17:58

Dziś pochmurny dzień ale za to czuję się dobrze,gdzieś poszło moje zmęczenie i senność na jak długo nie wiadomo.Na obiad zrobiłam spagetti ale nie zjadłam za dużo jakoś mi nie podchodzi,dzieci i mąż za to zjedli ze smakiem:-)Już jutro pierwsza wizyta u gina trochę się stresuję i cieszę jednocześnie mam nadzieję że wszystko będzie ok:-)O ciąży jeszcze nikt nie wie oprócz męża,może jutro powiem jak będzie wszystko ok,a najlepiej jak będę miała zdjęcie z USG to nic nie będę musiała mówić:-)
Jutro jak tylko będę miała możliwość to dam znać co i jak ale najpewniej to wieczorem jak już będę w domu,po wizycie jadę do mamy i czekam aż mój wróci z roboty i razem będziemy wracać do domu:-)
Trzymajcie kciuki:-)

3 komentarze (pokaż)
21 sierpnia 2017, 21:34

Witam padam jestem mega zmęczona od godziny 4.30 na nogach plus parę kilometrach w nogach...
Byłam dziś na wizycie,trochę się stresowałam,po drodze zastanawiałam się jak to będzie....Gdy już byłam na miejscu podeszłam do rejestracji pani z uśmiechem na twarzy mnie przywitała poprosiła o dowód bo brakowało jakiś danych w karcie a musiała to uzupełnić,po formalnościach wytłumaczyła gdzie jest gabinet:-)Czekając w kolejce dodam że nie była ona duża raptem jedna osoba:-)zastanawiałam się nad tym jaka jest lekarka czy będziemy współpracować i czy ogólnie jest ok...Po wejściu do gabinetu pani uśmiechnęła się i zaczęłyśmy rozmawiać,później przyszedł czas na badania,w trakcie badania pani mi pogratulowała ciąży:-)później dostałam skierowanie na badania,kartę ciąży będę miała dopiero na następnej wizycie założoną.Niby wszystko ok ale nie miałam usg,a liczyłam na to że będę je mieć, L4 też nie mam:-(jestem na UW i nie ukrywam że L4 by mi pomogło,do pracy i tak bym nie wróciła bo warunki nie są odpowiednie dla kobiet w ciąży...
Teraz nie wiem co zrobić czy iść do mojego dotychczasowego gina robi usg za każdym razem i da l4 za to nie zleca większości badań oprócz morfologi,glukozy,grupy krwi,badania moczu i czasem jak się upomni człowiek to zrobi HBs
czy zostać tam gdzie jestem z pełnym pakietem badań,bez l4 i usg wykonywanym tylko 3 razy podczas całej ciąży.....
Rozwiązanie pewnie przyjdzie ale zanim to nastąpi będę musiała się jeszcze raz nad tym wszystkim zastanowić,bo tu już nie chodzi tylko o mnie ale o moje nienarodzone DZIECKO
Trochę mi lżej jak to wszystko napisałam,teraz jest to dla mnie ważne a za kilka miesięcy pewnie będę się śmiać z tego z jakimi dylematami przyszło mi się spotkać;-)

1 komentarz (pokaż)
29 sierpnia 2017, 21:36

i jestem po dłuższej nieobecności
A więc dziś cały dzień spędziłam poza domem oj ciężko było bo cały czas mam mdłości:-(.Rano pojechałam na pobranie krwi i jak zawsze były same z tym problemy,miła pani szukała odpowiedniej żyły gdy w końcu znalazła jakąś w miarę nadającą się to okazało się że krew nie leci:-(kolejne wkłucie poszły tylko 2 probówki i koniec.Ukłucie numer 3 jakoś poszło i już mamy wszystkie próbki,oczywiście w między czasie zrobiło mi się słabo:-(Pielęgniarka uprzedziła mnie że będę miała siniaki i przeprosiła mnie:-)Powiedziałam że to nie jest jej wina,że mam takie oporne żyły....
Po południu wybrałam się do mojego gina na prywatną wizytę,miałam pierwsze usg i widziałam mojego maluszka ma 9,5mm i ślicznie bijące serduszko <3 cudowny widok:-)Mamy pierwszą pamiątkową focie,już nie mogę się doczekać kolejnej wizyty:-)
a jutro mają być wyniki badań:-)

1 komentarz (pokaż)
29 sierpnia 2017, 21:41

ca6f23185430.jpg


A to mój mały WIELKI cud:-)
7t2d ciąży

1 komentarz (pokaż)
UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do BellyBestFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)