Dzień Matki w BellyBestFriend!

Aktywuj abonament BellyBestFriend od dziś do 31 maja a otrzymasz od nas prezent:

1 miesiąc - otrzymasz 15 dni w prezencie!

3 miesiące - otrzymasz 1 miesiąc w prezencie!

12 miesiący - otrzymasz 2 miesiące w prezencie!


Z abonamentem BellyBestFriend możesz korzystać również z KidzFriend oraz OvuFriend!

Promocja trwa do 31 maja 2019 roku.

Wykup abonament Zamknij
BellyBestFriend
Dodaj do ulubionych

Pamietniki / Tytuł: pamietnik Jezyka

Autor: Hedgehog
4 maja, 22:06


Minął siódmy miesiąc razem. Maluch nadal nie umie gryźć swojej stopy ani przewrócić się z brzucha na plecy i pewnie już tych umiejętności "oficjalnie" nie zdobędzie.
Przede wszystkim leżenie na plecach to najstraszniejsza tortura, a poza tym który maluch by się tym zajmował skoro jest zajęty trenowaniem ciekawszych dla niego umiejętności:

-stoi przy meblach. Podciąga się rękami lub wybija z nogi. Czasem wstanie w pewnej odległości od mebla i potrafi wtedy zrobic kroczek aby byc bliżej mebla. Co więcej stoi na tyle stabilnie że potrafi się bawić na stojąco i obiema rękami czymś co znalazł na sofie.

- Przy ścianie potrafi wstać do pozycji klęczącej.

-pojawił się ruch wspinający kolanem. Gdybyśmy mieli schody to na pewno próbował by się na nie wspinac. czasem wstanie a potem wspina się wyżej zarzucając kolanko na moje udo.

- jeśli stanie w rogu łóżeczka czy kanapy (mamy sofę w kształcie litery L) potrafi przejsc/obrócić się do sąsiedniej ścianki. To pewnie wstęp do chodzenia przy meblach.

- uczy się bezpiecznie robić "bam"na pupę. I już prawie zawsze się udaje.

- Usiadł i siedzi stabilnie

-uczy się przewracać strony w kartonowych książeczkach

- stał się małym śmieszkiem. Chichra się cały dzień.

-Potrafi głaskać całą dłonią. już wcześniej głaskał ale wtedy to głaskanie polegało na wbijaniu pazurków szczypaniu i drapaniu. Teraz umie to zrobić delikatnie.

-Być może rozponaje już swoje imię. Nie jestem pewna

- Mówi ammmm kiedy je zupkę która mu bardzo smakuje

- Mówi Aaaaaa z różną intonacją, wyrywają mu się różne sylaby głównie z literką M : me mi ma

-Potrafi przekładać przedmiot z ręki do ręki

- potrafi bawić się na siedząco i ostatnio to bardzo polubił

Czy miesiąc temu mówiłam że ciężko zmienić pieluchę? Myliłam sie. Zmiana pieluchy stała się niezłym wyzwaniem. Nie wygłupiam się nawet z kładzeniem na plecy bo nie udaje się a ten wrzask słyszy wtedy cały blok. Opanowałam już zmianę gdy dziecko jest w pozycji czworaczej, nawet gdy ucieka oraz w pozycji stojącej. Obecnie wyzwaniem jest nieprzewidziane przejście do siadu. Siku to pikuś , ale dwojeczka wymaga niemalego sprytu żeby uniknac wsmarowania wszystkiego w dywan.

Ulubione zabawy:
Ganianie piłki lub innego przedmiotu po całym mieszkaniu rzucanie go przed siebie
Uwielbia kręcące się kulki i koła
Wyciąganie przedmiotów z pudełka na zabawki
O dziwo grzechotki przeżywają renesans. Lubi wydawać nimi dźwięki i bada je dużo dokładniej niż wcześniej
Zabawa w konika (na kolankach) i samolot(udajemy że lata) , akuku
Uderzanie przedmiotem w podłogę
Upuszczanie przedmiotów
burzenie wieży z gumowych klocków
wyciąganie kształtów Z układanki o dopasowywaniu kształtów ;)
Materiałowe książeczki z wystającymi ogonami o różnych fakturach
Książeczki wydające różne odgłosy z serii Poznajemy dźwięki


Zeby: nadal 2

Ubranka: 74

Waga i wzrost: 8.3kg 73cm

Sen: 3 drzemki z czego pierwsza najczęściej dłuższa - tak max 1.5h, pozostałe drzemki około 30-40 min.
Czasem 2 drzemki.
Sen nocny uległ ..... skróceniu o godzinę
Śpi 20 - 6 (9h-bo karmienie)
1 karmienie - choć było kilka nocy bez karmienia, ale wtedy pobudka po 5 :/
Na dobę już tylko ~12h

Jedzenie: bez zmian. Śniadanie kaszka z owocem, obiad zupka z mięsem lub jajkiem z grudkami. Spróbował jogurtu, naleśnika, chleba.
Wprowadzam podwieczorek. Narazie jogurt z owocem i płatkami jaglanymi/otrębami/musli?/biszkoptem? I nie codziennie.


Wiadomość wyedytowana przez autora 4 maja, 22:07

2 komentarze (pokaż)
13 maja, 12:40

Maj w tym roku nie rozpieszcza pogodą. Połowa miesiąca a słonecznych dni było może 4. Rok temu o tej porze już była pełnia lata. Kwitły mi pomidory, cały balkon miałam w kwiatach. Chodziliśmy z mężem na spacery - rzadko bo oboje nie lubimy, ale jednak. Byliśmy kilka razy w Krakowie na wycieczkach. Oprócz tego chodziliśmy do teściowej na działkę zrobić sobie grilla, mąż podlewal jej kwiatki, robil taką instalację żeby zbierać deszczówkę do podlewania, kosił trawę .
W tym roku przez pogodę cała majówkę spędziliśmy w domu. Balkon jest pusty, nie ma kwiatów, nie ma pomidorów.
Z to jest mały bąbel który wędruje sobie wzdłuż kanapy i próbuję wydrzeć mi telefon kiedy to pisze. ;)
Staraliśmy się wykorzystać wszystkie słoneczne dni maja. To znaczy że byliśmy na dwóch spacerach, jeden raz u teściowej i jeden raz na działce. Biednie. Ale co zrobić jak albo leje albo wichura.
Ostatnio młody nie reaguje już płaczem na widok nowych twarzy, w tym babć. Nie wiem jak długo ten stan potrwa. Oby już na zawsze ;) na działce nawet bawił się ze swoimi kuzynami 2,5 i 6 lat. Bawił to może za dużo powiedziane. No ale siedzieli razem na kocyku. Dość długo był nieśmiały, tylko siedział cichutko i obserwował. Dopiero później zaczął wydawać pierdzące odgłosy buzią i śmiać się na huśtawce. Czyli się zaaklimatyzował.

Młody nie chce pić mleka na drugie śniadanie. Do tej pory zjadał 150. Teraz ledwo wciska 100. Obserwuję. Albo drugie śniadanie będziemy dawać później albo zmniejszymy mleko do 100 (w zasadzie do 120 , najwyżej będzie zostawiał) i obiad będzie wcześniej.
Oprócz tego coraz częściej nie śpi już trzeci raz po południu.
Dziś przy śniadaniu młody capnał mi kanapkę. Ale mu ten chleb z masłem smakował! Wziął przy tym tak dużego gryza że spanikowałam, ale on dał sobie radę niemal koncertowo.

Na dzień dziecka kupiłam mu kostkę edukacyjna. Przeszukałam oferty i pokazałam kilka modeli mężowi. Ostatecznie wybraliśmy taką samą jak Marti. dostanie prezent troszkę wcześniej bo widzę że to co ma już go zaczyna nudzić, a zresztą jak go zasypia prezenty na pierwszego czerwca to będzie miał za dużo na raz. Muszę mu jeszcze coś do wózka kupić bo to co ma teraz średnio się nadaje. Uparłam się na taką poprzeczkę/sznurek z zabawkami rozwieszony między rączkami. Cos znalazłam ale jest mały wybór tego typu zabawek, teraz widzę Albo zawieszki albo łuki z zabawkami.

Eh kolejny deszczowy dzień w domu ze wstającym maluchem. Co tu robić....



Wiadomość wyedytowana przez autora 13 maja, 12:40

2 komentarze (pokaż)
13 maja, 17:05

E tam ja i tak jestem drugą najczęściej spacerującą osobą na osiedlu w kategorii "dzieci za małe na plac zabaw". częściej wychodzi tylko sąsiadka z parteru ale to tylko dlatego że musi odprowadzić starsze do szkoły. Większość wychodzi tylko w niedzielę i to często nawet nie na uczciwy spacer a po prostu do rodziców i z powrotem.
Ja nie lubię spacerów ale jak tylko pogoda sprzyja to idę bo wolę spacer niż wymyślanie milion zabaw na minutę. Tak poza tym to w domu się nie nudzę, nigdy się nie nudziłam ;) no i trochę jednak zawsze mam nadzieję że spotkam jakąś dorosłą osobę do rozmowy. Zazwyczaj nie ;)

Fajnie masz ze śniadaniem Anemic. Jaśnie panicz Kuba wszystkim co dostanie do ręki rzuca. "Pani matko co pani wyrabia, rączki są od zabawy a jedzonko proszę wkładać tu aaaaa(otwarta buzia)" ;)
Owoc nie, bo był za mało mleka pil. Zależy mi żeby było mleko, nawet jeśli mała porcja. Jemu by to nie przeszkadzało. Ostatnio całkiem przypadkiem nie dostał mleka przez cały dzień i wcale za nim nie płakal.

Coś czuję że wszystkie będziemy mieć tą samą kostkę haha :D

1 komentarz (pokaż)
15 maja, 12:39

Młody robi się coraz bardziej świadomy. Nigdy nie ukrywałam się kiedy wychodziłam z domu. Widział że się ubieram i znikan za drzwiami. Wczoraj gdy zakładam apaszkę młody doraczkował do korytarza I zaskomlał smutno. Wiem że tak nie powinno się robić ale odniosłam go mężowi i kazałam przypilnować. Bałam się że zrobi histerie jak zaczne wychodzić.
Mąż mówił że histerii nie było, nawet przy usypianiu ale młody mnie szukał. Doraczkował po ciemku aż do sypialni (jeszcze nigdy tam się nie zapuścił sam/sypialnie mamy zaraz obok drzwi wejściowych) i patrzył czy może tam jestem.

Przytula się. Zaciska rączki na moich ramionach mocniej w sytuacji stresowej lub kiedy odchyla się i boi się że spadnie.

Czasem podchodzi do nas tylko po to żeby zrobić nam cacy. A potem wraca do swojej zabawy lub do chodzenia wzdłuż sofy.

Kiedy mąż wraca z pracy młody piszcxy i cały się trzęsie z radości.
A będzie tylko fajniej, prawda?


Wiadomość wyedytowana przez autora 15 maja, 12:40

1 komentarz (pokaż)
20 maja, 10:37

Czasem próbuję sobie wyobrazić jak by to było gdybym oprócz mojego malucha miała jeszcze drugie dziecko. Zazwyczaj wyobrażam sobie że mam mojego 7.5 miesięcznego i drugie starsze, tak 3-4 letnie.
No byłaby masakra. Dziś młody płakał w środku nocy - chyba zęby- obudziłby rodzeństwo. Zamiast spokojnego (no dobra nie jest takie spokojne ale przynajmniej nie jest "na czas") śniadania - bieg do przedszkola. Zamiast odpoczynku - zabawa ze starszym które już nie śpi w dzień. Starszy a jednak mały... Który nie zawsze rozumie, że musi być cicho i budzi niemowlaka. I to wszystko na kilku metrach kwadratowych w bloku. Pewnie większość kiedyś spotkała się z opinią że mieć jedno dziecko to plaża i wygodnictwo. Może (w sumie prawie na pewno)to prawda. Ale też dziecko dziecku nierówne.

Weszłam na grupę mamy z miasta x i okolic. Jestem w tej grupie od dawna. Kobiety raczej dyskutują o konkretach. Który lekarz ma jakie terminy, gdzie coś szybko załatwić, dlatego grupa jest przydatna. Jedna z pań zadała nietypowe pytanie jak na tę grupę, ponieważ napisała że jej mąż wkrótce wyjeżdża do pracy i zostanie sama z 3 miesięcznym dzieckiem. Pisała, że się boi jak sobie poradzi i jakie rady mogłyby jej dać inne mamuśki.

Oczywiście zasypało ją mnóstwo komentarzy, że chyba zwariowała jeśli uważa że nie da sobie rady, bo one dają sobie radę z dwójką, trójką..... A babcia to w ogóle miała siódemkę na wsi i całą gospodarkę na głowie, a ona panikuję że nie da rady zrobić obiadu przy jednym 3 miesięcznym dziecku który tylko śpi cały dzień. Idealne matki z idealnymi dziecmi które "przecież można położyć gdzieś tam i zająć się swoimi sprawami".

Co do tego czy kobiety kiedyś aż tyle ogarnialy. Jak ktoś ma np babcie która nie boi się powiedzieć prawdy to warto posłuchać. Ewentualnie przeczytać stare książki. Tyle że można się nieco zdziwić co to za metody miały.....

Że z dwójką jest trudniej jak z jednym? Pewnie tak. Że z trójką jest trudniej jak z dwójką? Pewnie tak. Że z czwórką jest trudniej jak z trójką? Może tak, A może najstarsze już jest na tyle duże że zabawi, zmieni pieluchę, nakarmi... W każdym razie po co się licytować

A że 3 miesięczne dziecko śpi cały dzień.... Cóż... Mój mając 3 miesiące i mniej czasem spal ładnie. Czasem. Bo przeważnie spał 9 - 10 godzin na dobę. Nie nie pomyliłam się. 9 - 10 na dobę. A czasem tylko 6. A czasem aż 13. Bardzo rzadko aż 13. Mam wszystko w apce. Ku pamięci.

Czytałam kiedyś wywiad. Nie pamiętam gdzie i z kim. Pamiętam że padło pytanie co cie najbardziej rozczarowało w macierzyństwie. Odpowiedź była bardzo wymowna : inne matki.

6 komentarzy (pokaż)
22 maja, 10:22

Ja pierdzielę. Ostaty narzekałam że maj jest okropny. Dzisiaj to już mamy stan przedpowodziowy. Woda ponoć sięga już samego mostu pomimo że koryto u nas jest bardzo głębokie. Mieszkam na gorce więc mnie osobiście problem nie dotknie Ale jedną powódź już tu widziałam. Wolałabym żeby się nie powtórzyła. A nadal leje i zapowiadają deszcz jeszcze na przynajmniej kolejne 2 dni.
Dla nas oznacza to tyle że jesteśmy nadal uziemieni w mieszkaniu.

Szykujemy się do chrztu. Proboszcz skądś powiedział że mój brat który miał być chrzestnym mieszka zagranica. Chociaż zameldowany jest tutaj. Zażyczył sobie więc zaświadczenie z zagranicy że brat jest praktykującym chrześcijaninem.
Facepalm
Nie będę ściemniać brat do kościoła nie chodzi. Zresztą my też nie. No ale nie o samo chodzenie chodzi, bo nie to czyni katolika tylko o wartości. Zresztą nie będę się rozwijać na ten temat.
Nie mieszka też w UK gdzie lokalni księża przyzwyczaili się do tych głupich wymogów u nas. Jestem pewna że lokalny ksiądz będzie miał go za wariata I nie będzie wiedział o jaki rodzaj papierka mu chodzi i po kij mu w ogóle coś takiego. Oni nie mają tam nawet czegoś takiego jak rejestr wiernych w parafii a z twarzy nie dawno stanie ludzi kojarzyć. To ogromne miasto. Zresztą na jakiej niby podstawie mieliby mu coś takiego wystawiać jak wszystkie sakramenty mial tutaj.
na jego miejscu chyba nawet nie chciałabym z siebie robić wariata i iść pytać.
Polski kościół o dziwo prawie nie istnieje - to znaczy jest jakieś miejsce gdzie są msze dla Polonii ale w ciul daleko. No i tam też go nie znają.
No i na krótko przed chrztem zostaliśmy bez chrzestnego. U mnie w rodzinie Nie ma nikogo kogo mogłabym prosić. Zresztą przyjęcie miało być w domu i teraz zaproszenie dodatkowych osób oznaczałoby konieczność szukania lokalu i cateringu (ja gotuję obiad według teraźniejszego planu) na kilka dni przed chrztem. W dodatku zaprasza na osobę od razu zorientowała by się że jest zaproszona na ostatnią chwilę z braku laku. Nieładnie.
Chrzestna będzie szwagierka moglibyśmy poprosić jej męża żeby był też chrzestnym i wtedy oboje chrześni będą od strony męża. W dodatku liczba gości się nie zmieni.
Jest rozwiązanie, wiem. Ale nie tak to sobie wyobrażałam. prawdę mówiąc wszystkiego mi się odechciało już robić.
Nawet nie mam młodego w co ubrać. Wyprzedali mi komplet który miałam upatrzony w hm i nie mam siły szukać nowego. Siebie też nie mam w co ubrać bo sie w cyckach nie mieszczę w żadną sukienkę ani koszulę.

Ogarniemy. Wiem że ogarniemy wszystko. Ale ręce opadają. Jeszcze ta pogoda....


Wiadomość wyedytowana przez autora 22 maja, 10:45

7 komentarzy (pokaż)
UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do BellyBestFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)