BellyBestFriend
Dodaj do ulubionych

Pamietniki / Tytuł: Niemożliwe??A jednak ♥Potrójne Szczęście ❤

Autor: Magic
12 stycznia, 11:36

Kochane mam stress
Nie dość że jutro wizyta o 16.30 to jeszcze wczoraj okazało się, że mój mąz idzie do szpitala na operację kolana! W KOŃCU! Mieliśmy iśc prywatnie bo wiadomo za pół roku będzie poród a im dalej w las tym może być gorze-ze mną i jego kolanem-ale zdarzył się cud! Zadzwonił lekarz, że wstępny termin ma na kwiecień a za 3 h napisał czy pasuje mu ta niedziela! zaoszczędzimy choć nieukrywam, że i tak musmy wyłożyć kasę bo to wiadomo "po znajomości". Ale jstem mega szczęśliwa i ogromnie sę stresuję. teraz podwójnie. I pytanie jak ja sobie poradzę kiedy wieczorami to ja spię na siedząco :/ ale muszę dać radę. Boje się tylko czy dam ardę dojechać na samą operację bo nikt mi dzieci nie odbierze :( eh zobaczymy. Także dynamicznie jest.
Aaaaaa i mamy już pierwszy krok do kredytu, zamroziliśmy oszczędności i rusza procedura, Dobrze , że mamy znajomą od tego :)
ZMIANY ZMIANY ZMIANY :)
Buziaki!
Pozostał 1 dzień do naszego spotkania Kropeczku :*

0 komentarzy (pokaż)
14 stycznia, 12:25

Jesteśmy po badaniu 1 trymestru.
Nie wiem od czego zacząć bo sporo się wydarzyło w ciągu ostatnich 24h. Ale zacznę od tego jak obiecałam ZESRA***AM się że szczęścia! :) Maluch ma się dobrze wierci się okrutnie i ledwo dało się cokolwiek pomierzyć. Ale Pani doktor że spokojnie zmierzyła każdy mm dzidzi. A nam się okrutnie spieszyło ale o tym zaraz ;) my wyszło 2 ale wyniki wyszły naee5 chyba lepsze niż przy poprzednich ciążach. ma niecałe 8cm,serduszko idealne bije 154. kość nosowa jest. Ja prze chwile widziałam coś na wzór siusiaka ale okazalo sie ze ro pepowina ;) A więc????? najprawdopodobniej będzie dziewczynka :) I tak oto być może spełni się moje marzenie.
Drugim naszym marzeniem był DOM.Nasz własny może być ciasny ale własny. Dwa dni temu moja siostra trafila na perełkę. Wczoraj mielismy spotkanie z agentem w tej sprawie. Segment około 2km od moich teściów. osiedle zamknięte domek ma 124m trzy sypialnie. Jest spełnieniem mojego odwiecznego marzenia. Ogródek niewielki ale jest :) podjazd na dwa auta jest. Cena....W naszym zasięgu! 379tyś. i jak tu nie poszaleć z radości? Ruszyła machina cała procedura do kredyt i czekamy. Rodzinka już robi zrzutkę bo to stan deweloperski czyli do wykończenia ale sporo jest już rzeczy np schody dębowe. Piękny! ledwo spałam w nocy!
Kolejna sprawa jaka mi spędza sen z powiek to....nagla operacja mojego męża. Może nie było idealnie między nami ale strasznie się denerwuje. Mamy załatwiane po znajomości więc to wiąże się z kosztami-no nie takimi jak prywatna operacja.
Wczorajszy dzień był mega zabiegany i stresujacy. No nic. Grunt że zrobimy to kolano i będę już tylko lepiej.
ahhh uciekam bo dzieci są na mojej głowie ;)
buziaki!


Wiadomość wyedytowana przez autora 14 stycznia, 12:27

3 komentarze (pokaż)
22 stycznia, 14:28

15 tydzień 2 dzień
38% na liczniku :)
Oj leci nam teraz czas leci....
Za mną tydzień armagedonu, dosłownie! Mąż po operacji uziemiony, od środy w domu a ja nie chcąc latać z wywieszonym jęzorem miedzy szpitalem a żłobkiem bo nie zawszę mogę liczyć na kogoś kto by ich odebrał, wiec zostali pare dni w domu. I się rozchorowali! No bombowo myślę tego mi jeszcze brakowało do kompletu. Do tego latanie po lekarzach i praca-ja się zastanawiam ja my to zrobiliśmy, żeśmy przetrwali! moi rodzice powinni dostać od nas złoty pomnik! Siedzieli z nimi non stop kiedy ja pracowałam a jeszcze męża trzeba było bronić przed dziećmi bo kolano nie może być uszkodzone. I do tego pomagam jemu się umyć ale tak to robi coraz więcej koło siebie.
Ja w tym wszystkim nie skupiałam się na sobie,teraz kiedy mam trochę czasu oddechu czekam aż moja Kruszynka mnie puknie :) jak latałam to ją czułam a teraz nic :( ale wiem wiem... to wczesny etap plus tego jestem gruba :D co potwierdzi zdjęcie ;)
Jeśli chodzi o nasz domek...to dupa wyszła z tego :( bo PAN AGENT Tomek (serio się nazywa Tomasz) nas wycyckał! Delikatnie mówiąc! byliśmy umówieni że do czwartku nam przytrzyma ten segment a kiedy probowałam się z nim kontakować w celu podpisania jakieś umowy przedwstępnej to nie odbierał czym już mnie zastanowił. OK. Sam oddzownił po moich probach i powiedział, że dziś pan przyjeżdza i podpisuje umowę, a ja mówię, że chyba my mielismy ustną umowę tak? Czyli wiek pana do nizcego nie zobowiażuje....straszy nie pozorny pan łasy na kase jednym słowem ZŁOTÓWA! I niech do mnie jeszce kiedyś zadzwoni, że coś dla mnie ma. Do diabła go wyślę. No wkurzył mnie okrutnie. Mam nadzieję, żę go myszy zjedzą!
Tymczasem ja odpoczywam po wysprzątaniu mieszkanka :) i nie spoczywamy szukamy dalej naszego gniazdka :) juz mamy parę, w sobotę byliśmy oglądać dom marzeń,piękny ale jedyny minus taki że ogórdek był chyba 2mx5 :( nawet zjeżdzalnia nie wejdzie, ale pan stawia piękne segmenty. takie z moich marzeń, każde pomieszczenie ustawne, przemyslane...ach :) wiem, że nam się uda :) tzreba tylko cierpliwie poczekać :)
Do naszego spotkania Kruszynko zostało 11 dni! tylko 11 dni :) i znów Cię zobaczymy, jak fikasz i nie dasz nic popatrzeć! :D kochamy Cię i czekamy :*

0 komentarzy (pokaż)
22 stycznia, 15:42

a To My :) ❤❤❤❤❤

5ea003030937.jpg

5 komentarzy (pokaż)
29 stycznia, 14:24

Tak oto mamy ma liczniku 41%...Uuu coraz bliżej 50tki ;)
Rośniemy? brzuch coraz większy. Od jakiś 3 dni czuję delikatne dosłownie pukniecia i smuranie w brzuchu nisko :) to chyba Niunia :)
Trochę mnie uspokaja. Ostatnio same nerwy mam więc Tylko Ona mnie upewnić że jest wszystko tak jak powinno :)
całe szczęście skasował mi mój beznadziejny wywód także wylałam pomyje i nikt o tym nie przeczyta :D hahahha
Buziaki!
Do naszego spotkania zostało już tylko....4 dni :) te 2 tyg były najinensywniejsze od kiedy pamiętam;) Rośnij i dokazuj Kruszynko :*


Wiadomość wyedytowana przez autora 29 stycznia, 14:27

3 komentarze (pokaż)
31 stycznia, 09:56

Oliwier chory. Jak zadzwoniła wychowawczyninze żłobka i mówi że Oliwier źle się czuje i ma gorączkę (37.8) to myślałam że wymyśla. W domu miał już 37.2 po kśpaniu zeszła całkowicie ale maruda jak stąd to słońca i z powrotem. No nic. Do póki nie miał tej magicznej temp czyli 38.5 nie dałam mu nic tylko okłady. Do północy starczyło... jak się wywarł to już stałam na równych nogach. Biegiem do nurofen i oczywiście nie chciał to brać ale wzięłam mu na siłę dziubek zrobiłam i wypił. po dopiero 30min zaczął zasypiać,nie zbyt długo bo o 1.37 już znowu wył. ale co ja mogłam no nic. okłady na głowę i czoło. Na wieczór mi dwa razy zwymiotował i pewnie głodny był a ja nic nie miałam na górze dla niego. Ale usnal i spaliśmy do 6. i Znowu nurofen. Całe szczęście on dużo pije więc wyjdzie z tego szybko. O 13 mamy lekarza...Boje się by nie kazał jechać do szpitala. Wtedy to łeb odgrywa teściowej! Oni przeszło 2 tyg temu byli że swoją wnuczką-moje dzieci najwyraźniej do tej grupy nie nalezą- w szpitalu i jak mi coś przywiozła to nie omieszkam.do niej zadzwonić co zamierza teraz zrobić. jak coś nam przytargali. Za pewne goowno bo oni ki nie pomagają. w niczym. dlatego ja zapowiedziała że tyle razy ile mi pomogli tyle do roku będą wiedzieć moje dzieci. Czyli pewnie koło 5 razy. Jestem tak naładowana że jakbym ją spotkała to urwalabym jej tej rudy łeb! Musze sobie nercomix kupić bo tylko stresuje Maltuką.
Oby szybko się skończyło i obeszło się bez szpitala :(


Wiadomość wyedytowana przez autora 31 stycznia, 09:57

2 komentarze (pokaż)
1 lutego, 12:11

wizyta Olisia ok. oczywiście jak to badał to już czułam że będzie coś z oskrzelami. I ma zapalenie gardła i dodatkowo oskrzeli. Temp już spadała i nie wraca ale dostaje nurofen na ból gardła. Dostał antybiotyk. A dziś dla odmiany z Lilką do lekarza bo też ma dziwny kaszel. Tak że na całego. Ciekawe co u niej wyjdzie.

Edit: Lilcia zdrowa! uff. zalecił podawać na wzmocnienie odporności. Ale dla pewności za parę dni znowu pójdziemy się przebadac.


Wiadomość wyedytowana przez autora 1 lutego, 20:21

1 komentarz (pokaż)
2 lutego, 20:35

Jesteśmy po wizycie :)
Nawet się nie stresowalam bo nie miałam czasu pomyśleć...no może chwilę przed wizytą bo lekki poślizg był. Ale tak to nie.Jak weszłam to rozmowa zeszła raczej na moja obecna ciężką sytuację i dlatego kochana moją ginekolog! odprężyłam się u niej. Śmiała się że porozmawiamy na serio o antykoncepcji ;) potem pobrała cytologię. I usg. lekki stres czy żyje i jest ok moja niunia. Ale moja gin zawsze robi dwa-dowcipne i przez brzuch- zmierzyła szyjke A ta dłuuuuga jak cholera ;) 4.66 cm ;) potem patrzy A tam nóżki rozłożone jak talalala ;) i co? SIURAS!!!! jak malowany A ja z szerokiego uśmiechu niemal w podkowkę. hahaha no nic z mojej Izuni zrobił się malutki chłopczyk:) bez cienia wątpliwości. Choć ja głupia nadal mam cień cienia nadziei ;) no chyba że sobie odgryzie! ;D hahaha no nic. A już załapałam wózek idealny dla dziewczynki. więc teraz poszukuję już taki uniswx ;) Leniwy był dziś także popatrzylismy wszystko ale mnie zmartwiło tempo bicia serca...jakoś wolno było ale fhr idealne. około 154. No nic. Śmiała się że znowu rozczarowana jestem ;) ale sama sobie winna. bo ja tak bardzo chciałam...córcie. nawet ubranka już wyciągnęłam po Lilce. A Tu zonk. 2 marca mam kolejną wizytę.
Tak oto oczekujemy na drugiego syna :) narazie bez imienia ;) mąż ma wymyśleć ;)
ps. ja tego siurasa już na poprzednim usg widziałam ale szanowna pani dr upierała się że to wargi przerosniete ;D no zajebiście przerosniete xD zwałe z niej mam do teraz ;)
Do naszego kolejnego spotkania Skarbie:*

7 komentarzy (pokaż)
8 lutego, 17:25

skasowal mi sie post ;D bed wyc!!!
Może jak dsieci usnąć to podejdę ponownie;)

0 komentarzy (pokaż)
10 lutego, 11:08

narzekałqm że nie czuję synka :) to tersz chyba nie będzie wątpliwości że to ON ♡ 4 x puk puk ♡ jestem spokojniejsza :)
Właśnie jestem w szpitalu u męża. W poniedziałek ma wypis. Jak dobrze będzie go mieć znowu w domu. Narazie reha odwolujemy i dopiero za 3 tyg znowu rusza. Ma się oszczędzać. tzn kolano. będzie dobrze. musi być w końcu dobrze ♡

0 komentarzy (pokaż)
14 lutego, 21:44

Jakieś dziadostwo męczy moją córcie:( chyba coś na wzór rota bo wymiotuje-dzwoniono ze żłobka-ale w domu już tylko mówi że ją brzuszek boli. czyli ciężką noc,czuwajaca będzie.
Mnie synek w brzuszku uspokaja bo czuje go codziennie już.Alw nie są to kopniaki tylko delikatne pukniecia albo rozciaganie. Ja czuje się ok choć i mnie coś wierci w żołądku:/

Po przemyśleniach jednak się cieszę że będzie drugi synek. Że moja Lilcia zostanie moja jedyną corcią. Mimo iż za raz będzie mieć 3 latka ja dopiero nie dawno patrze na nią inaczej tak dogłębnie. Inaczej:) ja wiem że będzie jedyną z którą będę rozmawiać o chłopakach itp :) że będzie moim oczkiem w głowie. Mam straszny przypływ emocji pod jej kierunkiem. Zawsze będzie moją kochaną małą Lilianką. Tą która wprowadziła mnie w świat matki pokazała że macierzyństwo to coś pięknego. SKoda że nie będzie mi dane mieć córci jeszcze jednej ale wiem na ta chwilę że nie podzieliła bym się na nie dwie. Mam przeogromną chęć otulenia jej czyms co będzie ja chronić przed złem tego świata.
To chyba wina hormonów:) ale podkreślę coś co pewnie wielość mam wie. Z wiekiem i chyba w moim przypadku ilość dzieci wpływa pozytywnie na moje nastawienie do dzieci i rozumienia ich świata. Nieoczywiatwgo dla dorosłych. Wiem że po Oliśku mam jednak większa wiedzę,cierpliwości mam więcej i zrozumiałam że dziecko patrzy oczami Rodzice, ważne by dziecku dać klucz aby samo otwierał kolejne drzwi. Mam nadzieję że jak urodzi się nasz drugi syn będę dalej tak optymistycznie pisać;) bo jednak Oliwier zburzył mi ten piękny świat jaki przedstawiła mi Lilcia. Ale staram się myśleć że nie rodzi się dwójką takich samych dzieci.

Pozostało 15 dni do naszego spotkania :) ciekawe co teraz nam pokażesz;) rośnij zdrowi i do zobaczenia

0 komentarzy (pokaż)
26 lutego, 13:01

dobra.
Idziemy do przodu. Dzieci chodzą już znowu do żłobka. Dziś intensywnie. Z rana umowa na żłobek Olisia od września A potem stres z dokumentami Lilki do przedszkola. Nie obyło się bez dodatkowej wizyty,musiałam donieść PIT z pieczątką urzędu.Takze luzik. Mam załatwione ale stres przez 2 miechy prawie w OCZEKIWANIU na wyniki rekrutacji. Bardzo bym chciała by się dostała bo mamy pod nosem. A ja z tą całą watahą to ledwo się ogarniam A gdzie dalej... będzie ich więcej.Czesto jestem coraz bardziej przerażona tym co na być...jak się urodzi maluszek. Jak ja to pogodzę. Nie wiem. Ale przeraża mnie to okrutnie. Trzęsie się każdego dnia bardziej. A tu czas ucieka jak szalony. Mamy połowę 5 miesiąca-21 tydzień. Mamy już z wyprawki ubranka,wózek 2w1,fotelik i na tym koniec. W czwartek na wizycie jak się potwierdzi synek to coś zacznę kupować więcej ale póki mąż nie pracuje to jest słabo.

Pozostały tylko 4 dni do kolejnego spotkania Okruszki;)

2 komentarze (pokaż)
27 lutego, 11:42

Podobno oczyszczenie ciała że złych emocji pomaga. Owszem. Zbowu byłam w przedszkolu i czeka mnie jeszcze jedną wizyta. Ale już rano pani mnie sprowadziła to parteru co do dostania się Lilki...zryczałam się. Nie mam już sił. Konrad dalej leży,w niczym mi nie pomaga bo nie ma jak. Noga dalej opuchnięta A z reha nici póki opuchlizna sie trzyma. ZAJEBIŚCIE. Na wkurwie wylałam kawe i wode na kapana i musiałam ją uprać...wszystko mam pod górę. Sama z tym wozem jade i mam ochotę uciekać gdzieś gdzie mnie nikt nie znajdzie. Wyżywam się na wszystkich:( A dsieci są tu najbardziej poszkodowane. Leżę od rana w łóżku i chyba mam depresję.

3 komentarze (pokaż)
27 lutego, 12:55

zapomniałam dodać :) mamy 51% na liczniku! wow :)

0 komentarzy (pokaż)
5 marca, 14:51

Jesteśmy po badaniu połówkowym i wszystko jest w jak najlepszym porządku. Potwierdzony synek na 10000% :) bez wątpienia jeśli mąż widział to znaczy,że jeat siuras. Wszytko ma na miejscu,nie ma żadnych nieprawidlowosci.Wazy prawie 400g i ma 22 cm :) termin zostaje ten sam. Za to moja waga zwariowała :D hahaha 6kg na plus :) tak ze zacnie. Ale w nosie to mam. Będę sie toczyć ;)
Mamy 22 tydzień czyli 6 miesiąc :) Młody się rusza,nie są to jakieś spektakularne ruchy ale Czuje to :) na wizycie gin się śmiała,że młody ma spory żołądek ;D czyli dokarmiamy jest odpowiednio. Tak samo ja ;)
Póki co kompletne powoli ubranka,piorę i chowam do worka próżniowego. Nie mogę się doczekać :) mówię to po raz pierwszy. Nie mogę sie doczekać Maksymiliana :) tak. wybraliśmy już imię. Bedzie Maksio ♡ chciałabym by już był z nami po tej stronie brzuszka. Ale to jeszcze 4 miesiące :) mamy już dwie wizyty do przodu umówione. Jestem już spokojna. Bo wszystko powoli idzie do przodu.
Czekam już tylko aż Konrad wydobrzeje. bo strasznie mi ciężko...nie lubię się użalac nad sobą ale on mi nie pomaga A jeszcze wymaga pomocy. Także mam nadzieję,że niebawem będzie już lepiej.

1 komentarz (pokaż)
5 marca, 14:59

mój Maksio ♡♡♡
c3439f73a68c.jpg
A to ja:D na liczniku 53% ♡
200afc94d1ac.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 5 marca, 14:59

8 komentarzy (pokaż)
8 marca, 11:52

22 tydzień
21+
Ja dziś mam dzień lenia :) z okazji dnia kobiet ;D hahaha
Leżę i czuję jak Maksik się lekko porusza. Taki spokojny,że muszę sie dobrze wsłuchać ;) dziś zaplanowałam nicnierobienie także ogladam tv choc pogoda za oknem nawołuje "rusz srakutnie z domu" :) bardziej nie moge sie doczekać jak urodzi sie młody i bede z nim spacerować. Ide przebrać ubranka i chyba je wstawie.
Za namową mamy mojej zakupiłam płatki mydlane i zobqczymy czy alergia Olisia zmaleje. :) ps. Super dopierają!

0 komentarzy (pokaż)
17 marca, 12:48

24 tydzień
23+0 ;) na liczniku 58%.

Jestem po swoich...30stych urodzinach. Maskara :) trójka z przodu i trójka w domu ;) taki żarcik mi się wymsknął. Nie bardzo mi na rękę były te urodziny,bo Oliś postanowił mi zrobić prezent i wstać o 4.58 ;D kochany synuś. Była najbliższa rodzinka. Ale pogoda dopisała. W przerwach między jedzeniem obiadu a tortu wyszliśmy na dwór :) dzieciaki sie wyszalały :) teraz znowu sa w domu od poniedziałku,ale całe szczęście bez antybiotyku. Doraźnie leki i inhalacje :)od poniedziałku idą do żłobka a my. ..jedziemy obejrzeć dwa bliźniaki. Chciałabym juz mieć coś swojego....ale póki K.nie wróci do pełni sprawności...wolę nie brać więcej niż już mam na głowie. Od jakiegoś czasu mnie brzuszek pobolewa,ale domyslam się,że to wina zalatania. 30 marca mamy wizytę. W przyszłym tygodniu ide na badania i glukozę....aż się boję ale cóż. Wczoraj robiłan próby watrobowe,choć juz doszłam do tego co powoduje u mnie to swędzenie-brak nawilzenia po myciu. Ale spuchłam i dziś się zmierzyłam... mamy 104cm w pępku a gdzie to do końca! :D
Ja teraz odpoczywam.Lilka jest z tatą a ja czuwam nad Olisiem,który ma drzemke :)
Buziaki!

5 komentarzy (pokaż)
18 marca, 08:50

a to my :) rośniemy jak na drożdżach :D

289a4d183a8e.jpg

3 komentarze (pokaż)
20 marca, 10:47

A więc tak. Te domy... MASAKRA! Oba nie do konca stan deweloperski,bo bez pieca i grzejników. Pierwszy większy-120m- uroczy,duży ale nie ogromny ogródek,pomieszczenia super ale....wyglądał jakby na niedokończony. Za takie pieniądze to ja przepraszam ale powinno być już tip top zrobione. A dokładnie 450tyś....także zapał mój osłabł. ale mieliśmy do obejrzenia keszcze jeden. 90m za 399tyś. Piekne ogrodzenia,domofon,kostka już wyłożona, ogródek mniejszy ale nie malutki. A w środku...piekne juz białe a nie jak w pierwszym siwe ściany. Ale.. im dalej bym bardziej mi było smutno. Malutki salonik z jadalnią i kuchnią,brak ogrzewania podłogowego-w obu domach-i brak pieca i grzeników czyli znowu koszty aaaa i brak schodów a były jeszcze dwie kondygnacje. Malutkie pokoje,maskara :( straciłam nadzieje,że kiedykolwiek a tym bardziej przed porodem coś znajdziemy... Ja juz obejrzałam pare domów i wiem jakie są standardy deweloperów ale ta dwójka z poniedziałku to jakaś padaka.i że ludzie kupują takie coś! no nic. Szukamy dalej ale nie widze już szans na znalezienie tejgo jedynego domku :(

5 komentarzy (pokaż)
UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do BellyBestFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)