BellyBestFriend
Dodaj do ulubionych

Pamietniki / Tytuł: Niemożliwe??A jednak ♥Potrójne Szczęście ❤

Autor: Magic
7 października 2014, 09:51

10 tydzień ciąży
9+3 <3


Czujemy się raz lepiej raz gorzej, mdłości nie przechodzą, wymiotuję OKAZJONALNIE jeśli mogę tak to określić ;) za dwa tygodnie sądny dzień... trochę się boję, boję się kolejnej wizyty. Rzadko zaglądam do dziewczyn na forum, żeby się dodatkowo nie stresować, nie myśleć za często o tym. Obiecałam mojemu cudowi, że jeśli będzie po wizycie wszystko w porządku to mama przestaje się martwić. Z jednej strony już chciałabym wiedzieć czy jest dobrze u naszego Malucha, ale z drugiej boje się panicznie...Boshe ten strach nigdy nie minie...bardzo Cię proszę ześlij na mnie jakiś dar ciągłego pozytywnego myślenia albo spraw, bym przestała się bać o swoje dziecko...Bardzo proszę ;(

Pozostało 13 dni do naszego drugiego spotkania Skarbie :* proszę rośnij zdrowy i duży dla mamy i taty <3 <3


Wiadomość wyedytowana przez autora 16 lutego 2016, 20:22

9 komentarzy (pokaż)
8 października 2014, 09:41

No i stało się....


Maluszek dał mi znać, że jest z nim dobrze i będziemy się sobą cieszyć <3 tego potrzebowałam...miałam piękny sen, śniło mi się maleństwo w moim domu, sypialni, przebierałam go i zmieniałam pieluszkę. Była ze mną moja siostra. Ona prawdopodobnie jest w ciąży :) jej jak bardzo bym chciała :) wszystko było takie realistyczne, śniło mi się, że ubieram moje dziecko w te same ubranka, które mam w szufladzie! :) Boże....dziękuję za spokój mojego ducha..

Rośnij duży i zdrowy Malutki, nie mogę się doczekać naszego drugiego spotkania jak i kolejnych :* <3

7 komentarzy (pokaż)
13 października 2014, 13:49

11 tydzień <3
10+2 <3 <3


I tak zbliżamy się do końca 1 trymestru :) gdyby nie ten mój odstający brzuch to nadal bym nie wierzyła, że noszę w sobie sens naszego życia :) <3 moje serduszko <3 rośnij zdrowo :*
Weekend minął dużo za szybko, w sobotę widziałam się z Anią i Ingą, poszłam z Anią i jej synkiem Kubą do Ingi. Dzieciaki fajnie się bawiły a my mogłyśmy pogadać. Ania widząc mój już widoczny brzuszek rzuciła żartobliwie, że mam brzuch jakbym była w ciąży. Milczałam. A ona, że no to super! Widać, że się ucieszyła, ale żałuję, że jej powiedziałam, bo teraz za każdym razem jak się widzimy to non stop o tym gada, a ja nie czuje takiej potrzeby wiecznego skupiania się mojej osobie. Ehh.... dobrze, że teściowie nie wiedzą bo teściowa zaraz by znowu całą rodzinę obdzwoniła i poinformowała, że będzie babcią, tak jakby już dziecko się urodziło...chyba pierwszy raz mam wkurw ciążowy.. no tak mnie to wkurza, że powiedziała, że teraz dowiedzą się dopiero w drugim trymestrze za karę, że miała wytrysk przedwczesny radości..yhhhh. A reszta weekendu minęła bez zarzutu. Niedziela przespana do 11 :D bo w sobotę wieczorem oglądaliśmy - czytaj mój mąż, jego siostra i jej facet - ja spałam - mecz Polski z Niemcami :) przespałam całą drugą połowę :) czyli dwie bramki ;) ale nie żałuję. Maluch chciał spać :)
Prócz teściów, wkurzają mnie moi rodzice. Moja matka jest taka, że mogłaby nie spać a cały czas coś robić i tego samego oczekuję od ojca. A on lubi czasami posiedzieć i nic nie robić. Wstawił nam okna, kupiliśmy drzwi zewnętrzne, też ma je wstawić wg zaleceń matki, bo ją irytuję jego siedzenie przy kompie. Pytał się mnie co dziś robię, ja , że mam jeszcze dwie klientki i obiad robię, a co? - a no bo chciałem jechać do budowlanego po resztę parapetów- ok, pojedziemy jak wróce. Okazało się, że on chce mi te drzwi jeszcze dziś zacząć wstawiać. Powiedziała, że ja nie chce już mieć wiecznego pierdlonika i chce je wstawić dopiero w przyszłym roku. Mam za zadanie matce to wytłumaczyć... wkurwie się... po za tym powiem, żeby się obie mamy dogadały co do jednej wigilii, bo mnie już męczy to jeżdzenie na dwie wigilie. W zeszłym roku, aż dzień przed swietami pokłóciłam się z matką, bo ona nie chce jeden, bo babcia, bo moja siostra do ans przyjeżdzają...to dosednie powiedziała, że jak w tym roku się nie dogadają to My wyjeżdzamy na święta i w dupie mamy wszystkich. Oj nerwowo będzie, oj będzie. A ja z natury nerwowa jestem...a przecież moje dziecie na tym cierpi... moje maleństwo :* już....wdech....wydech...wdech....wydech...
odrazu lepiej :)

Miłego dnia! :)

Pozostało tylko 7 dni do naszego drugiego spotkania kochanie :* :) <3


Wiadomość wyedytowana przez autora 16 lutego 2016, 20:23

7 komentarzy (pokaż)
15 października 2014, 09:17

Dziś jest dzień, w którym mamy mogą wspomnieć swoje dzieci i pomodlić się za te, które nie dotrwały do szczęsliwego finału...na samą myśl, że w dniu kiedy mamy wizyte prenatalną był przewidywany termin porodu naszego pierwszego dziecka...sprawia, że mi smutno, ale wiem, że to ma sens. Ten dzień i tak będzie najwspanialszy i najszczęśliwszy dla nas :) poraz drugi ja, a mąż poraz pierwszy zobaczymy nasze maleństwo. Wiem, że to głupie, ale czuję, że to znak. Tak samo jak dzień naszej ciąży zaczął się tego samego dnia co rok temu miałam podejrzenie ciąży pozamacicznej :) dokładnie 13 września miałam operację. Ostatni okres miałam też 3 sierpnia :) same zbiegi okoliczności :) Tak musiało być :)nasze maleństwo jest z nami i daje nam każdego dnia wiele radości i poczucia szczęścia i pełni..

Mój Aniołku dziękujemy, że byłeś, że zmieniłeś nas i nasze życie na lepsze. Nigdy o Tobie nie zapomnimy :* <3

Pozostało 5 dni do naszego drugiego spotkania kochanie :* :) <3 rośnij zdrowy i duuuuży :D :*


Odważyłam się i weszłam na allegro i oglądałam zestawy ubranek dla dzieci :) ale szybciutko wyszłam i oglądałam kurtki i znalazłam śliczną, ale pokaże mężowi czy jemu też sie podoba :)

oto ona :)
http://allegro.pl/ShowItem2.php?item=4672159672&ref=last-visited


Wiadomość wyedytowana przez autora 15 października 2014, 10:50

10 komentarzy (pokaż)
16 października 2014, 10:01

Moja znajoma z belly urodziła wczoraj synka :) Bergo bardzo się cieszymy, że maluszek już jest z Wami i czekamy na opowieści z porodu! :* :* ściskamy i jeszcze raz wielkie gratulację!! Zdarzył się cud narodzin i to dzięki Tobie !!!! :*

1 komentarz (pokaż)
17 października 2014, 15:11

no i pięknie.... mam morfologię, hbs, wr, toxo i cytomegalie, a moczu jak nie było tak nie ma!!!! Już się denerwuję, że coś jest poważnego ;(



no w końcu!!! są.... tak jak myślałam... lipa. Liczne bakterie, ph 8(!!!!!) lekko mętny dośc duży ciężar...to nic. Czekam do wizyty :(


Wiadomość wyedytowana przez autora 17 października 2014, 19:33

8 komentarzy (pokaż)
18 października 2014, 10:21

Wzięło mnie na wspomnienia...jak zawsze w soboty się ważę. No waga stoi, bo pokazuje 58,4 kg, więc nie zwiększyła się od tygodnia. Pomyślałam, że od ślubu bardzo się zmieniałam. Doszło mi już teraz 8 kg :) tak wyglądałam w czerwcu 2013
postaram się zrobić w podobnej pozie teraz :) niestety przerwa między nogami zanika bezpowrotnie ;)


Wiadomość wyedytowana przez autora 16 lutego 2016, 20:05

4 komentarze (pokaż)
20 października 2014, 09:17

12 tydzień <3 :)
11+2

wydaje mi się, że zupełnie stanął mi brzuch ;) ale dobrze, bo zmieniłam zupełnie sposób i wartość jedzenia i to wystarczyło :) mam nadzieję, że maluchowi to dopowiada :)
a tu obiecane zdjęcie, obecnie +8 kg na wadze

No to już dziś... nasza druga wizyta <3 . Trochę się stresuje, ale wiem, że to i tak nic nie da. Co ma być to będzie. Ale obiecałam małemu, że jak wszystko będzie dobrze to kupie mu coś :) i zacznę się cieszyć bardziej. Boże proszę, miej nas w opiece! Tak bardzo kochamy nasze maleństwo i chcemy się nim cieszyć. Oczywiście napiszę po południu...

Trzymaj się kochanie! Juz dziś znów się spotkamy twarzą w twarz :* <3 rośnij zdrowo i bądź dla nas najwspanialszym cudem na świecie! :*


Wiadomość wyedytowana przez autora 16 lutego 2016, 20:07

17 komentarzy (pokaż)
20 października 2014, 17:25

My już po. Wizyta odbyła się bez pomiarów do badań genetycznych mamy za dwa tygodnie wizytę :)Misiek jest jeszcze za mały :) wyszło, że ma 11w5d(aktualnie mamy 11w2d)ale ale widzieliśmy Miśka...miałam łzy w oczach i płakałam i śmiałam się a jakie fikołki robił, dotykał się rączkami po twarzy i machał nam :) tatuś też wzruszony i szczęśliwy. Także uroczyście oświadczam, że baaardzo jestem szczęśliwa i kocham nasze maleństwo najmocniej na świecie!!! :D wciąż mam obraz małego przed oczami i uwaga.... na 75% będzie chłopak :) ale czekamy cierpliwie :) powiedziałam gin, że mam przeczucie co do płci ale to przecież nie gwaranacja :) oczywiście narzekała na moje wyniki moczu, ale przepisała mi żurawit i mam brać i na następną wizytę mam mieć nowe wyniki.

Jestem przeszczęsliwa, że nasz Misiek ma się bardzo dobrze i mój sen był proroczy!!! Misiek znów starszy o 3 dni! :) smieje się jak głupia i mam łzy w oczach to tylko w ciązy takie akcje :)

Niebawem wrzucę zdjęcia :) Misiek ma wszystko na miesjcu, serduszko 145/min, dwie rączki, dwie nóżki, głowę, mózg....no cudownie :) zamykam oczy i widzę Miśka jak macha do nas i dotyka się swoimi malutkimi rączkami po twarzy. Ma całe 5 cm :) najukochańsze 5cm na świecie!! :* <3 moje serduszko! :* <3




Wiadomość wyedytowana przez autora 16 lutego 2016, 20:23

24 komentarzy (pokaż)
22 października 2014, 15:59

Witamy z deszczowego Radocza :)

Dojechaliśmy cali i zdrowi, mega zmęczeni i głodni :) Ja dziś leniuchuję, mąż już na siłowni a potem obiadokolacja :)

Wczoraj powiedzeliśmy Konrada rodzicom. Jego siostra w rozmowie ze mna obawiała się, że może mama się obrazić, że tak późno. Ale :) ucielszyli się jak zobaczyli zdjęcia i posłuchali relacji ale sama tesciowa przyznała, że teraz to ona nie będzie rozpowiadać tylko jak będą mnie ludzie, rodzina czy znajomi rodziny widzieć i się potem pytać to powie :) bardzo się bałam, że obdzwoni znów całą rodzinę...ale uspokoiła mnie :) pytała o wiele szczegółów, a teść sam przyznał, że w niedziele tą zeszła już coś podejrzewał, no dziwne...ja włazili do pokoju z fajami a ja ich nie znoszę to chyba wtedy, bo jak inaczej :) powiedziała, że widać, że jestem w ciąży bo mi cycki urosły, a ja no i dupa :), ale oni nie widzą zbytnio różnicy. Ale ja nie dość, że widzę to jeszcze czuję :) ale od drugiego trymestru zaczynam lekkie ćwiczenia i muszę tą piłkę sobie w końcu kupić :)

No dobrze, kochane odezwę się po powrocie :) jak zawsze się rozpisałam :)

Pozostało 12 dni do naszego trzeciego spotkania kochanie :* rośnij zdrowy i duuuży dla nas :* kochamy Cię całym sercem :* <3 mama i tata <3

5 komentarzy (pokaż)
24 października 2014, 15:21

Niby jutro powinnam miec wazenie ale chyba daruje sobie w tym tygodniu bo niestety zapar ia mam mega na wyjezdzie i nie chce zaburzyc pomiarow. Tym czasem ciesze sie z odstepujacych mnie mdlosciach :) czyli idzie poprawa. No we wtorek ostatni dzien I trymestru :) odzyjemy z Miśkiem :)) szkoda, że ten wyjazd dobiega końca... fajnie tu, bez obowiazków mycia garów i sprzątania :D ale jutro już powrót do domku.... :) wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej :) :*

P.S. Jeśli kiedykolwiek powiem, że mi brzuch nie rośnie to poprosze o ochrzan :) Mam mega brzusio ciążowy :) aż mąż ze zdumieniem orzekł,że Misio rośnie na dużego dzieciaczka :) zrobie zdjęcie i wrzuce ale dopiero jutro :)

9 komentarzy (pokaż)
26 października 2014, 08:41

13 tydzień ciąży <3 ...no końcówka ;)
12+4
31% ciąży za nami :) <3


Nie ważyłam się, na razie nie czuję, żebym specjalnie przytyła. Widać to tylko na wadze :) za tydzień odnotuję wagę. Postanowiłam zmienić trochę swoje podejście do jedzenia, tzn jego formy. Postanowiłam jeść co najmniej 5 małych posiłków wielkości dwóch moich pięści :) i postanowiłam pomału odstawiać witaminy. Wiem, że potrzebuje ich, bo jest tam jod dla nas niezbędny oraz bardzo ważna wit. D, której nie pokryje w jedzeniu. Reszta? To już posiłki nam to zapewnią. I pić chcę dużo, zwłaszcza, że moja gin powiedziała, że nie chodzi o picie 3 l dziennie samej wody, chodzi ogólnie o płyny :)

A propo płynów...wczoraj strasznie się bałam o nasze Maleństwo... było mi strasznie zimno, ale czułam się rozpalona. Z ciekawości zmierzyłam temperaturę i myślała, że się popłaczę...37,6*C. Już miałam dzwonić do swojej lekarki, ale postanowiłam zmierzyc jeszcze raz. Wyszło co prawda 37,4*, ale poleciałam od razu zrobić sobie gorącego mleka z czosnkiem i miodem i bardzo mi pomogło. Rano czuję się jak nowo narodzona :) a idź w cholerę z tą Jaskinią Solną!! Nigdy więcej! Nie miałam problemu to teraz go mam :) ale wiem, że dzięki mojej zajebistej odporności - chorowałam ponad 13 lat temu ostatni raz :)- bo kiedyś co dziennie przez tydzień łykałam podwójną dawkę wit C, ale jako gówniara nie znałam się na lekach i było mi w sumie wszystko jedno co łykam...okazało się, że szprycowałam się ponad tydzień podwójną dawką leków na grype! :D hehe i od tamtej pory mimo iz czasami bardzo chciałam, nie byłam w stanie się rozchorować :) i oto jestem! Cała i zdrowa i mam nadzieję, że Misiek ma się dobrze mimo tych perypetii ;) teraz co prawda męczy mnie okropny katar, ale schodzi cały czas więc smarkam od 2 dni i nie czuję nosa :) dziś wyslę męża do apteki po olejek eukaliptusowy i będę robić sobie inhalacje :)

Pozostało 8 dni do naszego trzeciego spotkania Miśku! :* bądź dzielny i rośnij zdrowy i silny dla nas! :* <3


Wiadomość wyedytowana przez autora 16 lutego 2016, 20:23

16 komentarzy (pokaż)
30 października 2014, 09:25

14 tydzień <3
13+1
czyli oficjalnie mamy II trymestr :) supcio! :D



Waga jak na razie rośnie równomiernie, przestałam sie przejmować :) Najważniejsze by Misiek był zdrowiutki :* dziś nie będę mieć czasu na spacer, bo mam dużo klientek. Od 10 do 18.30... ehh mam nadzieję, że kręgosłup mi nie padnie ;) czujemy się coraz lepiej, aż jestem w szoku :) mam więcej energii od paru dni, ale za to pobolewa mnie głowa :) może od tej ładnej pogody :) choróbsko przechodzi powoli, wciąż mam zmieniony głos, ale coraz mniej :) gardło nie boli, gorączki nie ma :) wkurza mnie tylko ten katar, dziś kolejna porcja inhalacji :D
Widziałam wczoraj piękny wózek :) jak się potem okazało to była moja znajoma, ale nie chciałam jej głowy zawracać bo widac było, że jest zalatana. Rozmarzyłam się :) myśląc "nie chcący" jak to będzie. Czasami mnie to przeraża, bo to będzie człowiek całkowicie ode mnie zależny, od nas będzie wciąż czegoś wymagać. Od dłuższego czasu mam straszne sny erotyczne :D chyba mi nawet daje się we znaki brak seksu, ale w poniedziałek dopytamy jak to będzie teraz wyglądać :) w ogóle mam mnóstwo pytań, oczywiście zapisałam sobie je na karteczce, żeby znów nie wyleciało mi to z głowy podczas wizyty :) idę poćwiczyć :) a potem cały dzień pełen rąk ;)

Pozostały tylko 4 dni do naszego trzeciego spotkania kochanie :* nie możemy się już doczekać :* <3 rośnij zdrowy i duży :*


Wiadomość wyedytowana przez autora 16 lutego 2016, 20:23

11 komentarzy (pokaż)
5 listopada 2014, 10:00

15 tydzień :):)
14+0


Brzunio pięknie rośnie :) nawet na poniedziałkowej wizycie lekarka stwierdziła "ojej jaki masz już brzusio". Pomyślałam, że już nie da się go ukryć. Waga stanęła w miejscu i od poprzedniej wizyty przybraliśmy niecałe 200g :).
Ogólnie bardzo mnie zaniepokoiły wyniki moczu i TSH. W moczu jak zwykle bakterie i ph 7...a TSH...aż się popłakałam, bo wyniosło 3,42. Strasznie się bałam o mojego Miśka. Chodziłam w domu w tą i z powrotem jak głupek... w oczekiwaniu na wizytę szukałam sobie miejsca i próbowałam coś robić by się uspokoić. Ciśnienie znów takie sobie 133/89. Ale robiłam wszystko by się uspokoić. To była szybka wizyta. Tylko pogaduchy i usg :) z powodu mojego stresu i częstogo chodzenia Misiek spał :) Gin mogła go dokładnie pomierzyć :) a najlepsze jak wzięła sondę dowcipną i wsadziła a tam....ZONK :D główka :) i musiała zrobić przez brzuch, choć z powodu ułożenia łozyska było to trudne, bo słabo było widać, ale był w całej okazałości :) efekt motyla był. Chodzi o rozwój mózgu, przy badaniu usg główki dziecka musi być widoczny taki jakby motyl, a raczej jego skrzydła, wtedy jest to prawidłowy obraz. Pokazała nam rączki, nóżki, serduszko, które biło 154/min <3 i żołądek naszego dziecka :) co do płci stwierdziła, że coś mu tam dynda więc czekamy :) Misiek ma całe 7,8 cm :) i zgadza się z wiekiem, czyli 14+0 :) przezierność idealna, 1,4 NT, a ryzyko chorób:
trisomia 21 1:3783
trisomia 18 1:7226
trisomia 13 <1:20000
Nie mam wskazań do dalszej profilaktyki, więc na badaniu usg poprzestajemy :) szkoda, bo Misio spał jak miałam usg, ale Pani doktor sondą poruszyła szybko i docinęła do brzucha i mały sie poruszył, rączkami odganiał sondę i poszedł znowu spać ssąc kciuka... Cudownie, że ma się dobrze :) Modliłam się o niego i Bóg mnie wysłuchał. Popytałam o ćwiczenia i ruch dozwolony dla mnie w tym okresie :) mogę ćwiczyć, poza brzuszkami i wszelkimi ćwiczeniami na brzuch, nogi, uda, ręce owszem i oczywiście o orbitrek się nie dopytałam :) ale domniemam, że mogę :) to przecież to samo co spacer :)
Wrzucam parę zdjęć naszego Małego szczęścia :* <3
Tu buźka i pomiar kości nosowej :)
090e448df3155f8am.jpg
Tu na pleckach i plamka na brzuszku to właśnie żołądek :) :*
b4db3476a200d9ebm.jpg

Jestem coraz spokojniejsza, każdego dnia bardziej kocham moje dziecko i chcę już móc cieszyć się tym, że niebawem zostanę...mamą.


Wiadomość wyedytowana przez autora 16 lutego 2016, 20:23

15 komentarzy (pokaż)
5 listopada 2014, 17:35

WTF ??? Coś mnie puknęło w podbrzuszu..

nieee....

to po prostu jelita

Wkręcam sobie jakieś anomalie :)

nieee....

czy to możliwe, że...nieeee :)


znowu :) <3


Wiadomość wyedytowana przez autora 5 listopada 2014, 17:49

8 komentarzy (pokaż)
7 listopada 2014, 15:31

Znów mój Skarb dał mi znać, że się ma bardzo dobrze :) śniło mi się, że miałam w domu takie mini usg i sama sobie robiłam i oglądałam Miśka :) potem znów erotyk :) standard ;)
Boje się strasznie jutrzejszego ważenia...wciąż uważam, że za dużo przybieram. Do 16 tygodnia powinnam ważyć tyle ile ważę w 14 i 12 tygodniu.... mimo jedzenia regularnie i nie jedzenie wieczorami waga leci...chyba musze pogadać z jakimś dietetykiem.
Teraz pisząc ten post znów coś mnie puknęło, smyrnęło...Miśku to Ty?? :D to takie dziwne :)

Pozostało 23 dni do naszego czwartego spotkania Miśku! Rośnij duży dla nas i zrób nam prezent :* <3


To musi być ON! Albo zwariowałam :D

Poczułam dwa wyraźne puknięcia między spojeniem łonowym a pępkiem! <3 aż łzy mi w oczach stanęły :) mój Skarb! :* <3 kocham Cię <3


Wiadomość wyedytowana przez autora 7 listopada 2014, 15:49

7 komentarzy (pokaż)
10 listopada 2014, 17:47

Zapożyczone od jednej koleżanki z BELLY :) uważam, że jak najwięcej osób powinno to przeczytać i wziąć sobie do serca..wiem, że ŁATWO SIE MÓWI, ale pamietajcie...ja też swoje przeszłam w życiu i nigdy nie można dać się zgnieść LOSOWI...

DOBRE SŁOWA DLA OSÓB, KTÓRE SIĘ PODDAJĄ. Czasami warto się nad tym zastanowić :)


Psycholog podczas wykładu dotyczącego stresu przeszedł się po sali.
Gdy uniósł szklankę wody, wszyscy spodziewali się, że zapyta o to czy
'szklanka jest w połowie pusta, czy też pełna' .
Zamiast tego z uśmiechem na twarzy zapytał :
Ile waży ta szklanka ?

Padło kilka bardziej i mniej precyzyjnych odpowiedzi.
Powiedział wtedy, że 'absolutna waga szklanki nie ma tutaj znaczenia.
Wszystko zależy od tego jak długo będzie musiał ją tak trzymać.
Jeśli potrzyma ją przez minutę - nie ma problemu. Jeśli przez godzinę -
będzie bolała go ręka. Jeśli będzie trzymał ją przez cały dzień - ręka zdrętwieje
i będzie wręcz sparaliżowana. W każdym z tych wypadków szklanka ma identyczną wagę,
ale w zależności od tego jak długo trzeba ją trzymać staje się ona dla nas coraz cięższa'.

Po chwili mówił dalej 'Stres i zmartwienia, które pojawiają się w naszym życiu
są dokładnie takie same jak ta szklanka. Pomyśl o nich przez chwilę i nic się nie wydarzy.
Myśl dłużej, a zacznie boleć. A jeśli będziesz myślał o nich cały dzień, poczujesz się sparaliżowany i w końcu niezdolny do zrobienia czegokolwiek'. Pamiętaj, by odłożyć szklankę.


Wiadomość wyedytowana przez autora 10 listopada 2014, 17:46

10 komentarzy (pokaż)
12 listopada 2014, 16:22

No dobrze :)

16 tydzień się zaczął :)
38% ciąży...rany...kiedy? jak? tak szybko to zleciało. Trochę zachwiało mną to piątkowe plamienie, ale wracam na pozytywne tory :)
Oto domek naszego Maluszka :)


Piątkowe plamienie pojawiło się nagle i tak samo szybko się skończyło. Na dodatkowym szybkim usg - na prawdę szybkim, bo nie dość, że Pani doktor( nie nasza prowadząca) źle zmierzyła Maluszka, bo wychodziło by na to, że zmalał od poniedziałku, a przecież się ruszał i serduszko biło, jest wszystko w jak najlepszym porządku :) i mnie jeszcze wkurzyła, bo mówi, że cipka jest. Szczerze? Nawet tego nie biorę do siebie, bo jej zaangażowanie w naszą sprawę było powierzchowne i nie miała pojęcia jak zająć się pacjentką z tzw. "przeszłością". No zero empatii, jeszcze najlepsze kochane ciocie, powiedziała, żebym zrobiła dodatkowe usg za tydzień lub półtora i sprawdziła, czy Maluch żyje.... nosz kurwa myślałam, że ją uduszę. Nie pójdę, juz nigdy w życiu nie pójdę do innego gina niz nasza. NIGDY! I nawet juz nie kusi mnie by pójść na to dodatkowe usg, które mi chodziło po głowie. Wolę cierpliwie czekać, aż Maluch sam się ujawni i pokaże nam co ma między nogami :) ale ja swoje wiem, wiem i czuję, że zmajstrowaliśmy malutka wersję piłkarzyka :) bo już od tygodnia czuję takie pukanie między pepkiem a spojeniem łonowym :)bardzo bym się zdziwiła jakby nie był chłopiec :) tym bardziej, że wiem dokładnie kiedy była owu ;) o dziwo! Czuję nawet górną część macicy :) ale nie nakręcam się :) mojemu męzowi jest wszystko jedno, ale wiem, że w środku też czuje, że to malutki chłopczyk :)
A skoro juz wywód o płci był, pewnie mnie skarcicie, że "o rany! co ci zależy, ważne by było zdrowe!", wiem :) pamiętam wciąż o tym i wiem, że to bardzo zdrowy i silny chłopczyk :)
Pokazałam mężowi wózek jaki chcę dla naszego małego Skarba :) ebrzozowska zainspirowałaś mnie tym bardziej opisałaś, że wózek jest idealny do trzydrzwiowego małe auta a ja mam VW POLO :) Także mąż zaakceptował i wózek będzie uniwersalny :) oto on:
481ff4c6ae561bd5m.png
Wersja jaka wpadła mi w oko to oczywiście 3w1, ale nie interesowały mnie te MINI foteliki, bo wolę taki, który znany jest z firmy i nazwy prawie każdemu rodzicowi :) i ten zestaw za prawie 1900zł jest z fotelikiem Maxi-Cosi CabrioFix :) ale podobno jeśli chce sie inny model Maxi albo w ogóle inny fotelik to oni na życzenie wystawiają wtedy taka aukcję, a że sklep na allegro jest w Warszawie to postanowiłam po 20 tc się tam wybrać i rozpocząć burze mózgów :) a sam wózek to chyba kupimy dopiero w okolicach lutego, bo nie chcę by długo stał pusty :) tak samo z łóżeczkiem...bo będzie mi sie dłużyć lub gorzej :) będę mieć wrażenie, że zaraz będzie z nami :)
Ups, trochę się rozgadałam oczywiście :) ale co ja na to poradzę, że lubię gadać...ach ta praca :) aaa co do pracy, to zwalniam tempo, ale wiadomo na święta już mam takie zapisy, że chyba się obsram makowcem ;) przepraszam za wyrażenie ;) ale kasa sie przyda, a jak wpadne w ten wir to nie wiem czy z niego się wyrwę ;)
To tyle o nas i o tym co to ostatnio sie u nas działo :)

Pozostało 18 dni do naszego IV spotkania kochanie!♥ Trzymaj się i rooośnij duży :* ♥ zrób nam prezent :):* ♥


Wiadomość wyedytowana przez autora 16 lutego 2016, 20:24

16 komentarzy (pokaż)
14 listopada 2014, 10:17

Dziś znów poczułam delikatne łaskotanie w brzuszku, trochę po lewej stronie :) nie wiem czy nie za dużo oczekuję od Miśka...chciałabym by dawał mi częściej znać ;)

7 komentarzy (pokaż)
15 listopada 2014, 09:17

Jemy sobie z Misiem śniadanko, kawusie wzięłam do łóżka i leżymy sobie, aż tu nagle...łup. Myśle a" a śniadanko sie przesuwa"...ŁUP znowu :) zaraz znów... po minucie myśle no jak nic Misiowi smakowały kanapeczki a kawusie to odrazu do butli dostanie... i znowu łup :)) to chyba potwierdza, że nie zwariowałam :) łzy mi pociekły...
TO NASZ MISIEK uspakaja mamusie, a dodatkowo miałam piękny sen. Śniło mi sie, że rodze naszego....synka. Dokładnie pamiętam swój poród...rany ale to było przeżycie, jakby to sie stało :) widziałam naszego Malucha, wierzgał nogami i krzyczał... szkoda, że to tylko sen :)

Dziękuje Misiu, że dajesz mi znak, że jesteś silny i zdrowy :) :* Mój Skarb :*♥♥

Pozostało 15 dni do naszego IV spotkania kochanie :* dziękujemy i czekamy na więcej :*♥

8 komentarzy (pokaż)
UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do BellyBestFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)