BellyBestFriend
Dodaj do ulubionych

Pamietniki / Tytuł: Makowe szczęście

Autor: Makowe Szczęście
Przejdź do OvuFriend i przeczytaj moją historię starania się o dziecko
Wstęp

O mnie: Jestem 30letnią Kobietą, wciąż uczącą się siebie i świata. Jestem głodna jego smaków, uwielbiam podróże i te kulinarne też :) oraz poznawać nowych ludzi :) Uwielbiam pozytywne i radosne osoby, uwielbiam inspirować i być nieinspirowana. Bardzo lubię zaczytać się w książce, pić kawę i podziwiać góry. Uwielbiam długie spacery. Wielką radość sprawia mi rękodzieło i dekorowanie mojego domu :)

Chciałabym być mamą: Kochającą

Moje emocje: Jestem niesamowicie szczęśliwa i podekscytowana!!!! Udało się!!!!!!!!!!!! Boże chroń moją kruszynkę

4 lipca 2018, 09:43

Witajcie!!! Jeju jestem!!! :D

Wybrałam maki na symbol profilu, bo mak one symbolizują szczęście i je wybrałam też jako motyw przewodni podczas Naszego ślubu <3

Jejku mój pierwszy wpis na fiolecie. Powiem szczerze, że bałam się przechodzić na fiolet. Prawie półtora roku byłam na różu, w pewnym momencie usunęłam pamiętnik żeby mniej wciąż tam zaglądać, żeby się nie dołować.

Przedwczoraj czułam brzuch i pomyślałam, że jak zwykle w drodze jest @. Obiecałam sobie test zrobić w sobotę, ale pomyślałam. Zrobię dziś to będę wiedziała, że na 100% to nie ten cykl.
Zrobiłam sikańca, poszłam zrobić kawę wracam żeby wyrzucić test a tu dwie krechy!!! Rozumiecie to! Nigdy w życiu ich nie miałam! Tak wyraźnych! (oprócz testów owu)
Poszłam na spacer, zrezygnowałam z siłowni. Kupiłam 4 testy. Dwa zrobiłam tego samego dnia o 13 i o 18 oba pozytywy!

Namalowałam Mężowi dwie kartki akwarelami, jedną laurkę z wyznaniem miłości a drugą 213g2eg.jpg z dwoma makami i małym pączkiem :)
W środku napisałam "Tato! Już Cię Kocham! Do zobaczenia w marcu. Dzidziuś" I dołączyłam w torebeczce testy.
Przeczytał raz, drugi, trzeci. I pyta czyj dzidziuś? Mówię Twój?! Popłakaliśmy się ze szczęścia :)
Przytulaliśmy. Pomimo tego, że tak długo się staraliśmy był zaskoczony! Nie spodziewałam się tego :)Chociaż oboje się dystansujemy, to dopiero takie początki, wszystko może się stać :/ Boję się, żeby nie stracić Kruszynki.
Dziś rano zrobiłam Clearblue

Jeśli chodzi o jakiekolwiek objawy, to nie mam żadnych. Boli mnie tylko głowa od 3 dni.
Umówiliśmy dziś się do Ginekologa na 18.07.2018

I jeszcze coś mam PCOS w kwietniu zaczęłam brać Metferminę. Mam do Was pytanie czy, któraś z Was ją brała? Odstawiłyście ją?


Wiadomość wyedytowana przez autora 13 listopada 2018, 09:27

2 komentarze (pokaż)
6 lipca 2018, 17:21

Już 3 dni wiemy o naszej Kruszynce! Z jednej strony czuję się jakby to było wczoraj a z drugiej strony jakby to było miesiące temu :)

Jeśli chodzi o sprawy jedzeniowe to nie zmieniło się wiele tzn. oczywiście niestety wino tylko wącham :) i zamieniłam kawę na kakao 100% :)

Jeśli chodzi o objawy to minęły "bóle" w podbrzuszu a raczej kłucie jajnika szczególnie lewego. Czuję czasem bubgotki w brzuchu, pewnie to jest spowodowane wzdęciami :/
Piersi mnie bolą niemiłosiernie, dziś kupiłam miękki stanik w h&m są przeceny, więc moje piersi są mi wdzięczne :P
I jestem senna - mega.

Jutro kupię balsam, ten który mam jakoś nie sprawdza się przy ten pogodzie.

Sprawdzałam testy ovu - to działa, kreska testowa jest dużo ciemniejsza od tej wzorcowej!

Strasznie się stresuje i denerwuje - marzę o tym żeby zrobić badanie krwi, i zobaczyć Kruszynkę na usg, bijące serduszko a jeszcze 12 dni. I tak sobie pomyślałam, że od tego momentu na zawsze będę się o to Maleństwo martwić :)

Naczytałam się historii, o wczesnych poronieniach i nie dają mi spać :( Boże błagam strzeż Kruszynki <3

1 komentarz (pokaż)
9 lipca 2018, 13:33

Jutro minie tydzień odkąd wiemy, że pod moim serduszkiem rośnie Kruszynka :)
Wczoraj byliśmy u Teściów, ciężko było im nie mówić. Ustaliliśmy, że powiemy najbliższym po wizycie u Gin. moja Siostrzenica i mój Przyjaciel dowiedzą się jutro, bo przyjeżdżają do mnie na tydzień wakacji, ciężko byłoby im nie powiedzieć, gdy będą z nami mieszkali tydzień.
Boże tak bardzo chciałabym wiedzieć, że Maleństwo zdrowo rośnie, i zobaczyć bicie malutkiego serduszka, które jest dla Nas teraz najważniejsze.
Mój Mąż jest Kochany, pomaga mi we wszystkim i zauważyłam, że stara się nie robić rzeczy, które mnie wkurzają. Wiecie takie małe pierdoły, szampon jest na miejscu, kubek wstawiony do zmywarki :)
Edit. kakao rano to nie jest dobry pomysł. W sobotę męczyły mnie straszne wzdęcia, gazy i zatwardzenie - muszę jeść więcej błonnika. Dziś już znacznie lepiej.
Dziś posprzątałam dom, i jestem zmęczona - zabieram się za czytanie książki :)

0 komentarzy (pokaż)
18 lipca 2018, 17:20

6 tyg. i 4 dni

Byliśmy dziś na pierwszym USG :) Tak bardzo się stresowałam, słyszałam moje bicie serca. Mój M też :)
Lekarz z nami spokojnie porozmawiał, zrobiliśmy usg - widzieliśmy Nasze MALEŃSTWO!!!! Taką malutką kropeczkę! Całą pulsującą serduszkiem! Kochamy Cię Kruszynko! Widzieliśmy, że żyjesz! że Twoje serduszko bije!!! Boże jestem taka szczęśliwa :)

Lekarz chciał się spotkać za tydzień, bo według ostatniej daty miesiączki powinnam być już 7dmy tydzień, a Dzidzia jest malutka na 6ty. Powiedział, że przy takim Maleństwie ciężko stwierdzić czy wszystko dobrze. Mówiłam mu, że zawsze miałam późne owulacje i z moich obliczeń też wynikało, że ciąża jest młodsza.
Teraz jadę na wakacje, więc następne USG będę miała 31 lipca :) Dostałam książeczki o ciąży, co mogę jeść itp.
Zapytał czy mamy Kotka, a mamy :) i powiedział do mojego M, że to jego pierwszy obowiązek i od dziś tylko On będzie zmieniał kuwetę :) hihi :)

Moi Goście dziś pojechali, więc w końcu mam czas żeby usiąść spokojnie i napisać coś :)
To był super tydzień, dzięki nim było mi łatwiej czekać na dziś, bo miałam tyle zajęcia :) A jutro już do nich lecę :) Pomogli mi ogarnąć dom, jutro się spakuję, bo o 15 mam lot.
Dziś w końcu mamy wieczór dla nas :) chcę wyjść gdzieś dziś z M :) nie będziemy się widzieli cały tydzień.
Cieszę się na jutro, bo chcę powiedzieć mojej Mamie, nie dam rady mieszkać z Nią tydzień i nic nie powiedzieć, więc powiem sama. Teściom powiemy po drugim USG. Chociaż ciężko się z Nimi widzieć i nic nie mówić. Obiecaliśmy sobie, że z nimi troszkę poczekamy.

Termin porodu wyznaczyło mi na 6tego marca 2019, ale Lekarz powiedział, że pewnie będzie tydzień wcześniej, więc Dzidzia będzie lutowa jak ja :D



7 komentarzy (pokaż)
1 sierpnia 2018, 09:56

8 tydz

Nie wiem od czego zacząć, długo mnie nie było. Zazwyczaj w Polsce biegam wszędzie i spotykam się z mnóstwem osób. Ten wyjazd był zupełnie inny. Dużo bardziej spokojny i rodzinny. Powiedziałam najbliższym osobą o naszej radości (nadal się boję o tym mówić głośno, żeby czar nie prysł) chociaż mój Szwagier powiedział, że mam nawet tak nie myśleć :) Było dużo wzruszeń i pięknych rozmów. Żeby nie było kolorowo, to drugiego dnia po przylocie zaczęły mi się mdłości, pierwszy dzień wymiotowałam od nocy do nocy. A teraz mam tylko mdłości, nie sądziłam że to jest takie okropne, męczące i najgorsze jest to, że uwielbiam jeść i smakować a teraz każdy mocniejszy zapach aż ściska mnie w żołądku, nawet gdy o tym piszę. Kruszynko ale jeśli z Tobą wszystko od, to ja sobie poradzę, i wcale nie jest bardzo źle!
Przed wczoraj już wróciliśmy i wczoraj mieliśmy bardzo ważny dzień! Od 5 nie spałam, tak bardzo się stresowałam usg :)
Wszystko jest w porządku, według lekarza ciąża jest o tydzień młodsza (co się według mnie zgadza) ale powiedział, że na razie za wcześnie na zmianę terminu porodu, bo Kruszynka jest jeszcze mikro kruszynką :) ma 1,5 cm :D Serduszko bije 165 :) i Pan doktor dał nam go posłuchać :D mnie wmurowało, nie mogłam w to uwierzyć, łzy nam napłynęły do oczu, Mąż trzymał mnie za rękę - nie zapomnę tego momentu do końca życia :)
Za dwa tygodnie mam się zgłosić na badania krwi, będzie tego sporo łącznie z Papp, a 29 sierpnia na usg badanie prenatalne i wtedy omówimy badania krwi, bo już będą wyniki. Jeszcze tyle czasu! Jak to wytrzymać? :) W moim sercu, ciągle powtarzam jak mantrę "Boże chroń naszą Kruszynkę"
Żeby jakoś szybciej mijał mi czas zapisałam się na intensywny kurs języka, będę chodzić codziennie po 3 godziny :) Ależ się rozpisałam :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 13 listopada 2018, 09:28

2 komentarze (pokaż)
9 sierpnia 2018, 17:58

9 Tc

Mdłości mniej mnie męczą. Dziś cały dzień boli mnie kręgosłup w odcinku lędźwiowym. Chyba to przez zmianę pozycji i długiego siedzenia na kursie.
Widzę, że brzuszek delikatnie mi się zaokragla :D w sobotę zrobimy pierwsze zdjęcie :)
Cieszę się, że już jutro piątek, bo jestem bardzo zmęczona.
Dziś chce wyjść z Mężem na kolację, padam wieczorami i nasze życie wieczorne ucichło. Mam wrażenie, że powoli czuję się lepiej.
Boże martwię się o 1000 rzeczy, jeszcze 20 dni i zobaczę naszą Kruszynke :D 20 jeszcze tyle czasu.

2 komentarze (pokaż)
22 sierpnia 2018, 14:36

11 tc

Cieszę, się że mam kurs dzięki temu łatwiej mi czekać na usg. Jeszcze tylko tydzień! 7 dni!
Mam w końcu więcej energii! Zrobiłam na obiad knedle :D
Nie mam już mdłości, chociaż wciąż nie mam ochoty na mięso. Piersi mnie nie bolą, ale sutki mam baaardzo wrażliwe.
Czuję ciągnięcia w pachwinach.
Czuję się zdecydowanie lepiej.
Kilogramy stoją nadal 50 kg, ale widzę brzuszek a jak najem się wieczorem śmiesznie odstaje.
Nie mogę się doczekać kiedy zobaczę Kruszynkę <3
Boże czuwaj nad Nami!

0 komentarzy (pokaż)
30 sierpnia 2018, 15:32

12 tydzień i 5 dzień

Wczoraj byłam na wizycie. Potrzebowałam czasu żeby ochłonąć.
Z dobrych wieści, to nasz mały Ludź ma 63,5 mm. co odpowiada 12+5 dni - data porodu nie została zmieniona (6 marca 2019) i uwaga to Dziewczynka! na 90% :) jestem niesamowicie szczęśliwa :) na początku badania płakałam ze szczęścia, łzy leciały mi ciurkiem. Później sprawy zaczęły się komplikować...
Niestety jestem w grupie średniego ryzyka....
1:1335 ....
Lekarz od razu zrobił Test Harmony, także krew jest w drodze do Kalifornii. Teraz czekanie .... 9 dni... Wpadłam w taką histerię, że Lekarz, Pielęgniarki ani mój Mąż nie mogli mnie uspokoić.
Na usg wszystko dobrze, ma 2 nóżki, rączki, serduszko piękne.
Wszystkie parametry dzidzi są w normie kość nosowa widoczna,przepływ krwi obwodowej ok.Jedynie przezierność karkowa nt wyniosla 2,4 mm (mierzył 3 razy raz mu wyszło 1,7; 1,9 i 2,4) przy crl 63,5 mm.. Czyli górna granica normy.
Dostałam takiej migreny...

7 komentarzy (pokaż)
4 września 2018, 12:39

13 tydzień 3 dnień

Czekam na wyniki. Tak można nazwać ten stan. Jutro minie tydzień od pobrania krwi, no czekamy. Chciałabym wiedzieć, że wszystko jest dobrze przed weekendem, bo lecimy na wakacje. Stresuje mnie myśl, że muszę wracać na kolejne badania.
W niedzielę powiedzieliśmy o dodatkowych badaniach Teściowej - zmartwiła się o to czy się stresuję, porozmawiała z nami na spokojnie. A wczoraj rozmawiałam z moją Mamą. Myślałam, że wpadnie w histerie i nie będzie mogła spać po nocach a ona na spokojnie powiedziała, że dobrze że mamy te dodatkowe badania to będę spokojniejsza ale ona jest przekonana, że jej Wnuczka jest zdrowa :) aż taki spokój na mnie spłynął. Cudowne uczucie gdy nasi bliscy nas wspierają. Oby wszystko było dobrze.
Trzymajcie proszę kciuki.
Codziennie modlę się za naszą Kruszynkę <3

PS mam taki śmieszny odstający brzuszek, moja Mała Miłość <3

0 komentarzy (pokaż)
5 września 2018, 09:48

13 tydzień 4 dzień

Boję się, naczytałam się wczoraj (po co... po co...) i bardzo się boję.
Minął tydzień od pobrania krwi.
Może to ze względu na zbliżające się wyniki serce bije mi tak szybko? Lekarz powiedział, że mamy czekać 10 dni. Jeszcze 3 ... Boże błagam ....

1 komentarz (pokaż)
6 września 2018, 16:06

13 tydzień 5 dzień

Mam super wiadomość! Moja Córeczka jest zdrowa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :D :D :D jestem najszczęśliwsza na świecie!!!!!!!!!!!! :) bardzo niskie ryzyko Jezu dzięki!!!! Ufffffffffff następna wizyta 26 września o 12.30
I na 100% Dziewczynka <3

6 komentarzy (pokaż)
4 października 2018, 21:00

17 tydzień 5 dzień

Już za chwilkę 5ty miesiąc :) Cieszę się każdym tygodniem. Powoli rozglądam się za rzeczami dla Malutkiej :) Brzuszek już mam widoczny, taką mini kulkę przed sobą :) słodko wygląda :) jak na razie 2 kg na plusie. Rośniemy. Nie mogę się doczekać następnej wizyty 24.10
Jeszcze nie czuję ruchów, już nie mogę się doczekać :)

Miałam plamienia związane z łożyskiem przodującym, ciekawe czy się przesunęło? Oby :)

0 komentarzy (pokaż)
4 października 2018, 21:00

17 tydzień 5 dzień

Już za chwilkę 5ty miesiąc :) Cieszę się każdym tygodniem. Powoli rozglądam się za rzeczami dla Malutkiej :) Brzuszek już mam widoczny, taką mini kulkę przed sobą :) słodko wygląda :) jak na razie 2 kg na plusie. Rośniemy. Nie mogę się doczekać następnej wizyty 24.10
Jeszcze nie czuję ruchów, już nie mogę się doczekać :)

Miałam plamienia związane z łożyskiem przodującym, ciekawe czy się przesunęło? Oby :)

3 komentarze (pokaż)
13 października 2018, 10:37

19 tydzień 0 dni

Od początku tygodnia poprzedniego czuję Malutką. Na początku tylko wieczorem, jak przed snem, jak Mąż nasłuchiwał co u niej, delikatnie niczym bąbelki lemoniady najsłodszej na świecie czułam ją. Teraz czuję ją też w ciągu dnia i plusk, plusk jest coraz bardziej wyraźne! Z każdego plusk jest wyjątkowy i magiczny :) i jestem taka szczęśliwa :)

Jejku czas mija mi tak szybko :) Zaczynam 20 tydzień! Za mną 48% ciąży. I wykres mnie poinformował, że czas rozpocząć organizowanie rzeczy dla Dziecka.

Pierwsze zakupy zrobiłam już w poprzednim tygodniu. W czwartek przyszła wyprawka ubrankowa do szpitala. Zachwycaliśmy się z Mężem, przymierzaliśmy, rozpinaliśmy i zapinaliśmy :) wczoraj pokazałam Teściom :) Teściowa się rozpływała nad czapeczką! Jeju to wszystko jest takie mini mini.
Zaczęłam od wyszukiwania list wyprawowych w internecie jest ich pełno, ale rewelacyjną dostałam od Lwieserce (jeszcze raz Dziękuję) w Excelu, zmodyfikowałam do naszych potrzeb i od razu poczułam ulgę i spokój. Strasznie się stresowałam, że tego wszystkiego jest bardzo dużo i nie ogarnę tego. A ta lista dała mi poczucie, że to wszystko ma swój koniec :) ufff
Kupiłam sporo rzeczy higienicznych dla mnie i dla Malutkiej i rzeczy do spania i przewijania. A propos przewijania chcę spróbować przygody z pieluchami wielorazowymi. Mężowi też podoba się ten pomysł, w sensie mówi że będzie wspomagał. Kupiłam pieluchy tetrowe i otulacze, nie kupiłam ich dużo. Dlatego, że nie wiem czy to co ja teraz sobie wymyśliłam nie będzie zbyt ciężkie. Pieluchy tetrowe na pewno się przydadzą, więc jak coś to nie będę rozpaczać :)
Kupiłam lampeczkę na ścianę z https://littlelights.pl/ myszkę - jest taaaaaka słodka :) i serduszka naklejki na ścianę :)
A i zaszalałam w empiku, kocham czytać książki i najmilszym wspomnieniem z dzieciństwa jest to jak rodzice (pewnie już znając na pamięć) czytali mi ulubione bajki :) dla Naszej Córeczki, kupiłam książeczki kontrastowe, i ogólnie pierwsze książeczki. Zrobiłam podstawowy zapas na pierwszy roczek. Bardzo mi zależy na tym, żeby miała kontakt z językiem polskim. To mój język i bardzo chcę żeby go znała. Wiem, że to nie będzie proste ale to dla mnie bardzo ważne.

Wczoraj awaryjnie wylądowałam u Lekarza. Czułam jakieś dziwne kłucia, długo nie przechodziły i zaczęłam myśleć czy na pewno wszystko ok z łożyskiem. Mój święty Lekarz, przed wylotem do Paryża przyjął mnie na szybko. Byłam mu za to bardzo wdzięczna a On na to "Pani ciąża jest najważniejsza, za chwilkę wszystko sprawdzimy, żeby była Pani spokojna" Zostawiłam mocz, pobrał wymazy. Sprawdził szyjkę długa 4,5 zamknięta. Wody płodowe ok. Mięśniak nie urósł. Przepływy ok. Zrobił ktg serduszko 140-150. Pielęgniarka powiedziała,że mamy Małą Wiercipiętkę, cały czas się rusza :) Nie miałam skurczy macicy. Okazało się, że mam podwójne łożysko. Trochę się martwię jak to będzie. Łożysko cały czas jest przodujące, nic się nie podniosło. A w dodatku podwójne. Malutka będzie miała mniej miejsca, nie wiem czy będzie miała wystarczająco dużo miejsca żeby się przekręcić, i czy łożysko będzie miało miejsce żeby się przesunąć?

Najważniejsze, że z naszą Kruszynką wszystko dobrze, rośnie :) łożysko pracuje poprawnie. Lekarz cały czas mówi, że jest Malutka, ale wzrost jest prawidłowy. Pamiętam, że w pierwszym trymestrze cały czas mówił, że ciąża jest wcześniejsza o tydzień a teraz porównuje ją do dzieciaczków z późniejszego tygodnia, może to dlatego mówi, że jest taka malutka? Zapytam go na połówkowych.

Do połówkowych jeszcze 11 dni!

2 komentarze (pokaż)
22 października 2018, 15:23

20 tydzień + 2 dni

Chciałabym zapisać ku pamięci, że wczoraj wieczorem po raz pierwszy mój Mąż poczuł ruchy Malutkiej :) A dziś rano była powtórka, mi ze szczęścia łzy poleciały ciurkiem :) Och Malutka możemy Cię już czuć oboje :) rośnij zdrowo w brzuszku, czekamy na Ciebie cierpliwie <3

0 komentarzy (pokaż)
22 października 2018, 15:23

20 tydzień + 2 dni

Chciałabym zapisać ku pamięci, że wczoraj wieczorem po raz pierwszy mój Mąż poczuł ruchy Malutkiej :) A dziś rano była powtórka, mi ze szczęścia łzy poleciały ciurkiem :) Och Malutka możemy Cię już czuć oboje :) rośnij zdrowo w brzuszku, czekamy na Ciebie cierpliwie <3

3 komentarze (pokaż)
25 października 2018, 16:48

21 tydzień + 1 dzień (zm. dat zgodnie z miesiączka)

Jesteśmy już po badaniach połówkowych :) Było długie i bardzo szczegółowe :) Wszystko jest dobrze! :D Aktualnie mamy 351 gr szczęścia!!!!

9e481d5528d9.jpg

3 komentarze (pokaż)
13 listopada 2018, 09:40

23 tydzień + 6 dzień

Codziennie już czuję moją Malutką Córeczkę :) I Mąż też :) To jest niesamowite :)

Co u nas? Hmmm jakoś na różowej stronie pisałam tak często, a teraz taka cisza u mnie w pamiętniku. Wróciliśmy z odwiedzin z Polski, kupiliśmy mnóstwo ubranek, książeczek i wózek :)
Wszystko już poprałam, wiem że to wcześnie ale mam staram się korzystać z dobrego samopoczucia. Kupiliśmy komodę i w niej mogę wszystko poukładać no i mini biblioteczkę :) Poprasowałam tonę tetry i już ułożyłam. Dziś skończę pranie ciuszków, planuję je poukładać rozmiarami. Kupiłam różne. Nasza Córeczka jest Malusia. Kuzynka Męża (Położna) doradziła mi, żebym kupiła też takie ubranka 50, bo u nich w rodzinie Dzieci rodzą się bardzo Małe. Mój Mąż urodził się w 36 tc i ważył 2600.

Co do wagi to u mnie +6 kg

W czwartek mam glukozę, także będą 3 kłucia.

Czas mija mi tak szybko mija już 60% ciąży za nami :D 5tego grudnia zaczynamy III trymestr.

7 komentarzy (pokaż)
25 listopada 2018, 16:52

25 tydzień + 4 dnień

Jakoś wydawało mi się, że tak nie dawno pisałam a tu prawie dwa tygodnie :)

Miałam naprawdę leniwy czas, sporo spaceruję. Staram się robić codziennie około 7 km. W tym miesiącu naprawdę bardzo dobrze się czuję. Oby nie zapeszyć.
Brzuszek rośnie coraz większy, coraz mocniej i częściej czuję Naszą Córeczkę.

4465d4196854.jpg

Wpadłam w wir Świątecznej gorączki :) Szukam prezentów i szykuję Menu na Wigilię :) Uwielbiam Święta i nie mogę się ich doczekać!

1 komentarz (pokaż)
29 listopada 2018, 22:23

26 tydzień + 1 dzień

Dziś zrobiłam kawał dobrej roboty. Ogarnęłam domek, okna błyszczą :) wszystko czeka żeby zostać Świątecznie ustrojone. Chciałabym to już zrobić, ale chcę zaczekać do grudnia. Uwielbiam Boże Narodzenie. Cieszę się, że w tym roku w czasie adwentu i Bożego Narodzenia ja również przygotowuję się na narodziny. Narodziny Nadziei - naszej Nadziei - naszej Malutkiej Córeczki. Boże jak ja Dziękuję za tą możliwość. I tak bardzo Cię proszę o opiekę nad Nami.

Tak długo się staraliśmy o Dziecko. Tyle czasu byłam staraczką. Do bólu znam wszystkie rozterki. Po prostu wiem jak to jest. Dziś gdy czytam pamiętniki Dziewczyn z różowej strony w ich słowach widzę siebie. Gdybym tylko mogła rzucić im linę i przeciągnąć na fioletową stronę - żeby mogły cieszyć się tym szczęściem, które mam. Zawstydza mnie to, że Nam dzięki Bogu się udało. Nie wiem czemu tyle Kobiet tak długo musi czekać. I tyle przejść. Nie znam odpowiedzi na te pytania, które nadal mocno mnie bolą. Nie wiem co powiedzieć jeszcze. Mocno trzymam za te Kobiety kciuki. I proszę Boga także za Nie.

Jesteś Boże wspaniały, Dziękuję za to, że mogę pod moim sercem czuć kopniaki Kornelki <3 Wierzę w to, że wszystko w życiu ma swój czas. Proszę Cię o nadzieję, dla tych Starających się Kobiet.

3 komentarze (pokaż)
UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do BellyBestFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)