Promocja!

Wykup abonament z dostępem Premium do Twojego Kalendarza Ciąży od teraz do końca miesiąca, a otrzymasz od nas prezent!

Przy zakupie abonamentu Premium na:

1 miesiąc - otrzymasz 15 dni w prezencie

3 miesiące - otrzymasz 1 miesiąc w prezencie

12 miesiący - otrzymasz 2 miesiące w prezencie





Promocja trwa do 30.11.2018.

Wykup abonament Zamknij
BellyBestFriend
Dodaj do ulubionych

Pamietniki / Tytuł: kropku zostań z nami i rośnij / synek już z nami :) / drugi kropku rośnij! :D

Autor: Alala
Przejdź do OvuFriend i przeczytaj moją historię starania się o dziecko
Wstęp

O mnie: 25 lat, długo staraliśmy się o dzidzie, kiedy akurat stwierdziliśmy, że odpuszczamy, bo to nie czas, to do nas przyszla :)

Moja ciąża: Dowiedziałam się 28.08.2017 - zrobiłam test. Wg usg ciąża młodsza 2 tygodnie niż z OM. Termin usg 24.04, OM 10.04 Druga ciąża: dwie kreski na teście 22.10.2018 - będzie 5 tydzień, poczekam ze 2 tygodnie z wizytą u gina :) planowaliśmy rok po roku, a będzie 14 miesięcy :D

Chciałabym być mamą: Najlepszą:)

Moje emocje: Ogromna obawa. Zawsze się zastanawiałam co będę czuć jak zobacze 2 kreski i wyszło zupełnie niezgodnie z założeniami :)

30 sierpnia 2017, 09:44

O ciąży dowiedziałam się 2 dni temu, mąż jeszcze nie wie. Ciężko mi to utrzymać w tajemnicy, ale udaje że mam okres, nawet wahania nastroju się zgadzają :p
Planuje w przyszłym tyg iść do gina na usg i wtedy mu powiedzieć :D sama też będę miała większą pewność i spokojniejsza głowę.

Z objawów no to lekkie povolewanie podbrzusza, odraza do ulubionej czekolady, a dzisiaj napadły mnie mdłości. A muszę iść do pracy! :o
Jeszce 4 dni i urlop.

1 komentarz (pokaż)
30 sierpnia 2017, 09:54

No i pierwsze ciążowe rzyganko zaliczone. :(

0 komentarzy (pokaż)
5 września 2017, 08:10

Dzisiaj byłam na USG :) Ciąża potwierdzona, serduszko bije, ale jest faktycznie młodsza. W czwartek na kontrolę i ginka pomierzy jak rośnie i wtedy dokładnie oceni. Bo na teraz wychodzi 6w2d albo 7w2d :)
Mąż poinformowany, ale go zamurowało :D

Od jutro zaczynam urlop więc wypoczywanie i zwiedzanie. Dam jeszcze tylko znać jak po drugim USG :)

2 komentarze (pokaż)
7 września 2017, 09:17

Na wizycie wszystko w porządku, ginka mówi, że super wszystko :) Wychodzi na 7 tydzień i termin porodu 24 kwietnia :)
Założyła już kartę ciąży i dała wyniki na badania. Jutro przed wyjazdem jeszcze wszystko zrobię i jej prześlę :)
Kazała tylko się oszczędzać na urlopie i w razie co, mam sobie wykupić luteinę gdyby coś się działo na wyjeździe, no bo za granicą to wtedy mogłabym nie otrzymać pomocy.

Bądźmy dobrej myśli :)

1 komentarz (pokaż)
12 września 2017, 22:07

Jakiś błąd :/


Wiadomość wyedytowana przez autora 23 września 2017, 21:45

0 komentarzy (pokaż)
17 września 2017, 21:09

Wróciliśmy z urlopu. Nabawiłam się zapalenia pęcherza i nak na złość nigdzie nie mogłam dostać prawdziwego soku z żurawiny. Jutro na szczęście kupię u nas. W ostatnich dniach stopniowo powiadamialiśmy najbliższą rodzine, bo ciężko utrzymać w tajemnicy z osobami które widzi się na codzień. Ogromną radość i wsparcie od wszystkich, rodzice wniebowzieci, na tapetach w telefonach zdjęcie usg poustawiali :p.
Trochę się boję jutrzejszej wizyty, bo trochę minęło, a część objawów ustąpiła...

0 komentarzy (pokaż)
18 września 2017, 16:25

9tyg + 0
Jestem po wizycie :) z bobo wszystko w porządku - a tak się bałam. Dzisiaj miałam też pierwsze spotkanie z położną - suuuuper kobieta, za to moja gin to mruk :P Na usg bobo machnęło rączką :D Ja mówię bobo, ale cała rodzina twierdzi, że będzie chłopak :)
Niestety złapałam infekcję i muszę ją jak najszybciej wyleczyć. Położna twierdzi, że powinnam jednak iść na l4, ja nie chciałabym, bo się zanudzę, ale w razie co bobo najważniejsze :)
Jak skończę urlop to przegadam sprawę z główną kierowniczką i ustalimy czy łatwiej będzie jej tak dopasować pracę, żebym nie dźwigała i pracowała max 8h (zwłaszcza z czasem pracy może być trudno) czy mam wziąć l4...


Wiadomość wyedytowana przez autora 19 września 2017, 12:02

0 komentarzy (pokaż)
23 września 2017, 21:51

9t + 5d

Niedługo kończę urlop, porozmawiam wtedy też w pracy o L4 itd. Nie chciałam iść na L4, ponieważ ja zawsze muszę mieć zajęcie, ale im dłużej się nad tym zastanawiam tym więcej widzę zagrożeń. Jestem kierownikiem oddziału sklepu, ale często jak wszyscy doradcy są zajęci to obsługuję klientów, wydaję towar itp, także często można się nadźwigać, a ciężko to wykluczyć z moich obowiązków... Z drugiej strony nie chcę zostawiać pozostałych kierowników z dnia na dzień.
Myślę, że poinformuję resztę i po wizycie 10.10 poszłabym na L4, zacznę już w tych okolicach 2 wyczekiwany trymestr :)
Z dolegliwości oczywiście zmęczenie i mdłości, na szczęście nie wymiotuję, ale po prostu wiele potraw i zapachów wywołuje taki odruch wymiotny. Najlepsze, że schudłam 2 kilo, a mama twierdzi, że brzuch mam większy :P

1 komentarz (pokaż)
27 września 2017, 08:32

10t2d
Na początku wiedziałam, ze kuzynka jest w ciąży. Potem ja. Potem dowiedziałam się, że znajoma też jest w ciąży. A wczoraj, że 2 kuzynka :D Ale jaja :D
Na wigilii to chyba brzuchy będziemy sobie porównywać :P Wykluwamy się wszystkie od lutego do kwietnia, coś czuję, że w szpitalach przepełnienie będzie, bo poza rodziną i znajomymi też się słyszy dużo o ostatnich ciążach :P

Dzisiaj pierwszy dzień po urlopie do pracy :( Ale 2 tyg i mam nadzieje, że l4, chyba, ze będzie tak łatwiej dla kierownictwa to pójdę od razu.

Dolegliwości bez zmian: zmęczenie, mdłości, bolące wielkie cycki i czasem coś zakłuje w podbrzuszu albo w kroczu. Każde takie zakłucie albo krótki ból to normalnie uśmiech na twarzy, bo oznacza to, że dzidzia rośnie, a do następnego usg jeszcze tyyyle czasu...

Miłego dnia :)


0 komentarzy (pokaż)
28 września 2017, 11:53

10t3d
zaczęłam l4
Poinformowałam wczoraj w pracy, myślałam, że reakcja będzie inna, że fajnie, że chcę pracować itd, a tu lipa. To poszłam dziś na dodatkową wizytę i zaczęłam l4, nie mam zamiaru się stresować :)
Zaczynam najdłuższy urlop w moim życiu, obym nie ześwirowała z nudów.

Przy okazji oczywiście mogłam podejrzeć znowu bobo :D Cały czas się trochę martwiłam bo było mniejsze niż wypadałoby na ten czas, a teraz tak wystrzeliło, że jest o 4 dni do przodu. SUPER :)

1 komentarz (pokaż)
10 października 2017, 08:26

12t1d

i po kolejnej wizycie :) maluszek sobie spał, więc pani doktor ładnie go sobie obejrzała, posłuchaliśmy tętna. NT 1,2, także powinno być wszystko ok. Jeśli chodzi o prenatalne, to chyba oszczędzę sobie tych nerwów, Pani doktor jest podobnego zdania, znajome z którymi rozmawiałam też nie robiły...
Dzidziuś jest znowu trochę mniejszy, o 1 dzień względem ustalonego terminu, o 4 według ostatniego USG, na którym był znowu większy niż na ten czas. Tak nas w konia robi :P Na razie nie widać co pomiędzy nogami chowa. Kolejna wizyta 27, chociaż korci mnie, żeby gdzieś wybrać się do takiego super gina prywatnie co ma trochę lepszy sprzęt :P
Infekcja zeszła także kolejne super :)

W ogóle lepiej się czuję ostatnio, dużo jestem spokojniejsza, bo wiem że ryzyko poronienia mocno już spada, objawy ustępują, niedługo drugi trymestr :) Libido w końcu rośnie, do tego stopnia, że mam takie naprawdę gorące sny, jak się przebudzę to wiecie. UHUU :D Gin dala zielone światło na seks, bo infekcja zeszła więc mąż się na pewno ucieszy :D

A na l4 powiem Wam fajnie, bałam się, że będę się nudzić, bo nigdy nie miałam tyle wolnego, muszę byc zawsze w ruchu. Przez pracę mam tyle zaległości w niektórych sprawach, tyle sobie zajęć znalazłam, że aż się sama czasem powstrzymuje, żeby nie przesadzić z wysiłkiem. Czasem jak dam sobie w kość to pobolewa brzuch, ale wtedy leżakowanie i czytanie :) Już chyba 5 książek mam za sobą, od dawna nie miałam tyle czasu zeby czytać :)
pozdrawiam :)


1 komentarz (pokaż)
17 października 2017, 12:31

13t1d

2 trymestr :D JUPII :D

A tak daleko do następnej wizyty... Jakby co to 2 kolejne kuzynki w ciąży :D Jedna na kwiecień, druga dopiero się dowiedziała. Ale płodny rok :D

1 komentarz (pokaż)
27 października 2017, 19:49

14t4d
Dzisiaj szybka wizyta, z maluszkiem wszystko idealnie, rośnie jak trzeba, płci na razie nie szukamy, wolę poczekać jeszce trochę i mieć wtedy 100% ocenę, a nie ze z każdą wizyta będzie inaczej

0 komentarzy (pokaż)
28 października 2017, 21:30

14t5d
Wydaje mi się że czuję maluszka, jak przytrzyman reke na podbrzuszu to co jakiś czas coś się uniesie i raz puknelo takie malutkie coś :D sa to dosyć nieregularne ruchy i już od 2 tygodni tak czekam i sprawdzam i to chyba to :D


Wiadomość wyedytowana przez autora 28 października 2017, 21:30

1 komentarz (pokaż)
16 listopada 2017, 18:23

17t3d

Ale długo nic nie pisałam, o dziwo w końcu czas zaczął szybciej płynąć. Takie trochę teraz gonienie do świąt chyba :)
U mnie wszystko po staremu, dobrze się czuję, z dolegliwości to tylko zawroty kiedy szybciej wstanę, pobolewanie w biodrach i załapałam w końcu, że to od kawy boli mnie głowa i serce mocno wali - więc odstawka.

Na wadze 1kg w górę, jak na razie tylko to :) Ale się obżeram... Tzn nie na chama, tylko jak po prostu jestem głodna, ale nie ma szans skończyć dnia kolacją o 18, siedzieć do 22-23. Muszę jeść co jakieś 3h.
Może też dlatego wydaje mi się, że dużo jem, bo wcześniej w pracy jadłam rano i raz na jakieś 12 h, to wiecie, wtedy można jeść jak motylek, ale sam tryb jedzenia nie jest dobry dla zdrowia i trudno trzymać wagę.

Bardzo wywaliło mi brzuch, w ciągu ostatniego tygodnia najbardziej to zauważyłam, postronni też widzą :) No i pierwsze rozstępy ( w pępku :o ) mimo smarowania.

Zdarza się też czuć maluszka, ale to muszę wieczorem spokojnie leżeć i "eliminować" w odczuciach regularne ruchy jelit. Wtedy czasem coś puknie od środka :D

Do wizyty 11 dni :D Moze się dowiemy co to za ktoś. A w grudniu umówię się z mężem na 3d/4d

0 komentarzy (pokaż)
20 listopada 2017, 12:20

18t0d

Kolejny kamień milowy ciążowy :D
Wczoraj pierwszy raz poczułam kilka kopniaków tak bezpośrednio, po prostu w brzuchu, a nie przez rękę :D
Byliśmy na urodzinach u znajomego i jak raz poczułam to myślałam, że mi się wydawało, ale za kilka minut 3 kopniaki pod rząd. Jakie było moje zaskoczenie :D Koniec z leżeniem wieczorami z ręką na brzuchu i wyczekiwanie na jakiś ruch, świadomość, że dzidzia się rusza bardzo uspokaja, to znaczy, że przede wszystkim żyje i jest dobrze :)
Zawsze czułam dopiero wieczorem koło 19-23, ale jak teraz leżę z nogami podgiętymi do góry i piszę to też już 2 razy czułam, dzidzia czuje, że się zginam, ma mniej miejsca i walczy o swoje :P Mały uparciuch za mamą :D

Za tydzień wizyta u doktor prowadzącej, a w 22 tyg umówiłam się na usg 4d u jednego z najlepszych gości w okolicy i zabiorę wtedy pierwszy raz męża :)

W ogóle do męża tak teraz dopiero "dociera". Tzn był zaangażowany też wcześniej ale tak bardziej technicznie, jak remont zrobić, gdzie urządzić kącik itd, a teraz jak widzi już rosnący brzuch i czuje kopanie to mu zaczyna odbijać, się nakręca, że jak urodzę od razu chce robić drugie, wariat :D


1 komentarz (pokaż)
27 listopada 2017, 17:24

Zaczynamy 20 tydzień.
Kopniaki pojawiają się tak co 2-3 dzień :D
Chyba dopada mnie ciazowa bezsenność, albo uroki spania na sofie podczas remontu


Wiadomość wyedytowana przez autora 27 listopada 2017, 17:25

1 komentarz (pokaż)
28 listopada 2017, 13:01

Dopiero dzisiaj zorientowałam się, że połowę posta z wczoraj mi ucięło, a na telefonie wygladało ok...

Więc byłam wczoraj na wizycie, jak zwykle szybka, ale wszystko dobrze, dzidzia znowu urosła tak, że wychodzi tydzień do przodu :o
Połówkowe będzie za 2 tyg na 4D.

Ale wiadomość najważniejsza - nasza dzidzia jest chłopcem :D

1 komentarz (pokaż)
12 grudnia 2017, 09:38

21t1d

Ale długo nie pisałam:)

W sumie bez zmian, ciąża dalej leci, tylko mały teraz kopie już regularnie i coraz mocniej, od 2 dni to ma jakąś serie prześladowczą no, potrafi mnie tak mocno kopnąć w żołądek(chyba), że mi gula w gardle staje.

Wczoraj byliśmy na usg połówkowym i 4d. Na połówkowym wszystko idealnie, wszystkie wymiary odpowiednie, narządy wykształcone prawidłowo, pępowina ok, ilość wód też w porządku, dziecko ułożone poprzecznie.
Wielki kamień z serca mi spadł, miałam ostatnio jakąś taką podłamkę i myśli o niewykształconym serduszku itp, czytałam po nocach internety, płakałam i spać nie mogłam.
Na badaniu pierwszy raz był ze mną mąż, jaki dumny :D
Z usg 4d za wiele nie mieliśmy, pan doktor na początku badania sobie tak "na zaś" zapisał kilka sekund na potem do 4d jak mały pokazał buźkę i pokiwał, a potem hyc, nakrył się nogami, skrzyżował ręce przed buźką i nie było co oglądać w 4d nawet :P Małe a uparte.

Waży 400g, do porodu będzie jakieś 3500-3600, czyli norma.

Teraz już bliżej niż dalej, może szybo ale ciuszki mam już praktycznie skompletowane, łóżeczko dostaliśmy od znajomych w idealnym stanie. W styczniu/lutym planuję kupić pościele, rożki, przewijak, ręczniki, potem wszystkie potrzebne kosmetyki. W marcu wózek i ciuchy dla siebie, jakieś koszule do karmienia, staniki itp. Na początku kwietnia będę wszystko prać i układać :)

Chociaż plany są takie to wiadomo, jak się coś trafi to już kupuję. W rossmanie mają teraz promocję na pielęgnację dziecięcą 2+2, to kupiłam już szampon, balsam itp, w biedronce ostatnio była super cena na papmersy rozmiar 2, wychodziła sztuka za 35gr, to wzięłam 2 paki :D No i fajny szlafrok do szpitala sobie kupiłam. Ja tam lubię czatować na promocje, bo potem jak chce się coś kupić to jak zwykle promocji nie ma.

Teraz przygotowania do świąt, wczoraj byliśmy wybrać choinkę, przywiozą za jakiś czas - ale ubieramy zawsze w wigilię rano. Jutro pewnie wezmę się za pierwszy rzut pierogów itd...

Na wadze od początku ciąży +4kg, brzuszek piłeczka ciążowa, ale najśmieszniejsze, że w wymiarach -3cm od ostatniego tygodnia pod brzuchem i w największym punkcie :D

To pewnie do spisania w nowym roku, trzymam kciuki za wasze maluszki :) Wesołych Świąt :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 12 grudnia 2017, 09:47

0 komentarzy (pokaż)
22 stycznia, 20:34

27t0d
3 trymestr
7 miesiąc

Aaaale ten czas leci, aaaale długo tu nie pisałam :P
Dzisiaj po kolejnej wizycie, mały utrzymuje się z wagą od 22t na 10 centylu, więc raczej będzie z tych drobniejszych.
Krzywa cukrowa w grudniu z wynikiem bardzo w porządku, z piciem tej glukozy nie wiem o co tyle krzyku, zdarza mi się wypić słodszą herbate

Gorzej było wytrwać tyle czasu na czczo :P

10 kilo na plusie, popędziło ostatnio trochę. Biodro nadal trochę dokucza jak dam sobie ostro w kość. A ostatnio to tak ciężko usiedzieć, włączył mi się tryb wicia gniazda. Porządki, pranie, prasowanie :D

Zmienił się charakter ruchów maluszka, nie są to już typowe kopniaczki takie punktowe, tylko bardziej czuje ze się przekręca, przesuwa ręką albo nogą ( nie mogę jeszcze wyczuć) po flakach, albo po brzuchu, albo sobie skacze.

Torba taka awaryjna dla mnie do szpitala zapakowana( nie do porodu, tylko w razie draki).

I zdecydowaliśmy się na wózek, będzie espiro next z 2017, tylko nie wiem czy szary czy ten taki błękitny. Błękitny jest śliczny, ale ten czarny stelaż myślę że będzie się drapał :/

No, to tyle :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 22 stycznia, 20:36

0 komentarzy (pokaż)
UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do BellyBestFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)