BellyBestFriend
Dodaj do ulubionych

Pamietniki / Tytuł: kropku zostań z nami i rośnij / synek już z nami :) / drugi kropku rośnij! :D

Autor: Alala
6 lutego, 11:18

Heeej :) witam się w połowie 20tc +0, a klopsik ma 9 miesięcy i 5 dni :)

Za mną już większość egzaminów w szkole, jeszcze tylko 2 w ten weekend.

Klopsik ma pierwszego ząbka, drugi zaraz też powinien się pojawić :D
Niestety dopadła go pierwsza choroba, na szczęścia płuca i oskrzela czyste, to tylko wirusowe zapalenie gardła, już mija, ale został katar i noce mamy ciężkie… W sumie spodziewałam się tego, mąż i dziadkowie od początku grudnia non stop chorują, już chyba 3 raz i nie mogą z tego wyjść.
W raczkowaniu już jest taki szybki, bawi się z kotami, podciąga się wszędzie, interesuje go każdy przedmiot, im wyżej tym bardziej ;)
Jakiś tydzień temu odstawiliśmy butle, tzn zamieniłam ją na bidon z miękką rurką. Ze zwykłego bidonu wodę pije już od długiego czasu, teraz do mleka kupiłam te z odważnikami. Podjęłam taką decyzję, bo znowu przyszedł czas na wymianę smoczków ( silikon w produktach MAM jest dosyć słabej jakości, ale lubię je i nie chcę zmieniać), a jak przeliczyłam sobie całkowity koszt to taniej wyszło kupić kilka bidonów - mały bez oporów :) Jak te zęby mu już dobrze wyjdą to przyjdzie też czas na mycie, wtedy wieczorne mleko będzie przed kąpaniem, a nie przed samym spaniem, żeby można je jeszcze na spokojnie umyć.

Dzidzia w brzuchu wariuje, dosłownie wariuje, wyczuwam niezły temperament :D
Klopsik był taki spokojny, kopał zawsze o tych samych godzinach, a ten mały brój robi co chce i kiedy chce. Jak będzie totalną odwrotnością starszego brata to chyba nam się odechce tego trzeciego dziecka :P
12 i 15 mam wizyty, planową i połówkową więc wtedy się dowiemy kto siedzi :)

Ja już nie mogę doczekać się wiosny, byłam ostatnio trochę narzekająca… Chciałabym już iść na dwór, pospacerować, siedzieć znowu całymi dniami w ogrodzie.
No i nie mogę się już doczekać przygotowywania wyprawki - pranie i układanie tych malutkich ciuszków :D
To było dopiero niedawno, a ja już znowu nie mogę się doczekać :D
Z drugiej strony się boję, bo jesteśmy na wykończeniu domu, jeszcze sporo do roboty, kasy jak zwykle na styk, a przed porodem chcielibyśmy wejść, bo nasze obecne mieszkanie to już jest makabra, sypialnia zawalona gratami do nowego domu, które dorywamy na promocjach, śpimy więc na sofie, łóżeczko i kojec też jest w salonie, nie ma jak się ruszać, gości nie zapraszamy tylko umawiamy się gdzieś zawsze :P
Niech dzidzia siedzi tylko do terminu, zakaz szybszej ewakuacji! :D

2 komentarze (pokaż)
27 lutego, 09:18

Klopsik za 2 dni skończy 10 miesięcy
Ciążowo zaczynamy 24tc (23+0)

U nas stale wariactwo, stąd moja nieobecność, nawet na waszych pamiętnikach...

Klopsik raczkuje dobrze od miesiąca, wchodzi i schodzi z progów (takich 20cm), chodzi też na 3 schodki na tarasie. Aż się boje, że on się niczego nie boi. Dzisiaj rośnie mu przepiękny guz na czole, przyłożył mocno w nogę od stołu. Wstaje gdzie się da, obchodzi przy meblach, obchodzi ( a raczej się stara, czego dowodem jest ten guz) też na rostaw rąk pomiędzy meblami. Wczoraj chyba nie wycelował pomiędzy krzesłem a krzesłem i konkretnie przywalił w nogę od stołu, płaczu jak to u niego zazwyczaj bardzo mało i zaraz się bawił dalej, ale pamiątka zostanie na kilka dni...
Wrócił mu apetyt po tym ząbkowaniu ( są 2 dolne jedynki), ale znowu coś go tam męczy w tej buzi, bo grzebie non stop.
Wieczorem zmieniony tok: najpierw butla, wtedy mycie zębów, kapanie i spać.

Co raz więcej czasu spędzamy na zewnątrz bo często piękna pogoda, chodzimy na plac zabaw - huśtawki i to kółko z siedzonkami to jest hit.

Dzidziowo jestem po połówkowych. 12 lutego miałam wizytę u prowadzącej na NFZ, stwierdziła, że będziemy mieli dziewczynkę (w sumie sama miałam wrażenie, ze na poprzedniej wizycie mignęła mi pipka), ale nie jest pewna w 100%.
W piątek pan doktor na połówkowych rozwiał nasze wątpliwości i będzie SYN :D
Cieszę się chyba jednak bardziej niż z wieści o córeczce (chociaż już mi się marzyło to szaleństwo zakupowe w przepięknych ciuszkach), ale przez tą pomyłkę nie potrafię być w 100% pewna i trochę na szpilkach czekam na kolejną wizytę.

Czuję się ogólnie dobrze, chociaż bywają ciężkie dni. Zawsze miałam problemy z odcinkiem lędźwiowym kręgosłupa, a w ciązy obrywa od podwójnie, zwłaszcza jak dam sobie w kość. Praca przy wykończeniu domu wre, ja staram się robić ile mogę, ogarniam też już nasze mieszkanie przed przeprowadzką, segreguję, wyrzucam co stare/zużyte, a to co już niepotrzebne, np ciuchy "po zimowe" i dla drugiego dziecka mam już przygotowane w kartonach. Większość zakupów budowlanych i wykończeniowych już za nami, albo mamy ustalone co kupimy więc nie będę już potrzebna, bo jednak schodzenie tych hektarów też daje w kość. Noo jeszcze wielkie zakupy w Ikea przede mną, ale to na sam koniec :D
Egzaminy w szkole się pokończyły i liczyłam na lżejszy czas, ale niestety zaczęło się sporo zajęć bardziej praktycznych, projekty do ogarniania więc nadal sporo czasu mi to będzie zajmować, zwłaszcza przed komputerem.

tyle u nas, zaraz się pewnie zbieramy na spacer i małe zakupy - jutro tłusty czwartek :D

2 komentarze (pokaż)
UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do BellyBestFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)