BellyBestFriend
Dodaj do ulubionych

Pamietniki / Tytuł: Do 3 razy sztuka?

Autor: Wiaterek
17 sierpnia 2016, 23:32

26 tydzien ciazy (25t4d)
Kontrola u lekarza i niestety szyjka sie skrocila. Poczatkowo 2 cm, na izbie przyjec wyliczyli 2,5 cm. Na dodatek bakterie nadal sa w pochwie, na szczescie nie ma ich już w moczu. Wijtus wazy 800g a ja dostałam sterydy na jego plucka. Leze. Nie mogę spać bo co próbuje to czuje jak napina mi się brzuch. I boję się jak nie wiem co bo to przecież jeszcze nie czas... Jutro dowiem się co dalej bo jak na razie nie chcą mi chyba zakladac zadnych szwow ani pessara. A ja bym sie chyba czuła bezpieczniej. Standardowo luteina 2x1, magnez 3x2 + to co już biorę i odpoczywać. I tak z aktywnej mamy zamienie sie w leniucha kanapowego. Byleby tylko młody jeszcze trochę posiedzial w brzuchu. Boze błagam Cie...

4 komentarze (pokaż)
18 sierpnia 2016, 11:13

Już po badaniach. Z szyjka ogólnie nie jest źle. W badaniu manualnym calkiem dobrze a wystarczy ja za mocno przycisnac zeby wyszla na usg krotsza. Pan doktor kazał mi sie szyjka nie przejmowac bo szyjka jest elastyczna i najwazniejsze - zamknieta. Beda mi leczyc infekcje bo ich zdaniem to przez baterie dochodzi do skrocenia szyjki. Dostane tez leki rozkurczowe na napinanie brzucha i doktor stwierdził że będzie dobrze. Chyba mu wierze, ale to się okaże czy szyjka sie nadal nie skraca. Szew nie wchodzi w gre, pessar tym bardziej ze wzgledu na infekcje. Także polegiwac i bedzie dobrze. Odstresowalam sie i od razu brzuch sie mniej napina, teraz to w sumie wcale. Przeraża mnie to leżenie ale jakoś wytrzymam. Byle do 36 tygodnia...

Ps. Dziękuję dziewczynki za pocieszenie. Najważniejsze że Wojtek sie ma dobrze :-)

1 komentarz (pokaż)
22 sierpnia 2016, 17:28

Juz mialam wychodzić do domu jutro a tu bach. Wody mi pociekly. Nieduzo ale jednak. Teraz mam cały czas lezec, bez wstawania, siku i inne potrzeby na basen. Szyjka niby zamknięta. Boję sie jak nie wiem co :-( dlaczego ja po prostu nie moge normalnie przeżyć ciazy bez stresu i jakichs przygod? A co jak zaczne rodzic? Przeciez moj synek jest jeszcze za malutki żeby się urodzic.


Wiadomość wyedytowana przez autora 22 sierpnia 2016, 17:25

6 komentarzy (pokaż)
24 sierpnia 2016, 12:57

Zgłosiłam dzisiaj lekarzom wątpliwość czy aby na pewno to były wody. Bo mam bardzo wysokie ph moczu (8!) I wydawalo mi się ze to mógł być mocz a nie wody. Dziś lekarz zrobił rano test i stwierdził że faktycznie mogą to nie być wody. Zrobili mi dokładniejsze test i wyszło ze wody nie wyciekają. Jestem tak szczęśliwa jakbym w totka wygrała. No i może wyjdę do domu :-)

5 komentarzy (pokaż)
6 września 2016, 18:39

200 dni ciąży <3 Ale Wojtusiu siedź grzecznie w brzuszku u mamusi, nie wychodź przed czasem!

Dziś na kontroli (co tydzien) wszystko wygląda dobrze. Szyjka około 28 mm, zamknięta szczelnie. I to najważniejsze :-) przeplywy w normie, serfuszko bije pięknie. Pani doktor stwierdziła, że Wojtusiowi pojawiają się już pucki :-)

Przyszła mi część rzeczy zamówionych dla Młodego. Już niewiele zostało mi do skompletowania. Jutro pewnie pojedziemy oglądać wózki. Mąż składa meble, skończymy urządzać pokoik i za jakies 60 dni moge rodzic :-)

2 komentarze (pokaż)
14 września 2016, 12:39

Dzisiejszą wizytę uznaję za udaną :) Szyjka zamknięta, nadal ma 28 mm więc częste twardnienia brzucha na szczęście na nią nie wpływają. Przepływy w normie, ilość płynu owodniowego w normie, moje dziecko też w normie :) I uwaga, waży już ponad 1,5 kg. Spodziewałam się raczej 1300 -1400g a tu mnie moje dziecię zaskoczyło. Wiadomo, że błąd pomiaru itp i tak naprawdę dopiero za tydzień na usg 3 trymestru się okaże ile on tak naprawdę waży, ale jestem bardzo zadowolona.

Wyprałam Wojtkowe rzeczy aż do 3 miesiąca. Prasować ich jeszcze nie mogę - na to przyjdzie czas jak już będę mogła normalnie funkcjonować. Bałagan w domu jest nie do zniesienia, bo chociaż mąż się stara to nie bardzo to ogarnia :) Ale i tak, że stara się jako tako zachować ład. Jeszcze ze 4-5 tygodni i mu będę mogła pomóc.

Co do wyprawki to oprócz wózka mamy praktycznie wszystko. Brakuje mi stanika do karmienia, 1 koszuli dodatkowej i szlafroka. Reszta albo już jest, albo właśnie się perzygotowuje (kocham internet :) ). Wojtusia pokój też już prawie skończony. Staram się nie dopuszczać do siebie mysli, że póki dziecko się nie urodzi to wszystko się może stać. Bo przecież chyba należy mi się jakaś radość z tej ciąży. Jasne, że może coś pójść nie tak, ale przecież po porodzie też. Gdybym się tak wiecznie zamartwiała wszystkim to bym chyba zwariowała. Zwłaszcza teraz, kiedy głównie leżę :)

4 komentarze (pokaż)
24 września 2016, 12:22

32 tydzien ciazy (31t0d)

Lubie soboty bo w soboty zaczynamy nowy tydzien. W poprzednim mielismy badania trzeciego trymestru i oczywiście tak jak się spodziewalam dzieciak dopiero wtedy wazyl 1,5kg. Doktor nie widziala nic niepokojacego, waga idealna do wieku ciazowego, wszystko w jak najlepszym porzadku. Ale ja sie oczywiscie martwie, zeby Mlody nie przestał nagle rosnąć. Co chwilę obserwuje brzuch czy sie powieksza. I chyba sie jednak powieksza bo dzis az 1 cm więcej niż wczoraj :-) a tak oto wygladam teraz

92e9c0c21b7e.jpg

Jeszcze 3 tygodnie wzglednego lezenia i bede mogła zaczac normalnie funkcjonowac :-)

4 komentarze (pokaż)
27 października 2016, 09:41

36tc (35t5d)

Nadal leżę :) Jeszcze 9 dni do ciąży donoszonej i do tego czasu mam baaardzo dużo odpoczywać. Szyjka przez ostatni tydzień bardzo się skróciła, nasiliły się też twardnienia brzucha. Na szczęście nie wygląda, żeby poza skracaniem się szyjki były jakiekolwiek objawy porodu. Wojtek buszuje w brzuchu, a Mama i Tata nie mogą się już go doczekać. Na plusie prawie 11kg i czasami czuję się jak staruszka. Leżenie prawie cały czas jednak nie jest najlepszą formą rozrywki (za to na pewno powoduje ogromny spadek formy :) ). Chociaż wczoraj kolega mnie pocieszył. Jego żona, jakieś 3 tygodnie za nami, przytyła 24kg. Ja bym chyba się nie ruszyła jakbym tyle przytyła :)

Dziś zamówiłam monitor oddechu. Może niepotrzebny wydatek, ale będę się jednak czuła bezpieczniej mając takie urządzonko. Dla mojego synka wszystko.

Pokój dla Małego skończony w wersji surowej tzn. jest wszystko poza ozdobami. Nie potrafię się zdecydować na nic. Ani na firanki, ani na dywan, ani obrazki na ścianę. I tym oto sposobem Mały ma pięknie niedokończony pokój. Ale nie przejmuje się. Jak tylko skończę 37 tygodni zaczynam buszowanie po sklepach. Strasznie mi żal, że ominęła mnie ta przyjemność i prawie wszystko musiałam kupić w internecie, ale z drugiej strony lepiej tak niż jakby miał się urodzić duuuużo za wcześnie :)

2 komentarze (pokaż)
14 listopada 2016, 12:17

Ciąża zakończona 12 listopada 2016

Wojtuś urodził sie 12 listopada o 18.55 przez cc. Ważył 3240g, mierzył 50 cm i dostal 10 pkt w skali Apgar.


Wiadomość wyedytowana przez autora 14 listopada 2016, 12:17

0 komentarzy (pokaż)
14 listopada 2016, 12:33

Jak wyglądał mój poród. W piatek o godzinie 20 trafiłam na IP z powodu regularnych skurczy. Przyjęto mnie na porodówke i czekaliśmy na poród. O 4 rano w sobote skurcze dotąd regularne zaczęły się wyciszyć i w końcu ustały. Rano na obchodzie profesor który miał akurat dyżur postanowił podać oksytocyne. Po pierwszej dawce zaczęły sie skurcze, rozwarcie zaczęło postępować ale na ktg wyszlo ze tetno dziecka spada przy skurczach. Po długich godzinach obserwacji ktg i minimalnej czynnosci skurczowej postanowiono podac mi oksytocyne jeszcze raz z zastrzeżeniem ze jesli tylko tetno spadnie to jedziemy na cięcie. No i oczywiście po kilku skurczach tetno znow zaczelo spadać wiec momentalnie zabrano mnie na blok i po ok 20 minutach Mały zaczął płakać. Ja oczywiście też :-) Okazalo sie ze był cały owinięty pepowina. Przyłożyli mi go takiego brudnego do buzi. Płakał, ale gdy tylko powiedziałam mu ze go kocham to sie uspokoil. Pocalowalam go i mi.go zabrali. Od wczoraj jesteśmy prawie cały czas razem. Wojtuś jest kochany. Szybko załapał jak ssać pierś wiec teraz dokarmiam go tylko dlatego że mam mało mleka jeszcze. Bardzo ładnie śpi i w ogóle jest najcudowniejszym chlopcem na świecie. Ja po cesarce czuje średnio po cesarce, ale z kazdym dniem lepiej. Jutro albo w środę wyjdziemy do domu :-)

A tutaj Wojtuś <3
6a8be47a76ab.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 14 listopada 2016, 12:33

6 komentarzy (pokaż)
24 października 2017, 01:20

Kontynuacja pamiętnika w KidzFriend - zapraszamy

0 komentarzy (pokaż)
UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do BellyBestFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)