BellyBestFriend
Dodaj do ulubionych

Pamietniki / Tytuł: A gdyby tak...

Autor: Anakin
5 stycznia, 08:04

Wielki dzien. Odstawiam Emila od piersi. Dzis w nocy maz z nim spal, ja w innym ppkoju. Pierwsza moja noc bez synka przy boku. Wzielam tabsy na zatrzymanie laktacji ale piersi i tak pękają. Kilka dni to pewnie potrwa. Smutno mi. Karmienie to hyly piekne chwile. Oczywiscie najbardziej docenia sie to, co sie straci ale i tak bylo to cudowne 1,5roku. Dodam, ze odstawiam go trochę pod presja otoczenia, sama karmilabym pewnie dalej... Ale maz, mama, tesciowa, przyjaciółki "kazali" mi zakonczyc proces i tzw "get a life", odpoczac, zadbac o siebie (bo absikutnie kazda noc zarwana, wieczne niedospanie wymeczyly moj organizm i ja, czlowiek z zelaza, zaczelam lapac infekcje). Anyway, kp-u will be missed.

1 komentarz (pokaż)
5 stycznia, 08:05

Wielki dzien. Odstawiam Emila od piersi. Dzis w nocy maz z nim spal, ja w innym ppkoju. Pierwsza moja noc bez synka przy boku. Wzielam tabsy na zatrzymanie laktacji ale piersi i tak pękają. Kilka dni to pewnie potrwa. Smutno mi. Karmienie to hyly piekne chwile. Oczywiscie najbardziej docenia sie to, co sie straci ale i tak bylo to cudowne 1,5roku. Dodam, ze odstawiam go trochę pod presja otoczenia, sama karmilabym pewnie dalej... Ale maz, mama, tesciowa, przyjaciółki "kazali" mi zakonczyc proces i tzw "get a life", odpoczac, zadbac o siebie (bo absikutnie kazda noc zarwana, wieczne niedospanie wymeczyly moj organizm i ja, czlowiek z zelaza, zaczelam lapac infekcje). Anyway, kp-u will be missed.

1 komentarz (pokaż)
7 stycznia, 08:13

Musze wrocic na łono bbf…
Co do zlobka: Emil uczęszcza od września i… jest super! Bardzo się balam i pierwsze 2 tygodnie były srednie, ale potem już bajka. Idzie tam chętnie, awanturuje się w szatni, bo chce już biec na sale, leci do szafki i wyciąga pieluszki, by zanieść pani. Ladnie tam spi (o spaniu Emila musze zrobić osobny wpis), a co do jedzenia to… tez zasluguje na osobny wpis. Ze zlobka jestem baaardzo zadowolona, to najlepsze, co nam się przytrafilo we Wroclawiu (taaak, o Wroclawiu tez musi być osobny wpis). Jest to zlobek dla dzieci alergicznych, w ogole nie podaja tam mleka i przetworów mlecznych, jest wlasna kuchnia, a na widok tygodniowego menu leci mi slinka ;o). Miesa podaja bardzo mało, mnóstwo warzyw i owoce. Panie sa przemile, placowka fajnie wyposazona. Zyc nie umierać. Koszt miesięczny poniżej 500 pln wychodzi. Jedyny minus (i niestety jest to spory minus) dzieci w ogole nie wychodzą na podwórko…………………… Jak dla mnie – kosmos. Dla mnie nie ma zlej pogody, uważam, ze wychodzić trzeba zawsze. Ale gadałam z innymi mamami, tymi bardziej doświadczonymi, i one mi wyjasnily, ze to powszechna praktyka w zlobkach. Zaczna wychodzić około maja jak będzie cieplej. Argumenty dlaczego nie wychodzą: bo zimno, bo nie wszystkie dzieci potrafią chodzic w najmłodszej grupie (no i ? jak Emil nie potrafil chodzic to po placu zabaw na kolanach zasuwal, ale podobno wielu rodzicow ma z tym problem, ze spodenki się zdzierają), bo maluchy jeszcze przezywaja sam pobyt w zlobku i nie potrzebują dodatkowych ‘atrakcji’. Coz, tego nie komentuje już więcej, musze się dostosować. Ahh no i jeśli chodzi o zdrowie to jest super. Katar towarzyszy nam non stop ;o) ale ani razu nie było antbiotyku! Emil naprawde swietnie się trzyma, a tak mnie straszyly koleżanki, ze już po pierwszym tygodniu w zlobku będą anginy i wszystkie inne paskudztwa. Raz tylko cala rodzina zaliczyliśmy grype zoladkowa, ale dość lagodnie to przeszliśmy. Czyli so far so good.

3 komentarze (pokaż)
8 stycznia, 09:09

Kolejna bezcyckowa noc Emila. No i... okazalo sie, ze ten dzieciak potrafi spac. Od 19.30 do 7 (kiedy jest pobudka do zlobka). Jestem w glebokim szoku. 1,5 roku poszarpanych nocek. Miliony pobudek. Lozeczko, ktore parzyło. Wlozony do lozeczka darł się jakby go wsadzano go goracej smoły. A tu nagle aniolek! Sam, we wlasnym lozku, i nie trzeba do niego wstawac. Poki co maz spi z nim w pokoju (maz w lozku, Emil w swoim), a ja osobno, bo mecza mnie zatoki i mam totalnie zatkana glowe. Ale na dniach planujemy eksmitowac Emila do osobnego pokoju, a sami wrocimy do wspolnego spania. Tak, tak, od X miesiecy maz spal w osobnym pokoju, a ja z Emilem w naszym lozku. Tak bylo lepiej, zeby chociaz jedno z nas sie wyspalo. Ahh czuje, ze teraz wszystko sie ulozy i bedzie juz tylko coraz lepiej.

2 komentarze (pokaż)
1 lutego, 08:43

Oj cos mi ramke wstawilo bez sensu...


Wiadomość wyedytowana przez autora 16 marca, 14:34

0 komentarzy (pokaż)
16 marca, 14:40

Boje sie. Przeraza mnie to, co się dzieje. Co bedzie za 2 tygodnie? Za miesiac? Za pol roku?
Zaszylismy sie na wsi. Przestrzegamy zasad kwarantanny. Tylko sklep w razie potrzeby a i tak raczej zakupy robi nam rodzina i podrzuca "pod bramę".
Ale... Nie o tym chcialam... Powiem Wam cos, czego nikomu nie mowilam. Zaczelismy z mezem współżyć bez zabezpieczenia. Nie nazwalabym tego staraniami, bo nie celujemy w dni. Raczej poki co "obgadywalismy", ze to "dni bezpieczne" (chociaz wiadomo, ze seksujac bez niczego trzeba sie liczyc z ciaza). W kazdym razie gadamy o drugim dzidziusiu. Szok. Jestem zszokowana sama soba. Najgorzej, ze teraz czasy niespokojne (to raz) no i kupilismy mieszkanie (to dwa), ktore będzie do odbioru za (ekhm) 9 miesiecy. Wiec wykańczanie lokum i przeprowadzka z noworodkiem to slaba opcja (taaa, mowie to ja, ktora juz 2 przeprowadzki z dzidziusiem zaliczyla). Ale... Temat otwarty. A raczej temat otworzy sie jak sytuacja sie ciut uspokoi, bo teraz absolutnie nie mam ochoty na zadne amory. Mąż tez nie. Podchodzimy do sprawy pandemii poważnie.

4 komentarze (pokaż)
18 marca, 06:47

Fajnie, ze jestescie, dziewczyny. Przygotowuje dla Was wpis o Emilu. A co do ciazy, to moj maz by chyba padl po usłyszeniu takiego niusa. Bardzo go przygnebia sytuacja obecna. Az ma dolegliwosci ze stresu zoladkowe itp. Ja sie staram z wierzchu trzymać, ale on jakos podupadl (mimo, ze z naszej dwojki to ja jestem panikara). Boimy sie o nasze rodziny, bo czesc jest za granica, czesc pracuje w szpitalach....

4 komentarze (pokaż)
20 marca, 18:04

Fuck fuck fuck, mam nadzieje, ze nie jestem w ciazy. Boję sie spojrzec w kalendarz, ktory to dc. Serio. Nie patrze. Właśnie przeczytalam apel od (bodajze) MZ, by wstrzymac sie z prokreacja... Ze wzgledu na utrudniony dostep do lekarzy itp. Czekam na plamienie przed @... Dodam, ze mialam dopiero 2 okresy po zaprzestaniu kp. Niezla wtopa by byla, gdyby sie okazalo, ze zaciazylam...

0 komentarzy (pokaż)
22 marca, 14:56

DC ch** wie ktory. Ani sladu plamienia zapowiadajacego @... Zaczynam sie serio denerwowac. Poki co siedze cicho. Skonczy sie marzec to spojrze w kalendarzyk.

0 komentarzy (pokaż)
24 marca, 11:08

Synek skonczyl niedawno 20 miesiecy. Ciesze się, ze go mam. Tak sobie mysle, ze o wiele ciężej znosilabym to, co się dzieje na swiecie, gdyby nie on. Jest dla kogo zyc, no!
Obiecalam Wam wpis o nim… Alfabetycznie wiec :o)

A jak ALERGIA

Mamy pod kontrola. Dzieciak jest na diecie bezmlecznej/bezwołowej (cielecina etc odpada). Kaszka na mleku owsianym, smietanka do zupy kokosowa i te sprawy. Dla mnie no problem, sama lubie wegańskie jedzenie. Oczywiście mieso dostaje: indyka, wieprzowinę, kurczaka, rybe. Ale w małych ilościach, bo w sumie nie przepada… Nadal czasem go wysypuje i pojawia się swiad. Np. gdy jesteśmy u mojej mamy. To jakas alergia na nie-wiadomo-co. Koty? Jakas chemia, której mam używa (chociaż ona raczej octem sprząta)? Nie wiem. Jak podrośnie, zrobie mu dokładne testy. W każdym razie mamy leki, mamy kremy, mamy rutyny pielęgnacyjne i nie jest zle (w porównaniu z tym, co było).

B jak BANANY

Kocha, uwielbia, ciagle się domaga.

cdn

2 komentarze (pokaż)
24 marca, 16:47

Chyba zaczyna mi sie plamienie...

0 komentarzy (pokaż)
17 czerwca, 09:46

Pojawiam się i znikam. U nas ok. Wciąż chronimy się przed epidemia. Tesknie za wieloma rzeczami z tzw "dawnego zycia". Z niusow: bunt 2latka w rozkwicie...

0 komentarzy (pokaż)
UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do BellyBestFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)