BellyBestFriend
Dodaj do ulubionych

Pamietniki / Tytuł: A gdyby tak...

Autor: Anakin
8 marca, 19:06

Mini (poki co) nawrót... Dzis ok poludnia zauważyłam drobniutka "kaszke" na klatce piersiowej i karczku. Po poludniu byl już marudnawy i drapliwy... Po analizie dzienniczka wykluczam kolejne rzeczy z jadłospisu. Azsie, nie wracaj, nie lubimy cię. Pisalam, ze po ustąpieniu objawów Em zaczal na czworaka stawac? Ciągle to robi i kiwa sie śmiesznie na wszystkie strony.

4 komentarze (pokaż)
10 marca, 06:59

Dzis Em przebudzil się o 00.30 i do 4 nie moglam go ululac. Cały happy byl. Gadal sobie etc

0 komentarzy (pokaż)
10 marca, 06:59

Kaszka na śniadanie gardzi od wielu dni. Dzis zrezygnowana dalam mu kawalek ogora kiszonego, by polizal i poznal smak i zapewne odrzucil w kwasna mina. A jemu tak zasmakowal, ze ssal do ostatniego grama miąższu...


Wiadomość wyedytowana przez autora 10 marca, 09:08

2 komentarze (pokaż)
11 marca, 09:39

Marti, jasne, ze myslalam o tej soli, ale dalam mu wyjatkowo kawalek, by posmakowal i poznal. Nie spodziewalam sie, ze zje. I nie bede mu wiecej dawac. Raz na miesiac kawalek :o)
Lekkie pogorszenie skorne. Obwiniam rybe, ktora zjadlam wczoraj... Masakra będzie w wielkanoc. Bede hummus jesc... Bo ani mieso, ani ryba, ani jaja...

5 komentarzy (pokaż)
11 marca, 14:47

Moll, Em nie toleruje butli. Odciagalam mleko i tesciowa probowala go "nauczyć" ale nie. Mąż tez raz z nim zostal z moim mleczkiem i butla i klops. Tesciowa namawia, by go przyuczac i pewnie by sie dalo, ale szczerze to nie mam sily/czasu. Pogodzilam sie z mysle, ze Em z cyca przejdzie na normalne zarcie bez etapu butli. Chce karmic do ok 1,5roku...poki co rozszerzam diete 50/50 (blw/papki). Bo tak mu pasuje i smakuje.
Testy alerg. chyba jednak zrobie. Wiem, ze moga byc zafalszowane, ale moze cos wyczytam z nich... Bede sie chwytac wszystkiego.

2 komentarze (pokaż)
12 marca, 19:28

Mamy to!!!
.
.
.
Jest ząbek! Prawa dolna jedynka. A jak nie dzis to jutro juz na 200% bedzie :o) mam wrazenie, ze obylo sie bez dramatu typu goraczka, hektolitry sliny, zarwane noce (nooo... Nie bylo gorzej niz zwykle... U nas kiepskie nocki od urodzenia).

5 komentarzy (pokaż)
13 marca, 09:06

Dziewczyny, gdzie robicie fotoksiazki? Tanio, dobrze? Zeby mogło byc kilka fotek na jednej stronie i miejsce na podpisy? Jestem zielona w temacie, czekam na rady. Z gory dzieki!

3 komentarze (pokaż)
14 marca, 09:06

Tragiczna noc. Mam wrażenie, ze w ogole nie spalam. Jęki płacze krecidupstwo. Chyba cos sie dzieje rowniez w gornych rejonach szczęki... Od rana Em tez ciezki do ogarniecia. Skora pogorszona, pewnie z nerwow. Widac, ze zle sie czuje. Teraz moja mama go usypia w wozku, bo ja skapitulowalam. A propo mamy: maz do nas jedzie i w sob wracamy do gdanska. Nie pali mi sie do powrotu. Kolezanki sie dziwia, ze nie tesknie za mezem. Ale ja nie mam sily tesknic. Jestem w 100% matka a w 0% zona. Niestety. Mam nadzieję, ze to sie odmieni ktoregos dnia.

2 komentarze (pokaż)
16 marca, 14:02

Wczoraj Em skonczyl 8 mcy. Mąż przyjechał i właśnie jesteśmy w drodze do Gdanska. Ciężkie są te dlugie podróże. Em trochę spi, troszke sie bawi, troszke krzyczy... Ja czasem myślę, ze cos mu doskwiera wiec sie zatrzymujemy ale szybko sie okazuje, ze po wyjeciu z fotelika jest caly happy. Wiec cisniemy dalej. Mamie jestem dozgonnie wdzięczna za pomoc, za pocieszanie mnie w trudnych momentach, za mega wałówke, która wieziemy. Na jakis czas starczy. Finansowo rodzice tez pomagaja, mimo ze nie bidujemy. Dostaliśmy np na nowy fotelik samochodowy. Doceniam, kocham.
Zęby ida. 2 ostatnie noce musialam paracetamol podac. W dzien baaaardzo marudzi. Ze stresu się drapie, policzki ma brzydkawe. Chyba mu taki nawyk zostal drapactwa, bo zagojona (w miare) skora swedzi chyba mniej. Tak mysle, bo jak ma dobry humor, to mniej się skrobie. W domu pelno roboty, m.in. rajd po lekarzach. Ja i Em. Nowy alergolog. I do fizjoterapeuty idziemy. Bo wydaje mu sie, ze Em za bardzo ramionka "ciagnie do tylu" i za duzo robi "samolocika". No i w ogóle nie idzie ku siedzeniu. Niech spojrzy, niech zleci mi jakąś fajna gimnastykę i masaze relaxacyjne dla niemowląt. I niech mi doradzi w kwestii nosidełka, czy na pewno dobrze go noszę. A nosić bede sporo, bo bunt wózkowy trwa. Taaaaaa... Witaj spocona klato...
A.Przybylska, mega Ci gratuluje. I przy okazji powiem Wam ze gadaliśmy z mezem o rodzenstwie dla Emila... Podkreślam, ze gadaliśmy O RODZENSTWIE a nie USTALILISMY, ZE BEDZIE.

2 komentarze (pokaż)
17 marca, 07:56

Emil slabo. Dluga podroz samochodem nie jest dobra dla atopowej skory. 8 rano a ja juz nie mam sily. Wiosno, przybywaj i dodaj energii!!!

0 komentarzy (pokaż)
18 marca, 11:10

O rodzenstwie jeszcze napisze...
Kurde,z kazdym dniem u nas gorzej. Nie spi w ciagu dnia. Drzemka trwa 3min... Na spacerze tez nie spi. Albo spi chwilke i jest i tak ryk i trzeba go niesc. Jak tu zrobic zakupy? W nocy jak nie placze to jeczy. Sen ma plytki jak kałuża. Z niedospania oczy ma podkrazone co w połączeniu z podrapana skora na polikach daje efekt dziecka wojny. Ehh. Meczymy sie obydwoje. Oby to przeszlo.

5 komentarzy (pokaż)
22 marca, 10:44

Hej. Brak czasu. Szybki update. U nas poprawa po sądnych dniach. Em zaczal mieć lepsze drzemki w ciągu dnia. Spi 2 razy. Od pol h do nawet ponad 1h. To się nie zdarzalo!!! Chyba mu się skonczyl jakiś skok albo zeby przestaly chwilowo przeszkadzac.

Nowy alergolog ‘zezwolil’ nam na smarowanie sterydem miejsc paskudnych, czyli jak widze, ze się rana robi, to mogę doraźnie posmarować. Może stad tez lepszy humor Emilka… Panel na alergie pokarmowe robie mu lada dzień. Ja nadal na diecie bez bmk, bez orzechow, bez kakao etc.

Emil nie chciał nic jesc. Przeszlam wiec na słoiczki dziecięce. Nadal nie chciał. Szkoda kasy wyrzucać na słoiki wiec… daje mu to, co sama jem. Np. zupe wielowarzywna. Zupa jest doprawiona ‘normalnie’ ale i tak delikatna. Albo zupa marchewkowo-kukurydziana z imbirem. Albo kasza manna na mleku owsianym z ciutka oleju kokosowego i marakuja (kocham!). Kawalek chleba z pasta fasolowa. Dzem malinowy mojej mamy. Ziemniak z koperkiem. Etc. O i tak je minimalne ilości, ale przynajmniej kilkanaście lyzeczek zupy zje. Tylko jakos odrobinke miesa musze mu przemycić… Ostatnio (o zgrozo) dalam mu nawet kawalek pierniczka. Niech posmakuje wszystkiego…

Tesciowa nakazuje mi kupic nocnik i oswajać Emila z nocnikiem a nocnik z Emilem… Polecacie cos czy wystaczy najtańszy z marketu?

Tak samo bidon z rurka? Jakich używacie? Wole Wasze opinie niż wertowanie internetu.

Ahhhh od 3 dni nocki tez lepsze!!!!!!! Budzi się co jakiś czas i krzyczy, ze chce cycuszka. Ale to przynajmniej konkret. Possie chwile i spi dalej. Spi spokojnie, a nie kreci się jak owsik! A rano już się nie budzi z krzykiem tylko normalnie. Dla mnie to meeeeeeega postep. Serio jestem wyspana. Dzis np. do 7! Tfu tfu byle nie zapeszyć.

A no i jeszcze sprawa spacerow. Wprowadzilam nowy rytm: nie ma spania na spacerze i to jest ok ale… Ale mam lipna spacerówka… Niewygodna, nie podoba mi się, daszek od budki opada i mam wrazenie, ze on jest dobra dla większych dzieci (rok, 1,5 roku a nie dla niemowlaczkow), Bebetto Murano, dodam. To jedno, ze wozek mnie wkurza. A drugie, ze Emil nie chce lezec (ryk), chce siedzieć, ale wtedy siedzi jak żul (przechylony, byle jak), bo on przecież siedzieć jeszcze nie potrafi… Marudzi jak mu slonce swieci, jak mu wiatr wieje. Trzeba go nieść na rekach po max 0,5h w wozku. Bleeeh.

Byliśmy u fizjo. Pokazala mi ćwiczenia majace zachecac Emka do siadania, ale za szybko to trwalo i w sumie nie ogarnelam…. Hahaha… z ciekawostek to powiedziała, ze to niedobrze, ze dziecko pełza (czołga się jak zolnierz). Bo to mu opóźni raczkowanie, siadanie, stawanie, chodzenie. Bo po prostu znalazł sobie swój sposób na szybkie przemieszczanie się i to mu wystarcza. Fakt, lazi jak szalony. Jak robie cos w kuchni a on znudzi się zabawkami to przyłazi i ciagnie z nogawke, by go wziąć. Slodkie to. Ale tez coraz więcej staje na czworaka i kiwa się, wiec może w końcu ogarnie, ze trzeba na pietkach przysiasc i klapnac tylkiem na ziemie :o)


Wiadomość wyedytowana przez autora 22 marca, 10:45

13 komentarzy (pokaż)
23 marca, 14:13

Dzieki za wszelkie porady! Chyba faktycznie nowy wozek ogarnę, bo z tym sie meczyc nie mam ochoty. Jeszcze pogadam z przyjaciolka po ktorej go odziedziczyłam, czy ona serio byla zadowolona... Co do nocnika... Poki co chce kupic, by "zadowolic" tesciowa, ze nocnik "juz jest". Ja sie nie znam... Ale tesciowa kieruje sie tym, ze jej corka zaczela sadzac synka jak mial pol roku (przed spaniem, po spaniu etc) i niby szybko zalapal i szybko sie odpieluchowal. Ale nie bede na sile Emcia cisnąć. Kupie nocnik dla spokoju a potem sie doksztalce, poczytam, popytam Was jeszcze ;o)
Co do fizjo to sie nie przejmuje az tak, bo Emilowi nic nie jest, a wizyta byla ot taka Sobie z ciekawosci.
U nas piekna wiosna!!! Powoli zrzucam zimowe ciuchy. Emil tez! Lżej na duszy tylko ciezej na portfelu, bo musze odswiezyc garderobe hehe. Ogranicza mnie kp. Topy, kiecki musza byc przemyslane, odpowiednio rozpinane, wygodne. Meeeega, bo weszlam w skinny jeans sprzed ciazy wow. Dodam, ze duzo mi dal detox slodyczowy zwiazany z dieta eliminac. Brzuszki codziennie (chociaz tylko kwadrans) tez szybko poprawiły sprawe. Talia mi sie powoli pojawia!

1 komentarz (pokaż)
24 marca, 19:48

Cudowny weekend. Emil najukochanszy. Nic mu nie dolega, skora chwilowo wygojona, moze cieszyc sie dzidziusiostwem bez przeszkod. Ja tez jakas taka wypoczeta, mimo ze w nocy ssanko co rusz, ale glowe mam lekka jak widze uśmiechnięty pyszczek synka.

3 komentarze (pokaż)
1 kwietnia, 10:04

Troche mnie nie bylo. Bo i troche sie dzieje u nas i zupelnie nie mam czasu na neta. Z Emilkiem super. W koncu moge sie cieszyc macierzynstwem. Alergia po kontrola, cieszymy sie wiosna na maxa. W zyciu tez zmiany zmiany, bo prawdopodobnie czeka nas przeprowadzka. Znowu. Tym razem do innego miasta!

2 komentarze (pokaż)
2 kwietnia, 20:41

Emil jest totalnym cycem mamusi. Oby wyrosl z tego hehe.
Na hustawce na podworkowym placu zabaw siedzialby godzinami (u mnie na kolanach, to taka wielka hustawa).
Zarcie nie wzbudza jego zachwytu. Cycus juz tak. No i lody-sorbety.
Gada gada gada. Rety jak on duzo gada.
Zabawki mu niepotrzebne. Woli przez pol godziny patrzec jak pralka pierze.
Kochany. Najukochanszy.

Wrocław. W lipcu przenosimy sie do Wroclawia. Nie na stale, bo zbyt kocham Trojmiasto, ale na jakis czas. Rok. 2 lata. Czas pokaze. Tak, maz sie troszke przebranzawia :o)

3 komentarze (pokaż)
3 kwietnia, 11:28

Emil spi już ponad 1h… Taaa, akurat kiedy chciałam szybciej wyjść na zakupy, typowe hehe. Zazwyczaj kiedy on zasypia, ja miotam się probujac zrobić 100 rzeczy n raz w domu, ale dziś mam lenia i tylko czekam az się obudzi żeby wujsc na dwor. Noc ciezka. Emil ciagle chce ssac. Krzyczy poki nie wezme go na rogala. Rogal czyli poducha do karmienia. Emil już taki ciezki, ze rogal się pod nim totalnie zapada :o) a ja smieje się, ze będzie piekarzem, bo nic tylko rogal i rogal hahaha. W ogole smiesznie, bo powoli zaczyna sam ‘dobierac’ się do cycka. Jak go mam na rekach to otwiera buzie i ‘wtula’ się w bluzke w miejscu piersi. Jeszcze chwile i będzie mi bluzke odsuwal.

Z nowinek ostatnich dni:
Kupiliśmy przyczepke rowerowa Thule, ta wymarzona. Jutro chyba maz ja odbierze ze sklepu (bo czekaliśmy na kolor, który chciałam), w weekend testujemy. Mam zamiar uzywac jej jako spacerówki. Poki co Em jeszcze maly (smiesznie wygląda w jej dużym ‘wnetrzu’), ale dorosnie. Btw mój synek w ogole nie garnie się do siedzenia. UMIE siedzieć, ale nie chce. Woli lezec na brzuchu i lazic wszędzie. Albo od razu uwalac się plecami na mnie jeśli siedzi na kolanach. No i kurde lipa z tym jego jedzeniem. Wiecie, ze ja tak 50/50 BLW/papki. Probuje wszystkiego, bo a noz widelec cos mu podejdzie. Ale on najchętniej słodkie (dzem, kisiel, owoce; np kocha marakuje, tubki z musami owocowymi np. gerber) i to nie w ilości, by się najeść. No ale cierpliwie (poki co…) podsuwam mu rozne rzeczy, bo chyba kiedyś ‘wyrosnie’ z cycka, nie?? W ogole musze uwazac co mu daje, bo jak ost dostal kiwi do raczki, to jak zaczal jesc, to sok mu splywal po nadgarstkach i podraznil jego i tak podrazniona skore. I szybko koniec uczty, bo trzeba było myc i kremować…

Jeszcze co do Wrocka… Mi to pasuje, bo na razie do pracy nie wracam (jeszcze z rok), a jakby co to znajde sobie robote w jednym z tamtejszych korpo. Mam rodzine w okolicy i (najważniejsze) będę miała do mamy o wieeelleeee bliżej. Dodam, ze nowa praca meza będzie się wiazala z wyjazdami czestymi, wiec bliskość rodziny wskazana. W samym Wrocku mam kuzynow. Dobre i to. Nie mam natomiast zadnych koleżanek, wiec jakby ktoras z Was akurat tam bytowala to chętnie się spotkam :o)

2 komentarze (pokaż)
7 kwietnia, 11:05

Wiosna=cale dnie poza domem

0 komentarzy (pokaż)
8 kwietnia, 19:56

Ostatnio u mnie w pamietniku pozytywnie ale nie myslcie sobie, ze tak rozowo mam... Noce WCIAZ koszmarne. Czasem rano mysle sobie, ze KOLEJNEJ takiej nocki nie przezyje... Serio. Chodze spac o 20,zeby jakos przetrwac. Pobudka co pol h... Ssanie ssanie ssanie. Pilnowanie by sie nie drapal. Smarowanie kremem gdy się drapie. Zmienianie pieluch bo jak ssie to i leje na potege... Sie dzieje nocami u nas, nie ma co.

1 komentarz (pokaż)
8 kwietnia, 19:56

Ostatnio u mnie w pamietniku pozytywnie ale nie myslcie sobie, ze tak rozowo mam... Noce WCIAZ koszmarne. Czasem rano mysle sobie, ze KOLEJNEJ takiej nocki nie przezyje... Serio. Chodze spac o 20,zeby jakos przetrwac. Pobudka co pol h... Ssanie ssanie ssanie. Pilnowanie by sie nie drapal. Smarowanie kremem gdy się drapie. Zmienianie pieluch bo jak ssie to i leje na potege... Sie dzieje nocami u nas, nie ma co.

0 komentarzy (pokaż)
UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do BellyBestFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)