Walentynki w BellyBestFriend!

Aktywuj abonament BellyBestFriend od dziś do 21 lutego a otrzymasz od nas prezent:

1 miesiąc - otrzymasz 15 dni w prezencie!

3 miesiące - otrzymasz 1 miesiąc w prezencie!

12 miesiący - otrzymasz 2 miesiące w prezencie!


Z abonamentem BellyBestFriend możesz korzystać również z KidzFriend oraz OvuFriend!

Promocja trwa do 21.02.2019 roku.

Wykup abonament Zamknij
BellyBestFriend
Dodaj do ulubionych

Pamietniki / Tytuł: A gdyby tak...

Autor: Anakin
8 lutego, 10:22

Dziewczyny, tak mysle o tych zebach. Kiedy jest najgorszy moment? Kiedy wystepuja te czerwone opuchniete dziasla i goraczka? (o ile oczywsicie wystepuje) Bo mi lekarka pokazala juz takie niemal widoczne biale punkciki pod skora, ale nie ma sladu po czerwonosci ani zadnej opuchlizny. Nie slini sie jakos bardzo, nie pcha az tak wszystkiego do buzi (tzn pcha w normie, jak zywkle, by 'poznac organoleptycznie). Czy najgorsze nie jest wlasnie samo WYLAZENIE zebow? Ta ostatnia faza? Bo nie wiem czy szykowac sie na ultra kryzys?

oo nowa strona mi wkoczyla w pamietniku wiec wklejam jeszcze raz linka; polecam tekst u Rien: http://www.riennahera.com/2019/02/co-zmienia-dziecko.html


Wiadomość wyedytowana przez autora 8 lutego, 10:23

4 komentarze (pokaż)
8 lutego, 15:48

A propo pytania Lenti: czy zdecydowalabym się na dziecko będąc samotna. Taaaak. Od męża mam tylko minimalna pomoc. Serio. Minimalna. Ale nie mogę (niestety) powiedzieć jak Marti, ze "uwielbiam macierzyństwo i czuję sie spelniona". Dziecko jest. Taki etap w zyciu. Tak wybrałam. A czuje to sie zmęczona hehe. Nie mam kiedy odpisac na smsy. O ćwiczeniach fizycznych nie mysle. Serial? Moze ze 3 odcinki od pol roku. Ale za to CO MAM OGARNIETE?
-ugotowane-nie jem smieci, dla Emila tez gotuje
-dom w miare ogarniety na co-dzien
-ja umyta (na ogol) i z mini makijazem
-kilka książek juz w tym roku przeczytalam-zawsze przed snem cos czytne
-dzwonie i spotykam sie z ludźmi (duzo zapraszam do siebie) - wiecej niz gdy pracowałam
Nie ma kompa, cwiczen fizycznych, filmow/seriali, wyjsc na "miasto", rozpieszczania siebie (domowe spa etc), nie ma doksztalcania sie, nie ma nicnierobienia.........

2 komentarze (pokaż)
11 lutego, 10:31

Jestem u mamy. Miesiac domowych obiadkow, czysciutkiej poscieli, kawkowania w milym gronie itp. Ciesze sie. Ale i tak jestem zmeczona. Te noce, te noce...

3 komentarze (pokaż)
11 lutego, 14:37

To jest mata humbi. Jest ok. Dobra cena, nic sie nie podwija. Imo lepsza niz puzzle. Lubie tez na niej siedziec.

1 komentarz (pokaż)
15 lutego, 15:12

Em konczy dzis 7 miesiecy. Niezle cwaniakuje! Na sobob, jak bede miala dosteo do kompa, planuje wpis podsumowujacy :)

0 komentarzy (pokaż)
15 lutego, 15:12

Em konczy dzis 7 miesiecy. Niezle cwaniakuje! Na sobob, jak bede miala dosteo do kompa, planuje wpis podsumowujacy :)

3 komentarze (pokaż)
16 lutego, 11:51

Nie wierze. Jest polowa lutego, a ja siedze na tarasie w samej koszuli i okularach przeciwsłonecznych. Pszczoly nawet lataja! Mój tata zabral Emila (w samej bluzie) na spacer. Mam chwile dla siebie.
A wiec… Emil ma 7 miesiecy. Szybkie podsumowanie:
*Siedzi dość ladnie w krzeselku Antilop z dmuchana wkladka. Sadzam go tylko do posilkow. W ogole polecam to krzeselko. Mialam okazje wyprobowac kilka i jednak Antilop wymiata. Tylko podnóżek musze dokupić. Ale tak ogolnie to on do siadania się nie garnie sam jakos super. A ja go nie przymuszam. Tylko do jedzonka go sadzam.
*Pelza do zabawek podciagajac się na ramionkach, ale od kilku dni dupka idzie w gore i kolanka zaczyna uginac – wstep do raczkowania.
*Gada sylaby BA BA BA, DA DA DA, LA LA LA.
*Zebow brak.
*Diete rozszerzamy, idzie ok. Nie jest to typowe blw. Podaje mu tez zupki (moja mama gotuje haha) i ladnie je lyzeczka, je sam :o) pomagam mu nabierać tylko. Ale wiedza nabyta po zapoznaniu się z technika blw otworzyla mi oczy na nieprzejmowanie się, ze nic nie zje, na pozwalanie mu na taplanie się w jedzonku (macanie kaszki w miseczce i proba wyłowienia z niej borowki haha). Najgorzej, ze jak czasem dam mu cos w kawałku (np. slupki marchwi) to odgryzie kawalek i potem dluuugo trzyma w buzi. Schowa gdzies w policzku i nawet nie wiem, ze to tam jest… Dopiero po pol godziny widze, ze się mega slini i to znak, ze cos zachomikowal… Trzeba uwazac z kładzeniem go na plecki po jedzeniu i nie mowie nawet o ‘bezposrednio po jedzeniu’.
*Bystry jest bardzo. Nosze zawsze na bluzce spinke-klipsa, żeby oznaczyć, z której piersi teraz ma być jedzone. Jak go trzymam na rekach to on za wszelka cene chce te spinke odczepić. I robi to. Wiec chowam spinke przypinajac ja do ramiączka od stanika, pod topem. A on zaraz hyc! i już mi odsuwa ramiączko, żeby do spinki się dobrac.
*Noce… Jakie były, takie sa. Zlamalam się i poczytałam na forach o dzieciach z azs. Wypisz-wymaluj opis Emila. Już wiem, ze nocne budzenie się to nie zeby, to nie brzuszek, to nie skok. To azs. Boje się lata, co jeśli będzie tak samo upalne jak zeszle? Sa dni, ze nie da się go na rekach utrzymać, tak się drapie. Wydaje się wtedy być osmiornica, która zawsze ma jakies dodatkowe ramie, żeby się podrapać… Jest ultra ciężko z tym. Moja mama wspomina czasy, kiedy ja i brat byliśmy mali. Jak po kapieli kladlo się golutkie dziecko na ręczniczku, żeby sobie ‘pofikalo’. Dzieci lubia być nagie. Ale nie dzieci z azs. One od razu robia sobie krzywdę. A najlepsze, ze aktualnie skora extra wygląda. Jest prawie gladka (bez czerwonych polikow, bez strupów na nogach), ale swiad i tak jest. Zalamka. Serio. On bardzo cierpi. Rozwazam zakup pajacykow dermosilk do spania… Ale nie wiem, musze jeszcze poczytać… A najgorzej, ze forum, które przejrzałam donosi, ze ta dolegliwość niekoniecznie minie w wieku 3 lat (jak mi wszyscy bliscy wmawiają, pewnie żeby mnie pocieszyć)…

2 komentarze (pokaż)
Dzisiaj, 08:49

Wczoraj sądny dzien. Mielismy gosci, duzo zamieszania, Em nerwowy, ani chwili nie chcial leżeć, non stop na rekach. Skora w oplakanym stanie. W ogole nie spal w ciahu dnia... Bo drzemki po 5 minut sie nie liczą. Na noc posmarowalam mu stopki leciutko sterydem, bo tak nimi pocieral, ze az mu spuchly. Noc w miare spokojna, ja padlam jak mucha po takim dniu i modliłam się bym mogła wypoczac. Rzecz jasna ssal czesto ale nie kręcił sie jak owsik. Dzis już lepiej... Ale myślę ze to steryd na stopkach mogl "złagodzic" cala reszte wiec nie ma sie co jarac

0 komentarzy (pokaż)
UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do BellyBestFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)