BellyBestFriend
Odpowiedz
Forum > W ciąży - ogólne > WRZEŚNIOWE DZIECI 2018
Rozpocznij swój osobisty, inteligentny kalendarz ciąży BellyBestFriend!
Oceń ten wątek:
AUTOR
WIADOMOŚĆ

Marrgoo
Autorytet
Postów: 492
474

Wysłany: 1 grudnia, 00:41
Cytuj | (0) | Zgłoś
Ja też nie boje się szczepić, dużo bardziej boję się chorób. Ale jak słucham tekstów mojego brata, który jest przeciwko szczepieniom to mnie krew zalewa. Ja mu o odrze a on na to, że to wszystko jest uknute przez koncerny farmaceutyczne, i że jak ktoś chce żeby jakaś choroba była to będzie. Wg niego szczepionki 5w1 powodują autyzm (a przecież nawet nie tą szczepionkę się o to obwinia). No i oczywiście najważniejszy argument, że szczepione dzieci mają kolki :O

No i mój mąż jest strasznie zazdrosny, że Hania ze mną rozmawia jak szalona a na niego ledwo patrzy i nie rozumie, że mama to jednak mama...

atdcio4pogqut8ok.png

100krotka30
Autorytet
Postów: 416
273

Wysłany: 1 grudnia, 02:49
Cytuj | (2) | Zgłoś
Mój poświęca małemu sporo czasu i budują więź, a ja po jego przyjściu z pracy relaksuje się przy zlewie i mopie. Na początku był zły ze tylko mama daje radę A teraz mały widząc go śmieje się w głos i przebiera zwawiej nogami na zabawy z tata. Uwielbia jego całowanie stop z dodatkiem zarostu, chichra się wtedy, mamy całkiem inne podejście do zabaw :-) A on lubi ta różnorodność :-)

Camilla13, Paulinda lubią tę wiadomość

74dix1hpvo0jt0dl.png
iv098u69p2uopw67.png

veritaserum
Autorytet
Postów: 2420
1994

Wysłany: 1 grudnia, 03:14
Cytuj | (0) | Zgłoś
Ola nie obwiniaj się. To chyba naturalne emocje mnie też one czasami towarzyszą gdyż posiadam córkę niespiaca praktycznie wxale w dzień. Gdyby ona jeszcze spokojnie leżała...ale nie. Ciągle coś.
Jedyne co u nas póki co jest stale to że sama bez problemu zasypia wieczorem w łóżeczku i w nocy pomiędzy karmieniem też. To że teraz w nocy budzj się co 2,5h jak w zegarku to nie wiem czym jest spowodowane :/ ale chociaż 10 minut nakarmię i śpi dalej. Inaczej bym zwariowała. Jak słabe noce i słabe dni to naprawdę ciezko.

km5svcqgxqjs2pcs.png

Paulinda
Ekspertka
Postów: 228
243

Wysłany: 1 grudnia, 04:30
Cytuj | (0) | Zgłoś
100krotka30 napisała:
Mój poświęca małemu sporo czasu i budują więź, a ja po jego przyjściu z pracy relaksuje się przy zlewie i mopie. Na początku był zły ze tylko mama daje radę A teraz mały widząc go śmieje się w głos i przebiera zwawiej nogami na zabawy z tata. Uwielbia jego całowanie stop z dodatkiem zarostu, chichra się wtedy, mamy całkiem inne podejście do zabaw :-) A on lubi ta różnorodność :-)
Marzę żeby moja Zofia też zaczęła akceptować tatę, póki co jak tylko si3 do niej zbliża to pomimo że jest u mnie na rękach zerka na mnie czy nigdzie nie idę.

Ola nie przejmuj się, chyba każda z nas ma takie momenty że denerwuje się na swoje dziecko a później ma wyrzuty sumienia, my też nie jesteśmy zaprogramowane :)

Oczywiście pochwaliłam Zosię że tak ładnie śpi w nocy i dzisiaj się popsuło, pobudki co 2h. Ratuje mnie nadzieja że to jednorazowe...

3i499vvjgx57zohf.png

Paplak
Autorytet
Postów: 397
316

Wysłany: 1 grudnia, 05:11
Cytuj | (0) | Zgłoś
U nas nie widzę różnicy żeby kogoś wolała bardziej lub mniej.lubi każdego kto sie z nią bawi:-) nawet moja babcie i dziadka. Z babcią sobie gadają, ona jej spiewa, a na dziadku lubi spać. Siedzą sobie w fotelu i on czyta książkę, a Anielka na nim śpi. Z mężem mamy tez podzielone tak, że ja sie zajmuje nią od 6-18 mniej więcej. Tzn jak mąż wraca z pracy to je obiad, a potem zajmuje sie dzieckiem, kapie ja, czyta, karmi i usypia. W nocy też on karmi.

3i49df9hejgg7mjl.png

100krotka30
Autorytet
Postów: 416
273

Wysłany: 1 grudnia, 05:55
Cytuj | (2) | Zgłoś
Ola na pewno działasz na nią kojąco kiedy trzeba, ale również jesteś jedyną osobą której ona może pokazać wszystkie swoje emocje strach, ból, zmęczenie, bo tylko twoje ręce i barki to udzwigna :-)

Każda z nas ma czasem tak jak Ty z tymi emocjami :-) głowa do góry:-)

p_tt, ola_g89 lubią tę wiadomość

74dix1hpvo0jt0dl.png
iv098u69p2uopw67.png

kasia1518
Autorytet
Postów: 696
564

Wysłany: 1 grudnia, 06:45
Cytuj | (1) | Zgłoś
Ola na pewno jesteś najlepsza mama na świecie. Takie momenty się pojawiają pewnie u każdej z nas- wiele czynników się na to składa. Sama ze 3dni temu byłam zła na Zosie i nawet krzyknęłam bo nie chciała jeść - też były wyrzuty i później mocno tuliłam i calowalam do końca dnia. Jesteśmy tylko ludźmi i my też mamy prawo do gorszych dni / chwil.

ola_g89 lubi tę wiadomość

kasia1518

km5sgu1rk7gft60i.png

jatoszka
Autorytet
Postów: 918
498

Wysłany: 1 grudnia, 07:18
Cytuj | (0) | Zgłoś
Paplak napisała:
U nas nie widzę różnicy żeby kogoś wolała bardziej lub mniej.lubi każdego kto sie z nią bawi:-) nawet moja babcie i dziadka. Z babcią sobie gadają, ona jej spiewa, a na dziadku lubi spać. Siedzą sobie w fotelu i on czyta książkę, a Anielka na nim śpi. Z mężem mamy tez podzielone tak, że ja sie zajmuje nią od 6-18 mniej więcej. Tzn jak mąż wraca z pracy to je obiad, a potem zajmuje sie dzieckiem, kapie ja, czyta, karmi i usypia. W nocy też on karmi.
Aniol a nie maz -chodzi do pracy i karmi mala w nocy ???? Pozazdroscic :-)

w5wqrl68v17z1bgh.png
km5stv73corlpm49.png
Nasze Aniołki 31.08.2009 [*][*] 30.08.2016 [*]

Paplak
Autorytet
Postów: 397
316

Wysłany: 1 grudnia, 07:59
Cytuj | (0) | Zgłoś
jatoszka napisała:
Aniol a nie maz -chodzi do pracy i karmi mala w nocy ???? Pozazdroscic :-)
No:-) tzn ona je w nocy tylko raz o 3 wiec to nie jest jakos duzo czasu,bo zjada w 10 minut, przebranie pieluchy i od razu zasypia sama w swoim łóżeczku. Więc mąż karmi a ja sie w tym czasie odciągam:-)

3i49df9hejgg7mjl.png

Camilla13
Autorytet
Postów: 640
586

Wysłany: 1 grudnia, 08:05
Cytuj | (1) | Zgłoś
jatoszka napisała:
Aniol a nie maz -chodzi do pracy i karmi mala w nocy ???? Pozazdroscic :-)
U nas podobnie. Mój mąż od miesiąca co noc śpi z synem żebym ja mogła zbierać siły na cały dzień. Niestety nasz maluszek szaleje i budzi się 3 razy. Ja wstaje na jedno karmienie, 20 minut i wracam do łóżka. Mąż mówi, że on w pracy ma czas odpocząć, a ja non stop zajmuje się synkiem, śpi około 8 czasem 10 godzin na dobę. Jedna osoba tego nie udzwignie.

p_tt lubi tę wiadomość

dqpr4z17fpa86y9e.png

p_tt
Ekspertka
Postów: 206
141

Wysłany: 1 grudnia, 08:12
Cytuj | (2) | Zgłoś
Ja czasem mam wrażenie, że nie ja jako mama jestem wstanie ukoic jej żal tylko ja jako posiadaczka, antystresowego cycusia.

U nas jest kiepsko bo mąż tygodniami jest w pracy a później tygodniami w domu. I taka duża przerwa powoduje że mała na początku ma strach przed nim, a po kilku dniach pięknie się do niego uśmiecha. Oczywiście jak przyjeżdża to nie mam litości... Przyzwyczajam ich do siebie jak najszybciej, a ja się ulatniam. To fryzjer, to koleżanka, to zakupy. Też muszę trochę wyjść do ludzi, zadbać o siebie i odpocząć od dziecka. A z drugiej strony widzę jaki mąż jest dumny, że potrafi się nią zająć, że się do niego uśmiecha, że się razem bawią, potrafi ja przebrać. Bardzo mnie rozczula jego dbanie o nią. Raz wracam a ona śpi w łóżeczku i z każdej strony misiu, lalka. Mówię, że dziecku się nie daje tyle zabawek, a on że chciał żeby jej było miło jak głowę odwróci. Albo na ubiera jej kilka warstw, żeby nie było jej zimno i mała jak bałwanek leży.

Camilla13, ola_g89 lubią tę wiadomość

km5scwa1k0ojmmea.png

p_tt
Ekspertka
Postów: 206
141

Wysłany: 1 grudnia, 08:17
Cytuj | (1) | Zgłoś
Co do szczepień to miałam trochę stresa po szczepieniu, jak zareaguje. Nie mam wątpliwości czy szczepić ale jak. Trochę pomieszane są te nazwy, rodzaje, 6w1 lub nie.
Jedyne czego muszę być pewna przy szczepieniu to, że córka jest zdrowa.
Tak jak pisałyscie wyżej nie znam nikogo kto by miał problemy po szczepieniu lub kogoś kto by osobiście znał taka osobę. Dla mnie te NOPy to trochę jak yeti, wszyscy słyszeli, ktoś gdzieś widział ale nie wiadomo gdzie i jak.

Camilla13 lubi tę wiadomość

km5scwa1k0ojmmea.png

jatoszka
Autorytet
Postów: 918
498

Wysłany: 1 grudnia, 09:53
Cytuj | (0) | Zgłoś
Paplak napisała:
No:-) tzn ona je w nocy tylko raz o 3 wiec to nie jest jakos duzo czasu,bo zjada w 10 minut, przebranie pieluchy i od razu zasypia sama w swoim łóżeczku. Więc mąż karmi a ja sie w tym czasie odciągam:-)
U nas i tak by to nie zdalo egzaminu bo ja mam za plytki sen :-) probowalismy raz poszlam spac do salonu to i tak slyszalam jak sie karmia a nawet bylo gorzej bo nasluchiwalam czy nie placze i spac nie moglam :-) ja wogole mam problemy ze snem -mala spi a ja sie wierce zamiast korzystac :-)

w5wqrl68v17z1bgh.png
km5stv73corlpm49.png
Nasze Aniołki 31.08.2009 [*][*] 30.08.2016 [*]

kuwejtonka
Ekspertka
Postów: 216
224

Wysłany: 1 grudnia, 13:38
Cytuj | (4) | Zgłoś
Camilla13 napisała:
U nas podobnie. Mój mąż od miesiąca co noc śpi z synem żebym ja mogła zbierać siły na cały dzień. Niestety nasz maluszek szaleje i budzi się 3 razy. Ja wstaje na jedno karmienie, 20 minut i wracam do łóżka. Mąż mówi, że on w pracy ma czas odpocząć, a ja non stop zajmuje się synkiem, śpi około 8 czasem 10 godzin na dobę. Jedna osoba tego nie udzwignie.
Gdzie Wasi mężowie pracują, że mają czas odpocząć w pracy i w ogóle są w stanie funkcjonować tak? :D

Minns, 100krotka30, p_tt, jatoszka lubią tę wiadomość

Nasze małe, wielkie szczęście 11.09.2018 <3

Camilla13
Autorytet
Postów: 640
586

Wysłany: 1 grudnia, 13:43
Cytuj | (1) | Zgłoś
jatoszka napisała:
U nas i tak by to nie zdalo egzaminu bo ja mam za plytki sen :-) probowalismy raz poszlam spac do salonu to i tak slyszalam jak sie karmia a nawet bylo gorzej bo nasluchiwalam czy nie placze i spac nie moglam :-) ja wogole mam problemy ze snem -mala spi a ja sie wierce zamiast korzystac :-)
Miałam to samo, polecam stopery do uszu :P plus jeśli jest taka potrzeba kołdra na głowę :P

jatoszka lubi tę wiadomość

dqpr4z17fpa86y9e.png

kuwejtonka
Ekspertka
Postów: 216
224

Wysłany: 1 grudnia, 13:47
Cytuj | (1) | Zgłoś
My śpimy w sypialni razem z małą (łóżeczko jest u nas),w nocy wstaję ja (KP),jak jest bardzo źle i mała płacze to wtedy mąż mi pomaga żeby ją lulać czy coś, ale nie wyobrażam sobie, że on pilnuje małej w nocy, a później siedzi 8 h w pracy, będąc odpowiedzialnym za różne projekty i biorąc udział w spotkaniach, które się nawet po polsku nie odbywają ;)

jatoszka lubi tę wiadomość

Nasze małe, wielkie szczęście 11.09.2018 <3

Minns
Autorytet
Postów: 391
410

Wysłany: 1 grudnia, 13:51
Cytuj | (0) | Zgłoś
To mój mąż tez sie stara, ale nie raz go naciskam zeby bardziej się zajął małym szczególnie w weekend. I w weekendy też w nocy mu mówię żeby on przebral małego czy do piersi go dostawil, a co. Nie mam ciężkiej pracy, ale siedzenie z takim maluszkiem sam na sam 10 godz na dzień jest jednak nużące. Jak już bedzie troszke większy to tez inaczej, predzej z nim pojade gdzieś sama, zabawy będą inaczej wyglądać. I tak już jest o niebo lepiej niż 1.5 miesiąca temu :).
A co planujecie w sylwestra? My mamy zaproszenie do siostry męża gdzie w sumie będą dwie pary ciężarne i my z małym, ale srednio to widzę. Bruno jest jeszcze za mały, inne środowisko nie wiadomo jak zareaguje, a jak bedzie coś nie tak to konieć koncow ja z nim sama zostanę zeby go jakoś uspokoić. Wiec powiemy że możemy wpaść tak max do 21, a sylwester już w domku sami na spokojnie z piccolo :D. Trudno jakoś mi nie żal, taki etap krotki w życiu. Za rok już inaczej to będzie wyglądać.

ukdy2n0abbtmjld1.png

Camilla13
Autorytet
Postów: 640
586

Wysłany: 1 grudnia, 13:55
Cytuj | (0) | Zgłoś
kuwejtonka napisała:
Gdzie Wasi mężowie pracują, że mają czas odpocząć w pracy i w ogóle są w stanie funkcjonować tak? :D
Mój jest dochodzeniowcem, bardzo dobrze organizuje swoja pracę, nie robi zaległości wiec nie musi każdego dnia się spinac bo terminy dotrzymane ;)

dqpr4z17fpa86y9e.png

kuwejtonka
Ekspertka
Postów: 216
224

Wysłany: 1 grudnia, 13:59
Cytuj | (0) | Zgłoś
Camilla13 napisała:
Mój jest dochodzeniowcem, bardzo dobrze organizuje swoja pracę, nie robi zaległości wiec nie musi każdego dnia się spinac bo terminy dotrzymane ;)
No to chyba, że tak :)

Nasze małe, wielkie szczęście 11.09.2018 <3

kuwejtonka
Ekspertka
Postów: 216
224

Wysłany: 1 grudnia, 14:00
Cytuj | (0) | Zgłoś
Minns napisała:
To mój mąż tez sie stara, ale nie raz go naciskam zeby bardziej się zajął małym szczególnie w weekend. I w weekendy też w nocy mu mówię żeby on przebral małego czy do piersi go dostawil, a co. Nie mam ciężkiej pracy, ale siedzenie z takim maluszkiem sam na sam 10 godz na dzień jest jednak nużące. Jak już bedzie troszke większy to tez inaczej, predzej z nim pojade gdzieś sama, zabawy będą inaczej wyglądać. I tak już jest o niebo lepiej niż 1.5 miesiąca temu :).
A co planujecie w sylwestra? My mamy zaproszenie do siostry męża gdzie w sumie będą dwie pary ciężarne i my z małym, ale srednio to widzę. Bruno jest jeszcze za mały, inne środowisko nie wiadomo jak zareaguje, a jak bedzie coś nie tak to konieć koncow ja z nim sama zostanę zeby go jakoś uspokoić. Wiec powiemy że możemy wpaść tak max do 21, a sylwester już w domku sami na spokojnie z piccolo :D. Trudno jakoś mi nie żal, taki etap krotki w życiu. Za rok już inaczej to będzie wyglądać.
A to w weekendy mój też się w większości zajmuje małą i w nocy też... No ale weekend to weekend.

My w sylwestra albo będziemy sami we trójkę albo u moich rodziców zostaniemy. Dla mnie świętowanie sylwestra to w ogóle jest dziwne, zawsze najbardziej lubiłam albo domówkę i planszówki albo najlepiej nic ;) Na takiej zabawie organizowanej z tańcami jak wesele byłam raz i nigdy więcej :P

Nasze małe, wielkie szczęście 11.09.2018 <3


Dowiedz się więcej o swojej ciąży!

Sprawdź BellyBestFriend Premium

  • kontrola przyrostu wagi
  • śledzenie rozwoju ciąży
  • dieta dla ciąży

Wypróbuj miesiąc za darmo, potem tylko 29 zł / mies.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do BellyBestFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)