BellyBestFriend
Odpowiedz
Forum > W ciąży - ogólne > WRZEŚNIOWE DZIECI 2018
Rozpocznij swój osobisty, inteligentny kalendarz ciąży BellyBestFriend!
Oceń ten wątek:
AUTOR
WIADOMOŚĆ

veritaserum
Autorytet
Postów: 2421
1994

Wysłany: 30 listopada, 10:38
Cytuj | (0) | Zgłoś
U nas chyba też skok bo brak mi innego wytłumaczenia . Niby nic w miarę w porządku ale dzień śpi tylko przy piersi. Czasami przy niej zapłacze.

km5svcqgxqjs2pcs.png

Paplak
Autorytet
Postów: 397
316

Wysłany: 30 listopada, 11:13
Cytuj | (0) | Zgłoś
Tak piszecie o tych skokach a ja nie wiem o czym mowicie. Moja od 3 miesięcy zachowuje sie tak samo. Tzn ma coraz to nowe umiejętności, ale nie poprzedza tego ani żadne marudzenie ani zmiana rytmu snu, jedzenia. Nie wiem czy się cieszyć czy martwic:P

3i49df9hejgg7mjl.png

Paulinda
Ekspertka
Postów: 228
243

Wysłany: 30 listopada, 11:24
Cytuj | (0) | Zgłoś
Paplak napisała:
Tak piszecie o tych skokach a ja nie wiem o czym mowicie. Moja od 3 miesięcy zachowuje sie tak samo. Tzn ma coraz to nowe umiejętności, ale nie poprzedza tego ani żadne marudzenie ani zmiana rytmu snu, jedzenia. Nie wiem czy się cieszyć czy martwic:P
Ja bym się cieszyła, mój mąż jak Zosia miała pierwszy skok a ja mu o tym mówiłam to śmiał się ze mnie, że wymyślam :P jak przy drugim skoku dała nam popalić, po czym momentalnie zaczęła zauważać i próbować chwytać zabawki, to przyznał mi rację i teraz wszystkim wokół opowiada o tym że Zosia ma skoki rozwojowe i jak to wygląda :D
Teraz chyba jesteśmy w trakcie trzeciego, bo panienka totalnie nie wie czego chce...

3i499vvjgx57zohf.png

Paplak
Autorytet
Postów: 397
316

Wysłany: 30 listopada, 11:31
Cytuj | (0) | Zgłoś
Nasza to tak różnie. Kładę ją na matę na brzuszku kilka razy dziennie na kilka minut bo tego nie lubi i szybko zaczyna plakac. To z samego rana nie chciało jej sie w ogóle podnieść, leżała i ssala rączkę. A jak położyłam ja drugi raz to głowa pięknie w górze przez kilka minut. Rąk nie umie za bardzo używać. Tzn jak jej cos wsadze to trzyma, ale nadal sama nie wyciąga rak do zabawek. Jej nowym ulubionym zajęciem jest wsadzanie ręki do buzi. No i dużo sie uśmiecha i można z nią c pogadać. Kiedy wydaje się dźwięki to "odpowiada" i piszczy.

Wiadomość wyedytowana przez autora 30 listopada, 11:32

3i49df9hejgg7mjl.png

Minns
Autorytet
Postów: 391
410

Wysłany: 30 listopada, 11:38
Cytuj | (1) | Zgłoś
U nas nie ma tak, że marudzi i potem nagle ma nowe umiejętności. Wszystko jest takie pomieszane. Są okresy, że marudzi, są okresy, że złote dziecko. Do tego dochodzą szczepienia i reakcje po nich. Nowe umiejętności przychodzą stopniowo. Nie ma reguły :).
Mnie karuzela pomogła, właśnie leży i gaworzy sobie do kręcących się misiów :).

Camilla13 lubi tę wiadomość

ukdy2n0abbtmjld1.png

Amy333
Autorytet
Postów: 2454
3791

Wysłany: 30 listopada, 12:17
Cytuj | (0) | Zgłoś
Marrgoo napisała:
My właśnie wróciliśmy ze szczepienia 2 dawka 5w1 i 2 dawka rota. Mała przespała całe szczepienie obudziła się tylko na wkłucie, zakwiliła i poszła spać dalej. Pytałam pediatry o te guzki w cycuszkach powiedziała, ze nie ma się czym martwić i że to tkanka gruczołowa. Z rozszerzaniem diety kazała się wstrzymać co najmniej do 5 miesiąca. No i w końcu zaczeła przybierać mamy już 5400 :)
Wow,gonicie nas:) super,niech dalej tak pieknie przybiera. u nas 5700:)

14 cs- suplementacja M- udało się w ostatnim dniu roku!
2 cykl po sono HSG- polecam każdemu przeczyścić rurki;)
z0779wg.png

100krotka30
Autorytet
Postów: 416
273

Wysłany: 30 listopada, 14:03
Cytuj | (0) | Zgłoś
Dziewczyny też szczepicie te swoje pociechy z duszą na ramieniu? Bo ja cały czas myślę o tych nopach i tych dzieciach co zamieniają się w roślinki po nich. Nie mam takiego przypadku wśród znajomych ale moje znajome niby już tak. Mamy kolejne za tydzień i już przeżywam. Z drugiej strony boję się nie szczepic i później mieć żal do siebie jak coś się stanie. Znajoma urodziła 3 tygodnie temu i zgodziła się tylko na zoltaczke i nie podpisała ze świadomie odmawia szczepień ani w szpitalu ani w przychodni bo twierdzi że będzie szczepic później a nie ma już zamiaru.

74dix1hpvo0jt0dl.png
iv098u69p2uopw67.png

veritaserum
Autorytet
Postów: 2421
1994

Wysłany: 30 listopada, 14:37
Cytuj | (5) | Zgłoś
Szczepie i nie boję się. O tych nopah to słyszałam na zasadzie że są przypadki ale ani ja ani moja rodzina czy znajomi takich przypadków nie widzieli.
Bardziej boję się ludzi którzy świadomie nie szczepią :)

Wiadomość wyedytowana przez autora 30 listopada, 14:40

Minns, jatoszka, ola_g89, Paulinda, kasia1518 lubią tę wiadomość

km5svcqgxqjs2pcs.png

Paplak
Autorytet
Postów: 397
316

Wysłany: 30 listopada, 15:01
Cytuj | (0) | Zgłoś
Ja tez sie w ogóle nie boje szczepic. Tzn nie lubię tylko tego, że mała tak płacze jak ją kluja dlatego zawsze mąż ją trzyma a ja nie patrzę:-)

Wiadomość wyedytowana przez autora 30 listopada, 15:02

3i49df9hejgg7mjl.png

ola_g89
Autorytet
Postów: 733
703

Wysłany: 30 listopada, 15:23
Cytuj | (1) | Zgłoś
Szczepie, boje się tylko jak mała zareaguje. W sensie, czy będzie się bardzo stresowac i płakać. Wychodzę z założenia, ze wszyscy byliśmy szczepieni i wszystko jest ok. O NOPach słyszałam tylko w telewizji. Nikomu z mojego otoczenia się nie przytrafiły. Wiem, ze bardziej bym sie bała, ze nieszczepiona złapałaby jakas cholerna chorobę...

Wczoraj drugi raz sukces w zasypianiu. Co prawda trwało to dłużej, ale zasnela w łóżeczku. Spała 10h, obudziła się tylko raz na karmienie. Jestem z siebie dumna <3 za to dzisiaj jest tak absorbująca, ze jestem tylko po śniadaniu... nie jestem w stanie zrobić obiadu :D mały ssak jej się włączył.

100krotka30 lubi tę wiadomość

klz9i09k40pp4fu3.png

Paulinda
Ekspertka
Postów: 228
243

Wysłany: 30 listopada, 15:31
Cytuj | (0) | Zgłoś
Jeśli chodzi o NOPy to mam swoją teorię, a mianowicie ze wynikają głównie że złego przechowywania i transportowania szczepionek. W mojej miejscowości jeśli chcę zaszczepić płatną szczepionką to muszę ją wykupić w aptece. Na własnej skórze przekonałam się że farmaceuci nie informują o sposobie transportowania i przechowywania szczepionek a jest to ich obowiązek, tak samo jak w przypadku gdy transport będzie dłuższy niż 60 minut obowiązkiem jest wydanie opakowania termoizolacyjnego. Jak sama o nie poprosiłam sympatyczny pan powiedział że nie mają i żebym się nie przejmowała bo w sumie "dzisiaj jest dosyć chłodno". Jestem w stanie sobie wyobrazić że nie wszyscy rodzice wiedzą jak przechowywać kupioną w aptece szczepionkę, A w momencie gdy farmaceuta o tym nie poinformuje nie trudno o jakiegoś NOPa.

3i499vvjgx57zohf.png

Paulinda
Ekspertka
Postów: 228
243

Wysłany: 30 listopada, 15:33
Cytuj | (1) | Zgłoś
ola_g89 napisała:
Szczepie, boje się tylko jak mała zareaguje. W sensie, czy będzie się bardzo stresowac i płakać. Wychodzę z założenia, ze wszyscy byliśmy szczepieni i wszystko jest ok. O NOPach słyszałam tylko w telewizji. Nikomu z mojego otoczenia się nie przytrafiły. Wiem, ze bardziej bym sie bała, ze nieszczepiona złapałaby jakas cholerna chorobę...

Wczoraj drugi raz sukces w zasypianiu. Co prawda trwało to dłużej, ale zasnela w łóżeczku. Spała 10h, obudziła się tylko raz na karmienie. Jestem z siebie dumna <3 za to dzisiaj jest tak absorbująca, ze jestem tylko po śniadaniu... nie jestem w stanie zrobić obiadu :D mały ssak jej się włączył.
Witaj w klubie, u nas dzisiaj to samo :P

ola_g89 lubi tę wiadomość

3i499vvjgx57zohf.png

100krotka30
Autorytet
Postów: 416
273

Wysłany: 30 listopada, 16:29
Cytuj | (0) | Zgłoś
No to macie do tej kwestii zdrowe podejście. Mi od kiedy mały się urodził 3 osoby stwierdzily ze obecnie nie szczepily by dziecka w tym położna która nas odwiedzala. Stad mój strach w sumie gdybym nie szczepila to balabym się bardziej chyba ... Mój spał w nocy 9 godzin ciągiem w dzień drzemki tragicznie po 15 minut.

Na dodatek od środy płonie u nas w mieście skład zużytych opon i opakowan plastikowych. Jeden wielki smród, pogoda piękna a my zamknieci w mieszkaniu. Glowa boli, gardło aż dusi. Ale co się dziwić jak oddychamy tablica mendelejewa, tylko dzieci szkoda a prezydent wydaje śmieszne oświadczenia ze nie ma zagrożenia ale lepiej nie przebywać na świeżym powietrzu bez potrzeby...

74dix1hpvo0jt0dl.png
iv098u69p2uopw67.png

kasia1518
Autorytet
Postów: 696
564

Wysłany: 30 listopada, 16:43
Cytuj | (4) | Zgłoś
Ja też szczepie i się nie boje. Myślę że oprócz prawidłowego przechowywania ważne jest żeby szczepic jak dziecko jest zupełnie zdrowe i wtedy wszystko będzie ok.


Dziewczyny- moja Zosia jest zachwycona dynią- wcina aż jej się uszy trzęsą- oczywiście dostała tylko 2 łyżeczki - muszę zobaczyć jak zareaguje brzuszek

Paulinda, ola_g89, Camilla13, Amy333 lubią tę wiadomość

kasia1518

km5sgu1rk7gft60i.png

mitaka
Autorytet
Postów: 980
872

Wysłany: 30 listopada, 19:00
Cytuj | (0) | Zgłoś
A ja nie moge zaszczepic ta pierwsza szczepionka, a juz druga powinna byc...najpierw czekalismy do 9 tyg na neurologa odnosnie torbielki, a potem bez przerwy ktos chory, teraz ja :/

zrz6ha0087gvqc3d.png
ex2bi09kf6yrzsk3.png

veritaserum
Autorytet
Postów: 2421
1994

Wysłany: 30 listopada, 20:19
Cytuj | (1) | Zgłoś
Amy u nas też 5700 kg a moja Ania z takimi samymi wymiarami jak Twoja Lenka się urodziła ;) a jak tak z karmieniem ? Jedziecie dalej na piersi czy dokarmiasz ?

Amy333 lubi tę wiadomość

km5svcqgxqjs2pcs.png

Izabelle
Autorytet
Postów: 1085
734

Wysłany: 30 listopada, 20:25
Cytuj | (0) | Zgłoś
Ja jeszcze wcale nie szczepiłam,zupełnie na nic,zaczniemy wszystko w styczniu/lutym. Szczerze, to mam duszę na ramieniu bo w moim mieście pełno obywateli z Ukrainy,nawet nie jeżdżę z Zosią do Biedry,bo ich tam zawsze pełno.

Osobiście jestem za szczepieniami,syna szczepiłam na wszystko co konieczne,Zosię zaszczepię również. Uważam tylko, ze w Polsce trochę za szybko podaje się szczepionki i zbyt dużo na raz. Ten maleńki układ immunologiczny musi ruszyć na spokojnie.

l22ne6yd1cgn4wml.png

kasia1518
Autorytet
Postów: 696
564

Wysłany: 30 listopada, 22:37
Cytuj | (2) | Zgłoś
Izabelle napisała:
Ja jeszcze wcale nie szczepiłam,zupełnie na nic,zaczniemy wszystko w styczniu/lutym. Szczerze, to mam duszę na ramieniu bo w moim mieście pełno obywateli z Ukrainy,nawet nie jeżdżę z Zosią do Biedry,bo ich tam zawsze pełno.

Osobiście jestem za szczepieniami,syna szczepiłam na wszystko co konieczne,Zosię zaszczepię również. Uważam tylko, ze w Polsce trochę za szybko podaje się szczepionki i zbyt dużo na raz. Ten maleńki układ immunologiczny musi ruszyć na spokojnie.

Izabelle układ odpornościowy dziecka kształtuje się do 2 roku życia więc czasami możemy nie zdarzyć z zaszczepieniem. Wydaje mi się że plan szczepień jest przemyślany, od dawien dawna szczepi się dzieci podobnym schematem- A nawet teraz jest on ulepszony- takie jest moje zdanie - nie jest przecież tak to rozplanowane żeby zaszkodzić dziecku, tylko po to żeby mu pomóc i je chronić.

Camilla13, JustynaG lubią tę wiadomość

kasia1518

km5sgu1rk7gft60i.png

aLunia
Autorytet
Postów: 1724
922

Wysłany: 30 listopada, 22:57
Cytuj | (0) | Zgłoś
Moje dziecko chyba też ma kolejny skok :/ czasem bym chciała żeby wisiała mi na cycu byle była spokojna :/ najgorzej jest przy zasypianiu. Wcześniej potrafiła sama a teraz cuda wianki i tak jest źle. Przynajmniej noc przesypia i pospi rano ale bardzo męcząca jest od kilku dni w ciągu dnia.
Tak piszecie o teściowych a czasem aż zazdroszczę, niech mi się wtrąca byle wzięła mała przynajmniej na godzinkę raz w tygodniu na spacer...

ex2bmg7ye6gbok7t.png
3i49df9hy6z4ginm.png
Aniołek 22.12.2016r (11 tydzień-poronienie zatrzymane)
10 cs- udało się
Hormony ok, podwyższone tsh- letrox 4x100 i 3x75

ola_g89
Autorytet
Postów: 733
703

Wysłany: 30 listopada, 23:34
Cytuj | (0) | Zgłoś
U nas dziś kryzys. Bardzo mało spała w ciągu dnia i wieczorem dramat. Właściwie to od 14 dramat, a wieczor mnie dobił. Rytuał poszedł się bimbać. Próbowałam już uśpić jakkolwiek. Na leżąco zle, na rękach zle, na piłce zle. 3godziny walki. Tak płakała, ze nerwy mnie już brały. Zdenerwowałam się na nią, a później wzięły mnie wyrzuty sumienia... Czuje się najgorsza matka na świecie. :( bo przecież jak można zdenerwować się na własne malenstwo. Z tego wszystkiego popłakałam się jak bóbr. :( Jest mi przykro, bo zazwyczaj dzieci uspokajają się w obecności mamy, czy będąc u mamy na rękach. Ja mam wrażenie, ze moje dziecko widząc mnie cały czas dziś ryczało. Tak bardzo bym chciała widzieć, ze mnie potrzebuje i działam na nią kojąco.

Musiałam się wyżalić :(

klz9i09k40pp4fu3.png


Dowiedz się więcej o swojej ciąży!

Sprawdź BellyBestFriend Premium

  • kontrola przyrostu wagi
  • śledzenie rozwoju ciąży
  • dieta dla ciąży

Wypróbuj miesiąc za darmo, potem tylko 29 zł / mies.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do BellyBestFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)