BellyBestFriend
Odpowiedz
Forum > W ciąży - ogólne > Trójmiejskie ciężarówki 2019
Rozpocznij swój osobisty, inteligentny kalendarz ciąży BellyBestFriend!
Oceń ten wątek:
AUTOR
WIADOMOŚĆ

Ciasteczko777
Autorytet
Postów: 2354
1660

Wysłany: 2 grudnia 2018, 11:29
Cytuj | (1) | Zgłoś
Cześć Smeg :) gratuluje :)
A szkoła rodzenia przy Jaśkowej ? Koleżanka ją mi poleca ...
Ja nie wiem w którym szpitalu chce rodzić :) uck lub zaspa...
nie warto brać środowiskowej ze szkoły rodzenia ?

Wiadomość wyedytowana przez autora 2 grudnia 2018, 11:30

smeg lubi tę wiadomość

f2wl2n0aaicktc7x.png

smeg
Autorytet
Postów: 565
761

Wysłany: 2 grudnia 2018, 13:49
Cytuj | (0) | Zgłoś
Dla mnie środowiskowa to nie była kwestia życia lub śmierci, bylo mi wszystko jedno kto przyjdzie :P dużo ważniejsze jest dla mnie kto będzie ze mną przy porodzie. Moja środowiskowa była super pod względem opatrzenia krocza po nacięciu - zdjęła mi w domu kilka najbardziej ciągnących szwów i założyła jeden który puścił. Ale nie poleciłabym jej na problemy z laktacja - ja ich nie miałam, ale koleżance ze szkoły rodzenia kazała sobie odpuścić, bo minęły „aż 2 tygodnie” od porodu, i od tej pory jej syn jest na mm. Wiec to zależy :)

h44e90bvzaxyndfz.png
gg64o7est9yc5xll.png
Gdańsk, 29 l., ciąża przy kp :)

Ciasteczko777
Autorytet
Postów: 2354
1660

Wysłany: 2 grudnia 2018, 13:52
Cytuj | (0) | Zgłoś
Przy porodzie - tzn położna szpitalna czy „wykupiona” ;)?
Podczas porodu to chyba możesz i dwie zmiany zaliczyć ? ;) ja jestem zielona / moja pierwsza ciąża

f2wl2n0aaicktc7x.png

smeg
Autorytet
Postów: 565
761

Wysłany: 2 grudnia 2018, 20:39
Cytuj | (0) | Zgłoś
Ciasteczko, chodziło mi o to, że jakoś bardziej zostaje w głowie osoba, która była dla Ciebie dobra albo chamska przy porodzie, niż potem w domu. Chociaż może to tylko moje odczucia, pewnie słaba środowiskowa tez może niezle namieszać w głowie, zwłaszcza jak baby blues po porodzie szaleje ;) W trójmiejskich szpitalach jeszcze do niedawna nie można było wykupić położnej, chyba że „na nielegalu”, udając że jest Twoją osobą towarzyszącą zamiast męża. Co dziwne, bo w Warszawie to raczej norma. Na szczęście w tym roku na Zaspie wprowadzono taką możliwość :) jeśli nie zakwalifikuję się do porodu domowego, to na pewno skorzystam. Bo fakt, na porodówce jak się ma pecha to można nawet i więcej niż dwie zmiany zaliczyć :p nigdy nie wiesz na kogo trafisz.

h44e90bvzaxyndfz.png
gg64o7est9yc5xll.png
Gdańsk, 29 l., ciąża przy kp :)

Kasionek
Autorytet
Postów: 1060
854

Wysłany: 2 grudnia 2018, 22:20
Cytuj | (0) | Zgłoś
Ja wiem że możesz sobie wynająć doule i z nią przejść porod.A to zazwyczaj są położne.Ale położne zazwyczaj są spoko.Ja trochę na ginekologii leżałam i zawsze były bardzo miłe.O jaka porod domowy, nie znam nikogo kto się na taki zdecydował.Wiec podziwiam. A wtedy musisz wykupić lekarza ? Czy położna sama wystarcza ?

201904017252.png
*Staś (21 tyd)
*Aniołek

smeg
Autorytet
Postów: 565
761

Wysłany: 2 grudnia 2018, 23:25
Cytuj | (0) | Zgłoś
Doula przy porodzie pełni inną rolę niż położna, jest bardziej wsparciem psychicznym, nie przyjmuje porodu, nawet jeśli jest położną. Ale może jak masz doulę, to ona może Cię obronić przed niemiłymi wyjątkami wśród personelu :)
Co do porodu domowego, to może być sama położna, a może być lekarz, ale cenowo wychodzi podobnie. Ja chyba zdecyduję się na położną. Znam kilka osób które rodziły w domu i były zachwycone :) w tym moja szwagierka, więc już teściowa jest oswojona z takimi rewelacjami w rodzinie XD mam nadzieję, że mi też się uda.

Wiadomość wyedytowana przez autora 2 grudnia 2018, 23:25

h44e90bvzaxyndfz.png
gg64o7est9yc5xll.png
Gdańsk, 29 l., ciąża przy kp :)

Czara
Autorytet
Postów: 3319
1229

Wysłany: 2 grudnia 2018, 23:29
Cytuj | (1) | Zgłoś
Jvm napisała:
Ooo to super, ja zamierzam tam rodzić ;) mam nadzieję, że mnie nie wygnaja z braku miejsc.
A chodziłaś na tą ich szkole rodzenia? Ja się zastanawiam nad nią, a chyba już powinnam się decydować, bo jestem w 22 tc.
Nie, chodziłam do szkoły rodzenia w okolicy. Średnio byłam zadowolona. Po porodzie też była u nas tylko 2 razy.

Będziesz zadowolona z Klinicznej. Tam położne są naprawdę spoko, bardzo pomocne. No i praktykantki, które na maksa dają wsparcie. Trafiłam na taką dziewczynę, która jakby była potrzeba, to by mnie za rękę potrzymała ;) przez chwile żałowałam, że nie pojechałam do Wojewódzkiego, bo był tam chirurg dziecięcy na miejscu a syn musiał mieć zabieg. Na szczęście przyjechał do nas i dzięki temu nie musieliśmy już na własną rękę szukać.

Smeg, podziwiam Cię ze chcesz rodzic w domu. Ja bym się nigdy nie zdecydowała.

Jvm lubi tę wiadomość

<3 10. 2015, <3 04.2017, <3 09.2017
atdc9vvjlkuu5ss4.png
Ona: MTHFR A 1298 C hetero, pai-1 hetero, lekka niedoczynność tarczycy, hiperprolaktynemia, gruczolak, nk, dodatnie ANA
On: Morfologia 2% (22.12.2016), 8% (28.06.2017)

Kasionek
Autorytet
Postów: 1060
854

Wysłany: 3 grudnia 2018, 09:54
Cytuj | (0) | Zgłoś
smeg napisała:
Doula przy porodzie pełni inną rolę niż położna, jest bardziej wsparciem psychicznym, nie przyjmuje porodu, nawet jeśli jest położną. Ale może jak masz doulę, to ona może Cię obronić przed niemiłymi wyjątkami wśród personelu :)
Co do porodu domowego, to może być sama położna, a może być lekarz, ale cenowo wychodzi podobnie. Ja chyba zdecyduję się na położną. Znam kilka osób które rodziły w domu i były zachwycone :) w tym moja szwagierka, więc już teściowa jest oswojona z takimi rewelacjami w rodzinie XD mam nadzieję, że mi też się uda.
Tak ale tymi douloami często są położne .Więc sobie myślę że tam patrzą i pomagają.Ale tak tylko myślę ,nie mam doświadczenia.No na pewno w do u jest łatwiej psychicznie.Ale balabym się komplikacji nawet przy super zdrowej ciąży .Ale ja to ogólnoe mega panikarą jestem.

201904017252.png
*Staś (21 tyd)
*Aniołek

[konto usunięte]

Wysłany: 3 grudnia 2018, 11:49
Cytuj | (0) | Zgłoś
Rodziłam dwójkę dzieci w szpitalu i w życiu nie zdecydowałabym się rodzić w domu. W szpitalu są lekarze i przeróżne leki. Mogą wystąpić komplikacje podczas porodu. Głupi pomysł.


Ciasteczko777
Autorytet
Postów: 2354
1660

Wysłany: 3 grudnia 2018, 12:15
Cytuj | (0) | Zgłoś
Ale jak weźmiesz doule to już partner nie może być obok? Bo tylko 1 osoba.. i taka doula nie może sie wtrącać w kwestiach medycznych ? To na czort ona jest :)

f2wl2n0aaicktc7x.png

Jvm
Autorytet
Postów: 423
231

Wysłany: 3 grudnia 2018, 13:48
Cytuj | (0) | Zgłoś
Ciasteczko777 napisała:
Ale jak weźmiesz doule to już partner nie może być obok? Bo tylko 1 osoba.. i taka doula nie może sie wtrącać w kwestiach medycznych ? To na czort ona jest :)
Albo doula albo partner niestety. Ja też rozważałam wykupienie takiej usługi do czasu jak się o tym dowiedziałam. Jednak wybieram męża :)
Czytałam opinie na forach i kobiety co miały doule nie żałowały. Jedna opisywała, że dzięki jej interwencji przeprowadzono CC, a bez niej to nie wiadomo ile by zwlekali i jak by to się skończyło.


Ciasteczko777
Autorytet
Postów: 2354
1660

Wysłany: 3 grudnia 2018, 15:03
Cytuj | (0) | Zgłoś
Jvm napisała:
Albo doula albo partner niestety. Ja też rozważałam wykupienie takiej usługi do czasu jak się o tym dowiedziałam. Jednak wybieram męża :)
Czytałam opinie na forach i kobiety co miały doule nie żałowały. Jedna opisywała, że dzięki jej interwencji przeprowadzono CC, a bez niej to nie wiadomo ile by zwlekali i jak by to się skończyło.
Ech :) a to może interweniować medycznie ? W sumie bardziej by się „przydała” niż mój M - on to chyba padnie i tyle z tego będzie ;) ale lipa żeby rodzić bez partnera ... tym bardziej jeżeli chce.

f2wl2n0aaicktc7x.png

Jvm
Autorytet
Postów: 423
231

Wysłany: 3 grudnia 2018, 15:48
Cytuj | (0) | Zgłoś
Ciasteczko777 napisała:
Ech :) a to może interweniować medycznie ? W sumie bardziej by się „przydała” niż mój M - on to chyba padnie i tyle z tego będzie ;) ale lipa żeby rodzić bez partnera ... tym bardziej jeżeli chce.
Tego nie wiem, ale w tamtym przypadku poszła kręcić aferę i dzięki temu nie zwlekali z CC.


[konto usunięte]

Wysłany: 3 grudnia 2018, 16:03
Cytuj | (1) | Zgłoś
Ciasteczko777 napisała:
Ech :) a to może interweniować medycznie ? W sumie bardziej by się „przydała” niż mój M - on to chyba padnie i tyle z tego będzie ;) ale lipa żeby rodzić bez partnera ... tym bardziej jeżeli chce.
Mój mąż przeciął pępowinę i był to najpiękniejszy dzień w jego życiu od razu po ślubie. Wszystkim to mówi. Nie trzymałam go za rękę ani nie trzymał mi głowy bo robił to zbyt delikatnie.. Ale był. Nie zamieniłabym go na żadną obcą babę ;) a po porodzie zadbał ile mógł i trzymał mnie pod prysznicem. Moim zdaniem ojciec dziecka powinien być w tym momencie. Ta chwila gdy widzisz pierwszy raz dziecko jest bezcenna.

Ciasteczko777 lubi tę wiadomość


Kasionek
Autorytet
Postów: 1060
854

Wysłany: 3 grudnia 2018, 16:20
Cytuj | (1) | Zgłoś
Ja się strasznie boje ,że mój mąż będzie mnie poprostu irytował.W stresujących sytuacjach lubię być sama.Na poczatku ciąży mówilam,że absolutnie nie pozwolę mu tam być ale teraz zmieniam zdanie.Przeciez to nie tylko moje dziecko.Nie mogę mu zabronić.

Nacha lubi tę wiadomość

201904017252.png
*Staś (21 tyd)
*Aniołek

Ciasteczko777
Autorytet
Postów: 2354
1660

Wysłany: 3 grudnia 2018, 17:09
Cytuj | (0) | Zgłoś
Ja obawiam się poważnie, że mój tego nie wytrzyma/ on serio mdleje ;)
plus już nigdy nie spojrzy na mnie po tym jak na kobietę/ tzn będzie mieć uraz i ten widok, dźwięki wszystko/ nie oszukujmy się to nie jest piękne ;) co innego jakby wszedł od razu po i przeciąć (bez patrzenia !?? :D ) - Ok ... ale mam pełno obaw czy dobrze żeby był od początku do samego końca? Nie wiem ...
Aaaa ... i on panikuje - nie umie zbytnio działać w stresie ... więc pewnie go sama wywalę ;)
A tak serio - musimy to poważnie obgadać ;)

Wiadomość wyedytowana przez autora 3 grudnia 2018, 17:11

f2wl2n0aaicktc7x.png

[konto usunięte]

Wysłany: 3 grudnia 2018, 17:17
Cytuj | (1) | Zgłoś
Wysłałam Ci zaproszenie do przyjaciółek bo nie chcę tak na forum pisać o moim porodzie ;)

Ciasteczko777 lubi tę wiadomość


Marimiko
Autorytet
Postów: 860
943

Wysłany: 3 grudnia 2018, 19:35
Cytuj | (1) | Zgłoś
Cześć! Tez jestem z Gdańska, w zeszłym tygodniu dowiedzialam sie o ciąży (wstepnie termin poczatek sierpnia). To moja kolejna ciąża. Pozdrawiam!

smeg lubi tę wiadomość

ex2b3e5e3suplzeq.png
7v8r3e3kfd3wkgo4.png
22.03.2017 r. Aniołek [`] (11tc) <3 11.2017-10.2018- 4 ciąże biochemiczne
01.08.2019 r. - przewidywany TP naszej córeczki Olci <3

Veruka
Ekspertka
Postów: 126
50

Wysłany: 3 grudnia 2018, 19:43
Cytuj | (2) | Zgłoś
Mój mąż też bardzo mnie irytował na początku porodu, strasznie na niego fukałam ale wytrwał :) za to później byłam już tak zmęczona, wycieńczona, zrezygnowana itp że było mi wszystko jedno co on tam widzi i jak to na niego wpłynie - w końcu to ja musiałam to przeżyć!:-) ostatecznie okazał się bardzo pomocny i mimo, że nic specjalnego nie robił to było mi jakoś tak lepiej. Pamiętajcie, że faceta zawsze można wyrzucić z sali:)

Ciasteczko777, smeg lubią tę wiadomość

Veruka

Veruka
Ekspertka
Postów: 126
50

Wysłany: 3 grudnia 2018, 19:44
Cytuj | (0) | Zgłoś
Marimiko gratulacje! :)

Veruka


Dowiedz się więcej o swojej ciąży!

Sprawdź BellyBestFriend Premium

  • kontrola przyrostu wagi
  • śledzenie rozwoju ciąży
  • dieta dla ciąży

Wypróbuj miesiąc za darmo, potem tylko 29 zł / mies.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do BellyBestFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)