BellyBestFriend
Odpowiedz
Forum > W ciąży - ogólne > Reakcja na ciąże – koniec relacji
Rozpocznij swój osobisty, inteligentny kalendarz ciąży BellyBestFriend!
Oceń ten wątek:
AUTOR
WIADOMOŚĆ

Tequilla
Koleżanka
Postów: 42
37

Wysłany: 11 grudnia 2021, 18:27
Cytuj | (0) | Zgłoś
Piszę z prośbą o poradę lub nakreślenie przez Was innego punktu widzenia całej sytuacji, która bardzo mnie przygnębia.
Obecnie jestem w 11-tygodniu ciąży, gdy tylko dowiedziałam się o ciąży w 4 tygodniu drugą osobą (zaraz po moim mężu), której o niej powiedziałam była to rozmowa telefoniczna, bo mieszkamy w innych miastach)była moja siostra, z którą jak mi się wydawało jestem w bliskiej relacji. Moja siostra, kiedy tylko usłyszała nowinę praktycznie od razu zmieniła ton rozmowy i oświadczyła, że nie jest w stanie się ze mną już kontaktować, nie wytrzyma tego i dla swojego zdrowia psychicznego prosi mnie żebyśmy się nie kontaktowały (dotychczas dzwoniłyśmy do siebie codziennie).
Jej reakcję staram się tłumaczyć, że ona też tak jak ja ma problemy z zajściem w ciąże. Jest po procedurach in vitro, do pewnego momentu intensywnie się leczyła, ale wobec braku jakichkolwiek rezultatów zaniechała tego i twierdzi że pogodziła się z sytuacją. Niestety jak widać nie pogodziła się, bo urwała ze mną kontakt dwa miesiące temu i od tego czasu nie odezwała się do mnie w ogóle.
Dodam jeszcze, że moja ciąża jest bardzo wyczekana, wymarzona i niestety zagrożona. Choruję na zespół antyfosfolipidowy, co wiąże się zarówno z trudnościami z zajściem w ciąże, jak i jej utrzymaniem na każdym jej etapie. Przez całą ciąże muszę robić sobie specjalne zastrzyki z heparyny drobnocząsteczkowej, a przed każdą wizytą lekarską (obowiązkowo co 2 tygodnie) drżę czy serduszko jeszcze bije. Ogólnie czas wielkiej radości ale przede wszystkim strachu. Z tego też powodu nie mówiłam jeszcze nikomu o ciąży. Wie mój mąż, moja siostra i mój partner biznesowy, bo z racji zagrożenia ciąży moja aktywność zawodowa pozostaje mocno ograniczona.
Teraz zbliżają się badania prenatalne a później Święta. Chcemy z mężem w Wigilię powiadomić resztę rodziny o tym, że jestem w ciąży, ale nie mam pojęcia jak zachować się wobec siostry, która przecież na uroczystości też będzie obecna. Obawiam się jej reakcji, co do reakcji reszty rodziny to wiem że będzie dzika radość, ale zastanawiam się jak zareaguje na to wszystko moja siostra, która ma niestety dosyć wybuchowy i arogancki charakter, jeżeli coś nie idzie po jej myśli.
Nie wiem jak rozegrać to powiadamianie rodziny. Chciałam każdemu do jego prezentu włożyć ramkę ze zdjęciem USG i informacją o terminie rozwiązania, ale nie wiem czy moja siostra nie rzuci tym o ścianę albo w choinkę. Wiem że brzmi do komicznie bo to trzydziestokilkuletnia kobieta, ale niestety takie reakcje również mam w swojej wyobraźni.
Czy spotkałyście się kiedyś z taką reakcją członków rodziny bądź znajomych, doradźcie proszę jak reagować i zachowywać się wobec siostry.
Z góry dziękuję za wszystkie rady. Jestem w kropce.

Wiadomość wyedytowana przez autora 11 grudnia 2021, 19:51

p19uskjoo1yy2x93.png

Benus191
Autorytet
Postów: 334
190

Wysłany: 11 grudnia 2021, 20:16
Cytuj | (0) | Zgłoś
Moja przyjaciółka zerwala ze mną kontakt na wieść o mojej drugiej ciąży. Sama bezskutecznie stara się o ciąże. Nie udzwignela tego. Rozumiem to ale bylo mi ch cholernie przykro.

k0kdx1hpwfpuace5.png

zem38ribdnxz4r3x.png

Tequilla
Koleżanka
Postów: 42
37

Wysłany: 11 grudnia 2021, 20:36
Cytuj | (0) | Zgłoś
Też staram się zrozumieć moją siostrę, bo ja też długo starałam się o ciąże i rozumiem co to comiesięczne rozczarowania, płacze itp.
Jest mi strasznie przykro bo to moja siostra, jedna z najbliższych mi osób na ziemi na którą dotychczas zawsze mogłam liczyć.
Czy Twoja koleżanka po narodzinach dziecka odezwałą się do Ciebie, czy od momentu kiedy się dowiedziała to grobowa cisza?
Nie mam pojęcia jak się zachować, bo my jednak będziemy miał "przymusowy" kontakt w rodzinnym gronie.

Wiadomość wyedytowana przez autora 11 grudnia 2021, 20:37

p19uskjoo1yy2x93.png

BeataX
Autorytet
Postów: 1996
1160

Wysłany: 11 grudnia 2021, 21:19
Cytuj | (2) | Zgłoś
To jest mega niefajne zachowanie. Ja starałam się o ciążę 5 lat. W tym czasie moja siostra 2 razy zaszła w ciążę, siostra męża raz, moja przyjaciółka również. Każda wiadomość wywoływała u mnie łzy i rezygnację ale nigdy nie okazałam tego żadnej z nich. Bardzo cieszyłam się z ich szczęścia, szczególnie przyjaciółki, bo sama przeszła długą drogę do zostania mamą.
Moja druga przyjaciółka 3 razy poroniła, cały czas walczy o ciążę (od 5 lat) ale nie urwała ze mną kontaktu, bo mi się udało. Dlatego uważam, że jeśli Twoja siostra tak zareagowała na Twoją ciążę powinna sie ogarnąć i zastanowić nad swoim zachowaniem, a nie Ty nad swoim w stosunku do niej. Jeśli ma problem z akceptacją Twoje szczęścia, to niech sobie nie odzywa się. Jej zachowanie jest gorsze niż zwykłej olewającej znajomej.
Co do prezentu, to nie dawaj jej zdjęcia z usg do paczki, ani daty porodu. Wie o ciąży, niech sobie to przetrawi. A najlepiej jakby poszła do psychologa z tym problemem.

Babcia, dobuska lubią tę wiadomość

⚡30.03.2021 r. - 4 IUI 🎉 (3-7dc CLO, 18 dc Ovitrelle)
12.04. beta 78,80 🤩
zem38u690jb7bzbn.png

•od 2014 r. insulinooporność, hashimoto, niedoczynność tarczycy
• PAI-1 4G heterozygotyczna
• MTHFR C677T homozygotyczna
💊 Euthyrox naprzemiennie 125/137, Acard 75, insulina na noc - 18 jedn. (cukrzyca ciążowa), metylowana witamina B12, B6 i B9.

Tequilla
Koleżanka
Postów: 42
37

Wysłany: 11 grudnia 2021, 21:49
Cytuj | (0) | Zgłoś
BeataX wrote:
A najlepiej jakby poszła do psychologa z tym problemem.
Dokładnie takie podejście do całej sprawy ma mój mąż. Nawet chciał jej na gwizadkę kupić voucher na konsultację psychologiczną, ale to już byłaby chyba gruba przesada, więc mu nie pozwoliłam.

p19uskjoo1yy2x93.png

Domi93
Autorytet
Postów: 623
244

Wysłany: 12 grudnia 2021, 12:34
Cytuj | (0) | Zgłoś
Moja bardzo bliska koleżanka również zerwała kontakt ,nie tak do końca bo raz na jakiś czas się odezwie ale jakby nie bylo czuć jakie jest podejście więc pisanie było na zasadzie hej jak tam i odp że ok. Od kad jestem w ciąży widziałyśmy się raz .
Mamy dzieci w jednym wieku , wiem ,że ona ma teraz problem z zajściem w ciążę ale nie leczy się - mówi ,że tak ma być po prostu może . . Ja o tym ,że miałam problem w sumie nie mówiłam nikomu wiedziałam tylko ja i mąż o tym ,że staraliśmy się z lekarzem i lekami . Rodzice nie wiedziało też być może kiedyś się dowiedzą. Również podjerzewam,że po prostu nie wytrzymała tego chociaż nie powie mi tego ... Zobaczymy co będzie dalej.

Wiadomość wyedytowana przez autora 12 grudnia 2021, 12:35


Synek 2014 ❤️❤️
Sierpień 2020 💔

Po burzy zawsze wychodzi 🌞 , czekamy okruszku ❤️🌈
88c5s65ghu1a5nbl.png

Tequilla
Koleżanka
Postów: 42
37

Wysłany: 12 grudnia 2021, 12:40
Cytuj | (0) | Zgłoś
Widzę, że wśród koleżanek i przyjaciółek to wcale nie są takie incydentalne sytuacje.
W moim przypadku wszyscy poza najbliższą mi osobą - moją siostrą są mi mega wsparciem. To jest mimo wszystko bardzo przykre, ale nie będę się przecież narzucać....

p19uskjoo1yy2x93.png

Domi93
Autorytet
Postów: 623
244

Wysłany: 12 grudnia 2021, 12:49
Cytuj | (0) | Zgłoś
U mnie też naszczescie tylko ten jeden przypadek... Reszta całkiem na odwrót . Tak przykre strasznie .
Ale po dłuższych przemyśleniach doszłam do wniosku,że nie ma się czym przejmować. Teraz najważniejsze są dla nas te wyczekane okruszki , reszta idzie na drugi plan ❤️


Synek 2014 ❤️❤️
Sierpień 2020 💔

Po burzy zawsze wychodzi 🌞 , czekamy okruszku ❤️🌈
88c5s65ghu1a5nbl.png

Emma_
Autorytet
Postów: 7319
3496

Wysłany: 12 grudnia 2021, 14:59
Cytuj | (1) | Zgłoś
Tequilla wrote:
Chciałam każdemu do jego prezentu włożyć ramkę ze zdjęciem USG i informacją o terminie rozwiązania, ale nie wiem czy moja siostra nie rzuci tym o ścianę albo w choinkę. Wiem że brzmi do komicznie bo to trzydziestokilkuletnia kobieta, ale niestety takie reakcje również mam w swojej wyobraźni.
Czy spotkałyście się kiedyś z taką reakcją członków rodziny bądź znajomych, doradźcie proszę jak reagować i zachowywać się wobec siostry.
Z góry dziękuję za wszystkie rady. Jestem w kropce.
Naprawdę...? Coś mi się wydaje, że próbujesz zrobić z siebie męczennicę podczas gdy twoja siostra przeżywa koszmar, bo nigdy nie zostanie matką. Dramatyczny sposób na obwieszczenie ciąży osobie z problemem niepłodności. Da się to zrobić w sposób bardziej taktowny, żeby nie wywoływać wielkich emocji. Jak reagować i zachowywać się wobec siostry? Wykazać zrozumienie. Potrzebuje czasu, żeby się z tym oswoić. Jeśli będziesz ją tym przytłaczać, to nie dziwię się, że nie będzie chciała mieć z tobą kontaktu.

Asia_88 lubi tę wiadomość

qb3cg7rfycx8vq7e.png
lprkj48ahla5owvn.png

Domi93
Autorytet
Postów: 623
244

Wysłany: 12 grudnia 2021, 15:29
Cytuj | (0) | Zgłoś
Też tak teraz myślę ,może przekażcie to wszystko w delikatniejszy sposób .
Tak aby ona nie poczuła się urażona ,czy gorsza .
Ja bym ogłosiła normalnie,że dodatkowy prezent dla dziadkow pojawi się w czerwcu. Czy coś w podobnie , podjerzewam,że zorientują się o co chodzi .
A jak już zdj to napew siostrze bym nie dała bo go bez sensu będzie skoro już wie , tym bardziej może pomyśleć że.to specjalnie.

Dla Was to ogromne szczęście,dla Niej rozpacz niestety ... Mimo tego ,że ja nigdy po sobie tego nie pokazałam i naprawdę cieszyłam się tym ,że.kolezanki rodzą dzieciaczki , nawet w tym czasie się mój brat pojawil to było mi smutno na swój sposób,że czemu ja nie mogę . Faktycznie nie powinna tak postępować ale musisz zrobić tak aby było jak naj mniej nerw bo to jest Tobie teraz sama wiesz najmniej potrzebne 🙂


Synek 2014 ❤️❤️
Sierpień 2020 💔

Po burzy zawsze wychodzi 🌞 , czekamy okruszku ❤️🌈
88c5s65ghu1a5nbl.png

Benus191
Autorytet
Postów: 334
190

Wysłany: 12 grudnia 2021, 15:30
Cytuj | (0) | Zgłoś
Tequilla wrote:
Też staram się zrozumieć moją siostrę, bo ja też długo starałam się o ciąże i rozumiem co to comiesięczne rozczarowania, płacze itp.
Jest mi strasznie przykro bo to moja siostra, jedna z najbliższych mi osób na ziemi na którą dotychczas zawsze mogłam liczyć.
Czy Twoja koleżanka po narodzinach dziecka odezwałą się do Ciebie, czy od momentu kiedy się dowiedziała to grobowa cisza?
Nie mam pojęcia jak się zachować, bo my jednak będziemy miał "przymusowy" kontakt w rodzinnym gronie.

Nie odezwala się. Moj synus znalazl się na intensywnej terapii i nie zadzwoniła ani nie napisala. Potem ja zagadalam - serio chcialam wiedzieć co u niej ale chodziła kolo tematu jak kolo jeża, więc odpuściłam.

Rozumiem ja, mnie też było ciężko gdy ciaza nie pojawiala się od razu, po drodze musiałam przejść operacje, ale przecież nie ubiczuje sie z tego powodu, ze jestem mama a oa jeszcze nie.

k0kdx1hpwfpuace5.png

zem38ribdnxz4r3x.png

Tequilla
Koleżanka
Postów: 42
37

Wysłany: 12 grudnia 2021, 22:10
Cytuj | (0) | Zgłoś
Emma_ wrote:
Naprawdę...? Coś mi się wydaje, że próbujesz zrobić z siebie męczennicę podczas gdy twoja siostra przeżywa koszmar, bo nigdy nie zostanie matką. Dramatyczny sposób na obwieszczenie ciąży osobie z problemem niepłodności.

Tak jak już pisałam. Nie obwieszczam jej tego bo ona już o tym dawno wie. Chcę obwieścić wiadomość reszcie rodziny. Myślę, że wigilia to dobry moment. Mam zmienić tą datę tylko dlatego, że siostra też będzie na uroczystości? Też to rozważam.
Siostra o ciąży dowiedziała się o ode mnie niemal w pierwszej kolejności bo jest mi bardzo bliska.
Dlaczego Twoim zdaniem robię z siebie męczennice? Nie rozumiem.
Chodzi mi o to że chce być taktowna i uszanować uczucia siostry.
Z drugiej strony jak wszyscy dostaną taki prezent, a ona nie to też może jej być przykro i poczuje się pominięta i wyobcowana od reszty rodziny.
To wszystko jest bardzo wieloaspektowe...

p19uskjoo1yy2x93.png

Domi93
Autorytet
Postów: 623
244

Wysłany: 12 grudnia 2021, 22:14
Cytuj | (0) | Zgłoś
Kurcze ciężki temat.
Daty nie zmieniaj absolutnie ,wigilia to najwspanialszy czas aby poinformować o maluchu rodzinę 🙂
Jednak ja bym zrezygnowala ze zdjęć ,jedynie powiedziała . Musicie przemyśleć , naszczescie jeszcze trochę czasu macie 😃


Synek 2014 ❤️❤️
Sierpień 2020 💔

Po burzy zawsze wychodzi 🌞 , czekamy okruszku ❤️🌈
88c5s65ghu1a5nbl.png

Tequilla
Koleżanka
Postów: 42
37

Wysłany: 12 grudnia 2021, 22:23
Cytuj | (0) | Zgłoś
Trochę szkoda, że pozbawię Dziadków takiej pamiątki, ale trudno.
Cel uświęca środki, chyba nie dam nikomu, przynajmniej nie będzie z tego dymu.
Mój mąż swoim Rodzicom bardzo chciał dać taką pamiątkę, ale ja swoim chyba nie dam. Gratulacje i radość też ograniczymy do minimum.
Może powiedzieć o tym np. tuż przy wyjściu?
Bardzo dziękuję, że przedstawiacie tu tak wiele punktów widzenia to naprawdę otwiera oczy na wiele kierunków tej sprawy.

Wiadomość wyedytowana przez autora 12 grudnia 2021, 22:24

p19uskjoo1yy2x93.png

BeataX
Autorytet
Postów: 1996
1160

Wysłany: 13 grudnia 2021, 00:36
Cytuj | (1) | Zgłoś
Ja bym wszystkim dała zdjęcie z usg ale nie siostrze. Gdyby miała pretensje, to bym powiedziała, żeby zdecydowała się - czy chce kontaktu i dawnych relacji czy ciszy z Twojej strony. Nie chuchaj na nią. Jak nie może przetrawić Twojego szczęscia, to jej problem. Dla mnie jest to niezrozumiałe. Jeśli potrzebuje więcej czasu, to ok.
Uważam, że powinnaś podzielić się szczęściem z rodzicami i teściami :)

Babcia lubi tę wiadomość

⚡30.03.2021 r. - 4 IUI 🎉 (3-7dc CLO, 18 dc Ovitrelle)
12.04. beta 78,80 🤩
zem38u690jb7bzbn.png

•od 2014 r. insulinooporność, hashimoto, niedoczynność tarczycy
• PAI-1 4G heterozygotyczna
• MTHFR C677T homozygotyczna
💊 Euthyrox naprzemiennie 125/137, Acard 75, insulina na noc - 18 jedn. (cukrzyca ciążowa), metylowana witamina B12, B6 i B9.

Domi93
Autorytet
Postów: 623
244

Wysłany: 13 grudnia 2021, 08:11
Cytuj | (3) | Zgłoś
Dokładnie nie ograniczajcie radości , ja bym nie mówiła na odchodnego , przy stole ,siostra też musi się z tym pogodzić ,później będziecie malucha chować ,żeby nie widziała ?
Brzuszek w końcu tez zobaczy , ona sama też musi się z tym oswoić także nic nie ukrywajcie . A zdjęcie ,możecie dać rodzicom tylko ,bo w sumie po co cioctce takie zdj wujowi , wiadomo dziadki to dziadki całkiem inaczej 🙂
Nie wiem ile tam będzie osób u Was ,czy u rodziców i teściów osobno będziecie ? Czy jeszcze jakas inna rodzina ?
Bo jeśli zdjęcia dostaną dziadki jako dodatek do prezentu z dopiskiem babciu ,czy dziadku widzimy się tego i tego dnia ,a nie dostanie siostra i np brat męża to już będzie wtedy ok , chodzi o to aby nie czuła się gorzej i ona jeśli tylko ona tego nie otrzyma bo wtedy już czar świąt pryśnie :p

dobuska, Babcia, Malinka2021 lubią tę wiadomość


Synek 2014 ❤️❤️
Sierpień 2020 💔

Po burzy zawsze wychodzi 🌞 , czekamy okruszku ❤️🌈
88c5s65ghu1a5nbl.png

dobuska
Autorytet
Postów: 7292
8749

Wysłany: 13 grudnia 2021, 08:12
Cytuj | (4) | Zgłoś
Jako osoba, która starała się pięć lat i sporo przeszła - myślę, że mogę się wypowiedzieć.

Zachowanie Twojej siostry jest bardzo słabe i egoistyczne. I nie ma tu dla mnie wytłumaczenia, że ona cierpi. Ja też cierpiałam, jak szwagierka zachodziła w ciążę na pstryknięcie, a bliska koleżanka powiadomiła mnie jako pierwszą, gdy tylko się dowiedziała. Płakałam w domu, zanim wyszłam do kościoła, gdzie byłam chrzestną pewnego maleństwa. Była jakaś tam zazdrość, co jest normalne (wiem, bo przegadałam temat z psychologiem), ale nigdy nie obarczałam swoimi problemami innych. Nikt nigdy nie odczuł, że jego ciąża mnie boli, bo to nie jest jego problem, że im się udało.
Dzieci się rodziły, rodzą i rodzić będą.
I choćbyś nawet zaszła w ciążę w pierwszym cyklu, siostra powinna dzielić z Tobą tę radość. Powinna się cieszyć, że możesz być matką i że nie musisz przechodzić tego co ona. Ja zawsze powtarzam, że niepłodności nie życzę najgorszemu wrogowi. Gdybym odsunęła od siebie siostrę w ciąży, to jednak wyglądałoby zupełnie inaczej.

Ktoś tu wcześniej nazwał Cię męczennicą (nie mam pojęcia dlaczego), ale jeśli ktoś tu jest męczennicą, to jest nią Twoja siostra.
Jeśli komuś tu powinno być naprawdę przykro, to moim zdaniem Tobie.
Odpuść sobie dawanie jej zdjęcia USG, ale rodzinę normalnie poinformuj i nie pozwól sobie na to, żeby ktokolwiek wpłynął na Twoje szczęście. Nie robisz nic złego, naprawdę. To znaczy nie wiem czy dawałabym zdjęcie USG wszystkim, bo nie wiem po co, ale dziadkom, czy teściom, jak najbardziej.

Wiadomość wyedytowana przez autora 13 grudnia 2021, 08:14

Babcia, BeataX, Domi93, Malinka2021 lubią tę wiadomość

8p3odqk39ln33bit.png

5 lat walki, 2IVF - czekamy na córeczkę <3

Emma_
Autorytet
Postów: 7319
3496

Wysłany: 13 grudnia 2021, 08:44
Cytuj | (1) | Zgłoś
Niestety każdy przeżywa problem na swój sposób. Niektóre kobiety przeżywają prawdziwą żałobę i nie są w stanie normalnie funkcjonować w otoczeniu dzieci czy kobiet w ciąży. Zakładanie, że ktoś powinien sobie z tym radzić w ten czy inny sposób, bo ktoś inny tak ma albo bo tak powinno być, jest po prostu niesprawiedliwe i krzywdzące.

Asia_88 lubi tę wiadomość

qb3cg7rfycx8vq7e.png
lprkj48ahla5owvn.png

dobuska
Autorytet
Postów: 7292
8749

Wysłany: 13 grudnia 2021, 09:36
Cytuj | (5) | Zgłoś
Emma_ wrote:
Niestety każdy przeżywa problem na swój sposób. Niektóre kobiety przeżywają prawdziwą żałobę i nie są w stanie normalnie funkcjonować w otoczeniu dzieci czy kobiet w ciąży. Zakładanie, że ktoś powinien sobie z tym radzić w ten czy inny sposób, bo ktoś inny tak ma albo bo tak powinno być, jest po prostu niesprawiedliwe i krzywdzące.
Oczywiście, że każdy przeżywa na swój sposób, ale krzywdzenie innych, bo komuś jest źle - jest bardzo złe. Takie problemy należy rozwiązywać i być może nawet leczyć. To nie może być tak, że dziewczyna się boi powiedzieć o ciąży, a siostra odwraca się od niej, jakby zrobiła jej krzywdę! I serio, ja tez bardzo cierpiałam, ale wzięłam się za siebie i poszłam do psycholożki, ktora wytłumaczyła mi, że mam prawo cierpieć, to normalne, ale świat idzie do przodu i dzieci będą się nadal rodzić. Ale nie przesadzajmy. Naszej autorce zacznie rosnąć brzuch, zacznie się cieszyć ruchami, urodzi to dziecko, które będzie oczkiem w głowie dziadków.
Siostra autorki na poważny problem.
Nie rozumiem takiego tłumaczenia i w tej sytuacji nikt mi nie moze powiedzieć, że tego nie przeżyłam, to nie wiem. Przeżyłam. Płakałam nocami i unikałam spotkań z ludźmi, którzy maja dzieci. Tylko po prostu szybko wzięłam się za siebie, bo wiedziałam, że to co robię jest destrukcyjne dla wielu relacji, ale przede wszystkim dla mnie.
Bo konsekwencją takiego zachowania jest to, że taka osoba może zostać sama, jeśli nie będzie chciała nic z tym zrobić.

BeataX, Babcia, Tequilla, Stokrotka 86, Malinka2021 lubią tę wiadomość

8p3odqk39ln33bit.png

5 lat walki, 2IVF - czekamy na córeczkę <3

dobuska
Autorytet
Postów: 7292
8749

Wysłany: 13 grudnia 2021, 09:46
Cytuj | (5) | Zgłoś
I jeszcze jedno, tak na koniec. Autorka zachowała się super, że powiedziała siostrze na samym początku. Pamietam jak mnie bolało, jak przede mną ciąże były ukrywane. Czułam się jak odrzutek. Autorka poinformowała siostrę na początku, podkreślając tym samym, jak bardzo liczy się ze swoją siostrą, pokazując jej, jak ważna jest dla niej.
Nie poinformowała jej na rodzinnej uroczystości, tak jak całej reszty. Dała jej czas.

Niepłodność to choroba duszy i ciała. Jeśli jest potrzeba, należy to leczyć dwutorowo.

BeataX, Tequilla, jaina_proudmoore, Stokrotka 86, Malinka2021 lubią tę wiadomość

8p3odqk39ln33bit.png

5 lat walki, 2IVF - czekamy na córeczkę <3


Dowiedz się więcej o swojej ciąży!

Sprawdź BellyBestFriend Premium

  • kontrola przyrostu wagi
  • śledzenie rozwoju ciąży
  • dieta dla ciąży

Wypróbuj miesiąc za darmo, potem tylko 29 zł / mies.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do BellyBestFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)