BellyBestFriend
Odpowiedz
Forum > W ciąży - ogólne > Puste jajo czy szczęśliwe zakończenie ?
Rozpocznij swój osobisty, inteligentny kalendarz ciąży BellyBestFriend!
Oceń ten wątek:
AUTOR
WIADOMOŚĆ

Finezja19
Przyjaciółka
Postów: 120
50

Wysłany: 7 lutego, 21:29
Cytuj | (0) | Zgłoś
Hej,

Chciałam się dowiedzieć, czy są tu dziewczyny, których dotknął temat "pustego jaja płodowego" ale z happy endem ?

Dokładnie chodzi mi o to ile z was miało historię, że lekarz już stwierdził, że jest puste jajeczko i trzeba usunąć, a później się okazało, że jednak zarodek się pojawił i serducho bije jak dzown ?

Mnie ten problem dotknął po raz drugi i chciałam usłyszeć wasze historię, żeby nabrać więcej wiary w to, że to jeszcze nie koniec.

28.10.18 - poronienie - puste jajeczko
13.02.19 - puste jajeczko

brunetka91
Autorytet
Postów: 577
507

Wysłany: 8 lutego, 05:31
Cytuj | (0) | Zgłoś
1,5 roku temu miałam puste jajo płodowe.. Czekałam do ostatniego, że to jednak nie to.. Ze zobaczę serduszko.. Niestety to był już 8-9 tydzień, beta pięknie rosła, miałam coś ok. 30 tys. Lekarze mówili że przy takiej becie musi być już widać, więc miałam łyzeczkowanie. Teraz obecnie jestem w ciąży. Beta też ładnie rośnie i mam nadzieję, że teraz już będzie dobrze. Trzymam kciuki ;)

w4sq3e3kevcd1s6a.png
il5hxzdvz042e69i.png
11.2016 — ciąża pozamaciczna (usunięcie prawego jajowodu)
10.2017 — puste jajo płodowe
01.2019 — udało się! Czekamy na Ciebie Skarbie <3

Finezja19
Przyjaciółka
Postów: 120
50

Wysłany: 8 lutego, 09:04
Cytuj | (0) | Zgłoś
Ja też gdzieś tam liczę jeszcze na ta betę ale to chyba dlatego, że nadzieja umiera ostatnia ...
Chyba jednak mało jest tych histori z dobrym zakończeniem.

Trzymam kciuki aby tym razem się udało <3

28.10.18 - poronienie - puste jajeczko
13.02.19 - puste jajeczko

Mosieczka
Koleżanka
Postów: 62
12

Wysłany: 8 lutego, 15:58
Cytuj | (0) | Zgłoś
Jeśli chodzi o puste jajo plodowe to również mnie to dotknęło :/ beta przyrastala super, pecherzyk wzrastal prawidłowo,kilka wizyt potwierdzających czy napewno zarodek się nie pojawi, niestety 7 tygodnia pecherzyk pusty przy wielkości 30mm,zabieg który trwał chwilę, ale 2 tyg bolał mnie brzuch i ciągle plamilam,ale pocieszalo mnie to że nie było to dziecko tylko pusty pecherzyk który trzeba było usunąć

Wiadomość wyedytowana przez autora 8 lutego, 16:07


Mosieczka
Koleżanka
Postów: 62
12

Wysłany: 8 lutego, 16:00
Cytuj | (1) | Zgłoś
Ale mogę was pocieszyć że w 2 cyklu po lyzeczkowaniu dostaliśmy zielone światło i jestem w 11 tygodniu ciąży :) za tydzień badanie prenatalne. W 7 tyg bilo już serduszko,mimo plamien w 5 tyg
Także dziewczyny głowa do góry, trzeba być tylko dobrej nadziei
Życzę szczęścia

Finezja19 lubi tę wiadomość


Finezja19
Przyjaciółka
Postów: 120
50

Wysłany: 8 lutego, 19:59
Cytuj | (0) | Zgłoś
Mosieczka napisała:
Ale mogę was pocieszyć że w 2 cyklu po lyzeczkowaniu dostaliśmy zielone światło i jestem w 11 tygodniu ciąży :) za tydzień badanie prenatalne. W 7 tyg bilo już serduszko,mimo plamien w 5 tyg
Także dziewczyny głowa do góry, trzeba być tylko dobrej nadziei
Życzę szczęścia

To szybo, mi lekarze mówili, że po łyżeczkowaniu 6 miesięcy trzeba odczekać, a wiesz co miało wpłwy na to, że tak szybko dali wam zielone światło ?

No ja mam właśnie w środę ostateczne usg, na którym albo się coś pokaże, albo nie
To już będzie 8t0d u mnie więc raczej już powinien być zarodek

We wtorek miałam bete 14 833, a dziś 22 299 więc cały czas rośnie

28.10.18 - poronienie - puste jajeczko
13.02.19 - puste jajeczko

Leira
Autorytet
Postów: 4288
1171

Wysłany: 8 lutego, 20:04
Cytuj | (0) | Zgłoś
Finezja19 napisała:
To szybo, mi lekarze mówili, że po łyżeczkowaniu 6 miesięcy trzeba odczekać, a wiesz co miało wpłwy na to, że tak szybko dali wam zielone światło ?

No ja mam właśnie w środę ostateczne usg, na którym albo się coś pokaże, albo nie
To już będzie 8t0d u mnie więc raczej już powinien być zarodek

We wtorek miałam bete 14 833, a dziś 22 299 więc cały czas rośnie

Różni lekarze mówią różnie: w kolejnym cyklu, po 3 miesiącach, po pół roku, po roku. A prawda jest taka, że jeśli endometrium się zregeneruje, a Ty psychicznie czujesz się gotowa to do boju :)

f2w3ikgnnjbzwgbk.png

Mosieczka
Koleżanka
Postów: 62
12

Wysłany: 8 lutego, 21:00
Cytuj | (0) | Zgłoś
Dokładnie tak jak napisała Leira.
Po lyzeczkowaniu byłam na kontroli.
Następnie poszlam po pierwszej miesiączce, endometrium odbudowane,pecherzyk owulacyjny się pojawił,co prawda był mały i poszłam za kilka dni na następną wizytę, kiedy miał już oodpowiednia wielkość lekarz przepisał mi zastrzyk Ovitrelle i udało się


Mosieczka
Koleżanka
Postów: 62
12

Wysłany: 8 lutego, 21:05
Cytuj | (0) | Zgłoś
Najlepiej mieć monitorowany cykl,i wtedy wiesz czego możesz się spodziewać :)
,,Finezja19" puste pęcherzyki naprawdę się zdarzają, sama nie mogłam uwierzyć w to dlaczego mnie to spotkało, ale nie ja pierwsza nie ostatnia, jeśli udało się Ci zajść w ciążę, najważniejsze żeby nie obwiniac siebie nie mamy na to wpływu.
Słowa mojego lekarza też dodały mi otuchy. Powiedział mi że jeśli od początku rozwija się zdrowa Ciąża to,ta Ciąża przetrwa, dlatego nie dawał mi nawet żadnych leków np na podtrzymanie .


Finezja19
Przyjaciółka
Postów: 120
50

Wysłany: 9 lutego, 11:00
Cytuj | (0) | Zgłoś
Wiem, że się zdarzają, ale nigdy nie pomyślałabym ze mi się to przydarzy, a w dodatku 2 razy

Tez jestem takiego zdania, że jeśli ciąża ma przetrwać to przetrwa bez wspomagaczy no chyba, ze ktoś od początku ma złe wyniki badań itd

28.10.18 - poronienie - puste jajeczko
13.02.19 - puste jajeczko

Mosieczka
Koleżanka
Postów: 62
12

Wysłany: 9 lutego, 11:13
Cytuj | (0) | Zgłoś
Finezja19 napisała:
Wiem, że się zdarzają, ale nigdy nie pomyślałabym ze mi się to przydarzy, a w dodatku 2 razy

Tez jestem takiego zdania, że jeśli ciąża ma przetrwać to przetrwa bez wspomagaczy no chyba, ze ktoś od początku ma złe wyniki badań itd


Ja pierwsza miałam biochemiczna w 5 tyg plamienie które przerodziło się w okres :/ na szczęście obyło się bez zabiegu
było to w czerwcu 2018,kolejna w sierpniu puste jajo plodowe
a teraz ciąża listopadowa wszystko ok :)
do 3 razy sztuka


Mosieczka
Koleżanka
Postów: 62
12

Wysłany: 9 lutego, 11:18
Cytuj | (0) | Zgłoś
Finezja19 napisała:
Wiem, że się zdarzają, ale nigdy nie pomyślałabym ze mi się to przydarzy, a w dodatku 2 razy

Tez jestem takiego zdania, że jeśli ciąża ma przetrwać to przetrwa bez wspomagaczy no chyba, ze ktoś od początku ma złe wyniki badań itd
Ale jeszcze u Ciebie nie wszystko przesądzone może ciąża młodsza i pojawi się w środę zarodek ;)


Rakolina
Nowa
Postów: 1
1

Wysłany: 12 lutego, 12:05
Cytuj | (1) | Zgłoś
Z mężem staraliśmy się od 2 lat, na początku wyszły mi dwie torbiele endometrialne na jajnikach jeden się wchłoną po stymulacji cyklu clo, miałam HSG i znów stymulacje jednego jajnika bez torbieli, niestety bez skutku, druga torbiel urosła do 7cm, trafiłam po 5 miesiącach do szpitala na laparoskopie której mi nie zrobili bo torbiel zmniejszyła się do 3 cm, a że nie byłam nigdy w ciąży odmówili wycięcia i znowu były symulacje clo i menopurem i znów bez skutku, potem mieliśmy miesiąc przerwy od stymulacji bo przygotowywalismy się do IUI i czekaliśmy do początku cyklu żeby zacząć stumulacje, poszłam do lekarza w dniu przewidywanej miesiączki i okazało się że miałam owulacje naturalna z dwoma jajeczkami które nie pękły i zrobily mi się torbiele czynnościowe, lekarz powiedział że jak miesiączka przyjdzie zaczniemy stumulacje i IUI czekałam tydzień, znowu poszłam do lekarza i okazało się że jestem w ciąży, więc wszystko możliwe teraz jestem w 21 tygodniu i czekamy na naszego chłopczyka

Leira lubi tę wiadomość


Mosieczka
Koleżanka
Postów: 62
12

Wysłany: 13 lutego, 10:19
Cytuj | (0) | Zgłoś
Finezja19 napisała:
To szybo, mi lekarze mówili, że po łyżeczkowaniu 6 miesięcy trzeba odczekać, a wiesz co miało wpłwy na to, że tak szybko dali wam zielone światło ?

No ja mam właśnie w środę ostateczne usg, na którym albo się coś pokaże, albo nie
To już będzie 8t0d u mnie więc raczej już powinien być zarodek

We wtorek miałam bete 14 833, a dziś 22 299 więc cały czas rośnie


Hej daj znać jak po wizycie.


.Aleksandra.
Ekspertka
Postów: 155
77

Wysłany: 18 lutego, 09:01
Cytuj | (0) | Zgłoś
A ja jestem na poczatku ciazy, moja lekarka powiedziala ze za wiele jeszze nie widac, ze jest tylko pecherzyk, brak ciałka zoltego. Boje sie ze moze byc puste ale nic o tym nie wspominala. mam przyjsc poczatkiem marca, mowila ze juz bedzie wiecej widac.


moiko
Znajoma
Postów: 27
13

Wysłany: 2 marca, 22:10
Cytuj | (0) | Zgłoś
Ja tak miałam właśnie. 7 tydzień ciąży, zarodka nie widać. Beta ładnie rosła, było ponad 70 000. poszłam tydzień później i zarodek pojawił się :-)



Dowiedz się więcej o swojej ciąży!

Sprawdź BellyBestFriend Premium

  • kontrola przyrostu wagi
  • śledzenie rozwoju ciąży
  • dieta dla ciąży

Wypróbuj miesiąc za darmo, potem tylko 29 zł / mies.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do BellyBestFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)