BellyBestFriend
Rozpocznij swój osobisty, inteligentny kalendarz ciąży BellyBestFriend!
Oceń ten wątek:
AUTOR
WIADOMOŚĆ

Provitamina
Autorytet
Postów: 650
1257

Wysłany: 24 czerwca, 13:35
Cytuj | (3) | Zgłoś
Co do spotkań rodzinnych, to sami wyznaczamy terminy. Rodzice i chrzestni już byli. Jeszcze zostala siostra mojego męża, ale ich wizyta już jest zaplanowana na niedzielę. Co do koleżanek to wszystko w swoim czasie. Jakoś nie mam ciśnienia na towarzyskie spotkania bo wiem jak to wygląda, młody chce jeść więc z nim znikam na kilka chwil. Nawet pogadać spokojnie nie idzie 😜

Co do osób które nie mają dzieci lub są w trakcie starań. Rozumiem ich dystans, sama to przechodziłam. Boli serce gdy patrzysz na inne dzieci, sama pragnąc dziecka najbardziej na świecie. To trudny temat. Potrzeba dużo empatii i wyrozumiałości. I nic na siłę.

Wiadomość wyedytowana przez autora 24 czerwca, 13:36

Asiulka87, Zosiek, Klara_1985 lubią tę wiadomość

Starania od kwietnia 2020 roku
👫 OBOJE 35+

Prolaktyna: 23,34 ng/ml ✅
AMH: 1,48 (norma 35 l.- 39 l. : 0,147 - 7,49 ng/ml)
Testosteron wolny: 3,08 (0,10 - 6,30 pg/ml✅
Androstendion: 3,29 (0,30 - 3,30 ng/ml✅
Estradiol: 223,10 (21 - 312 pg/ml) ✅
TSH: 0,708 (0,350 - 4,940)✅
FT3: 4,15 pmol/l (2,63 - 5,70)
FT4: 1,02 ng/dl (0,70 - 1,48)
Anty TPO < 3,00 IU/ml (0,00 - 5,61)✅
DHEA-SO4: 281,60 ✅
FSH: 6,70 mIU/ml (3,03 - 8,08)
LH: 4,65 mIU/ml (1,80 - 11,78)
Drożność jajowodów ✅
Histeroskopia - sierpień 2021r. - OK

3 x IUI [IV, V, VI 2021r] - brak ciąży

Sierpień 2021r. IN VITRO
06.09.2021r. punkcja, pobrano 2 komórki, tylko jedna się zapłodniła - mąż: metoda selekcji plemników PICSI
09.09.2021r. transfer 8aa + Ebryoglue
11 dpt: Beta 467,87 / 13 dpt: Beta 953,59 / 15 dpt: Beta 1632,94 / 18 dpt: 3929,93
Pierwsze USG: 4 październik 21r.: 25 dpt - jest serduszko.
7470ugpj1funw5wd.png

Leksa
Autorytet
Postów: 758
985

Wysłany: 24 czerwca, 16:34
Cytuj | (0) | Zgłoś
Z najbliższych mi osob to u nas małej nie widział mój tata i jego kobieta. To długa historia, ale 12 maja pokłóciłam się z tata, 13 z nim nie rozmawiałam, bo u znajomych byłam, a 14 zadzwonił i powiedział mi bardzo przykre słowa, ze nie chce mnie znać. Miło z jego strony, bo to było na 10 dni przed planowanym cc, potem zaczela wypisywać do mnie jego kobieta i tak sytacja się potoczyła, ze przez nerwy dostałam skurcze itd resztę opowieści znacie, dlatego Olga zamiast urodzić się 24 maja, to urodziła się 17 maja, zrobili cc z akcja skurczowa, która trwała, przez stres oczywiście.

A dziś widziałam się chwile z jego kobieta i widziałam, ze jest jej przykro… jaka ona tam jest, ale dla mojego syna zawsze byla dobra. To ona złożyła mi gratulacje przez SMS jak urodziłam, tata nawet tego nie potrafił. Mi tez jest przykro, ze własny ojciec mnie tak potraktował, ale trudno, skoro nie chce znać mnie to tez nie chce znać moich dzieci. Mimo wszystko bardzo chciałabym sie z nim pogodzić, lecz ja pierwsza ręki nie wyciągnę, a wczoraj był dzień ojca i targały mną okropne emocje :(

Nasze małe wielkie szczęście 17.05.2022 ❤️

Ana.Ta
Autorytet
Postów: 1253
1359

Wysłany: 24 czerwca, 16:40
Cytuj | (2) | Zgłoś
Dokladnie trzeba każdego zrozumieć, dlatego nie zasypuje zdjęciami i cierpliwie czekam na odezwanie się... :)

Leksa wspólczuje sytuacji... ja niestety nie mam już taty. I kazdego dnia zaluje że nie znajdywalam dla niego więcej czasu na rozmowy :( trzymam kciuki aby pomyslnie sie potoczyly Wasze relacje ✊

Leksa, Zosiek lubią tę wiadomość

16.05.2022 urodziny Oliwki 😘 Więcej szczęścia o 7 dni😍

Asiulka87
Autorytet
Postów: 653
827

Wysłany: 24 czerwca, 17:04
Cytuj | (3) | Zgłoś
Leksa współczuję sytuacji z tatą...mam nadzieję że zmadrzeje i odezwie się do Ciebie...

U mnie mala dzis pierwszy raz usnęła sama w łóżeczku, taka była już mega śpiąca 😄

Zosiek, Leksa, Ana.Ta lubią tę wiadomość

oar89n73njsm8gcn.png

Zosiek
Autorytet
Postów: 647
1133

Wysłany: 24 czerwca, 17:56
Cytuj | (1) | Zgłoś
Moja przyjaciółka też stara się i nie może, ja postępuje tak jak chciałam podczas długich starań, żeby ze mną niektóre koleżanki postępowały czyli pisze dzwonię ale o dzieciach mało rozmawiam, chyba że pyta. Sama to przechodziłam boli to okropnie... Do tej pory nie mogę uwierzyć, że udało nam się z Manią.🥰

Dzięki dziewczyny uspokoiłyście mnie, też miałam długo spokój i znowu krwawienie, wystraszyłam się, bo brzuch mi w sumie duży został i w szpitalu mówili że przez tą ilość wód może to obkurczanie dłużej zająć. Tylko że po pierwszym porodzie krwawiłam do 4 tygodnia maks.

Jedziemy... Zaczęło się oczywiście od aferki, dopóki jedziemy jest ok. Szumiś też trochę ratuje.🤣

Leksa współczuję 😔 mam nadzieje, że tata otworzy kiedyś oczy i wszystko się ułoży.😘

Leksa lubi tę wiadomość

Nasz mały cud 15.05.22 🥰

Soleil
Autorytet
Postów: 762
1219

Wysłany: 24 czerwca, 21:38
Cytuj | (4) | Zgłoś
Hej kochane moje 😀 oczywiście nadrobiłam zaległości, mam gościa (tesciowa) i nie mam jak pisać ale jest na prawdę ok.
U nas pierwsze szczepienie 8 sierpia po powrocie z wakacji. Co do odwiedzin właśnie mało mieliśmy bo jesteśmy za granicą ale w wakacje każdy będzie chciał zobaczyć malucha.. I powiem wam ze jestem zaskoczona ze tyle z nas w tej jednej majowej grupie tak długo starały się o maluszka czy to pierwszego czy kolejnego.. Nam też zeszły 4 lata i pewnie gdyby nie
Belgia i pomoc w tym kraju, która nie kosztowała praktycznie nic, może nie mielibyśmy szkraba do dzisiaj.. Zosiek dobre podejście, moja przyjaciółka podczas moich starań nie planowała dzieci, potem planowała 1, zaszła od razu i wpadła z drugim i tak czuła się trochę głupio ja na dalej nic. Ale mówiłam jej że jest bliska mi osoba i bardzo się cieszę z jej dzieci. Jakoś nigdy mi to nie przeszkadzało że komuś się udało i ma, bo to w końcu nie moje... Ale chwilami był oczywiście żal na swój los. Z drugiej strony myślę, że tym co łatwo nie było bardziej potrafią docenić co mają i cieszyć się każda chwila. Przy gorszych momentach staram się sobie przypomnieć ile lat na to czekałam ile mnie to nerwów kosztowało i uśmiecham się mimo że to uśmiech wymuszony 😅
Dobrego weekendu dziewczyny 🌻

Wiadomość wyedytowana przez autora 24 czerwca, 21:39

Leksa, Asiulka87, Malinka2021, Zosiek lubią tę wiadomość


Ana.Ta
Autorytet
Postów: 1253
1359

Wysłany: 24 czerwca, 22:09
Cytuj | (2) | Zgłoś
Dokładnie musi nam przyświecać myśl że nie po to tyle się człowiek starał, czy drżał żeby teraz się dołować🥴 damy rade👍

Choć u Nas dziś mąż zażegnał kryzys, dał butle i ululał. Dzięki temu mam narazie wolny wieczór. Oglądamy sobie tv :)

Wszystko byloby ok gdyby nie dwukrotne zachłyśnięcie się mlekiem przy moim cycu. Tak się przestraszylam że zlecialam do męża że ja juz dzis karmic nie bede... może nie powinnam karmic gdy mała ma furie po kąpieli... no niewiem jak sobie z tym poradze, bo ona często tak łapczywie je 🤦‍♀️

Dokładnie miłego weekendu. Do Mnie na pewno wpadnie mama, no i będzie mąż - już sie ciesze na chwile wolnego.

Asiulka wow super że dzidziuś usnął sam. U mnie narazie łożeczko niewykorzystane🤦‍♀️

Soleil, Zosiek lubią tę wiadomość

16.05.2022 urodziny Oliwki 😘 Więcej szczęścia o 7 dni😍

Kasjanna
Autorytet
Postów: 1040
1476

Wysłany: 24 czerwca, 22:42
Cytuj | (0) | Zgłoś
Ana.Ta, a co znaczy zachlysnela? Radzi sobie z tym sama kaszlem? Bo jak tak to bym sie bardzo nie przejmowala. Mojej tez sie zdarza.

U nas dzis byli znajomi i bylo fajnie, jak sie z kims widze to czuje jak mi brakuje ludzi. Nisia byla super spokojna, dopiero wieczorem trochę marudzila bo chciala spać a nie bardzo jej się udawało. Jutro idziemy na piknik z pracy męża, mówią bardzo gorąco, mam nadzieję że damy radę jakoś...

29.04 - moja kochana córeczka :)

Ana.Ta
Autorytet
Postów: 1253
1359

Wysłany: 25 czerwca, 04:52
Cytuj | (0) | Zgłoś
Ona w tej rozpaczy tak „drze” mleko że przy polykaniu sie krztusi tak że pół na pół sobie radzi, a pół na pół wydaje taki dźwięk jakby nie mogla oddychac ze muszę przyjmować dla niej pozycje do odksztuszenia i czesto wtedy wylatuje jej mleko i tak charczy ciezko pozniej. Bardzo mnie to stresuje :(

W nocy zaczelam to pierwsze mleko odciagać laktatorem... ale nie wiem czy to by cos dalo gdyby miala furie...

Kasjanna czasem wydaje mi sie że dzieci wyczuwaja „obcych”!😂
Bo u mnie podczas wizyt dziecko na medal. Czego nie mozna powiedziec o innych sytuacjach.🙈
Wyjścia macie super👍 My wkońcu tez musimy sie przelamac i jechac/isc z malutką gdzies indziej niz moja mama, ktora mieszka obok, czy kościol na zewnątrz hehe

A jak sobie radzicie z kp z karmieniem poza domem czy podczas wizyt ? Macie przygotowane butle czy też pierś?

Upaly niestety będą nam blokowac spacery, ja niestety czesto nie wyrabiam sie z ponownym uspaniem do 8:30-9:00 a pozniej juz nie da sie wyjsc :/ a z wrzeszczacym dzieckiem przy kupie to nie na moje nerwy, aktywnosc spokojna u mnie prawie nie istnieje jeszcze/ chyba ze w bujaczku albo jak jest na rekach. Gondola to zło

Wiadomość wyedytowana przez autora 25 czerwca, 04:57

16.05.2022 urodziny Oliwki 😘 Więcej szczęścia o 7 dni😍

Kasjanna
Autorytet
Postów: 1040
1476

Wysłany: 25 czerwca, 05:48
Cytuj | (3) | Zgłoś
To faktycznie u ciebie sie poważnie zakrztusza, nie dziwie sie że się stresujesz.
Ja przy gosciach karmie cycem, po prostu okrywam sie pieluszka tak jakbym karmiła na zewnątrz i tyle. Nie ide do innego pokoju bo przy jej częstotliwości jedzenia siedzialabym w odosobnieniu non stop.

Ana.Ta, Malinka2021, Zosiek lubią tę wiadomość

29.04 - moja kochana córeczka :)

Vende
Autorytet
Postów: 884
1190

Wysłany: 25 czerwca, 08:14
Cytuj | (1) | Zgłoś
Ja nawet jak karmilam z piersi to w gosciach raczej butelka ale u mnie dlatego ze to dlugo trwalo. Mala jadla czasem godzine...
Widzieliście prognozę pogody? U nas cay tydzien ms byc po 30 stopni. Wychodzicie wtedy z dziecmi na dwor? Malej najlepiej wchidza spacery kolo poludnia ale nie wien czy nie za cieplo...

Ana.Ta lubi tę wiadomość

17.05.2022 - urodziła się moja córeczka Alicja :)

Soleil
Autorytet
Postów: 762
1219

Wysłany: 25 czerwca, 08:34
Cytuj | (2) | Zgłoś
Dziewczyny u nas progrès 😂 dzisiaj pobudki co dwie godziny, nie godzinę 😀

Ana.Ta mój je tak lapczywie że praktycznie co drugie karmienie się jakby zakrztusza, odrywa od cycki i tak dziwnie kaszle, za pierwszym razem próbowałam dziecku pomoc i je podniosłam ale czytałam w internecie że nie powinno się pionizować jeśli samo sobie radzi kaszląc. Ale mam na prawdę spragniony egzemplarz 😅 mówię do niego żeby jadł spokojnie ale w ogóle mnie nie słucha 😀❤️

Ja w gościach to raczej będę wychodzić do pokoju obok żeby nie świecić cyca, a w parku póki co staram się zakładać luźna bluzke żeby łatwo było podnieść do góry, robiłam tak i powiem wam żadna pieluszka nie była potrzebna nawet żeby się przykryc

Wiadomość wyedytowana przez autora 25 czerwca, 08:36

Ana.Ta, Zosiek lubią tę wiadomość


Megsi
Autorytet
Postów: 778
1398

Wysłany: 25 czerwca, 09:01
Cytuj | (2) | Zgłoś
Ja mam opory co do karmienia publicznie. Mam koszulki z hm do karmienia i w sumie w nich nic nie widać, ale mimo wszystko krępujące dla mnie.

Ana.ta u mnie bardzo często tak się dzieje, ale butli nie daje, bo nie mam gwarancji, że butla się nie zachłyśnie, ale za każdym razem zawał serca jak mały tak robi.

Of dzisiaj musze zacząć ściągać mleko w nocy, bo mały nie oproznia piersi na karmieniu i nie chce, żeby mi to spowolniło laktacje, ale Boże ja nie mam mocy w nocy na ściąganie karmienie i lulanie.
Mąż ma wolne 3 dni teraz to zobacze jak będzie. Noce u nas lepsze już. Śpi po2-3 czasem 4h nawet. Dzisiaj było gorzej, bo brzuch go męczył, ale od wczoraj podaję mu krople wiec może będzie lepiej .
Wczoraj 5 tyg nam stuknęło i pierwszy raz 62 ciuszki zakładałam, bo w 56 już stopa nie wchodzi i jakoś mi smutno było, że tak ten czas leci i bobas rośnie

Soleil, Ana.Ta lubią tę wiadomość


Kasjanna
Autorytet
Postów: 1040
1476

Wysłany: 25 czerwca, 09:11
Cytuj | (1) | Zgłoś
Megsi, ja właśnie wczoraj schowalam 56,ale dla mnie to powód do radosci mowiac szczerze. Zawsze lubilam ten etap wymiany garderoby u dzieci :)
U mnie tez nie sciaga calego mleka ani w nocy ani tez czesto w dzien, coraz czesciej mi kapie. W zyciu nie mialam tyle mleka.

Vende, ja na pewno bede chodzila po syna do przedszkola po 15,to zawsze wtedy zalatwiamy spacer, i czesto tez jeszcze wieczorami wychodzimy na troche. Natomiast dzis mamy ten piknik i mąż chce jechac o 12.na samym pikniku otwarta przetrzen i bedzie prazyc niemilosiernie, no ale obok jest park najwyżej tam sie bedziemy chronic. Generalnie spacery tam gdzie zielen mnie nie powstrzymuja, gorzej w tej betonozie...

Ana.Ta lubi tę wiadomość

29.04 - moja kochana córeczka :)

Asiulka87
Autorytet
Postów: 653
827

Wysłany: 25 czerwca, 09:15
Cytuj | (2) | Zgłoś
Moja Ala tez czesto podczas karmienia się zakrztusza i właśnie najczęściej podnosiłam ją wtedy do góry...to już nie będe🙃

Vende mysle ze na tych upałach to jedynie rano wchodzi w grę spacer albo calkiem po południu...ja bylam wczoraj z małą kolo godziny 18 i nie było tragedii 🙂 tragedia była jak się mi tak rozpłakała w wózku ze musialam ją nieść na rękach zeby nie płakała i prowadzić wózek oczywiście jakos🤦‍♀️ nie wiem co w nią wstąpiło. Najpierw przez pół godziny spaceru nie spala tylko sobie grzecznie podziwiała okolice, potem sobie usnęła a wracajac poszlam z nią do sklepu a tam jak się obudziła to było szalenstwo, na szczęście ludzie puścili mnie pierwsza do kasy bo bali się chyba że ogłuchną od jej płaczu 🙈 po powrocie powiedzialam mężowi ze nie będę z nią sama chodzic bo się boje🙈 na klatce schodowej twz tak płakała ze na pewno we wszystkich mieszkaniach na każdym piętrze ją słyszeli😏

Soleil, Ana.Ta lubią tę wiadomość

oar89n73njsm8gcn.png

Megsi
Autorytet
Postów: 778
1398

Wysłany: 25 czerwca, 10:58
Cytuj | (1) | Zgłoś
Asiulka współczuję spaceru i łącze się w boli, no to samo mnie w czwartek spotkało, wyszłam z domu mały leżał spokojnie w wózku, zasnął w trakcie spaceru, a ja te spacery to szybkim tempem robie, żeby dla mnie to jakieś ćwiczenie było 😁 no i pod koniec ostatniej rundy obudził się i ryk, chwile go uspokajałam, ale skończyło się na niesieniu go do domu.
Wczoraj szwagier pyta czy znieść mi wózek żebym sobie poszla na spacer zanim deszcze przyjdą, to powiedziałam, że ja już sama nie chodzę.

Kasjanna ja w sumie od początku 62 kupiłam rzeczy, wiec dużo tego mam i trochę się cieszę, że je w końcu mogę założyć, ale też taki sentyment do tych 56 mam.

Jezu jestem taka śpiącą, że nie wiem co robić wstawać czy spać dalej.

Asiulka87 lubi tę wiadomość


Misiaa
Autorytet
Postów: 4619
7229

Wysłany: 25 czerwca, 11:16
Cytuj | (1) | Zgłoś
Vende ja w te upały jak jestem u siebie to wychodze na spacer o 8 rano i ok 19... dzisiaj jestem u rodzicow i jestem juz z malym od rana na dworze ale tylko dlatego ze przyjemnie zawiewa wiec siedze na tarasie a Bartus spi:)

Ana.Ta lubi tę wiadomość

24tc...17.05.2017 córeczka 😇💔
26tc...02.03-19.05.2018 córeczka 😇💔
IV.2019 CB
24tc...11.12.2020 córeczka👼💔
9tc... VI.2021 😇💔
05.05.2022 na świecie pojawił się CUD BARTUŚ ❤

"Wtedy, gdy wydaje mi się, że już nie dam rady
- przypominam sobie kto mi się przygląda..."

Asiulka87
Autorytet
Postów: 653
827

Wysłany: 25 czerwca, 11:47
Cytuj | (0) | Zgłoś
Dziewczyny a była już któraś z Was u fizjo po porodzie? Ja mam ewidentnie to rozejście miesnia prostego czy jakoś tak😏dosyc ze ten pępek mam taki dziwny to jak napinam mięsień brzucha np jakbym chciała brzuszek zrobic to mi się taki stożek robi😐
Pasuje mi się w końcu umówić do fizjo lub do fizjoterapeuty uroginekologicznego tylko narazie ciezko z tymi moimi wychodnymi ehh I może jakieś ćwiczenia z neta bym sobie ogarnęła 😏

oar89n73njsm8gcn.png

Soleil
Autorytet
Postów: 762
1219

Wysłany: 25 czerwca, 11:51
Cytuj | (0) | Zgłoś
Hahah asiulka miałam w sklepie taka sama akcje 😀 ja starałam się zachowywać jak bez uczuć no bo co zrobię tylko wózek lulałam, ale ludzie najwyraźniej mieli dość. W Belgii nie ma w kasach pierwszeństwa dla ciężarnych ale z wyjącymi dziećmi najwyraźniej tak 😂 ogólnie uważam że w sklepach powinny być alejki brukowe, mój się budzi na płaskiej powierzchni 😀 oczywiście starczyło wyjść ze sklepu na krzywy chodnik żeby był spokój
Ja lecę do fizjo 8 lipca, żeby sprawdzić co i jak i jak mogę wspomoc moja blizne po cc. A z maluszkiem 7 lipca na kontrolę też zasięgnąć polskiej opinii

MEegsi 1:0 dla Ciebie.. A ja się chwale snem 2 godzinnym. 😀 Mój wczoraj przespał prawie cały dzień może gdyby nie to w nocy też by przespał 3 godziny 😏

I my się żegnamy z 56, szybko minęło

Wiadomość wyedytowana przez autora 25 czerwca, 11:55


Vende
Autorytet
Postów: 884
1190

Wysłany: 25 czerwca, 15:00
Cytuj | (0) | Zgłoś
My sie pozegnalismy z rozmiarem 50 dopiero, ale czasem zdarza mi sie zalozyc Malej cos co jest 62, np rampersa, po prostu na luzniejszego. U nas teraz codziennie do południa akcja z kupą. Dzisiaj obsrała tate w trakcie karmienia :P Calego. Mial kupe na koszulce, na ręce i na nodze. Chyba z tymi nowymi pampersami jest cos nie tak, bo w poprzednich takie akcje nam sie nie zdarzaly.
Ja właśnie wyszlam z Mala do ogrodu, nie ma slonca ale jest goraco. Natomiast u mjie na poddaszu jest taka sama temperatura... Coraz poważniej myślę o założeniu klimatyzacji ech... Dlatego ciężko nam wytrzymać w domu w te upały. Ale wsadzilam ją do wozka, opuscilam daszek i spi. Moja mama kupila mi z metra gaze i dla bezpieczenstwa nakrywam nia wozek żeby tam nic nie wleciało... Kupiłam moskitiere ale jest jakas mało przewiewna to rozwiązanie wydaje sie duzo lepsze.

17.05.2022 - urodziła się moja córeczka Alicja :)


Dowiedz się więcej o swojej ciąży!

Sprawdź BellyBestFriend Premium

  • kontrola przyrostu wagi
  • śledzenie rozwoju ciąży
  • dieta dla ciąży

Wypróbuj miesiąc za darmo, potem tylko 29 zł / mies.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do BellyBestFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)