BellyBestFriend
Rozpocznij swój osobisty, inteligentny kalendarz ciąży BellyBestFriend!
Oceń ten wątek:
AUTOR
WIADOMOŚĆ

Marcelina85
Autorytet
Postów: 324
134

Wysłany: 16 lutego, 09:15
Cytuj | (0) | Zgłoś
jeanne04 napisała:
I byłaś zadowolona z tego USG u dr. Baś? Jak wyglądała kwestia pobrania krwi do testu papp-a?

Jestem zadowolona, badanie było długie i dokładne (najpierw przez powłoki brzuszne, potem jeszcze transwaginalnie), dostałam bardzo szczegółowy opis. Po badaniu Pani dr pobrała krew, po 2 dniach wyniki smsem.

0d1ycsqvfrjds3x9.png
34 lata, starania od 2,5 lat
Ja: PAI-1 4G (heterozygota), dodatnie ANA2 1:320, niedoczynność tarczycy, hiperprolaktynemia
On: Teratozoospermia (morfologia 1%), testosteron poniżej normy

7t1d (*)

Mmma
Ekspertka
Postów: 229
105

Wysłany: 17 lutego, 08:37
Cytuj | (0) | Zgłoś
Orientujecie sie moze do kogo warto isc w Lodzi jesli chodzi o fizjoterapeute uroginekologicznego?

wff2vcqg8fwq8wkw.png
bfaregz2q87bi36l.png

kehlana_miyu
Autorytet
Postów: 2641
3609

Wysłany: 17 lutego, 19:29
Cytuj | (0) | Zgłoś
Spróbuj tutaj: http://fizjointima.pl/

Wiem, że można też próbować w przychodni Rydygiera na Sterlinga.

f2w39jcg1h0gmkok.png
961lk6nlda9uyhvb.png
5tc [*] 04.2015
10tc [*] 01.2015

Mmma
Ekspertka
Postów: 229
105

Wysłany: 17 lutego, 20:51
Cytuj | (0) | Zgłoś
Wlasnie to fizjointima juz widzialam i chcialam zapytac czy ktoras moze byla tam lub poleca cos innego?

wff2vcqg8fwq8wkw.png
bfaregz2q87bi36l.png

Amnezja
Autorytet
Postów: 679
811

Wysłany: 19 lutego, 10:19
Cytuj | (0) | Zgłoś
natty85 napisała:
A kto robil.Ci cc??

Dr Wiliński

iv099vvj4abuqmrh.png

iv099vvjdav4mq3w.png

Martoszka
Autorytet
Postów: 3774
3037

Wysłany: 21 lutego, 18:20
Cytuj | (0) | Zgłoś
calineczka88 napisała:
28 stycznia o 00:50 urodziła się nasza córeczka Weronika :) 3,5 kg, 54 cm, 10/10 pkt. Poród sn w Medeorze, trwał 12 h, jestem bardzo zadowolona z warunków i opieki położnych podczas porodu. Na razie jesteśmy jeszcze w szpitalu.
Na kogo trafiłaś na porodówce?

tb739vvjjv75ok05.png
4 lata starań, 2 Aniołki, iui, ivf i naturalny Cud

Martoszka
Autorytet
Postów: 3774
3037

Wysłany: 21 lutego, 18:24
Cytuj | (0) | Zgłoś
natty85 napisała:
A pamietasz kto wykonywal cc? Ja boje sie ze trafie na jakiegos beznadziejnego lekarza....moja znajoma tak trafila w salve :/
I.P. Paulinie śliczne cięcie zrobił. Jak zobaczyłam to bym się na drugiego dziecko zdecydowała :-)

tb739vvjjv75ok05.png
4 lata starań, 2 Aniołki, iui, ivf i naturalny Cud

calineczka88
Autorytet
Postów: 407
133

Wysłany: 25 lutego, 09:26
Cytuj | (0) | Zgłoś
Martoszka poród mi prowadziły Inga i Adrianna, z obu jestem bardzo zadowolona!

30 lat, starania od 05.2015, PCOS + LUF, AMH = 6,16
krlquqh.png

Martoszka
Autorytet
Postów: 3774
3037

Wysłany: 1 marca, 23:03
Cytuj | (0) | Zgłoś
calineczka88 napisała:
Martoszka poród mi prowadziły Inga i Adrianna, z obu jestem bardzo zadowolona!
O widzisz, a u mnie Inga była straszna. Po prostu porażka. Ale podobno taka już jest. A Ada wspaniała. Mnie przyjmowała i potem na dole się bardzo interesowała co i jak.

tb739vvjjv75ok05.png
4 lata starań, 2 Aniołki, iui, ivf i naturalny Cud

calineczka88
Autorytet
Postów: 407
133

Wysłany: 5 marca, 15:49
Cytuj | (0) | Zgłoś
W sumie to u mnie Inga była tylko podczas I fazy porodu, a tam się w zasadzie niewiele dzieje ;) Ale sama np. zaproponowała znieczulenie, podpowiedziała żeby iść pod prysznic bo wtedy mniej czuć skurcze itp. więc nie narzekam ;) Przy parciu była już Adrianna i na samym końcu jeszcze z Adrianną jakaś druga, ale nie mam pojęcia kto to był ;) Tak czy owak poród wspominam naprawdę dobrze :) Może nie było to nic mega przyjemnego, ale na pewno nie żadna trauma!

30 lat, starania od 05.2015, PCOS + LUF, AMH = 6,16
krlquqh.png

Martoszka
Autorytet
Postów: 3774
3037

Wysłany: 5 marca, 21:15
Cytuj | (0) | Zgłoś
calineczka88 napisała:
W sumie to u mnie Inga była tylko podczas I fazy porodu, a tam się w zasadzie niewiele dzieje ;) Ale sama np. zaproponowała znieczulenie, podpowiedziała żeby iść pod prysznic bo wtedy mniej czuć skurcze itp. więc nie narzekam ;) Przy parciu była już Adrianna i na samym końcu jeszcze z Adrianną jakaś druga, ale nie mam pojęcia kto to był ;) Tak czy owak poród wspominam naprawdę dobrze :) Może nie było to nic mega przyjemnego, ale na pewno nie żadna trauma!
A no widzisz. Ja rodziłam w nocy i ona poszła spać. Obudziła ja druga po 6 godzinach, żeby sprawdzić rozwarcie, a tam było już 8 cm i nie dostałam znieczulenia. Jeszcze bezczelnie mnie oklamala, że dzwoni po anestozjologa i zniknęła na pół godziny by było już zupełnie za późno na zzo. Dodatkowo zabronił stać i chodzić w 1 fazie. Ale ogólnie gdyby jej nie było to bym powiedziała, że było cudownie, a tak to opieki na porodówce nie komentuję. Gdybym mogła rodzić drugi raz to bym już wiedziała na co być przygotowaną że strony personelu.

tb739vvjjv75ok05.png
4 lata starań, 2 Aniołki, iui, ivf i naturalny Cud

Mariolcia
Nowa
Postów: 4
0

Wysłany: 6 marca, 05:41
Cytuj | (0) | Zgłoś
Hej . To mój pierwszy wpis wiec proszę o wyrozumiałość. W skrócie sytuacja wygląda tak- to moja pierwsza ciąża która według terminu kończy się w najbliższą sobotę. :) z jednej strony to nareszcie a z drugiej jestem pełna obaw. Malutka przeszla przez te 9 miesięcy trudna drogę -do 5 miesiąca nie wytworzyła się kość nosowa wiec było podejrzenie zespołu Downa. Amniopunkcja w Salve bo tam jeździłam całą ciąża na badania i oczekiwania aż 5 tyg. Trzech lekarzy w między czasie na konsultacjach z czego jeden (nie chce wymieniać nazwiska pana profesora od razu zaproponował zabieg w razie coś w Matce Polce ) Po wielu interwencja wreszcie wynik i okazuje się ze jest wszystko ok. Trafiłam wreszcie na cudownego lekarza który robił mi usg w Salve dr Krzeszowski ( młody, może jeszcze nie nasiakniety rutyna, z podejściem do pacjentki i problemów profesjonalnie -to on zaczął prowadzić nasza ciążę w Diasonie ) I może wydawało by się ze jest ok gdyby nie oczekiwanie bo w sumie 3 razy byłam w szpitalu z ciśnieniem - zwiększona dawka Dopegyt. KTG wykonywalam od 25 tyg w Salve, usg tez ale wizyty na Radwańskiej. Kwalifikacja do poródu wstępna czyli ankieta podpisana przez dr Sobkiewicza juz we wrześniu później n0 rozmowa i dostałam plan porodu i info ogólne co mam mieć jak przyjadę juz w terminie naturalnego porodu i skierowanie. jak to ciężarna lekko zaczęłam panikować ostatnio i weszłam na górę jak robiłam ktg i co.... moich dokumentów w Salve nie ma. pielęgniarka -jakaś wielka obraża majestatu ze raczylam jej przeszkodzic -poinformowała ze mam przyjechać i mnie zbyla. a powiem Wam ze zaczynam swirowac jak mój mąż mówi -termin na sobotę (poród naturalny ) chcieliśmy rodzic w Salve i tu mam skierowanie w ramach Koc z NFZ , boli zero, ktg prawidłowe, oznak do porodu brak. wzięłam jeszcze od swojego gin skierowanie do Zgierza na wszelki wypadek. w Salve powiedzieli ze w sobotę mam przyjechać na ktg i jeśli nic nie będzie to wracam do domu i tak przez tydzień. w Zgierzu mogą mnie położyć na oddziale ( zaznaczam że nie mam tam nikogo znajomego ale leżałam z ciśnieniem raz i pytałam położnych ) i około poniedziałku zacząć wywoływać. uffff koniec opisu z góry przepraszam za błędy . i tu jest moje pytanie. dziewczyny co mam robić. czytałam Wasze wpisy. czekać na akcje w domu i chodzić z pokoju do pokoju i jechać w sobotę na ktg do salve i w razie co kłócić się o brak tych dokumentów kwalifikacyjnych czy jechać do zgierza i leżeć na oddziale czekając aż moja córka sama zdecyduje kiedy chce wyjść? jak pytam męża czy rodziny to mówią abym czekała w domu ale ja się boję ze np boli nie zauważe albo że przetrzymam ciążę za dligo-mowie szczerze panikuje powoli. Co radzicie? Dziekuje za zainteresowanie i wybaczcie ze tak truje. Pozdrawiam


calineczka88
Autorytet
Postów: 407
133

Wysłany: 6 marca, 10:15
Cytuj | (0) | Zgłoś
Martoszka no to nie dziwię się, że jesteś niezadowolona z Ingi, rzeczywiście dała d... totalnie u Ciebie. Ale jak widać zależy to od dnia/ humoru, no cóż. A jak oceniasz opiekę po porodzie w Medeorze? Jak dla mnie to tam chaos panuje totalny, ale z drugiej strony jak słyszałam opowieści z państwowych szpitali to raczej niebo a ziemia ;)

30 lat, starania od 05.2015, PCOS + LUF, AMH = 6,16
krlquqh.png

calineczka88
Autorytet
Postów: 407
133

Wysłany: 6 marca, 10:20
Cytuj | (0) | Zgłoś
Mariolcia co do jazdy do szpitala to ja pojechałam jak miałam skurcze co 7 min i chyba był to dobry moment bo rozwarcie już jakieś było i w sumie niecałe 12 h od przyjęcia do szpitala urodziłam. Raczej nie ma takiej opcji, że nie zauważysz, że rodzisz :D O to bym się nie martwiła ;)
Co do szpitala to nie wiem jak jest w Salve ale w Medeorze musiałam po prostu przedstawić skierowanie do porodu, które wystawiła mi moja dr na wizycie kwalifikacyjnej. Żadna inna dokumentacja nie była potrzebna, no oczywiście oprócz takiej zawsze wymaganej typu karta ciąży, wyniki badań itp.

30 lat, starania od 05.2015, PCOS + LUF, AMH = 6,16
krlquqh.png

Mariolcia
Nowa
Postów: 4
0

Wysłany: 6 marca, 10:42
Cytuj | (0) | Zgłoś
Calineczka dziękuję :) wiem wiem panikuje z tymi skurczami . karta ciąży i pozostałe dokumenty jak i wyprawa czekają w pokoju. instrukcje mąż zna. a tak na marginesie to współczuję tym naszym facetom naszych humorkow, narzekań i dasow :) mój ostatnio nawet nie powiedział ze przesolilam mięso i zjadł abym się nie popłakałam bo miałam etap beczenia z byle dosłownie powodu :)


calineczka88
Autorytet
Postów: 407
133

Wysłany: 6 marca, 12:00
Cytuj | (0) | Zgłoś
Mariolcia nie przejmuj się, ja Ciebie całkowicie rozumiem, bo sama też przed porodem zupełnie nie wiedziałam co mnie czeka, każdy mówił co innego. Jednak wszystko okazało się w sumie "lepsze" niż myślałam ;) Ból wcale nie taki straszny jak niektórzy straszyli i ogólnie wszystko na spokojnie, ale to też dzięki mojemu mężowi, który do wszystkiego podchodzi ze spokojem.
Ja przed porodem też odchodziłam od zmysłów, szczególnie że u mnie termin już minął a córka wcale nie szykowała się do wyjścia :D A całą ciążę liczyłam, że urodzi się wcześniej, bo była stosunkowo duża i lekarze wróżyli szybszy poród. 2 dni po terminie byłam już tak zdeterminowana, że zaczęłam stosować różne zalecane sposoby na wywołanie (długi spacer, wchodzenie po schodach, ćwiczenia na piłce, napar z malin, olej z wiesiołka...), bo strasznie bałam się wywoływania (podobno wtedy poród jest bardziej bolesny). No i w sumie jak w piątek przedsięwzięłam te wszystkie "kroki" to w niedzielę już byłam w szpitalu ze skurczami, a w poniedziałek urodziłam, więc chyba pomogło ;) Udało się przynajmniej uniknąć wywoływania porodu.

30 lat, starania od 05.2015, PCOS + LUF, AMH = 6,16
krlquqh.png

Martoszka
Autorytet
Postów: 3774
3037

Wysłany: 6 marca, 14:52
Cytuj | (0) | Zgłoś
Calineczka oprócz położnej to mi się podobało. Po porodzie Ada się nami bardzo interesowała. Ogólnie jedna lekarka była straszna, książeczkę zdrowia też podpisywał i różne daty są. Nawet daty urodzenia nie było.
My byłyśmy 4 doby, że względu na stan małej i było w miarę ok.

tb739vvjjv75ok05.png
4 lata starań, 2 Aniołki, iui, ivf i naturalny Cud

Martoszka
Autorytet
Postów: 3774
3037

Wysłany: 6 marca, 14:53
Cytuj | (0) | Zgłoś
Mariolcia ja jechałam jak miałam co 3, 6 min. I po 10 godzinach od przyjęcia urodziłam.

tb739vvjjv75ok05.png
4 lata starań, 2 Aniołki, iui, ivf i naturalny Cud

calineczka88
Autorytet
Postów: 407
133

Wysłany: 7 marca, 13:02
Cytuj | (0) | Zgłoś
Dziewczyny które zdecydowały sie na płatne szczepienia - doradzcie proszę gdzie w Łodzi można w korzystnej cenie kupić szczepionki 6w1?

30 lat, starania od 05.2015, PCOS + LUF, AMH = 6,16
krlquqh.png

Loczek2018
Autorytet
Postów: 800
775

Wysłany: 7 marca, 19:23
Cytuj | (0) | Zgłoś
Mariolcia - rodziłam w Salve sn. Z mojej strony miałam tylko do okazania skierowanie do szpitala które wystawił mi lekarz KOC podczas kwalifikacji, masz taki papier?
Urodziłam 4 dni po terminie, KTG co drugi dzień oficjalnie, nieoficjalnie jak coś Cię niepokoi to dzwonisz, przyjeżdżasz i robią KTG. Ja tak miałam bo spanikowałam jak kilka dni przed porodem pojawiły się plamienia i słabsze ruchy.
Co do leżenia plackiem w szpitalu od terminu porodu - jeśli da Ci to jakiś komfort i poczucie bezpieczeństwa, masz daleko do szpitala czy coś, to się kładź, ale bierz pod uwagę że możesz przeleżeć tydzień po prostu, a to jednak szpital i takie leżenie i czekanie też jest stresujące.

No i poród nie trwa chwilę, szczególnie pierwszy, na pewno nie przegapisz. u mnie zaczęło się już w piątek popołudniu, było widoczne tylko na KTG a nic nie czułam, urodziłam dopiero w sobotę rano. W szpitalu tak naprawdę 5 godzin, po kontrolnym KTG już wiedziałam że się zaczęło, ale jeszcze poszłam na spacer z mężem, byliśmy na lodach, zjadłam kolację, wykąpałam się i poszłam spać, o 1 w nocy dopiero obudziły mnie skurcze, a i tak w szpitalu byłam dopiero o 4 bo spokojnie się zbierałam żeby nie wyhamować akcji stresem szpitalnym. O 5 na porodówce, o 9 dziecko na rekach :-).

qb3cp07w5ku95ses.png


Dowiedz się więcej o swojej ciąży!

Sprawdź BellyBestFriend Premium

  • kontrola przyrostu wagi
  • śledzenie rozwoju ciąży
  • dieta dla ciąży

Wypróbuj miesiąc za darmo, potem tylko 29 zł / mies.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do BellyBestFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)