BellyBestFriend
Odpowiedz
Forum > W ciąży - ogólne > Listopadowe mamuśki 2018
Rozpocznij swój osobisty, inteligentny kalendarz ciąży BellyBestFriend!
Oceń ten wątek:
AUTOR
WIADOMOŚĆ

karmelowaaa
Ekspertka
Postów: 231
80

Wysłany: 3 listopada, 13:32
Cytuj | (4) | Zgłoś
Dziewczyny mi też chyba powoli kawałkami malutkimi odchodzi i uświadamia mi jak niewiele czasu mi zostało :D
Czop to chyba taki glutek, więc raczej to to, ale zobaczymy w czwartek na wizycie co tam dokładniej się w środku dzieje :)
Resztę zakupów dzieciowych już zrobiłam więc chyba mogę rodzić haha

KlaudiaRbn, magdzi, Jastin76, .kropka. lubią tę wiadomość

ckaiflw1pbwivceg.png

Jastin76
Autorytet
Postów: 608
795

Wysłany: 3 listopada, 23:24
Cytuj | (13) | Zgłoś
Dziś przyszedł nadgorliwy lekarz...ze względu na źle zapisy ktg o 18.15 cc
Mamy śliczna córeczkę
3150 gr ,51 cm i 10 punktów w skali apgar

.kropka., Kijuki, natalka0887, karmelowaaa, karnataka, KlaudiaRbn, ann1109, Kodora, magdzi, oyeykova, Szczęśliwa Mamusia, Mia21, Angel1982 lubią tę wiadomość

w57vrjjg0x0piwfp.png

karmelowaaa
Ekspertka
Postów: 231
80

Wysłany: 4 listopada, 08:13
Cytuj | (1) | Zgłoś
Jastin super <3 Nie zostało ci teraz już nic tylko się cieszyć kruszynką i wracać do siebie.. :)
Lepiej że znalazł się nadgorliwy i malutką wyciągnął wcześniej, niż miałoby coś się stać.. :*

Jastin76 lubi tę wiadomość

ckaiflw1pbwivceg.png

bacha8709
Autorytet
Postów: 999
470

Wysłany: 4 listopada, 09:30
Cytuj | (1) | Zgłoś
Jastin gratuluję

Jastin76 lubi tę wiadomość

3jgx9n73t46ql194.png

atdci09kaw7c0xqk.png

.kropka.
Autorytet
Postów: 875
327

Wysłany: 4 listopada, 09:59
Cytuj | (1) | Zgłoś
Gratulacje Jastin :)

Ja mam dziś termin i siedzę jak na szpilkach :P po nocach nie śpię, bo mnie budzą skurcze, w dzień zasnąć też nie mogę. Coś czuję że jak już na te porodówkę pojadę to powiem "róbcie co chcecie a ja idę spać" :D podobno wywołują dopiero 8 dni po terminie, więc czeka mnie jeszcze dłuuuuugi tydzień

Wiadomość wyedytowana przez autora 4 listopada, 09:59

Jastin76 lubi tę wiadomość

dqpranlib6l5gv9z.png
syy2cwa1ngeflcay.png

ann1109
Autorytet
Postów: 387
163

Wysłany: 4 listopada, 11:59
Cytuj | (1) | Zgłoś
Jastin, Yaminka serdeczne gratulacje <3

U nas tez problem z karmieniem piersią, musze karmić przez kapturki, bo mała nie może chwycić brodawki. To co ściągnę laktatorem to podaję jej z butli i dokarmiam mm, bo mojego pokarmu nie starcza dla naszego głodomora :)

Nie mogę się doczekać wieści o narodzinach kolejnych listopadowych dzieciątek :)

Jastin76 lubi tę wiadomość

bl9cdf9h7ig7cn2w.png

20130810570114.png

Ania, 30 lat, niedoczynność, Hashimoto
Homocysteina 6,63; AMH 4,96
Starania od listopada 2014.

karmelowaaa
Ekspertka
Postów: 231
80

Wysłany: 4 listopada, 12:01
Cytuj | (0) | Zgłoś
Oj kropka, może nie będzie tak źle :) Może akurat Twój maluszek zdecyduje się wyjść na świat wcześniej i nie będzie ci kazał czekać aż 8 dni na wielkie wyjście :D Trzymam kciuki żeby jeszcze dzisiaj się coś ruszyło :)

ckaiflw1pbwivceg.png

.kropka.
Autorytet
Postów: 875
327

Wysłany: 4 listopada, 12:18
Cytuj | (0) | Zgłoś
Po tygodniu skurczy i myślenia że to już, porzuciłam nadzieję :P tak jak przez ostatni tydzień obawiałam się oddalić od domu bez obstawy, tak teraz już to olewam i jeżdżę normalnie po zakupy, najwyżej mi wody odejdą w kolejce w Biedronce :D

dqpranlib6l5gv9z.png
syy2cwa1ngeflcay.png

zimowa stokrotka
Autorytet
Postów: 766
454

Wysłany: 4 listopada, 12:33
Cytuj | (1) | Zgłoś
Kropka ja mam powoli takie samo podejście... Jak bałam się że urodze wcześniej tak jak Jaśka to teraz sądzę że nie urodze w ogóle :D codziennie budze się i czuję się tylko coraz lepiej. Codziennie łapie jakiś mocniejszy skurcz. Codziennie myślę że kurcze. Może to ten dzień. Łapie mnie już frustracja powoli bo... Codziennie to nie jest ten dzień. :p już męczy mnie ta ciąża przy Jaśku po prostu. Chciałabym obu mieć obok i cieszyć się możliwością korzystania z życia w pełni :]

.kropka. lubi tę wiadomość

o148i09kzitj1pv1.png
ganngzu3ca7fg3qf.png

karmelowaaa
Ekspertka
Postów: 231
80

Wysłany: 4 listopada, 13:02
Cytuj | (0) | Zgłoś
Kropka odejście wód w Biedronce to nie takie głupie haha Na bank by cię w kolejce przepuścili, a i może byś jakiś bon albo wyprawkę dostała od nich haha :P

Zimowa stokrotka nie zostaje nic jak tylko czekać.. Ja nawet nie wiem czy jakiekolwiek skurcze mam, bo nie czuje nic, nic mnie nie boli i nie mam bladego pojęcia jak one mają wyglądać haha

ckaiflw1pbwivceg.png

karnataka
Autorytet
Postów: 318
148

Wysłany: 4 listopada, 13:16
Cytuj | (0) | Zgłoś
W biedronce nie polecam. :D w poprzedniej ciąży zasłabłam przy kasie, nie zdążyłam nawet zapłacić to o ile pracownicy mi pomogli to ludzie przy kasie zero empatii. Ale może z odejściem wód to już nie będą robić problemów. :D

klz9vcqgx7pu7ljh.png

lprkanli3j97xzk0.png

.kropka.
Autorytet
Postów: 875
327

Wysłany: 4 listopada, 15:01
Cytuj | (0) | Zgłoś
Karmelowaaa tylko pozazdrościć, ja ciągle czuję jakbym miała dostać zaraz okresu, brzuch się napina i twardy jak kamień i ciągnie mnie w pachwinach.

dqpranlib6l5gv9z.png
syy2cwa1ngeflcay.png

Kodora
Koleżanka
Postów: 37
9

Wysłany: 4 listopada, 19:33
Cytuj | (1) | Zgłoś
Jastin gratuluję córeczki :-)

Jastin76 lubi tę wiadomość


RedRose
Autorytet
Postów: 535
131

Wysłany: 4 listopada, 20:54
Cytuj | (0) | Zgłoś
Hej dziewczyny w końcu się zebralam żeby napisać.. może zacznę od początku.
Planowo 31.10 ogłosiliśmy się do szpitala. Lekarz w końcu po kilku godzinach powiedział że jednak przełożymy cc bo on woli żeby było więcej lekarzy neonatologow a tego dnia był tylko jeden i że tak może będzie lepiej. Do tego czasu chcieli mnie zatrzymać na oddziale. Niestety zrobili mi usg i okazało się że chorowitkowi przestało bic serce. Musiało to nastąpić w nocy lub w dzień porodu dlatego że na wizycie wieczorem 30.10 jeszcze było.
Tego dnia więc wykonano cc.
Sam zabieg zniosła źle bo po znieczuleniu prawie zwymiotowalam. Byłam tak rozdygotana że ja myślałem że ucieknie z tej sali. I najgorsze że zapytali mnie podczas szycia czy chce zobaczyć drugie dziecko anestezjolog mówi żebym nie płakała bo mnie nie będę mogli zszyc. Ja na to że chciałabym porozmawiać z mężem ale on nie mógł wejść na salę w tym momencie i w końcu z tego strachu z tego boli i żalu powiedziałam że nie. Jak mnie przywieźli na salę pooperacyjne to mąż poszedł się pożegnać a ja już nie mogłam. To jest dla mnie straszne że tak wyszło. Teraz bardzo to przeżywam ale mąż tłumaczy że już się z nim pożegnaliśmy wcześniej że dusza jest najważniejsza i że nic się nie stało. Ja mam myśli że jestem zła matka teraz.. Ale próbuje jakoś to wszystko poukładać. Będzie oczywiście pogrzeb który też nie wiem jak przeżyje ale to też będzie pożegnanie dla nas..
Bardzo mi było ciężko fizycznie dojść do siebie teraz psychicznie.
Całe szczęście mamy piękna, zdorwa córeczkę 10/10. Zakochalismy się w niej bez pamięci ale ból po stracie jest też ogromny. Wiem że wiedzieliśmy o tym że tak będzie i myślałam że będzie mi łatwiej..

Noc przed porodem modlilismy się z mężem potem powiedział do mnie "pytałaś się mnie jak to jest mieć uśpienia w duchu swietym" - jeździliśmy na takie mszę uzdraiwajace i mąż miał uśpienia jak ksiądz mu kładł ręce na głowie. Potem powiedział " to jest super uczucie spotkać się z Bogiem" i jak dotknął brzucha to zrobił się bardzo ciepły. Myślę że to wtedy się stało.
Myślę też że serducho drugiego bilo dla naszej córki żeby przetrwala i to wielki dar że ja mamy. Ona mnie trzyma Teraz przy życiu. Mąż też oczywiście.

Jeszcze jesteśmy w szpitalu ale mam nadzieję że już jutro nas wypisza.
Malutka ma 48 cm i wazyla 2500g po porodzie. Teraz 2400 ale to podobno normalne że troszkę spada masa. Wszystkie inne badania wychodzą dobrze

Wiadomość wyedytowana przez autora 4 listopada, 21:01

Jezu ufam Tobie

KlaudiaRbn
Przyjaciółka
Postów: 195
41

Wysłany: 4 listopada, 21:22
Cytuj | (1) | Zgłoś
RedRose poplakalam sie... :( nie wiem co powiedziec, brak mi slow... łzy same plyna po policzkach...
Nie znam Cie, ale jestes chyba najsilniejsza osoba z ktora kiedykolwiek mialam do czynienia! Od dnia Twojej planowanej cesarki codziennie o Tobie myslalam i zagladalam tutaj patrzac czy zostawilas jakas wiadomosc! Potrzebujesz teraz duzo sily - dla tego co jeszcze przed Toba i dla Twojej najwspanialszej coreczki! Gratuluje Ci z calego serca! <3 slowa sa tu zbedne, po prostu trzymaj sie! <3

Wiadomość wyedytowana przez autora 4 listopada, 22:44

RedRose lubi tę wiadomość

Najpierw mieliśmy siebie, potem stworzyliśmy Ciebie ❤️
f2w3dqk3au4s5s65.png
bfaregz2zjq7cybd.png

* mama dwóch Aniołków [*][*] 2015 6t, 2016 11t
* mutacja MTHFR i PAI1

plemniczka
Autorytet
Postów: 3729
7596

Wysłany: 4 listopada, 22:05
Cytuj | (1) | Zgłoś
RedRose jestes mega babka! To z pewnoscia bardzo trudne ale tak jak piszesz twoj maluszek zyl do konca dla siostry. To takie wzruszające. Nic na to poradzic nie mogliscie, to z pewnoscia bardzo boli ale moze lepiej ze tak to sie stalo ze nie cierpial po narodzinach... macie zdrową córeczke. Cieszcie tym sie. Wszystko sie pouklada.sciskam Cie mocno

RedRose lubi tę wiadomość

2nn3skjo0mk8tm7j.png

0ep1dkp.png

zimowa stokrotka
Autorytet
Postów: 766
454

Wysłany: 4 listopada, 22:41
Cytuj | (1) | Zgłoś
Red Rose. Współczuję straty i gratuluję córki jednocześnie. Trzymaj się i nie wstydź się prosić o pomoc. Jesteś mega silna. Że swojej strony dziękuję że podzieliłaś się tą historią.

RedRose lubi tę wiadomość

o148i09kzitj1pv1.png
ganngzu3ca7fg3qf.png

karnataka
Autorytet
Postów: 318
148

Wysłany: 4 listopada, 23:28
Cytuj | (1) | Zgłoś
Red Rose, jesteś wielka.
Na wypisie cokolwiek napisali o maluszku? Płeć poznana?
Ukłony dla Ciebie i życzę Ci dużo siły i wytrwałości. Macie zdrowa córeczkę i anioła przy niej, będzie całe życie się nią opiekował.

RedRose lubi tę wiadomość

klz9vcqgx7pu7ljh.png

lprkanli3j97xzk0.png

karmelowaaa
Ekspertka
Postów: 231
80

Wysłany: 5 listopada, 07:21
Cytuj | (3) | Zgłoś
RedRose niewiadomo co właściwie można powiedzieć, bo żadne słowa pewnie nie są w stanie ukoić Twojego bólu. Ale trzeba przyznać że jesteś naprawdę silną kobietą. Tak jak inne dziewczyny codziennie od 31.10 czekałam na informacje od Ciebie, miałam cichą nadzieję że waleczny chorowitek da Wam się poznać jako żywe dziecko, bo jednak tyle czasu walczył.. Jak widać jednak sam zdecydował że jego czas nastał, pilnował siostrzyczko, żeby nie była w brzuszku sama, pewnie przeprowadzili miliony rozmów i jej wszystko wyjaśnił.. A teraz? Teraz ona ma Was, a on mógł spokojnie ją zostawić z Wami, bo wiedział że nigdzie nie będzie jej lepiej <3
RedRose trzymaj się dla siebie, dla męża i przede wszystkim dla córki :* Myślę że jak kiedyś jej z mężem o tym o powiecie to będzie z Was ogromnie dumna..

KlaudiaRbn, plemniczka, RedRose lubią tę wiadomość

ckaiflw1pbwivceg.png

stresant
Autorytet
Postów: 518
277

Wysłany: 5 listopada, 07:55
Cytuj | (1) | Zgłoś
Red Rose śledze od poczatku Twoja ciąże, poniewaz kiedys bylam z Wami na forum, ale niestety serduszko mojego skarba przestalo bić, czesto do Was zagladam i podczytuje gratuluje juz wszystkim rozpakowanym i caluje mocno dzieciaczki.....

caly wikend czekalam na wiadomosci od Ciebie, jestes dla mnie wzorem wiary i sily, podziwiam Cie zycze Wam wszystkiego co najlepsze

RedRose lubi tę wiadomość



Dowiedz się więcej o swojej ciąży!

Sprawdź BellyBestFriend Premium

  • kontrola przyrostu wagi
  • śledzenie rozwoju ciąży
  • dieta dla ciąży

Wypróbuj miesiąc za darmo, potem tylko 29 zł / mies.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do BellyBestFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)