Promocja!

Wykup abonament z dostępem Premium do Twojego Kalendarza Ciąży od teraz do końca miesiąca, a otrzymasz od nas prezent!

Przy zakupie abonamentu Premium na:

1 miesiąc - otrzymasz 15 dni w prezencie

3 miesiące - otrzymasz 1 miesiąc w prezencie

12 miesiący - otrzymasz 2 miesiące w prezencie





Promocja trwa do 30.11.2018.

Wykup abonament Zamknij
BellyBestFriend
Odpowiedz
Forum > W ciąży - ogólne > Listopadowe mamuśki 2018
Rozpocznij swój osobisty, inteligentny kalendarz ciąży BellyBestFriend!
Oceń ten wątek:
AUTOR
WIADOMOŚĆ

Jastin76
Autorytet
Postów: 609
796

Wysłany: 31 października, 12:06
Cytuj | (1) | Zgłoś
Yaminka GRATULACJE !!!

Klaudia ja też tak mam stres jak nigdy ale myślę że Po urodzeniu natura robi swoje i będziemy się z tego śmiać:)

RedRose myślę o Was i trzymam kciuki zaciśnięte!!!!!!

KlaudiaRbn lubi tę wiadomość

w57vrjjg0x0piwfp.png

karmelowaaa
Ekspertka
Postów: 249
86

Wysłany: 31 października, 13:55
Cytuj | (2) | Zgłoś
Yamika moje wielkie gratulacje <3 Dziewczyny przecudowne :D Takie szczęśliwe na twarzach :)

Księżniczki doganiają powoli chłopców :D
Mamy ich tu już siedmiu, a dziewczynek 6 :)

RedRose trzymaj się dzielnie i koniecznie napisz jak tam u was :*

Klaudia ja mam dokładnie takie same myśli chwilami jak Ty.. Tak się boję że nie będę wiedziała co i jak, albo że przegapię że to już.. Głupie hormony robią z nami co chcą :)

KlaudiaRbn, magdzi lubią tę wiadomość

ckaiflw1pbwivceg.png

KlaudiaRbn
Przyjaciółka
Postów: 204
45

Wysłany: 31 października, 14:52
Cytuj | (1) | Zgłoś
Jastin76 - widze, ze mamy ten sam termin! :) zobaczymy ktora pierwsza sie rozpakuje :)

Jastin76 lubi tę wiadomość

Najpierw mieliśmy siebie, potem stworzyliśmy Ciebie ❤️
f2w3dqk3au4s5s65.png
bfaregz2zjq7cybd.png

* mama dwóch Aniołków [*][*] 2015 6t, 2016 11t
* mutacja MTHFR i PAI1

.kropka.
Autorytet
Postów: 888
330

Wysłany: 31 października, 15:06
Cytuj | (1) | Zgłoś
A ja kolejną noc miałam skurcze i znowu rano wszystko przeszło :/ mąż mi powiedział rano "pakuj się, jedziemy do szpitala" i mimo moich prostestow mnie tam zawiózł... Zostawili mnie na patologii do obserwacji :( pewnie teraz nie będą mnie chcieli wypuscic bo termin na niedzielę... a ja bym jednak wolała swoje łóżko i bycie z córką. Mam nadzieję że się nagle akcja rozwinie i urodzę, najlepiej zaraz (niestety się nie zanosi bo wszystko mi przeszło) :P przynajmniej jeden problem mam z głowy, do szpitala na pewno zdążę ;)

Ja też mimo, że to drugi poród to się boję. Boję się, że dziecko będzie za duże, że utknie w kanale rodnym, że nie zdążą mi podać antybiotyku na gbs dodatni i się mały zarazi... Mam lekką schize... Im bliżej godziny zero tym bardziej się boję (bałam się też o ten dojazd do szpitala i poród w samochodzie, ale to póki co mam z głowy). A z tym, że będzie płakać i nie będzie wiadomo dlaczego no cóż, do teraz córka czasami płacze i nie mam pojęcia dlaczego (pewnie dopóki nie zacznie mówić to się nie dowiem). Też miałam w poprzedniej ciąży wrażenie że będę złą matką, jak mi po porodzie karmienie wcale nie szło to już byłam przekonana że jestem najgorszą matką na świecie. Ale z czasem hormony odpuściły i stwierdziłam, że karmienie butelką to nie jest koniec świata a dzieci płaczą i to nic dziwnego, nosiłam, tuliłam, czasami godzinami ryczałam razem z nią gdy miała kolki, wszystko to przeszło i poszło w zapomnienie :) teraz biega za mną mała koala, wyciąga rączki i się tuli, najchętniej by wisiała na mnie cały czas... Więc chyba najgorszą matką nie jestem ;)

Wiadomość wyedytowana przez autora 31 października, 15:09

KlaudiaRbn lubi tę wiadomość

dqpranlib6l5gv9z.png
syy2cwa1ngeflcay.png

.kropka.
Autorytet
Postów: 888
330

Wysłany: 31 października, 16:02
Cytuj | (0) | Zgłoś
I gratulacje dla kolejnej rozpakowanie mamy :)

dqpranlib6l5gv9z.png
syy2cwa1ngeflcay.png

natalka0887
Autorytet
Postów: 1961
639

Wysłany: 31 października, 16:34
Cytuj | (0) | Zgłoś
Dokładnie tak jak mówi kropka. Karmienie butelką to nie koniec świata. Mój płakał dużo, karmiłam go co 15min i płakałam z kim. Nie chciałam butli dawać aż w końcu się poddawał. Zjadał z dwóch piersi i jak szłam robić mleko to darł się jakby go ze skóry obdzierali i dojadal z butli 60-90ml w drugim miesiącu.
Ale się uspokoilam stwierdziłam trudno będzie karmiony butla. I tak jak skończył 3 msc odwrócił buzię od butli i nigdy już nie wrócił do mm. Karmiłam do 5 msc tylko piersią potem rozszerzalna dietę. A piersia karmiłam do 15msc

82do3e5emfsmi6fi.png
3i49df9hbiuokhok.png

KlaudiaRbn
Przyjaciółka
Postów: 204
45

Wysłany: 31 października, 16:50
Cytuj | (0) | Zgłoś
Dziewczyny ktore juz maja dzieciatka po tej stronie mam pytanie - od wczoraj mam bol glowy, a do tego juz dwa razy wymiotowalam :/ poza tym jak wczesniej robilam to „drugie” no wiecie raz na dwa dni, tak od wczoraj juz cztery razy :| czy to normalne???

Najpierw mieliśmy siebie, potem stworzyliśmy Ciebie ❤️
f2w3dqk3au4s5s65.png
bfaregz2zjq7cybd.png

* mama dwóch Aniołków [*][*] 2015 6t, 2016 11t
* mutacja MTHFR i PAI1

.kropka.
Autorytet
Postów: 888
330

Wysłany: 31 października, 17:11
Cytuj | (0) | Zgłoś
Klaudia może niedługo urodzisz :) czyszczenie się organizmu przed porodem jest dość częste ;)

dqpranlib6l5gv9z.png
syy2cwa1ngeflcay.png

KlaudiaRbn
Przyjaciółka
Postów: 204
45

Wysłany: 31 października, 17:22
Cytuj | (0) | Zgłoś
Aha... no to teraz nie wiem czy smiac sie czy plakac :x ;p kurcze w ogole odczuwam mega mdlosci, ale juz nie mam czym zwymiotowac :/

Najpierw mieliśmy siebie, potem stworzyliśmy Ciebie ❤️
f2w3dqk3au4s5s65.png
bfaregz2zjq7cybd.png

* mama dwóch Aniołków [*][*] 2015 6t, 2016 11t
* mutacja MTHFR i PAI1

.kropka.
Autorytet
Postów: 888
330

Wysłany: 31 października, 17:38
Cytuj | (0) | Zgłoś
Cieszyć się, kiedyś musi wyjść :D spokojnie, skurczy na pewno nie przegapisz a to też nie jest tak, że jako pierworodka urodzisz w godzinę, na pewno spokojnie zdążysz zjeść, wykąpać się, spakować i dojechać (a może też obejrzeć film :P) ;) u mnie za pierwszym razem poszło expresowo a i tak wszystko powyższe zrobiłam przed wyjściem z domu... Na izbie przyjęć i porodówce jeszcze 3h z hakiem spędziłam (inne dziewczyny, które wtedy ze mną rodziły spędziły tam 10h+)

dqpranlib6l5gv9z.png
syy2cwa1ngeflcay.png

KlaudiaRbn
Przyjaciółka
Postów: 204
45

Wysłany: 31 października, 17:50
Cytuj | (2) | Zgłoś
.kropka. dziekuje za slowo otuchy :* ja mam do szpitala 5min, ale boje sie ze maz nie zdazy dojechac do domu (ma okolo godziny), no ale z drugiej strony skoro tyle rzeczy mozna jeszcze zrobic to chyba da rade mnie uratowac moj bohater :D

.kropka., Jastin76 lubią tę wiadomość

Najpierw mieliśmy siebie, potem stworzyliśmy Ciebie ❤️
f2w3dqk3au4s5s65.png
bfaregz2zjq7cybd.png

* mama dwóch Aniołków [*][*] 2015 6t, 2016 11t
* mutacja MTHFR i PAI1

Pełna_obaw_88
Znajoma
Postów: 30
5

Wysłany: 31 października, 21:12
Cytuj | (0) | Zgłoś
Ja mam termin na niedzielę... abtu ani widu ani słychu;(
Codziennie spaceruje, sprzątam mieszkanie i nic. Jedynie co, to pobolewa mnie w krzyżu i podbrzuszu.


natalka0887
Autorytet
Postów: 1961
639

Wysłany: 1 listopada, 00:48
Cytuj | (0) | Zgłoś
Dziś jak wysiadłam z samochodu to mnie coś zakulo w szyjce. I do teraz jak się źle ułożenia, usiądę to czuje takie ukłucie szpila. Brzuch jest ok, miękki bez napinania. Dawno mnie nic nie bolało i czuję się z tym dziwnie.
Może szyjka się skraca, albo rozwarcie robi... Zobaczymy za tydzień na wizycie. A może przejdzie i to od krocza tak ciągnie

82do3e5emfsmi6fi.png
3i49df9hbiuokhok.png

.kropka.
Autorytet
Postów: 888
330

Wysłany: 1 listopada, 11:32
Cytuj | (0) | Zgłoś
A ja dziś na obchodzie usłyszałam, że wszystko jest ok ale mnie nie wypiszą... Może w sobotę jak nic się nie będzie działo. Załamałam się, bo siedzenie na tyłku raczej nie pomaga mi urodzić :P a w tym szpitalu nie ma gdzie iść, po schodach nie pozwalają (tylko winda). No i tak robię okrążenia po korytarzu, skacze na piłce, pije napar z liści malin i nic :( oszaleć można

dqpranlib6l5gv9z.png
syy2cwa1ngeflcay.png

zimowa stokrotka
Autorytet
Postów: 773
456

Wysłany: 1 listopada, 12:26
Cytuj | (0) | Zgłoś
Kropka zawsze możesz wyjść na własne :p ja tak wychodziłam ostatnio właśnie. Bo wymyślili sobie że jest spoko, ale do poniedziałku mnie zostawią. To wzięłam rzeczy i poszłam do domu. Leżeć żeby leżeć to bez sensu.

o148i09kzitj1pv1.png
ganngzu3ca7fg3qf.png

.kropka.
Autorytet
Postów: 888
330

Wysłany: 1 listopada, 14:00
Cytuj | (0) | Zgłoś
zimowa stokrotka już tak właśnie od rana nad tym myślę, ale trochę mam cykora :) szpital jest miejski, w okolicy dużo innych (w tym kliniczny) i boję się, że mnie na porodówkę nie przyjmą później z ulicy. Tym bardziej że od wczoraj porodówka pełna, z izby przyjęć kogo mogą to odsyłają do innych szpitali a z patologii do porodu biorą na ostatnią chwilę, bo nie ma gdzie (w nocy dziewczyna miała już 7cm i chodziła po ścianach to dopiero ją zawieźli na porodówkę,bo się sala zwolniła... Zaraz po wjechaniu rodziła :P)

dqpranlib6l5gv9z.png
syy2cwa1ngeflcay.png

zimowa stokrotka
Autorytet
Postów: 773
456

Wysłany: 1 listopada, 14:19
Cytuj | (1) | Zgłoś
To jak porodowka przepełniona to nawet z oddziału może wyjść poród na korytarzu. To powiem Ci ze nie wiem czy nie lepiej mieć w razie czego opcje żeby pojechać do innego :p bo tak ogólnie to nie mogą Ci odmówić przyjęcia tylko dlatego że wyszłaś na ządanie. :D ja jak wychodziłam to nawet mi mówili żebym w razie czego się nie wyglupiala, żebym sobie nie wymyśliła jakiś wpisów do systemu "tej pacjentki nie przyjmujemy" czy coś. Tylko żeby od razu wracać ;)

.kropka. lubi tę wiadomość

o148i09kzitj1pv1.png
ganngzu3ca7fg3qf.png

.kropka.
Autorytet
Postów: 888
330

Wysłany: 1 listopada, 14:58
Cytuj | (2) | Zgłoś
Przekonałaś mnie, wypisałam się i czekam na męża ;)

zimowa stokrotka, Jastin76 lubią tę wiadomość

dqpranlib6l5gv9z.png
syy2cwa1ngeflcay.png

karnataka
Autorytet
Postów: 320
148

Wysłany: 1 listopada, 15:14
Cytuj | (0) | Zgłoś
Kropka, ja trafiłam na pato w piątek A w niedzielę na żądanie wyszłam o 21. A w środę znowu na IP i pato bo skurcze więc ten noo ;)

klz9vcqgx7pu7ljh.png

lprkanli3j97xzk0.png

.kropka.
Autorytet
Postów: 888
330

Wysłany: 2 listopada, 07:51
Cytuj | (0) | Zgłoś
Teraz to pojadę dopiero jak zacznę rodzić :P martwił mnie ten napięty brzuch od soboty przez co nie czułam ruchów, ale zrobili mi 4 ktg, na każdym brzuch się napinał, ruchów nie czułam a młody fikał normalnie :) lekarz powiedział, że to przepowiadające (w poprzedniej ciąży aż takich skurczy nie miałam, jak się zaczęły to szybko się rozkręciło i poród a tu psikus ;)). Przy okazji wiem, że w tydzień z rozwarcia na 1 palec zrobiło się na 2 palce, czyli coś tam się ruszyło. Przepływy sprawdzili i są ok. W razie co na środę mam lekarza, chociaż mam nadzieję że do tego czasu będzie po sprawie :P

Noc w domu była super, odespałam ten szpital (do 2 w nocy kobieta chodziła po ścianach, stękała i krzyczała a od 4:30 wjechali z ktg do 7 i po spaniu :D). Teraz już mam siłę i mogę iść rodzić :P mąż w pracy a ja posprzątam chatę, pójdę na spacer i może coś się ruszy bo serio, leżąc tam wszystko mi przeszło, pewnie potrzebuje ruchu ;)

Wiadomość wyedytowana przez autora 2 listopada, 07:53

dqpranlib6l5gv9z.png
syy2cwa1ngeflcay.png


Dowiedz się więcej o swojej ciąży!

Sprawdź BellyBestFriend Premium

  • kontrola przyrostu wagi
  • śledzenie rozwoju ciąży
  • dieta dla ciąży

Wypróbuj miesiąc za darmo, potem tylko 29 zł / mies.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do BellyBestFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)