BellyBestFriend
Odpowiedz
Forum > W ciąży - ogólne > Listopadowe mamuśki 2018
Rozpocznij swój osobisty, inteligentny kalendarz ciąży BellyBestFriend!
Oceń ten wątek:
AUTOR
WIADOMOŚĆ

ann1109
Autorytet
Postów: 521
214

Wysłany: 28 października 2018, 09:43
Cytuj | (0) | Zgłoś
natalka0887 miałam dwa razy podany :/ tez się po nim słabo czułam i wymiotowalam i nic nie podziałalo :/

bl9cdf9h7ig7cn2w.png

20130810570114.png

Ania, 30 lat, niedoczynność, Hashimoto
Homocysteina 6,63; AMH 4,96
Starania od listopada 2014.

RedRose
Autorytet
Postów: 633
140

Wysłany: 28 października 2018, 14:34
Cytuj | (0) | Zgłoś
Ann a jak się czujesz po cc?

Jezu ufam Tobie

natalka0887
Autorytet
Postów: 2584
769

Wysłany: 28 października 2018, 16:41
Cytuj | (0) | Zgłoś
ann1109 napisała:
natalka0887 miałam dwa razy podany :/ tez się po nim słabo czułam i wymiotowalam i nic nie podziałalo :/

On współczuję, okropny jest ten lek.
Najważniejsze że.wszystko w końcu się dobrze skończyło

82do3e5emfsmi6fi.png
3i49df9hbiuokhok.png

ann1109
Autorytet
Postów: 521
214

Wysłany: 28 października 2018, 18:43
Cytuj | (2) | Zgłoś
RedRose o dziwo bardzo dobrze zniosłam znieczulenie :) dziwne uczucie jak puszcza to dretwienie nóg :) tak kolo 3 czułam juz nogi, o 7 mnie postawiły na nogi, prysznic i przywiozły małą :) walczymy o laktacje, bo kiepsko na razie z pokarmem i dostawianiem, ale położne są super i dużo pomagają, chociaż to nie należy do ich obowiązków :) ogólnie na chwilę obecną czuje się dobrze, sama byłam w szoku, że tak szybko będę śmigać po cesarce :)

.kropka., Jastin76 lubią tę wiadomość

bl9cdf9h7ig7cn2w.png

20130810570114.png

Ania, 30 lat, niedoczynność, Hashimoto
Homocysteina 6,63; AMH 4,96
Starania od listopada 2014.

Kodora
Koleżanka
Postów: 60
17

Wysłany: 28 października 2018, 18:49
Cytuj | (0) | Zgłoś
ann1109 - gratuluję. Super też że tak się dobrze czujesz po tej cesarce :-)


karmelowaaa
Autorytet
Postów: 377
113

Wysłany: 28 października 2018, 19:41
Cytuj | (0) | Zgłoś
Ann cieszę się że tak super wszystko zniosłaś :) I dobrze że położne, o których w naszym szpitalu tak dobrze mówią, naprawdę są tak zaangażowane i odpowiednio nastawione na pacjentke :D Jestem trochę spokojniejsza o swój poród dzięki temu :)

atdcpx9ir8g8hg1a.png

ann1109
Autorytet
Postów: 521
214

Wysłany: 28 października 2018, 19:52
Cytuj | (3) | Zgłoś
karmelowaaa położne są świetne :) jestem bardzo zadowolona z opieki :)
Położne się śmieją, że ja po cesarce lepiej śmigam niż one po oddziale :)

karmelowaaa, Jastin76, Kodora lubią tę wiadomość

bl9cdf9h7ig7cn2w.png

20130810570114.png

Ania, 30 lat, niedoczynność, Hashimoto
Homocysteina 6,63; AMH 4,96
Starania od listopada 2014.

RedRose
Autorytet
Postów: 633
140

Wysłany: 29 października 2018, 11:19
Cytuj | (0) | Zgłoś
Ann a widziałaś małą zaraz po porodzie ? Było kangurowanie u Ciebie lub taty ?

Jezu ufam Tobie

Mia21
Koleżanka
Postów: 36
10

Wysłany: 29 października 2018, 11:41
Cytuj | (0) | Zgłoś
Ann1109 - gratulacje! :)

m3sxskjocy1o0f5x.png

ann1109
Autorytet
Postów: 521
214

Wysłany: 29 października 2018, 14:00
Cytuj | (0) | Zgłoś
RedRose od razu po porodzie mi ją pokazały i dały ucalowac w główkę :) :* mąż przecinał pepowine i kangurował :)

bl9cdf9h7ig7cn2w.png

20130810570114.png

Ania, 30 lat, niedoczynność, Hashimoto
Homocysteina 6,63; AMH 4,96
Starania od listopada 2014.

RedRose
Autorytet
Postów: 633
140

Wysłany: 29 października 2018, 14:31
Cytuj | (0) | Zgłoś
Ojej jak fajnie! To mógł być przy porodzie czy zawolali go później?
Ale super że już jesteś po i wszystko ok.. Ja to się czuje jakbym występowała w jakimś filmie i w ogóle nie mogę uwierzyć że to już pojutrze
Czyli u mnie też może być kangurowanie przez męża jeśli oczywiście będzie wszystko ok więc może lepiej żeby miał koszulę na sobie tego dnia

Wiadomość wyedytowana przez autora 29 października 2018, 14:32

Jezu ufam Tobie

natalka0887
Autorytet
Postów: 2584
769

Wysłany: 29 października 2018, 14:41
Cytuj | (0) | Zgłoś
Przecinał pępowinę podczas cesarki? W ogóle można kogoś nie z personelu wpuszczać na salę? Nie wiedziałam że tak można.
Ostatnio się pytałam męża czy będzie czekał na mnie jak wrócę z cesarki. Przy porodzie dni kiedyś nie chciałam żeby był potem się cieszyłam że ze mną tam siedział. Mimo że ja na zmianę spałam albo marudziłem a on się tam wymęczył hehe. Ale przy cesarce myślę że jak coś to sobie poradzę sama;-)

82do3e5emfsmi6fi.png
3i49df9hbiuokhok.png

Kodora
Koleżanka
Postów: 60
17

Wysłany: 29 października 2018, 16:00
Cytuj | (0) | Zgłoś
Przy zwykłym porodzie chciałam żeby mąż się gdzieś kręcił w pobliżu, niekoniecznie był na sali. Skoro jednak mamy cesarkę to z tego co słyszałam na szkole rodzenia jego obecność będzie bardzo potrzebna w tym dniu. Po pierwsze jeśli będzie możliwość to posiedzi z synkiem skóra do skóry. Powiedziano nam że powinien mieć rozpinaną koszulę. Później w razie czego to on pomoże mi dostawić synka do piersi, bo ja nawet nie mogąc ruszyć głową nie zobaczę czy sobie dobrze chwyci pierś. No i pomoże w pionizacji. Wiadomo, mamy nadzieję że będzie położna i pomoże, ale fajnie że chodzimy na tą szkołę rodzenia i wiemy przynajmniej w teorii czego się spodziewać jakby jednak z jej pomocą było ciężko


Jastin76
Autorytet
Postów: 614
796

Wysłany: 29 października 2018, 16:55
Cytuj | (0) | Zgłoś
Ja juz w szpitalu ....
Po badaniach wszystko w miarę ok , coś tam z przeplywami ale są niższe więc ponoć mniej niepokoją niż za wysokie. Główka w dole , wazy ok 3200. Ktg będą sprawdzać bo ciut wysokie tętno.
Ale ogólnie wszystko jest ok . Jutro badanie krwi i moczu .
Jest nas 3 na sali i nareszcie odpoczywam :-) także pozdrawiam Was ze szpitalnego łóżka ;-)
Patologia jest z jednej strony połączona z poradami, dzieciaczki tak płaczą że mam nadzieję że będzie cisza nocna :-D :-P


RedRose
Autorytet
Postów: 633
140

Wysłany: 29 października 2018, 18:22
Cytuj | (0) | Zgłoś
Jastin to zostajesz już do porodu?

Jezu ufam Tobie

Jastin76
Autorytet
Postów: 614
796

Wysłany: 29 października 2018, 19:04
Cytuj | (0) | Zgłoś
RedRose napisała:
Jastin to zostajesz już do porodu?

Tak juz mnie nie wypuszcza ,dwa tyg przymusowego urlopu :)

Wiadomość wyedytowana przez autora 29 października 2018, 19:04


.kropka.
Autorytet
Postów: 1152
358

Wysłany: 29 października 2018, 19:14
Cytuj | (0) | Zgłoś
A ja całą ciążę się martwiłam że pewnie urodzę za wcześnie, bo ciągle córkę noszę itp a tu okazuje się, że młody ma to gdzieś i wcale nie chce wyjść :/ I ani piłka ani maliny ani prośby i groźby nic nie dają :P jutro jest 5 dni przed terminem, czyli dzień ciąży, w którym urodziła się córka a tu porządnych skurczy nie widać... ja chcę na porodówkę :(

dqpranlib6l5gv9z.png
syy2cwa1ngeflcay.png

karmelowaaa
Autorytet
Postów: 377
113

Wysłany: 30 października 2018, 08:54
Cytuj | (0) | Zgłoś
Hej dziewczyny :)
Co tam u was? Jak nastroje przed zbliżającym się wielkimi krokami listopadem? :D Ja właśnie jestem po odstąpieniu luteiny i asparginu. Jedyne co zauważyłam to to że mały tak strasznie leniwie się rusza od wczoraj że szok :O Za to w niedzielę wieczorem 2 godziny walczyłam o sen bo nic na niego nie działało i kopał, wiercił się tak strasznie że momentami z bólu miałam łezki w oczach :O Nie sądziłam że to może aż tak boleć..

Jastin dlaczego cię już wzięli do szpitala?

Kropka to jak ani groźba nie działa, ani prośba to maluchowi jest zdecydowanie za dobrze w Twoim brzuchu :D Ale kiedyś będzie musiał lokal opuścić :)

Ann cieszę się że te plotki o położnych w naszym szpitalu to sama prawda. :) Naprawdę jest mi z tą wiedzą o wiele lepiej i boję się jak cholera, ale trochę mniej niż wcześniej :D

atdcpx9ir8g8hg1a.png

natalka0887
Autorytet
Postów: 2584
769

Wysłany: 30 października 2018, 09:08
Cytuj | (0) | Zgłoś
Wiecie że ja się boje teraz bardziej niż przy pierwszej ciąży. Już wolałabym doczekać do tego 39tc żeby iść do szpitala a na drugi dzień żeby wzięli na cesarkę. Przynajmniej bym wiedziała co by mnie czekało. A jak się zacznie wcześniej to jak to będzie? Czy będę sama w domu? A jak w nocy to i tak muszę sama jechać bo mąż musi zostać z synkiem. Ja chyba muszę zanieść torbę szpitalna do auta żeby jej nie nosic jak się zacznie. A do szpitala jakoś ja doniosę sama

Wiadomość wyedytowana przez autora 30 października 2018, 09:08

82do3e5emfsmi6fi.png
3i49df9hbiuokhok.png

.kropka.
Autorytet
Postów: 1152
358

Wysłany: 30 października 2018, 09:40
Cytuj | (0) | Zgłoś
Natalka a nie macie dziadków w pobliżu albo sąsiadki, która w razie czego z małym zostanie? :) My mamy umówionych dziadków i sąsiadów awaryjnie (bo dziadkowie pracują i może być tak, że będą w pracy). Mąż w dzień cały czas pod telefonem, w razie czego będzie wracał z pracy na sygnale a gdyby nie było tyle czasu to zostaje pogotowie + sąsiadka, która zostanie z córką do powrotu męża lub przyjazdu dziadków

dqpranlib6l5gv9z.png
syy2cwa1ngeflcay.png


Dowiedz się więcej o swojej ciąży!

Sprawdź BellyBestFriend Premium

  • kontrola przyrostu wagi
  • śledzenie rozwoju ciąży
  • dieta dla ciąży

Wypróbuj miesiąc za darmo, potem tylko 29 zł / mies.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do BellyBestFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)