BellyBestFriend
Odpowiedz
Forum > W ciąży - ogólne > Kwietniowe Mamusie 2018
Rozpocznij swój osobisty, inteligentny kalendarz ciąży BellyBestFriend!
Oceń ten wątek:
AUTOR
WIADOMOŚĆ

Czereśniowa
Autorytet
Postów: 610
168

Wysłany: 14 kwietnia, 17:02
Cytuj | (0) | Zgłoś
Agusia, myśle, że każdy może mieć inne podejście do dawania prezentów, nie wiem czy od razu chodzi o chciwość. Moze warto wspomnieć aby zawsze dawali też coś drugiemu (kolorowankę, autko), chyba że już im o tym mówiłaś to faktycznie chamsko.
Ja nie oczekuje, że ktoś na to sam wpadnie bo dużo złych nawyków wynieśliśmy z domu, niestety nie pamietam aby ktoś dawał mi prezent jak brat miał urodziny, wiec po prostu poproszę rodzine, że jak bedą przychodzić do malucha z prezentem to żeby Kubie kupili chociaż kolorowankę lub auto za 5 zł. Myśle, że dla mojej mamy to oczywiste, a dla reszty to jeszcze nie wiem 😅 niestety w rodzinie tylko mój brat ma syna, wiec będziemy pierwsi z dwójką dzieci 🙂 rodzeństwo męża w ogóle nie ma dzieci.

82doj44jv4pqdhs0.png
xrot43r8jmm3j5de.png

edwarda20
Autorytet
Postów: 6653
2512

Wysłany: 14 kwietnia, 17:09
Cytuj | (0) | Zgłoś
Powiem Wam, że hmmm nie mam drugiego dziecka więc ciężko powiedzieć co bym zrobiła czy jakbym się czula w takiej sytuacji ale chyba bym uczyła że to święto starszego i stąd prezenty. Ewentualnie miałbym przygotowanego jakiegoś lizaka czy coś? Też nie dostawałam prezentów jak moja siostra miała urodziny. Wręcz to było takie napięcie fajne że ona ma teraz swoje święto, tort, świeczki prezenty, to jest jej dzień, a potem będzie mój.

dqprqps6kaqxmc83.png

Agusia_pia
Autorytet
Postów: 3668
1729

Wysłany: 14 kwietnia, 18:03
Cytuj | (0) | Zgłoś
Wiecie co innego jak dziecko ma kilka lat i rozumie już że to święto itp a co innego takie maluchy które nie koniecznie rozumieją tak jak Kacper który ma półtorej roku i nie bardzo rozumiem co to urodziny. Ja nie oczekuje dużych drogich prezentów dla dwójki bo wiadomo to wydatek ale cokolwiek drobiazg aby nie czuł się że jest odrzucony. A teściowej mówiłam o tym że kupiłam Bartkowi prezent i Kacperkowi też drobiazg żeby mu przykro nie było ale widać jest po prostu wredna skoro nic nie dotarło do niej. Kacper miał roczek też dała mu piłkę a Bartkowi nic. Bartek piłkę zabrał a Kacper wraz nic nie miał i był płacz. No sorry ale tak się nie robi. Dziwne że jak na roczek Chrzestna przyjechała Kacpra albo Chrzesny to mieli i dla Bartka prezent. Mniejszy ale był. Dla mnie to oczywiste że jak idzie się do takich małych dzieci to daje się każdemu coś.
A myślę dziewczyny ze jak już pamiętacie że rodzeństwo dostawało prezent na urodziny a wy nie to miałyście więcej niż 2-3 lata.

Maj 2017 Aniołek 7 tc [*]
14.04.2018 Bartuś, 4180 gr, cc.
30.08.2019 Kacperek, 4300 gr, cc.
bcg0egl.png
cllc0zm.png

Czereśniowa
Autorytet
Postów: 610
168

Wysłany: 14 kwietnia, 18:26
Cytuj | (1) | Zgłoś
Agusia żeby było jasne, ja się z tobą zgadzam, że wypada dać coś małego drugiemu dziecku, ale nie każdy musi tak uważać, dlatego moze warto wprost poprosić, chociaż domyślam się ze wszystko zależy od relacji z rodziną. Teraz mi się przypomniało, że u nas zawsze drugie dostawało czekoladę jak byliśmy mali (ja nie przepadam za dawaniem słodyczy, dlatego zawsze proszę o kolorowankę dla Kuby).
To by było mega chamskie jakby rodzina przyszła przywitać nowo narodzone dziecko z prezentem a Kubie nic nie dali...

Wiadomość wyedytowana przez autora 14 kwietnia, 18:27

Kala lubi tę wiadomość

82doj44jv4pqdhs0.png
xrot43r8jmm3j5de.png

Agusia_pia
Autorytet
Postów: 3668
1729

Wysłany: 14 kwietnia, 18:34
Cytuj | (0) | Zgłoś
Czereśniowa dokładnie. Ale wiesz to jest złośliwość. Bo np Chrzestna Bartka doskonale wie jak to jest. Sama ma bliźniaki 3.5 roku i 6 lat córkę i jak robiła roczek dla bliźniaków to jej koleżanki przyszły z prezentami dla bliźniąt i dla tej starszej a ona miała.wtedy 4 lata. Więc jakoś takie rzeczy są oczywiste w drugą stronę ale tu już nie. Ona sama wysłała tylko jeden prezent. Jest mi przykro że tak się zachowuje najbliższa rodzina. Okropnie się czuje dziś. Mąż też ma wielkie pretensje że jakim prawem ja się odezwałam że mi się coś nie podoba... A teściowej nie mogę się narazić bo jestem niestety od niej zależna i muszę siedzieć cicho... 😥

Maj 2017 Aniołek 7 tc [*]
14.04.2018 Bartuś, 4180 gr, cc.
30.08.2019 Kacperek, 4300 gr, cc.
bcg0egl.png
cllc0zm.png

Kala
Autorytet
Postów: 3288
958

Wysłany: 16 kwietnia, 07:20
Cytuj | (1) | Zgłoś
Co tam u Was? Bunt pełną parą? U nas tez raczej średnio ... Kalina zawsze była królową dramatu, a teraz to już w ogóle 🤦‍♀️ na przemian ryczy albo chce się przytulać ... no chyba, ze jestem na 100 % tylko dla niej, to wtedy jest w miarę ok
Ja tez ostatnio jakaś wkurwiona chodzę bez powodu ... jeszcze ta pogoda dobijająca 🙁

A dzisiaj Kalinka idzie na urodziny do kolegi ... tego od liczb ... musimy jakiś prezent zorganizować, ale kompletnie nie mam pojęcia co takiemu dziecku kupić 🤔 jak się spytałam, to ... coś z liczbą pi 🤦‍♀️

Agusia jak tam u Ciebie sytuacja? Lepiej? Ja się w sumie nigdy nie zastanawiałam nad tym, czy kupować coś drugiemu dziecku, bo raczej oczywiste mi się wydawało, żeby jakoś drobiazg czy czekoladę przynieść. Zawsze tak robiliśmy jak szliśmy na urodziny do męża bratanków (tam jest różnica półtora roku). Oczywiście nic wielkiego, bo jednak to które ma urodziny musi poczuć się wyróżnione.

Czereśniowa na Twoim miejscu, też bym nalegała, żeby rodzina koniecznie coś dla Kuby przynosiła przychodząc do małego ... no nie ukrywajmy, noworodek ma w d... czy dostanie pieluchy, 15-te body czy kolejną grzechotkę, a Kuba może poczuć się odsunięty jak nikt nie będzie o nim pamiętał

Czereśniowa lubi tę wiadomość

ug37df9hq3eabxrz.png

Kala
Autorytet
Postów: 3288
958

Wysłany: 16 kwietnia, 07:36
Cytuj | (1) | Zgłoś
A jeszcze w temacie urodzin, to Franek lat 14 ...też dostał czekoladę od wujka jak przyjechali na urodziny Kalinki 😂😂😂

Agusia_pia lubi tę wiadomość

ug37df9hq3eabxrz.png

Agusia_pia
Autorytet
Postów: 3668
1729

Wysłany: 16 kwietnia, 08:07
Cytuj | (0) | Zgłoś
Kala u mnie nadal do dupy. Z mężem się pokłóciłam. Miałam już dość ciągłych pretensji o moją rodzinę. Wygarnelam mu jaka to jego mamusia jest wspaniała. Oczywiście odbił piłeczkę zaczął się mnie czepiać jak zwykle że nic nie robię itp. poważnie myślę o wyprowadzce i rzuceniu tej całej wsi w jasna cholerę ! Z nim na czele. Mam mega doła. Jestem zdenerwowana. Boli mnie głowa. Do tego dziś marnie spałam. A na teściowa patrzeć nie mogę. Wkurwia mnie nawet jak oddycha ale muszę jej w du**e włazić bo niestety muszę. A uwierz mi wolałabym nie...

Maj 2017 Aniołek 7 tc [*]
14.04.2018 Bartuś, 4180 gr, cc.
30.08.2019 Kacperek, 4300 gr, cc.
bcg0egl.png
cllc0zm.png

Totoro
Autorytet
Postów: 6171
2534

Wysłany: 16 kwietnia, 09:34
Cytuj | (0) | Zgłoś
Tak tak, caly czas bunt na tapecie 😅 Chociaż nie powinnam narzekać, bo to takie pojedyncze awantury w ciagu dnia, a miedzy nimi wraca moja Lila 😁

Co do prezentów dla drugiego dziecka to w sumie nie mam zdania. Jesli chodzi o urodziny, to my akurat nigdzie nie chodzimy, ale jakbym szla gdzieś, gdzie jest więcej dzieci to ewentualnie coś symbolicznego bym wzięła 🤔 jesli byłaby to rodzina, bo jesli jacyś znajomi itp. to szczerze mówiąc nie wiem czy bym o tym pomyślała 🤔 Sama nie miałabym za złe nikomu, że prezent na urodziny Lili dostała tylko Lila i odwrotnie, na urodziny Sary tylko Sara. Wiadomo, mily gest, jak druga coś dostanie też symbolicznie, ale nie uważam tego za konieczne 🙂 Wiadomo, u każdego inaczej 🤷‍♀️

Agusia współczuję sytuacji. Ja to w ogóle nie wyobrażam sobie mieszkać z nikim, mieszkałam 5 lat obok teściów i wychodziło mi to bokiem. O ile nie kłóciliśmy się ani nic, tak dopiero będąc na swoim poczułam co to znaczy być wolnym i niezależnym, niekontrolowanym, nieograniczanym itd. 😅 No i inaczej tez bylo jak byliśmy te 5 lat sami a inaczej jak urodziła się Lila i ten pierwszy miesiąc byliśmy jeszcze tam. Oooo, nawet do tego nie chce wracać. Zero spokoju. Zero prywatności. Zero intymności. Co chwilę zaglądanie do małej. Złote rady. Nieeeeee. Opowiadałam Wam juz chyba wiele razy jak pewnej środy mi się ulało, zrobiłam męzowi ogromną awanturę i powiedziałam, że dłużej niż do soboty moja noga tam nie postoi. Choćbym miała na kartonach spać to będę spać, byle u siebie. No i mąż się chyba lekko przeraził moim wybuchem, bo na drugi dzien mieliśmy ogarnięty transport na sobotę i w sobotę maz z teściem ogarnęli całą przeprowadzkę, włącznie z przewiezieniem lodówki pełnej żarcia, pełnym zamrażalnikiem itd 😅 nie mieliśmy niestety nikogo więcej do pomocy, bo moj tata mial złamaną nogę, braci naszych akurat nie było, bo juz mieli plany, nikt się nie spodziewał, że się nagle będziemy przeprowadzać 😅 Mąż mial mi za złe, całą sobotę był jak chmura gradowa, niedzielę też, bo mieliśmy taki budel, że nie wiedzieliśmy gdzie sobie śniadanie zrobić itd. Ale ogarnęliśmy powoli i z dziurami w ścianach (bez kontaktów) i innymi niedogodnościami zamieszkaliśmy 😅
Mam nadzieję, że sytuacja Wam się szybko poprawi, pogodzicie się z mezemi i jak najszybciej pójdziecie na swoje, bo to nieporównywalny komfort :)

klz99vvjothg6ijw.png
l22n9vvjii1r51bs.png

Agusia_pia
Autorytet
Postów: 3668
1729

Wysłany: 16 kwietnia, 12:45
Cytuj | (0) | Zgłoś
Totoro ja już bym poszła bez tych podłóg i kranów ale mój mąż jest wygodny on chce mieć wszystko na tip top a tak to jeszcze najmniej pół roku będziemy tu siedzieć.

Maj 2017 Aniołek 7 tc [*]
14.04.2018 Bartuś, 4180 gr, cc.
30.08.2019 Kacperek, 4300 gr, cc.
bcg0egl.png
cllc0zm.png

Kala
Autorytet
Postów: 3288
958

Wysłany: 16 kwietnia, 15:13
Cytuj | (0) | Zgłoś
Agusia współczuje sytuacji 🙁 pewnie jeszcze kłótnia na odległość ... a tak jest chyba gorzej. Tak mi się wydaje ... a masz się gdzie przenieść z chłopakami na ten czas, dopóki się nie wyprowadzicie na swoje?
Na pocieszenie ja się wczoraj tez pokłóciłam ze swoim ...w sumie tez jakby o teściową 😉 może nie usłyszałam, ze nic nie robię, ale, ze jestem księżniczką to owszem 🤦‍♀️

Totoro Lila i bunt to się w ogóle nie klei 🤷‍♀️

A my miałyśmy dzisiaj mały wypadek. Piszę ku przestrodze jakby któreś dziecko tez wpadło na tak genialny pomysł jak Kalinka 🤦‍♀️ mianowicie ... zablokowała się w nakładce na sedes 😅 wymyśliła sobie, ze to koło do pływania .. no i utknęła 😂😂😂 teraz się z tego śmieję, ale jak nie mogłam jej wyjąc to do śmiechu mi absolutnie nie było ...

Zaraz idziemy na te urodziny ... kupiłam grę taką z liczeniem 8 + ... mam nadzieję, ze nie będzie za łatwa 😉

ug37df9hq3eabxrz.png

Kala
Autorytet
Postów: 3288
958

Wysłany: 16 kwietnia, 15:16
Cytuj | (0) | Zgłoś
My mieszkaliśmy u teściów przez dwa tygodnie po ślubie, bo remontowaliśmy mieszkanie i tez przeprowadzka była nagła i z hukiem ... i to nie ja się ścięłam tylko mąż z teściem ... no i pojechaliśmy w te gruzy, bo remont był konkretny taki z burzeniem ścian i cekolowaniem. Ja z teściową w sumie mogłabym ostatecznie mieszkać,’ale z mamą już nie ...

ug37df9hq3eabxrz.png

Agusia_pia
Autorytet
Postów: 3668
1729

Wysłany: 16 kwietnia, 15:52
Cytuj | (0) | Zgłoś
Kala ja też myślałam że mam spoko teściów. I o ile tescio jest ok to teściowa ostatnio jest bardzo złośliwa i przytyki są na każdym kroku. A to że huśtawki ona kupiła a to że prezent taki ładny jej córka dla Bartka kupiła itp można by wyliczać bez końca. Ogólnie od trzech lat mnie porównuje z córeczką w kontekście że ta ma wszystko lepsze dla dzieci. Mi już się nie dobrze robi jak się patrzę na nią i słyszę o jej córce.
Kala nie bardzo bo moi rodzice mieszkają na 50 m w bloku więc nie zwalę się im na głowę z dziećmi. Jakoś przetrwać muszę. Tak kłótnia na odległość. Od wczoraj od południa się nie odzywamy do siebie. Ja nie będę pierwsza pisać. Jutro chyba ma wrócić. Najwyżej w nd będę już u swoich rodziców z dziećmi jak się nie pogodzimy.

Maj 2017 Aniołek 7 tc [*]
14.04.2018 Bartuś, 4180 gr, cc.
30.08.2019 Kacperek, 4300 gr, cc.
bcg0egl.png
cllc0zm.png

Czereśniowa
Autorytet
Postów: 610
168

Wysłany: 16 kwietnia, 17:30
Cytuj | (0) | Zgłoś
Agusia bardzo współczuje sytuacji. Szkoda, że Twój maz nie staje po Twojej stronie. On jest bardzo za matką chyba?

Ja w życiu nie zamieszkałabym z teściami, w szczególności z dziećmi bo po prostu nie znoszę jak ktoś sie wtrąca. Z tesciowa nie potrafie rozmawiać na temat Kubusia bo przez 3 lata nie potrafi zrozumieć pewnych kwestii i ciagle swoje. Generalnie to bardzo dobra osoba, ale nie potrafi słuchać. Gdy mówiliśmy o skokach rozwojowych to co my tam wiemy, ktoś na pewno zauroczył. Teraz mi probuje wmówić, żebym postarała się nie wstawać w nocy do dziecka to nie przyzwyczai się jak Kuba do spania ze mną 😤 nic nie dociera. Uwaza, że drugi na pewno nie bedzie taki przyklejony do mnie bo nie bedzie miał 100% mojej uwagi, nie ważne, co ja mowię (że to kwestia potrzeb, charakteru).

Co do Kubu to on typowy skok miał w zimę (pierwsze histerie i typowe dziwactwa jak nie chęć do zmiany ubrań lub kąpieli) teraz po prostu coraz bardziej łobuzuje... a bałam się, że brat go zdominuje 😅

Kala zdarzenie mega 😂 na dobre się odpieluchowala?

82doj44jv4pqdhs0.png
xrot43r8jmm3j5de.png

Agusia_pia
Autorytet
Postów: 3668
1729

Wysłany: 16 kwietnia, 18:20
Cytuj | (0) | Zgłoś
Czereśniowa no myślałam że idzie za mną ale widać bardzo się rozczarowałam. Nie wiem co będzie dalej. A najgorsze jest to że on przy jakiejkolwiek sprzeczce mówi że mnie nie trzyma że mam drogę wolna. To jest przerażające jak nie zależy mu na mnie na rodzinie. Dopiero teraz to dociera do mnie. W sytuacji gdy to ja w końcu się postawiłam i mam jakieś ale do jego rodziców bo do tej pory w sumie się nigdy aż tak nie odzywałam że mi nie pasuje to czy tamto a teraz już miarka się przebrała.

Moje już w łóżkach. Jeszcze nie śpią ale już zaraz to nastąpi. dziś kolejny dzień w domu. Cały dzień padało. Mam dość. Teściowa też nawet nie zajrzała... Ja ich do niej nie puściłam bo oni tam strasznie rozrabiają. Obraziła się pewnie.
Mąż milczy.
Do tego źle jakoś dziś podniosłam Kacpra i lewy bark mam mocno naciągnięty że ledwo ręka ruszam :( ehh.

Kala nie źle z tą deska sedesowa 😅

Maj 2017 Aniołek 7 tc [*]
14.04.2018 Bartuś, 4180 gr, cc.
30.08.2019 Kacperek, 4300 gr, cc.
bcg0egl.png
cllc0zm.png

Kala
Autorytet
Postów: 3288
958

Wysłany: 16 kwietnia, 19:25
Cytuj | (0) | Zgłoś
Agusia wiem, ze to niefajne, ale może tak tylko gada i wcale tak nie myśli ... znam to z autopsji niestety 🙈 i to nie ze strony męża, ale z mojej ... staram się tak nie robić, po tym jak mi szczerze powiedział, ze jest mu z tym źle i przykro... a ja w szoku, bo dla mnie to tylko takie głupie gadanie bez pokrycia było. Niestety wiele rzeczy tych negatywnych wynosimy z domów ... dwóch różnych, gdzie to co w jednym jest normalne, w innym już nie. U nas tak było np. z mojej strony jak awantura, to musi być krzyk, z jego strony z kolei wyzwiska ... i tez dla niego było szokiem, ze mnie to boli i się przejmuje, jak dla niego to takie nic 🤷‍♀️ staramy się, teraz już potrafimy wysłuchać drugiej strony bez krzyku, obrażania się, wyzwisk czy pozwów rozwodowych (ja) ... ale jak to się mówi lata pracy 🤷‍♀️

Czereśniowa Kalinka jest na dobre odpieluchowana i odnocnikowana w dzień ... w nocy nie ... może co którąś budzi się sucha, ale częściej nie. Nic z tym nie robię, bo wybudzać w nocy nie zamierzam

ug37df9hq3eabxrz.png

Agusia_pia
Autorytet
Postów: 3668
1729

Wysłany: 16 kwietnia, 20:01
Cytuj | (0) | Zgłoś
Kala cenne rady wezmę do serca. Ja mu powiedziałam właśnie że to nie wporzadku jak tam mówi że to mnie boli itp. ale póki co nie ma go w domu i nie odzywa się do mnie wcale. Zresztą ja się też nie odzywam. Za dużo powiedział.

Maj 2017 Aniołek 7 tc [*]
14.04.2018 Bartuś, 4180 gr, cc.
30.08.2019 Kacperek, 4300 gr, cc.
bcg0egl.png
cllc0zm.png

Totoro
Autorytet
Postów: 6171
2534

Wysłany: 16 kwietnia, 20:24
Cytuj | (0) | Zgłoś
Kala o kurde, ale akcja 🙈 Nie przyszłoby mi do głowy takie zastosowanie nakladki🙈 A co do buntu, jak widać nikogo nie ominie 😁 ale afery są jak przy poprzednim, rzekłabym, że tak samo się objawia. No tylko teraz dochodzi do tego jeszcze małe ząbkujące, więc o tyle trudniej jest. Ciężej zachować spokój, chociaż staram się jak mogę 😐

Agusia mam nadzieję, że po powrocie męża wszystko sobie wyjaśnicie i bedzie ok :) Juz niebawem będziecie u siebie, dasz radę :)

A co do kłótni to mój mąż jakoś nie potrafi się ze mną kłócić 🤔 zazwyczaj on coś powie, ja na to seria argumentów jak z kalasznikowa i potem tylko czekam az mnie przeprosi 😇 Nie cierpię natomiast niedokończonych kłótni, bez wyjaśnień, bez "przepraszam" itd. Jak się pokłócimy i wina ewidentnie leży po str męża a on po prostu czeka az mi przejdzie to dostaję spazmów. I jak długo nie wychodzi z inicjatywą to mu robię awanturę, że nawet przeprosić nie potrafi i jak czeka az mi przejdzie to powodzenia 😇 Natomiast ja potrafię przepraszać, jeśli wiem, ze to ja dałam ciała. No ale ogólnie to kłócimy się bardzo rzadko 😀

Wiadomość wyedytowana przez autora 16 kwietnia, 20:25

klz99vvjothg6ijw.png
l22n9vvjii1r51bs.png

Kala
Autorytet
Postów: 3288
958

Wysłany: 16 kwietnia, 20:30
Cytuj | (0) | Zgłoś
Agusia czasami lepiej poczekać, ochłonąć, nabrać dystansu i przemyśleć wszystko już na chłodno bez emocji, niż na siłę dążyć do zgody ...

Czersniowa jeszcze w temacie teściowych, to tez wiecznie słyszę, ze PRZYZWYCZAIŁAM !!! dlatego Kalinka tak wisi i nie potrafi się zająć sama sobą... o albo teorie odnoście żywienia to jest hit: dziecko powinno jeść wszystko łącznie z tłustymi żeberkami czy wafelkami z lidla, bo inaczej się żołądek nie przyzwyczai 🤦‍♀️ i my wielki błąd robimy, ze jej tych słodyczy żałujemy ... i to jest naukowo udowodnienie 😂 lekarz jej tak powiedział i koniec !!!
Do spania się nie wcina, bo sama spała z synusiem jak męża nie było 🤷‍♀️ no i przyznała, ze przy pierwszym dziecku wielki błąd z karmieniem popełniła słuchając się ówczesnych zaleceń co do karmienia z zegarkiem w ręku, bo w rezultacie dziecko się nienajadało o ciągle wyło z głodu

A zauroczenie 😂😂😂 dobre ...

ug37df9hq3eabxrz.png

Kala
Autorytet
Postów: 3288
958

Wysłany: 16 kwietnia, 20:36
Cytuj | (1) | Zgłoś
Totoro mogę przybić piątkę co do przeprosin ... ja też tak długo marudzę, aż mnie nie przeprosi, a jak już przeprosi to uroczyście oświadczam, ze TAKIE WYMUSZONE TO SIĘ NIE LICZY !!!🤦‍♀️
I tez nie mam problemu z przepraszaniem jeżeli wina leży po mojej stronie

Totoro lubi tę wiadomość

ug37df9hq3eabxrz.png


Dowiedz się więcej o swojej ciąży!

Sprawdź BellyBestFriend Premium

  • kontrola przyrostu wagi
  • śledzenie rozwoju ciąży
  • dieta dla ciąży

Wypróbuj miesiąc za darmo, potem tylko 29 zł / mies.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do BellyBestFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)