Promocja!

Wykup abonament z dostępem Premium do Twojego Kalendarza Ciąży od teraz do końca miesiąca, a otrzymasz od nas prezent!

Przy zakupie abonamentu Premium na:

1 miesiąc - otrzymasz 15 dni w prezencie

3 miesiące - otrzymasz 1 miesiąc w prezencie

12 miesiący - otrzymasz 2 miesiące w prezencie





Promocja trwa do 30.11.2018.

Wykup abonament Zamknij
BellyBestFriend
Rozpocznij swój osobisty, inteligentny kalendarz ciąży BellyBestFriend!
Oceń ten wątek:
AUTOR
WIADOMOŚĆ

Rusałka06
Ekspertka
Postów: 247
102

Wysłany: 30 października, 16:41
Cytuj | (0) | Zgłoś
No trzeba będzie tylko na razie musimy nauczyć ja przetrwać noc beze mnie bo jak mąż do niej wstaje to drze się dopóki ja nie przyjdę. Jak zaakceptuje męża w nocy to wysyłamy do dziadków ;)

Zuzia 6.06.2017 38tc5dn 3340g 54cm

AgaSY
Autorytet
Postów: 1323
802

Wysłany: 31 października, 12:24
Cytuj | (0) | Zgłoś
Czy któryś czerwcowy dzieciaczek nie potrzebuje już drzemki w dzień?

07.06.2017r. Leon 3550g i 56 cm szczęścia <3
82do3e5epkc24nns.png
26.07.2015r. (*) 6 tc.

.kropka.
Autorytet
Postów: 888
330

Wysłany: 31 października, 16:04
Cytuj | (0) | Zgłoś
U nas jedna drzemka 1-2h od 12
W nocy śpi 20-7 (z przerwą na mleko)

Wiadomość wyedytowana przez autora 31 października, 16:04

dqpranlib6l5gv9z.png
syy2cwa1ngeflcay.png

Szaron
Autorytet
Postów: 714
383

Wysłany: 31 października, 21:13
Cytuj | (1) | Zgłoś
O kurcze zimowa - to ostra ta jelitówka, dobrze że po wszystkim już!

Sprawozdawczo ;D
- drzemka jedna ok 2h, jeśli wstanie wcześnie typu godzina 6.00 to potrafi zaliczyć dwie drzemki nawet.
- sztućce najlepiej dorosłe, ale jak przychodzi do faktycznego jedzenia to najlepiej podchodzą metalowe (z plastikową rączką) Chicco, taki zestaw ze Smyka: łyżka plus widelec. Nie polecam Skip Hopa, mają bardzo masywne, grube rączki.
- picie najlepiej ze szklanki. Tak SZKLANKI. Ma być widać co jest w środku. Pije już ładnie sam, z przejęciem, nie oblewa się (chyba że zbyt energicznie siupnie końcówkę napoju do buzi). Też nie tłucze, bo wie że hałas, ostrożnie i ojej ;) no i daję mu takie grube musztardówki z ikei, że nawet jak spadną na podłogę to się nie tłuką (zależy od wysokości...) Mam słomki wielorazowego użytku więc czasem dla własnego spokoju wsadzam mu słomkę do szklanki. Bidon na spacery.

Co do tych nocy bez mamy - ciekawe co kropka piszesz, może faktycznie spróbowanie i pójście na żywioł to jakiś pomysł? (zastanawiam się pod kątem koleżanki, która ma córkę w wieku naszych bobasów i jest tylko pierś, w nocy tylko mama i to bardzo często).
U nas jest mama i dada na zmianę, nie robi różnicy, pierś poszła w odstawkę po pół roku więc nie jestem ekskluzywną usypiaczką i utulaczką. Wręcz dada jest preferowany w pewnych sytuacjach.

Wiadomość wyedytowana przez autora 31 października, 21:16

.kropka. lubi tę wiadomość

tb7382c324e9cpbx.png

.kropka.
Autorytet
Postów: 888
330

Wysłany: 31 października, 21:24
Cytuj | (0) | Zgłoś
U nas też szklanka jest najlepsza do picia, mamy takie spore, grube z Ikea, ale nie polecam bo ostatnio było "bam!" i szklanka rozsypała się w drobny mak (nawet młoda zdziwiła się widzac taki spektakularny efekt) :P trzeba było odstawiać wszystkie szafki, narożnik itp. chętnie pije też ze słoika z grubą słomką (takie jak latem można było kupić w Pepco do letnich drinkow na słoneczku :) żadne dziecięce bidony nie są ciekawe... No jeszcze ewentualnie z gwinta potrafi się napić ;)

A z dziadkami warto moim zdaniem próbować, dadzą jakoś radę (kurcze, to tylko dziecko a nie islamski terrorysta :D ) albo w najgorszym wypadku zawsze można w nocy pojechać i dziecia odebrać jeśli dziadkowie wymiękną ;) moi rodzice się czasami nawet nie przyznają jak im młoda daje popalić np nie chcąc iść na drzemkę, zawsze mówią że wszystko super... Mają pecha bo mieszka tam jeszcze moja młodsza siostra, która mi donosi :D ale dopóki nie dzieje się tragedia a oni mają siłę zabawiać to niech się trochę z wnuczką pomęczą i się nacieszą ;)

Wiadomość wyedytowana przez autora 31 października, 21:29

dqpranlib6l5gv9z.png
syy2cwa1ngeflcay.png

zimowa stokrotka
Autorytet
Postów: 773
456

Wysłany: 1 listopada, 08:07
Cytuj | (1) | Zgłoś
Z zestawieniem dziecka warto iść na żywioł i być pod telefonem. Nasze dziecię to już nie takie mega maluchy, głupie nie są i doskonale wiedzą kto jest w domu. Jeśli wie że jest mama to będzie chciało kontakt z mamą która przecież przychodzi codziennie więc dlaczego teraz nie chce? Ale skoro jej nie będzie to towarzystwo innej osoby będzie musiałobyć wystarczające. Tylko na pierwszy raz opcja "rodzice pod telefonem" jest ważna w razie czego, aczkolwiek sądzę że się nie przyda :D

.kropka. lubi tę wiadomość

o148i09kzitj1pv1.png
ganngzu3ca7fg3qf.png

Katalonia
Autorytet
Postów: 670
226

Wysłany: 2 listopada, 17:08
Cytuj | (0) | Zgłoś
Moja też taka koala, wc z nią to standard. Z tatą się bawi jak ja jestem w pokoju. Drzemki w dzień wciąż przy cycu ale chyba się poświęcę i będę wstawać, jak pospi 10 minut to trudno.
Buty kupiłam z Richtera takie półbuty i ciężko jej włożyć, mam wrażenie że pieta do końca nie wchodzi. Jak ja postawię to od razu idzie i ciężko je ułożyć.

bl9cmg7y7dn4skfg.png

AgaSY
Autorytet
Postów: 1323
802

Wysłany: 8 listopada, 20:18
Cytuj | (0) | Zgłoś
Czerwcowki co tu tak cicho? Jak dzieciaki? My byliśmy dziś na ostatnim szczepieniu i w końcu spokój na te 4 lata :-D:-D

07.06.2017r. Leon 3550g i 56 cm szczęścia <3
82do3e5epkc24nns.png
26.07.2015r. (*) 6 tc.

zimowa stokrotka
Autorytet
Postów: 773
456

Wysłany: 9 listopada, 09:10
Cytuj | (0) | Zgłoś
AgaSY. Ja walczę o wygobienie Antka z brzucha :D i ze żłobkiem Jaśka... Ewidentnie coś mi tam śmierdzi, nie zgadzają nam się zeznania opiekunek. Generalnie próbują nas wykopać, bo skoro ja w ciąży to mogę siedzieć dalej z dzieckiem, a przecie kolejne 1.5 roku na miejsce czekać to taka prosta sprawa. Ech... Ale widzę że one mają podejście "nie da sie". Myślimy żeby przenieść go do jakiegoś prywatnego, ale nie wiem... Ja od maja chce wrócić na cześć etatu, bo macierzyński będzie śmieszny... Tylko czy to się uda to nie wiadomo. Bu..

o148i09kzitj1pv1.png
ganngzu3ca7fg3qf.png

.kropka.
Autorytet
Postów: 888
330

Wysłany: 9 listopada, 14:40
Cytuj | (2) | Zgłoś
A ja siedzę w szpitalu po porodzie i czekam na wypis (prawdopodobnie jutro o ile nas żółtaczka nie zatrzyma) :) synek urodzony 8.11 4300g. Teraz drżę co to będzie w domu i jak córka zareaguje na brata :)

myszka 30, Szaron lubią tę wiadomość

dqpranlib6l5gv9z.png
syy2cwa1ngeflcay.png

AgaSY
Autorytet
Postów: 1323
802

Wysłany: 9 listopada, 14:42
Cytuj | (0) | Zgłoś
4300?naturlanie?
Gratulacje!! Daj znać jak Mała :-)

07.06.2017r. Leon 3550g i 56 cm szczęścia <3
82do3e5epkc24nns.png
26.07.2015r. (*) 6 tc.

.kropka.
Autorytet
Postów: 888
330

Wysłany: 9 listopada, 15:14
Cytuj | (2) | Zgłoś
Naturalnie, 4h od pierwszych skurczy. Lekkie nacięcie na 3 szwy, tak jak przy pierwszym porodzie :) jest kawał faceta, córka taką wagę osiągnęła nie wiem kiedy, chyba jak miała 2-3 mc :P

AgaSY, myszka 30 lubią tę wiadomość

dqpranlib6l5gv9z.png
syy2cwa1ngeflcay.png

myszka 30
Autorytet
Postów: 256
200

Wysłany: 9 listopada, 18:41
Cytuj | (1) | Zgłoś
kropka gratuluje :) duzy chlopak :) tylko pozazdroscic tak szybkiego porodu :)
Nasze malenstwo juz prawie ma 3,5 miesiaca... jak ten czas leci :) Pomimo, ze urodzil sie znacznie mniejszy od swojego brata to jest takich samych lub wiekszych rozmiarow niz on gdy byl w jego wieku :)
U nas najgorsze bylo pierwsze 1.5-2 miesiecy teraz jakos leci, nawet czasem mam chwile dla siebie przy 2 lobuziakow :)
Niestety i tym razem nie ominela nas aleria na mleko i do tego jeszcze nietolerancja laktozy. Starszy syn mial od samego poczatku wysypke, ktora sie coraz bardziej poglebiala a w tym przypadku mial wysypke dopiero gdy mial gdzies 1,5 miesiaca pozniej zniknela wiec myslelismy ze to potowka. Jakies 2 tyg temu znow sie pojawila na policzkach a na czole cos przypominajace AZS. No i oczywiscie dolegliwosci brzuszkowe od samego poczatku. Takze jestesmy teraz na nutramigenie bo bebilon pepti tez mu nie odpowiada bo ma laktoze.

.kropka. lubi tę wiadomość

relgi09kd6xm2d0n.png
dxom3e5egguj4ec4.png

Szaron
Autorytet
Postów: 714
383

Wysłany: 9 listopada, 19:39
Cytuj | (2) | Zgłoś
Kropka gratulacje :D W domu będzie dobrze, poukłada się :)

Zimowa ta historia ze żłobkiem brzmi cokolwiek dziwnie, jakimi sposobami chcą się Was pozbyć?
My mamy żłobek prywatny, na miejski nie było szans. Płacimy sporo, ale też żłobek jest rewelacja, ciocie super, zajęcia i aktywności dla dzieci też bardzo różnorodne. Wrzucają codziennie na fb fotki, dziś była rytmika z bębnami, angielski. No i mają oczyszczacze powietrza co w Krakowie już jednak się robi pewnym standardem, ale wciąż: cieszę się że tak jest...
Alek się z ciociami żegna wysyłając całusy i ogólnie je uwielbia, więc jeśli czujesz że coś jest nie halo - zmiana może nie jest zły pomysłem?

.kropka., zimowa stokrotka lubią tę wiadomość

tb7382c324e9cpbx.png

zimowa stokrotka
Autorytet
Postów: 773
456

Wysłany: 10 listopada, 08:34
Cytuj | (0) | Zgłoś
Szaron. Jednego dnia słyszymy że jest super następnego już nie... Zależy która akurat z nim wyjdzie. Według nich nie da się go zabawić, uspokoić, generalnie zło nie dziecko. W piątek mąż rozmawiał z dyrektorka. Próbujemy do końca listopada a jak nie to zabieramy go i dopiero ewentualnie od września pójdzie. Może faktycznie inaczej jest jak nie ma żadnego z nas za to są obce dzieciaki... Nie wiem. No zobaczymy jeszcze. W każdym razie jakoś tak dziwnie jest. Ogólnie w piątek podobno jak przyszedł wcześniej (i nie było od razu aż tyle dzieci) to było lepiej. Dlatego ten tydzień będzie szedł na 7 i do 12 i zobaczymy czy coś to zmieni.

o148i09kzitj1pv1.png
ganngzu3ca7fg3qf.png

.kropka.
Autorytet
Postów: 888
330

Wysłany: 10 listopada, 09:21
Cytuj | (1) | Zgłoś
Może te opiekunki jakieś nieudane i nie potrafią go niczym zająć :/ dziwna jak dla mnie sytuacja, nawet jeśli dziecko potrzebuje trochę więcej uwagi bo nie potrafi zająć się same sobą, to od tego one tam są.

U nas ostatnio mąż zabrał córkę do sali zabaw na ponad godzinę, basen z kulkami, trampolina i te sprawy :) była zachwycona, bawiła się z dziećmi, skakała i biegała do upadłego. Wrócili wieczorem to ledwo na oczy patrzyła i prosto do spania. Dostali już swój karnecik do zbierania pieczątek i 8 wejście gratis :P na jesień gdy plac zabaw nie wchodzi w grę to fajna sprawa. chodzicie z dzieciakami w takie miejsca? Jak często żeby im się nie przejadło? My to potraktujemy jako adaptację przed żłobkiem, na sali pełno dzieciaków, harmider, więc niech sie uczy życia w grupie i wspólnej zabawy :)

Wiadomość wyedytowana przez autora 10 listopada, 09:24

zimowa stokrotka lubi tę wiadomość

dqpranlib6l5gv9z.png
syy2cwa1ngeflcay.png

zimowa stokrotka
Autorytet
Postów: 773
456

Wysłany: 10 listopada, 11:54
Cytuj | (1) | Zgłoś
Kropka właśnie tak coś nam się wydaje że te opiekunki się nie wyrabiają albo coś. Zobaczymy no.
A co do sali to my się zbieramy... I zbieramy... I się zebrać nie możemy :D

.kropka. lubi tę wiadomość

o148i09kzitj1pv1.png
ganngzu3ca7fg3qf.png

AgaSY
Autorytet
Postów: 1323
802

Wysłany: 10 listopada, 12:35
Cytuj | (1) | Zgłoś
Kropka ja z Leonem co środę jeździmy na zajęcia dla dzieci 12-24m. Zajęcia trwają godzinę i najpierw 40-45 min są zabawy plastyczne, muzyczne, ruchowe, z różnymi gadżetami, przyrzadami itp, a na potem właśnie idziemy na salę zabaw (zjeżdżalnie, kulki, tor przeszkód, ścianka sensoryczna itp). Leon lubi te zajęcia, a na sali czuje się już jak u siebie. Chodzimy od chyba 6 tygodni i jeszcze mu się nie znudziło. Ale tam nie ma tłumów, najwięcej było chyba 6 dzieci na zajęciach, a sala zabaw o 10 rano jest pusta ;-).

Wiadomość wyedytowana przez autora 10 listopada, 12:40

.kropka. lubi tę wiadomość

07.06.2017r. Leon 3550g i 56 cm szczęścia <3
82do3e5epkc24nns.png
26.07.2015r. (*) 6 tc.

.kropka.
Autorytet
Postów: 888
330

Wysłany: 10 listopada, 12:55
Cytuj | (0) | Zgłoś
U nas właśnie takie zorganizowane zajęcia to ciężko dorwać, bo wszystko w godzinach 10-14 w tygodniu, mąż wtedy w pracy a ja jakoś z brzuchem nie miałam weny nigdzie z nią biegać a teraz z drugim to już w ogóle :) a sala zabaw otwarta do 20, więc bez problemu można się wybrać. Ostatnio poszli o 18 i masa dzieciaków była, więc przypuszczam, że zawsze jest takie obłożenie ;)

dqpranlib6l5gv9z.png
syy2cwa1ngeflcay.png

pingui
Autorytet
Postów: 804
412

Wysłany: 11 listopada, 01:20
Cytuj | (0) | Zgłoś
Kropka gratuluję! Cieszę się, że poszło sprawnie i bez powikłań. Wracajcie do domku szybciutko :-)

Zimowa, to jest problem z tym, że on nie chce iść i płacze w żłobku cały czas? Czy poprostu psoci i panie sobie nie radzą? Czasem bywają dzieci oporne na zostawanie w tego typu placówkach. Ja byłam takim przypadkiem :-) 3 miesiące rodzice próbowali mnie przekonać do przedszkola. Ryczałam od pobudki, całą drogę. W przedszkolu siedziałam w kącie, nic nie jadłam, z nikim się nie bawiłam. Po 3 miesiącach rodzice zrezygnowali i dostałam nianię. Jakoś z tego na szczęście wyrosłam :-)

W ostatnie smogowe dni niania zostaje z Małym w domu i ten zaczął przejawiać zaintetesowania pracami plastycznymi. Kupiłam plastelinę, kredki, duże arkusze papieru itp. Toczy kulki i bawi się plasteliną bardzo chętnie. Kredkami tez coś skrobie :-) Na końcu kulki plastelinowe najczęściej nabija na kredki :-)

atdci09ktbgklgiz.png


Dowiedz się więcej o swojej ciąży!

Sprawdź BellyBestFriend Premium

  • kontrola przyrostu wagi
  • śledzenie rozwoju ciąży
  • dieta dla ciąży

Wypróbuj miesiąc za darmo, potem tylko 29 zł / mies.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do BellyBestFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)