Promocja!

Wykup abonament z dostępem Premium do Twojego Kalendarza Ciąży od teraz do końca miesiąca, a otrzymasz od nas prezent!

Przy zakupie abonamentu Premium na:

1 miesiąc - otrzymasz 15 dni w prezencie

3 miesiące - otrzymasz 1 miesiąc w prezencie

12 miesiący - otrzymasz 2 miesiące w prezencie





Promocja trwa do 30.11.2018.

Wykup abonament Zamknij
BellyBestFriend
Rozpocznij swój osobisty, inteligentny kalendarz ciąży BellyBestFriend!
Oceń ten wątek:
AUTOR
WIADOMOŚĆ

Rusałka06
Ekspertka
Postów: 247
102

Wysłany: 13 października, 08:40
Cytuj | (0) | Zgłoś
U nas tez sezon chorobowy. Zeszły weekend Zuzia zkatarem i gorączka, teraz ja umierania katar. Serio nie miałam tak okropnego kataru chyba nigdy. Mam nadzieje ze Zuzia się spowrotem nie zarazi.

Na odporność kupiłam jej sok z czarnego bzu (100% Bez cukru) i daje jej z herbata roiboos. Różnie z wypiciem, raz wypije dwa kubki a raz dwa łyki.

Zuzia 6.06.2017 38tc5dn 3340g 54cm

.kropka.
Autorytet
Postów: 888
330

Wysłany: 15 października, 22:24
Cytuj | (0) | Zgłoś
Moje dziecko chce pić tylko wodę (i mleko przed drzemką), niestety. Żadne herbaty z miodem czy sokiem z czarnego bzu nie wchodzą w grę. Inne napoje niż woda to tylko z mojego kubka w ilości 1 łyka, żeby sprawdzić co mam ;) zobaczymy, może zimą przekona się do herbatek jak jej tyłek zmarznie na sankach :P

dqpranlib6l5gv9z.png
syy2cwa1ngeflcay.png

pingui
Autorytet
Postów: 804
412

Wysłany: 17 października, 23:58
Cytuj | (0) | Zgłoś
Ech coś nam wątek ucichł :-/ piszcie dziewczyny co u Was? :-)
AgaSY dawno nic nie pisałaś? Jak Leon? Przesypia już całe noce?

atdci09ktbgklgiz.png

zimowa stokrotka
Autorytet
Postów: 773
456

Wysłany: 18 października, 08:59
Cytuj | (0) | Zgłoś
Ja nie pisze ostatnio bo nic się u nas nie dzieje :D Jasiek niby od poniedziałku ma zacząć od nowa cały proces oswajania się ze żłobkiem. Już się boję. Ogólnie ma jakieś ADHD i za dużo energii na moje ostatnie możliwości... Wysiadam przy nim normalnie. :D ale udało nam się ustabilizować drzemki i spanie. W końcu ma tylko jedna w dzień i później już wieczorem idzie na noc spać. A ta w dzień jest taka 2h więc chociaż mogę coś zrobić w trakcie. :]

o148i09kzitj1pv1.png
ganngzu3ca7fg3qf.png

Szaron
Autorytet
Postów: 714
383

Wysłany: 18 października, 12:03
Cytuj | (0) | Zgłoś
No to u nas to samo, nudy ;D Ząbkowanie non stop z rzutami gorączki z tej okazji (zero infekcji, nic, po prostu gorączka typu 39 stopni - ponoć "ten typ tak ma", bo kolejny lekarz rozkłada ręce że nie wie z czego tak wysoko, skoro poza tym dziecko funkcjonuje ok), Alek się zachowuje coraz gorzej (np bije nas i próbuje "karać", albo wymuszać brzydkim zachowaniem), ale pracujemy nad tym.
A ja z zapaleniem zatok siedzę w domu. Wypoczywam, bo łobuz w żłobku :D

tb7382c324e9cpbx.png

.kropka.
Autorytet
Postów: 888
330

Wysłany: 18 października, 13:45
Cytuj | (0) | Zgłoś
U nas też ząbkowanie cały czas, już przestałam ogarniać który to miesiąc :/ aktualnie druga górna trójka prawie wyszła, później widać że szykują się obie dolne no i piątki... Przez to z ładnego spania z jedną pobudką o 5 zrobiło nam się minimum 2-3 pobudki co noc, wymiekam powoli i przestaje wierzyć, że wrócimy do tych pięknych czasów gdy nie było trzeba zrywac się w nocy :(
od kilku dni mąż jest przyzwyczajany do nowej rzeczywistości i go budzę za każdym razem gdy młoda wstaje w nocy, on podobno jak śpi to nie słyszy że dziecko się drze (dziwne, bo całe osiedle chyba słyszy) :P no mam nadzieję, że w końcu zacznie słyszeć, bo niebawem będzie drugie i nocna warta przy córce będzie już tylko jego, a póki co to niespimy razem, bo zanim jego dobudze i wykopie z łóżka to sama jestem rozbudzona ;)

W dzień też mamy tylko jedna drzemkę od 11-12 przez 2-2,5h. Od 18 już jest przez to marudna, ale jakoś dajemy radę do 19 i później mycie i spanie

Z biciem, gryzieniem nas też jak się wkurzy to próbuje. Ale do znudzenia powtarzam, że nie wolno i chyba działa... Wtedy rzuca się z rynkiem na podłogę/kanapę. Oj widać, że ciężko jest jej z nadmiarem emocji i nie bardzo umie sobie z nimi poradzić

A z fajnych rzeczy to nauczyła się dawać "prawdziwe" buziaki z robieniem "cmok" a nie takie obślinione jak wcześniej :P wszystkie pluszaki są obcałowane. No i dostała kuchnie z plastikowymi garnkami i łyżkami, ciągle w tych garnkach miesza, robi "mniam mniam" i karmi łyżką na niby wszystkie pluszaki ;) widać że już taki starszak się robi, jest coraz bardziej kumata

dqpranlib6l5gv9z.png
syy2cwa1ngeflcay.png

Szaron
Autorytet
Postów: 714
383

Wysłany: 18 października, 19:39
Cytuj | (0) | Zgłoś
Właśnie miałam z mężem rozmowę na temat drugiego dziecka i przyznam, że z coraz mniejszym rozrzewnieniem myślę o drugiej ciąży, drugim noworodku, drugim kp, itd. Szczególnie jak nam młody teraz daje wypić, ma swoje bunty, liczne pobudki w nocy, ryki, wierzgania, boksowanie...
Nie że nie chcę, ale jak miałam jeszcze niedawno fazę, że tak, w przyszłym roku rączo bierzemy się do akcji, to teraz coś mi macierzyński zapał opada.

tb7382c324e9cpbx.png

AgaSY
Autorytet
Postów: 1323
802

Wysłany: 18 października, 21:40
Cytuj | (0) | Zgłoś
Hej! Pingui dzięki, że pytasz. Nie pisałam, bo nie miałam nic do dodania :-). Leon nadal nie przesypia nocy. W połowie września przespał raptem 4 noce i to by było na tyle. Ale nie jest najgorzej, idzie spac trochę po 21, raz się przebudzil to biorę go do łóżka i śpimy do 7. A jak Julek?
Pod koniec września byliśmy kilka dni nad morzem, potem dłuższy weekend spędziliśmy niedaleko Sandomierza na weselu. Leon zrobił się tam taki wstydliwy, że szok. Dopóki nie położylismy go spać to nie było szansy się pobawić, nie chciał zostać ani z dziadkami, ani z moim bratem. I nadal tak ma. Liczę na to, że mu się szybko odwidzi :-). Generalnie dni upływaja nam bardzo sympatycznie, jeździmy na zajęcia ogólnorozwojowe dla dzieci 12-24m, gdzie ma kontakt z rówieśnikami, poznaje nowe rzeczy. Uwielbia malować pisakami (od tego zaczynamy każdy dzien), kreda, bawić się plastelina. I tak jak Wasze buja się jak tylko usłyszy muzykę, niektóre kawałki nawet rozpoznaje :-). Mówi mama, tata, tak, nie, pa, więc bez szału. Waży 11,5 kg, rozmiar 86, co daje przecietniaka, ale buciki tylko 20-21
:-(. Dziś szczepilismy wkonvu zaległe swinke, odre, różyczke i dostaliśmy skierowanie do dermatologa, bo naczyniak na nadgarstku nie chce się wchlonac.
Brawa dla tego, kto przeczytał do końca haha :-). Pozdrawiamy!

07.06.2017r. Leon 3550g i 56 cm szczęścia <3
82do3e5epkc24nns.png
26.07.2015r. (*) 6 tc.

AgaSY
Autorytet
Postów: 1323
802

Wysłany: 18 października, 21:46
Cytuj | (0) | Zgłoś
A to jeszcze dopisze, że nadal mamy 12 zębów, 3ki za cholere nie chcą się przebić. Ale za to mamy w końcu jedna drzemke (w końcu, bo był taki etap, że ciężko było go uśpić popołudniu, a potem od 18 były ryki).
Nie gryzie nas, nie bije. Jest charakterny ale nie aż tak :-). Ale ma alergie na pół roku starsza koleżankę z klatki obok, działa na niego jak Płachta na byka hahaha :D.

Szaron, a jakie jest zdanie Twojego męża? My podeszlismy do tematu "co ma być to będzie", ale jak z Leonem tyle nam zeszło to nie spodziewam się cudów. Cykle po ciąży nic się nie poprawiły, 37-44 dni :-(.

07.06.2017r. Leon 3550g i 56 cm szczęścia <3
82do3e5epkc24nns.png
26.07.2015r. (*) 6 tc.

pingui
Autorytet
Postów: 804
412

Wysłany: 18 października, 23:44
Cytuj | (0) | Zgłoś
Julek podobnie do Leona :-) śpi od 21 do ok 2 (dada cycy) a potem z nami do rana. Rano koło 6 jeszcze cycy, zbieramy się do pracy a on śpi do 8. Tez waży 11,5 kg, ale jest długi, bo 92 już od jakiegoś czasu i bucik 23, a wyższe trzewiki już 24.
Też ma humory, ale raczej jak coś nie pasuje to się rozpłacze i obrazi. Nie bije nas, chyba że znajdzie córki koński bacik to biega za nią i ma ubaw po pachy :-) Jest za to rozpieszczony do granic możliwości. Niestety wszyscy mu na wszystko pozwalają i ja wychodzę na jędzę. Dzieci, tata, dziadkowie -robi z nimi co chce. Zobaczymy jak długo :-) Z nianią super się dogadujemy i my i Julek. Bardzo ją lubi, to widać. Kupiliśmy stolik Mamut z krzesełkami w Ikei i zaczynają z nianią działalność artystyczną :-) No i widelcem wymiata już sprawnie, ale z łyżki jeszcze się wylewa. Jak jest bardzo głodny to nadal pakuje łapkami do buzi, albo widelcem i rączką :-) Zębów mamy 15. Czekamy na ostatnią 3 u góry. O dziwo nawet bez większych ekscesów. U mnie jakoś żadne dziecko nie gorączkowało przy ząbkowaniu i Julek tez nie. Widać różne są modele :-)

Wiadomość wyedytowana przez autora 18 października, 23:47

atdci09ktbgklgiz.png

Goosiaczek2
Autorytet
Postów: 843
872

Wysłany: 19 października, 04:13
Cytuj | (0) | Zgłoś
Kochani sprawa jest dość pilna. Pomóżmy temu małemu wojownikowi. Sprawmy by na jego ustach pojawił się znów uśmiech. Wystarczy naprawdę symboliczna kwota. W nas jest siła. Jeśli możesz udostępnij to na swoim profilu na fb

https://www.siepomaga.pl/walka-wojtka

f2w3e6hhhqm6pyjg.png
201501074974.png
20130810640114.png

.kropka.
Autorytet
Postów: 888
330

Wysłany: 19 października, 12:06
Cytuj | (0) | Zgłoś
Rusałka a jak tam u was owsiki? Bezsenne noce się skończyły? Jakie w ogóle mieliście inne objawy tych owsików poza spaniem (nie bylo ich w kupie)? U nas od 2 dni masakra, budzi się co chwilę, czasami uspokoić jej nie można... Do tej pory zwalalismy to na zęby, ale po dzisiejszej nocy mam wątpliwości (spała od 19:30, o 22:30 pobudka, o 2:30 znowu pobudka i tym razem ryk nie do opanowania, dałam jej mleko z ibuprofenem (o samym syropie mogę pomarzyć, że go połknie) myśląc że to zęby, o 4 pobudka, o 6 znowu) gdyby to były zęby to chyba po tym ibuprofenie powinno być dobrze do rana. Przeziębiona nie jest, nawet nie ma kataru... No ręce mi opadają i zaczynam myśleć, że to wcale nie zęby tylko coś innego

dqpranlib6l5gv9z.png
syy2cwa1ngeflcay.png

Rusałka06
Ekspertka
Postów: 247
102

Wysłany: 19 października, 17:06
Cytuj | (0) | Zgłoś
Owsiki wyleczone a dziecko dalej nie spi... nic się nie poprawiło, No może trochę mniej się rzuca po łóżku w nocy ale dalej wędruje wiec spi w śpiworku. Z objawów było tylko rzucanie się po łóżku, nie widziałam owsików ani w kupie ani na pupie. Zrobiliśmy badanie bo się budzi w nocy co 2 godz i akurat w badaniu wyszły ale nie była to główna przyczyna pobudek :(

Ja już naprawę śnie mam siły, od prawie półtora roku nie przespałam całej nocy i nie mam pomysłu jak to zmienić. Zuzia ma bardzo płytki sen, byle dźwięk ja budzi wiec zakładam ze tak już będzie się budzić i wołać mamę do 3 (?) roku życia?? Niestety nie ma szans zeby ja mąż w nocy uspokoił. Drze się, wyrywa, krzyczy dopóki nie przyjdę i nie przytule. Zapisałam się do grupy na fb high need baby i widzę bardzo podobne zachowania opisane do mojek Zuzi. Niestety na nocne pobudki i usypianie w łóżeczku nikt tam nie ma złotej rady. Wiec skacze na piłce do muzyki Ramstainna z 10 kg klockiem. Masaka

Wiadomość wyedytowana przez autora 19 października, 17:07

Zuzia 6.06.2017 38tc5dn 3340g 54cm

myszka 30
Autorytet
Postów: 256
200

Wysłany: 19 października, 18:39
Cytuj | (2) | Zgłoś
U nas nadal tylko 7 zabkow, ale 4 wychodza bo dziasla rozpulchnione. Noce raczej przesypia (czasem sie zdarzy ze budzi sie w nocy na jedzenie), ostatnio jednak nie chce isc spac wczesniej niz 24, w dzien drzemka mu sie przesunela na 15, takze spi do 18. Ogolnie tak jak u Was, ulubione slowko to nie, jak cos mu nie odpowiada to gryzie. Rozpoznaje zwierzątka i nasladuje ich glosy (pies, kot, kura, baran, krowa, kon), mowi mama, tata, dziadzia, ciocia, baba, dzidzia, ( wie kto jest kto), nie sika jeszcze do nocnika ale juz sam siada na niego w pieluszcze lub bez.
Natomiast mlodszy synek juz prawie ma 3 mce, smieje sie, gaworzy, ogolnie jest spokojniejszy niz jego starszy brat :). Zazwyczaj budzi sie w nocy tylko raz na jedzenie takze nie jest zle . Smieje sie, ze gdyby byl naszym pierwszym dzieckiem to bez wachania decydowalabym sie na drugie :D
Starszy syn w porownaniu do niego to dal nam niezle popalic :) i jedna pobutka na jedzenie w nocy to dopiero gdzies blizej roku byla a nie w wieku 2 miesiecy :)

Szaron, .kropka. lubią tę wiadomość

relgi09kd6xm2d0n.png
dxom3e5egguj4ec4.png

Szaron
Autorytet
Postów: 714
383

Wysłany: 19 października, 21:31
Cytuj | (0) | Zgłoś
Kropka a w czopkach nie próbowałaś podawać? przyznam że u nas jest takie plucie syropem, że ibuprofen albo paracetamol podajemy tylko w czopkach.

Ze spaniem to Rusałka szczerze współczuję... Na wymagajace.pl z tego co kojarzę jest jakiś kurs online czy ebook jak pomóc dziecku ze spaniem, ale sprowadza się to do rytuału zasypiania (konsekwentnie jak w wojsku :)) najlepiej z kąpielą, zaciemnienia pokoju, można sobie pomóc z np. lawendą, ale ogólnie Ameryki nie odkryto :/ Koleżanka wykupiła ten kurs w desperacji i nie była specjalnie zadowolona.

A no i nie wiem czy dalej śledzicie temat skoków rozwojowych, ale nasze czerwcowe dzieciorki teraz przechodzą 10-ty skok rozwojowy. Jak poczytałam o nim na Wonder Weeks to trochę mi się wyjaśniło w głowie, skąd to rozdrażnienie, próba sił, protesty na niemal wszystko, samodzielność do przesady, itp.
U nas dziś na powierzchnię wyszły dolne trójki, Alleluja! Także jest 16 zębów, jeszcze tylko piątki (brrr) i będzie komplet.

Wiadomość wyedytowana przez autora 19 października, 21:32

tb7382c324e9cpbx.png

.kropka.
Autorytet
Postów: 888
330

Wysłany: 19 października, 21:44
Cytuj | (0) | Zgłoś
Rusałka to faktycznie nie fajnie :/ a może śpij z nią (o ile się da, bo u nas łóżko traktowane jest jak plac zabaw i nie ma szans żeby zasnęła, skacze nam tylko po głowach i ma ubaw po pachy :P). W razie pobudki nie musiałabyś wstawać i szybciej pójdziecie dalej spać. Znajomi mieli takie akcje z synem, skończył 2 lata i nagle mu przeszło i śpi całe noce, więc nie trać nadziei :)
Z tymi owsikami to jak za kilka dni się u nas nie poprawi z nockami to chyba dla świętego spokoju zrobię jej posiew... Już się o glistach naczytałam i mam lekką schize, że może to glisty (pewnie przessdzam, ale spokoju mi to teraz nie da) :/

Myszka ale wam się super trafiło z drugim synkiem :) oby mu tak zostało ;)

Szaron podanie czopka wyzwala w niej pokłady nadludzkiej siły i nie jestem w stanie jej utrzymać... Zresztą we dwoje mamy problem :P Do tego krzyk, płacz itp. więc czopek dajemy tylko jak już naprawdę nie ma wyjścia (bo np ma temperaturę a nie jest akurat głodna i nie ma szans na podanie syropu).

Wiadomość wyedytowana przez autora 19 października, 21:49

dqpranlib6l5gv9z.png
syy2cwa1ngeflcay.png

Rusałka06
Ekspertka
Postów: 247
102

Wysłany: 20 października, 08:01
Cytuj | (0) | Zgłoś
Niestety Królewna nie życzy sobie spania z nami w łóżku. Wielokrotnie próbowałam dla świetego spokoju ale wyrywa się, siada i krzyczy tam tam bam bam co oznacza ze mamy iść na piłkę do salonu. Właściwie jedyna forma usypiania to ona na rękach u mnie a ja skacze na piłce. Możecie sobie wyobrazić jak się czuje po godzinie takiej sesji a nieraz dwóch . Czasem jak usnie to da się odłożyć bez problemu do łóżeczka i spi 2 godz a czasem jest taka czujna ze tylko zbliżam się do łóżeczka i już się drze. Próbowałam ja wziąć do łóżka jak już usnęła ale nie pospala wcale dłużej i jak się obudziła to i tak trzeba było iść na piłkę. Także wole już ja odłożyć do jej łóżeczka i mieć chwile spokoju. Chociaż akurat dziś od 24 do 2 co 15 minut do niej wstawałam bo tyle wytrzymywała spać w łóżeczku...

Przynajmniej nurofen w syropie lyka jak świeże bułeczki. To nasz wybawca jak idą zeby...

Zuzia 6.06.2017 38tc5dn 3340g 54cm

.kropka.
Autorytet
Postów: 888
330

Wysłany: 21 października, 19:10
Cytuj | (0) | Zgłoś
Czy u was odkąd dzieci chodzą to też nie ma szans na posadzenie ich na dworze w wózek/rowerek/cokolwiek? ;)

Nasze spacery ograniczają się do pieszej trasy plac zabaw - dom (100m?), Właściwie po wyjściu przez furtkę młoda biegnie w stronę placu zabaw i nie ma szans iść gdzieś indziej, ewentualnie po drodze robi przystanek przy płocie sąsiada jeśli jego pies jest na ogrodzie. Ostatnio do dziadków zabraliśmy rowerek żeby się trochę przejść po obiedzie (zawsze lubiła rowerek, całe lato w nim jeździła) a tu niespodzianka, po wsadzeniu do rowerka płacz jakby to była największa kara, trzeba było ją wyjąć... Więc spacer wyglądał tak, że chodziła sobie w tą i spowrotem po ulicy przed ich domem, nachidziliśmy się, że hej :P

dqpranlib6l5gv9z.png
syy2cwa1ngeflcay.png

Szaron
Autorytet
Postów: 714
383

Wysłany: 21 października, 20:18
Cytuj | (2) | Zgłoś
O cholera Rusałka, brzmi naprawdę ostro :( Tylko na tej piłce usypiasz? Nie wiem na ile masz już dość sytuacji, ale nasze dzieciaki to już nie noworodki i niemowlęta, tylko MAŁE DZIECI. Moje własne małe dziecko zaczyna mieć akcje z gatunku niefajnych, manipulujących, agresywnych - co oczywiście jest wpisane w rozwój i nie jest nienormalne. Ale. Skończyło mi się rozrzewnienie matczyne i czułe spojrzenie jak dostaję w twarz po raz kolejny (nie przypadkiem, nie w zabawie, tylko na zimno - za karę), jak mi synek wyrywa ze złości kłąb włosów, jak próbuje sił i bada granicę na ile mu pozwolimy. Jak rzuca z całą mocą o kafelki w łazience wyrwanym z rąk telefonem, tak że stłucze wyświetlacz. Sorry Winetou. Jest spokojna, stanowcza reakcja, wytłumaczenie, zastopowanie zabawy i odłożenie na podłogę. Ignorowanie jeśli atak szału postępuje. Oczywiście nie porównuję Twojego usypiania z brzydkimi zagraniami u nas w domu, po prostu moim zdaniem zagrania męczące, złe, kiepskie nawyki itd warto kończyć (cięciem mniej lub bardziej szybkim). Na razie agresywne zagrania widzę że Alek próbuje powstrzymywać i często w połowie gestu rezygnuje, więc są efekty.
Ostatnie akcje pt. wstawanie w nocy i ryk, dopóki nie dostał się do salonu i swojego kącika z zabawkami (tak, chciał się regularnie bawić o 2 w nocy) - wzieliśmy na przetrzymanie. Oceniajcie mnie źle, ale nie mieliśmy siły na półtorej godziny w środku nocy zabawy klockami Lego. Więc Alek był trzymany na rękach, tulony, po 5-10 min do łóżeczka. Wył i wył, aż przestał i zasnął. Wypłakaliśmy go tak dwa razy i się skończyło.
Każdy oczywiście robi jak uważa, moim zdaniem półtorejroczniak to nie niemowlak, któremu się dzieje krzywda jeśli się zostawi go samego w łóżeczku, którego potrzeby nie są spełnione. Jeśli dziecko jest najedzone, napite, suche, nie jest mu zimno, za ciepło, jest utulone i wycałowane po wielokroć przed odłożeniem, jest łagodne światełko w pokoju (u nas zaczął się strach przed ciemnością), jest pora na sen - to hej, śpimy, a nie się bawimy. To taki wstęp Rusałka pod kątem pytania, czy próbowałaś Zuzię "po prostu" odłożyć do spania bez tej nieszczęsnej piłki? Po ululaniu, utuleniu, po "dobranoc" - spać? Pewnie tak, pewnie był ryk, ale usypianie każdorazowo na piłce na dłuższą metę brzmi hardkorowo.

Kropka u nas wózek i rowerek wchodzi w grę ale na krótką metę i tylko jak są ciekawe okoliczności przyrody do obserwowania. Inaczej wyłazi z wózka (nie daję rady go zapiąć, tak się wije i wierzga że nie ma opcji zapiąć go samodzielnie).

Rusałka06, .kropka. lubią tę wiadomość

tb7382c324e9cpbx.png

Rusałka06
Ekspertka
Postów: 247
102

Wysłany: 21 października, 22:31
Cytuj | (2) | Zgłoś
Tez staramy się tłumaczyć i walczyć z wymuszaniem, krzykiem i agresja i tu jakieś postępy widzę ale wydaje mi się ze z tym usypianiem to trochę inna bajka. Z jednej strony nauczyliśmy ja usypiać na rękach i przy cycku bo zawsze tak usypiała a z drugiej strony od samego początku od pierwszego dnia życia potrzebowała dużo kontaktu fizycznego z nami. Wózek, samochód, fotelik wszystko jej nie pasuje, nawet jak zaczęła chodzić to i tak najlepiej czuje się na rękach. Jak jesteśmy w nowym miejscu to jest wczepiona w nas jak małpka,aż zaciska ręce na szyji. W domu tez się ciagle do nas przytula. Jest nieśmiała i potrzebuje bezpieczeństwa, bliskości. Wcześniej usypiała mocno otulona kocem, teraz trzeba ja mocno trzymać w uścisku zeby usnęła. Oczywiście skakanie na piłce mnie powoli zabija ale nie chce jej robić treningu snu bo wydaje mi się ze przy jej potrzebie bliskości to nie jest dobra droga. Natomiast codziennie kładziemy ja do łóżeczka i próbujemy ja tam ululac, killa razy usnęła sama głaskana po plecach ale teraz jesteśmy na etapie zębów i nie ma szans. Także mam nadzieje ze jak wyrosną wszystkie 4 to przed 3 będzie chwila zeby wrócić do usypiania w łóżeczku.

Kropka u nas żaden środek transportu nie wchodzi w grę. Wózka nie toleruje od urodzenia i tu się nic nie zmieniło. Wiec dla mnie tak naprawdę „spacery” się dopiero zaczęły od kiedy Zuzia chodzi sama.

.kropka., Szaron lubią tę wiadomość

Zuzia 6.06.2017 38tc5dn 3340g 54cm


Dowiedz się więcej o swojej ciąży!

Sprawdź BellyBestFriend Premium

  • kontrola przyrostu wagi
  • śledzenie rozwoju ciąży
  • dieta dla ciąży

Wypróbuj miesiąc za darmo, potem tylko 29 zł / mies.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do BellyBestFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)