BellyBestFriend
Odpowiedz
Forum > W ciąży - ogólne > Ciężarówki metodą IVF i IUI
Rozpocznij swój osobisty, inteligentny kalendarz ciąży BellyBestFriend!
Oceń ten wątek:
AUTOR
WIADOMOŚĆ

Cala
Autorytet
Postów: 1694
1261

Wysłany: 9 listopada 2018, 23:59
Cytuj | (0) | Zgłoś
alda wrote:
Dziewczyny które mają niedoczynność tarczycy i Hashimoto bierzecie jod ? Jaką dawkę ?
Ja miałam zalecona przez endokrynologa dawkę 200 będąc w ciąży - brałam z witaminami 'ciazowymi' - Composita Mama DHA

Wiadomość wyedytowana przez autora 10 listopada 2018, 00:02

961le6ydalw6esav.png
You're my star shining on me now
5 lat starań, Provita
29.11.2017 - Ostatnia śnieżynka juz z mamą - blastka 2ab (5 doba): 8 dpt 8,93, 10 dpt 54, 12 dpt 171,2, 14 dpt 419, 16 dpt 745,9, 23 dpt 9738,8 24 dpt mamy ♥
2017 - Immunologia (cytokiny :-(, allo mlr 0%, lct :-( ) -> szczepienia, immunosupresja
2016 - IMSI, 3 transfery :-(
Przed 2016 - polipowate endometrium, przegroda macicy, niedobór Wit D, insulinoopornosc, tarczyca

Kabełka
Autorytet
Postów: 899
473

Wysłany: 10 listopada 2018, 10:35
Cytuj | (0) | Zgłoś
Cała ja mogę Ci tylko podpowiedzieć, jak u nas w przychodni podają maluchom szczepionki doustne, żeby nie wypluły, ale nie wiem, czy odważysz się to powtórzyć. A dokładnie to wpuszczają strzykawką po policzku od wewnątrz i zatykają na chwilkę nosek, dziecko chcąc złapać powietrze połknie zawiesinę że śliną..

1usadf9h8rnza2hl.png

Cala
Autorytet
Postów: 1694
1261

Wysłany: 10 listopada 2018, 12:15
Cytuj | (0) | Zgłoś
Kabełka wrote:
Cała ja mogę Ci tylko podpowiedzieć, jak u nas w przychodni podają maluchom szczepionki doustne, żeby nie wypluły, ale nie wiem, czy odważysz się to powtórzyć. A dokładnie to wpuszczają strzykawką po policzku od wewnątrz i zatykają na chwilkę nosek, dziecko chcąc złapać powietrze połknie zawiesinę że śliną..
Uuuuu... Nie odwazylabym się zatkac noska ;-( mąż właśnie wymyślił żeby podać tak jak szczepionkę na rota - ale u nas w przychodni nie zatykali noska, i tak też zrobiliśmy, ciężko ale jakoś poszło... A jeszcze 6 dni przed nami...

961le6ydalw6esav.png
You're my star shining on me now
5 lat starań, Provita
29.11.2017 - Ostatnia śnieżynka juz z mamą - blastka 2ab (5 doba): 8 dpt 8,93, 10 dpt 54, 12 dpt 171,2, 14 dpt 419, 16 dpt 745,9, 23 dpt 9738,8 24 dpt mamy ♥
2017 - Immunologia (cytokiny :-(, allo mlr 0%, lct :-( ) -> szczepienia, immunosupresja
2016 - IMSI, 3 transfery :-(
Przed 2016 - polipowate endometrium, przegroda macicy, niedobór Wit D, insulinoopornosc, tarczyca

Kabełka
Autorytet
Postów: 899
473

Wysłany: 10 listopada 2018, 12:32
Cytuj | (0) | Zgłoś
A to jak u Was podają szczepionkę na rota? Dobrze, że podziałało..

1usadf9h8rnza2hl.png

ka_tarzyna
Autorytet
Postów: 1232
562

Wysłany: 10 listopada 2018, 20:11
Cytuj | (3) | Zgłoś
Zatykanie noska brzmi jak tortura... :-/
U nas po prostu po kropelce do buzi, na język lub policzek, bardzo wolno i cierpliwie :-)

Asia_88, ana167, ..::Butterfly::.. lubią tę wiadomość

bl9cgu1rq4wedujs.png
10.2017 naturalsik :-) (33dc, 17dpo) beta 1491, 21dpo 7469, 23dpo 17822...
Mam 4❄️
4 IUI, 2IVF, 2 transfery, 3 poronienia
AMH 1,3, nasienie zmienne, fragmentacja 38%

Cala
Autorytet
Postów: 1694
1261

Wysłany: 10 listopada 2018, 20:37
Cytuj | (0) | Zgłoś
U nas pielęgniarka podaje po policzku i trzyma jednocześnie główkę od dołu żeby dziecko nie przechylalo i nie wypluwalo - jeśli wypycha języczkiem to i tak wraca do buzi bo "leży" na wznak, ale noska nie zatykala

961le6ydalw6esav.png
You're my star shining on me now
5 lat starań, Provita
29.11.2017 - Ostatnia śnieżynka juz z mamą - blastka 2ab (5 doba): 8 dpt 8,93, 10 dpt 54, 12 dpt 171,2, 14 dpt 419, 16 dpt 745,9, 23 dpt 9738,8 24 dpt mamy ♥
2017 - Immunologia (cytokiny :-(, allo mlr 0%, lct :-( ) -> szczepienia, immunosupresja
2016 - IMSI, 3 transfery :-(
Przed 2016 - polipowate endometrium, przegroda macicy, niedobór Wit D, insulinoopornosc, tarczyca

Lunk_a
Autorytet
Postów: 4713
1365

Wysłany: 11 listopada 2018, 21:55
Cytuj | (0) | Zgłoś
Witajcie Dziewczyny. Podczytuje Was oczywiście. Widziałam parę zdjęć, wszystkie dzieciaczki to słodziaki :) my byliśmy trochę przeziębieni. No Ale taka pogoda, ktoś przyniósł chorobsko i tak wirus mutował krążąc po nas..u nas to ze spaniem w łóżeczku klęska. Mały od początku w sumie spał za mną. Były problemy z kp więc odbywało się to na czas i wolałam pospać w nocy niż odkładać dziecko do łóżeczka. I teraz co zaśpi , oczywiście że mną w łóżku, bo inaczej nie umie , to jak Go przekładam do łóżeczka to budzi się. Chyba większość patentów wypróbowane. Nie mam pojęcia jak odkładać żeby spał w łóżeczku.

Wiadomość wyedytowana przez autora 11 listopada 2018, 21:56

iv09i09katk65tr1.png

Cala
Autorytet
Postów: 1694
1261

Wysłany: 11 listopada 2018, 22:05
Cytuj | (0) | Zgłoś
Lunk_a u nas na szczęście nie ma problemu ze spaniem w lozeczku, ale czasem w ciągu dnia jak Mała zaśnie mężowi na rękach to on wymyślił patent żeby odłożyć ją do łóżeczka i żeby się nie przebudzila - odkłada ją do łóżeczka i zostaje w takiej pozycji jak ją trzymał jeszcze przez chwilę kiedy już ją położy w łóżeczku. Później powolutku wycofuje ręce itd i to działa - chociaż ona oczywiście jest mniejsza od Twojego Szkraba więc może daje się jeszcze oszukać ;-) w każdym razie najważniejsze żeby odłożyć tak żeby się nie przebudzila, bo wtedy wiadomo że się zorientuje że nie jest już na rękach czy w naszym łóżku ;-)

961le6ydalw6esav.png
You're my star shining on me now
5 lat starań, Provita
29.11.2017 - Ostatnia śnieżynka juz z mamą - blastka 2ab (5 doba): 8 dpt 8,93, 10 dpt 54, 12 dpt 171,2, 14 dpt 419, 16 dpt 745,9, 23 dpt 9738,8 24 dpt mamy ♥
2017 - Immunologia (cytokiny :-(, allo mlr 0%, lct :-( ) -> szczepienia, immunosupresja
2016 - IMSI, 3 transfery :-(
Przed 2016 - polipowate endometrium, przegroda macicy, niedobór Wit D, insulinoopornosc, tarczyca

Lunk_a
Autorytet
Postów: 4713
1365

Wysłany: 12 listopada 2018, 08:39
Cytuj | (0) | Zgłoś
Cala to i ja tak robię. Tyle że jak sama odkładam to ciężko tak złapać żeby nie naruszyć pozycji ciała. Jedna rękę wsuwwm pod kręgosłup wzdłuż ciała A druga pod głowę. Mam skuteczność pol na Pol:D A z mężem na koldrze przekładamy to jest lepsza skuteczność:) ja poniosłam klęskę w tym temacie bo nie uczyłam od początku no ale coś za coś. Domyślałam się że będzie ciężko. Może macie jakieś patenty żeby było łatwiej:-)

Cala A Twoja Mała jest chora że bierze antybiotyk?

iv09i09katk65tr1.png

Mum2b
Autorytet
Postów: 928
584

Wysłany: 12 listopada 2018, 08:50
Cytuj | (0) | Zgłoś
alda wrote:
Dziewczyny które mają niedoczynność tarczycy i Hashimoto bierzecie jod ? Jaką dawkę ?
Ja mam tylko niedoczynnosc, bralam Jodid 200

l22ngu1rfxnodepc.png

Mum2b
Autorytet
Postów: 928
584

Wysłany: 12 listopada 2018, 08:53
Cytuj | (0) | Zgłoś
Cala wrote:
Dziewczyny muszę podać mojej Małej antybiotyk Zinnat w zawiesinie - macie jakiś sprawdzony patent na podanie żeby go polknela i niewyplula? Podobno gorzki jest i nie można mieszać z ciepłymi napojami (a dodatkowo czytałam że po dodaniu do ciepłego napoju jest jeszcze bardziej gorzkie), jedynie z zimnym sokiem owocowym lub mlekiem (moja jest jeszcze tylko na mleku więc sok odpada). Narazie spróbowałam podać że strzykawki ale nie poszło... :-( Moze macie jakieś doświadczenia? Czy jak zmieszam z mlekiem w temp pokojowej to będzie ok (jakoś nie wyobrażam sobie zmieszać z zimnym mlekiem z lodówki)? Przejdzie to przez smoczek (zawiesina)? I czy Mała to wyczuje?
Brałam jeszcze pod uwagę wymieszanie z wodą z cukrem ale wolałabym tego uniknac...
A ta strzykawka dajesz pod jezyk? Pielegniarka mi pokazala na szczepieniu zeby podawac pod jezyk a nie na policzek i rzeczywiscir dziecko lyka. Tylkk najpierw wsadzam strzykawke zeby myslala ze to piers, potem wstrzykuje pod jezyk partiami i ona sobie polyka

l22ngu1rfxnodepc.png

Cala
Autorytet
Postów: 1694
1261

Wysłany: 12 listopada 2018, 10:19
Cytuj | (0) | Zgłoś
Lunka mąż trzymając ją na rękach po prostu stara się nie zmieniać pozycji ułożenia rąk dopóki nie minie chwilka od położenia w lozeczku - czyli najlepiej już trzymając ją na rękach zrobić takie ułożenie rąk żeby móc ją odłożyć bez zmiany, bo to wiadomo że może trochę rozbudzic. Ewentualnie już w Twoim łóżku jak zasypia to niech zasypia na czymś co możesz podnieść i położyć razem z Małą do łóżeczka :-) wiem że łatwo się mówi, myślę że jak poprobujecie to znajdziecie dobra pozycje, nasza Helenka mieści się jeszcze na rożku więc jak leży u nas w łóżku to właśnie na rozłożonym rożku i później mogę łatwo zapiać rożek i wysunąć ręce pod niego - wtedy tego aż tak nie czuje, i przenieść do łóżeczka :-)

Co do antybiotyków - zauważyłam że kupka naszego Szkraba zmieniła się i była od jakiegoś czasu taka jakby sluzowata, potem pojawiły się małe czerwone strzepki krwi, od razu musiałam odstawić nabiał pod wszelką postacią bo padło podejrzenie że to alergia na białko mleka krowiego, lekarka dała nam też skierowanie na posiew kału - wykazał bakterie i niestety konieczny jest antybiotyk :-( ale jest już o niebo lepiej :-) jeśli wszystko ustąpi po antybiotyku to prawdopodobnie wracam do nabiału, ale jeszcze 5 dni przed nami.

Mum2b - mi mówiła lekarka żeby podać po policzku, póki co jakoś to polyka, chociaż z płaczem :-( jak będzie ciężko to spróbuję dać po język, może będzie lepiej, dzięki za info :-)

961le6ydalw6esav.png
You're my star shining on me now
5 lat starań, Provita
29.11.2017 - Ostatnia śnieżynka juz z mamą - blastka 2ab (5 doba): 8 dpt 8,93, 10 dpt 54, 12 dpt 171,2, 14 dpt 419, 16 dpt 745,9, 23 dpt 9738,8 24 dpt mamy ♥
2017 - Immunologia (cytokiny :-(, allo mlr 0%, lct :-( ) -> szczepienia, immunosupresja
2016 - IMSI, 3 transfery :-(
Przed 2016 - polipowate endometrium, przegroda macicy, niedobór Wit D, insulinoopornosc, tarczyca

Lunk_a
Autorytet
Postów: 4713
1365

Wysłany: 12 listopada 2018, 11:08
Cytuj | (0) | Zgłoś
Cala to my przenosimy do łóżeczka na Jego koldrze ale samej mi ciężko. Długi jest już jak połowa mnie.
Cieszę się że to nic poważnego. I że jest lepiej:)
Dziewczyny A kom jajowe to można mrozic przez lata ? Ja na razie chce pozostać przy jednym dziecku. Może za kilka lat zmienię zdanie ale póki co planuje mieć jedno.

iv09i09katk65tr1.png

*MiKi23*
Autorytet
Postów: 291
326

Wysłany: 12 listopada 2018, 15:11
Cytuj | (0) | Zgłoś
ana167 wrote:
Miki co tam?
Hej:)
Właśnie wróciłam do domu że szpitala. Dostałam wypis nic ze mną nie chcą robić, bo akcji porodowej nie ma. Mała na USG w dniu przyjęcia 3500, a 3 dni później 3700 więc sobie pięknie rośnie a lekarze mają to w nosie. Jutro mam już 39 tydz i jak tak dalej pójdzie to mała dojdzie do ponad 4 kg:( mam czekać aż akcja się zacznie i przyjechać. A że dziecko duże, a ja drobna to już nikogo nie interesuje :( moja dr prowadząca to się znów zdziwi, bo mówiła że mnie nie wypiszą i urodzę, a ja zaś do niej muszę dzwonić co mam robić. Myślę już nad prywatną CC :(

ex2b9vvjphreh6gr.png
18.11.2018 KaLiNa <3
Nasze przedszkole:
|2❄️3-dniowe | 3❄️5-dniowe|

Cccierpliwa
Autorytet
Postów: 12347
6408

Wysłany: 12 listopada 2018, 15:17
Cytuj | (0) | Zgłoś
Miki ehhh :/
Moze z waga nie bedzie tak zle, chociaz akurat mysli o cc rozumiem bo jak bedzie okaze sie po porodzie a tez jie chcialabym ryzykowac...

U mnie tez 7.08 waga wychodzila 3400g mysle jeszcze 10 dni do stawienia sie w szpitalu to pieknie bedzie wielka... 17.08 stawilam sie na wywolanie to 2x usg i robilo 2 roznych lekarzy i waga nie wieksza jak 3000g i zdziwieni ze 10 dni wczesniej bylo 3400g...
Mia urodzila sie 18.08 z waga 3200g gdzie juz 11 dni wczesniej miala wazyc 3400g

sFLQp1.png
walkaorodzicielstwo.blogspot.de
Starania start -> 2013
[*] 10tc (2015)
[*]8tc (2018)
3xIUI :(
1 ICSI
->23.11 punkcja (24-27.11 hiperstymulacja/hospitalizacja)
->27.11 transfer 🐣🐣
->14dpt beta 1700
->21dpt beta 10275
->31dpt <3 <3
-> 39dpt <3
-> 18.08.2018 (40+0) Mia <3

*MiKi23*
Autorytet
Postów: 291
326

Wysłany: 12 listopada 2018, 16:54
Cytuj | (1) | Zgłoś
Moja ginekolog mnie ta waga zmartwiła, mała może nie będzie duża, ale głównie chodzi o główkę i barki które są grubiutkie i to one głównie wagę podkręcają :( bo brzuszek młodej jest chudy i w normie. Ale strach o to by główka nie utknęła :( nie po to tyle przeszliśmy żeby teraz małej coś się stało. Jutro będę dzwonić do dr to zobaczymy może coś poradzi... Bo w szpitalu patrzą na mnie jak na wariatkę, tłumaczyłam im że mi zależy na bezpiecznym porodzie bo to było IVF, ale powiedziano mi że to nie jest żadne uzasadnienie i że chyba chce mieć więcej dzieci. Zabrzmiało to tak jakby po CC można było mieć jedno :( już nie wiem co myśleć ahh

Moly lubi tę wiadomość

ex2b9vvjphreh6gr.png
18.11.2018 KaLiNa <3
Nasze przedszkole:
|2❄️3-dniowe | 3❄️5-dniowe|

Cccierpliwa
Autorytet
Postów: 12347
6408

Wysłany: 12 listopada 2018, 17:43
Cytuj | (0) | Zgłoś
Miki matko... przeciez po cc mozna moec dzieci, a teraz nie myskisz o tym czy chcesz wiecej a zeby to urodzic jak najbezpieczniej...

sFLQp1.png
walkaorodzicielstwo.blogspot.de
Starania start -> 2013
[*] 10tc (2015)
[*]8tc (2018)
3xIUI :(
1 ICSI
->23.11 punkcja (24-27.11 hiperstymulacja/hospitalizacja)
->27.11 transfer 🐣🐣
->14dpt beta 1700
->21dpt beta 10275
->31dpt <3 <3
-> 39dpt <3
-> 18.08.2018 (40+0) Mia <3

*MiKi23*
Autorytet
Postów: 291
326

Wysłany: 12 listopada 2018, 21:28
Cytuj | (0) | Zgłoś
Cccierpliwa wrote:
Miki matko... przeciez po cc mozna moec dzieci, a teraz nie myskisz o tym czy chcesz wiecej a zeby to urodzic jak najbezpieczniej...
Właśnie wiem o tym, ale tak mi lekarka w szpitalu powiedziała i to zastępca ordynatora, aż sama oczy zrobiłam, bo takiej głupoty nie słyszałam jeszcze :/

ex2b9vvjphreh6gr.png
18.11.2018 KaLiNa <3
Nasze przedszkole:
|2❄️3-dniowe | 3❄️5-dniowe|

*MiKi23*
Autorytet
Postów: 291
326

Wysłany: 12 listopada 2018, 22:36
Cytuj | (0) | Zgłoś
Ja też znam takie osoby dwie mam w najbliższej rodzinie, więc zaskoczyło mnie to że gada tak doświadczony lekarz. Moja prowadząca dr jest bardziej empatyczna i chciałaby ta ciążę rozwiązać ze względu na to że długo walczyłam o nią i chce by mała urodziła się zdrowa, ale w szpitalach mają swoje zasady :( no i zostałam na razie z niczym.
Jest mi obojętne jak urodzę, byle mała była zdrowa. Ale nie wszyscy to rozumieją i czuję się jak debilka poraz 100 tłumacząc jakiemuś lekarzowi o co mi chodzi i dlaczego...

Wiadomość wyedytowana przez autora 12 listopada 2018, 22:40

ex2b9vvjphreh6gr.png
18.11.2018 KaLiNa <3
Nasze przedszkole:
|2❄️3-dniowe | 3❄️5-dniowe|

Kabełka
Autorytet
Postów: 899
473

Wysłany: 13 listopada 2018, 00:19
Cytuj | (0) | Zgłoś
Ja znam kobiety po 3 bezproblemowych ciążach i porodach przez CC, ale również znam takie, którym lekarz po jednej CC "zabronił" kolejnych ciąż ze względu na stan macicy..mam też 2 znajome, u których 2 CC zakończone było długą operacją, podczas której szyli pęcherz i moczowody i potem były kilka tygodni z cewnikiem i w oczekiwaniu, czy te narządy podejmią prawidłową pracę..a wszystko to było spowodowane zrostami po pierwszej CC.. no ale fakt, dzieci zdrowe. Więc sądzę, że takie przypadki lekarze mają na myśli próbując odwieść od CC..

1usadf9h8rnza2hl.png


Dowiedz się więcej o swojej ciąży!

Sprawdź BellyBestFriend Premium

  • kontrola przyrostu wagi
  • śledzenie rozwoju ciąży
  • dieta dla ciąży

Wypróbuj miesiąc za darmo, potem tylko 29 zł / mies.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do BellyBestFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)