BellyBestFriend
Rozpocznij swój osobisty, inteligentny kalendarz ciąży BellyBestFriend!
Oceń ten wątek:
AUTOR
WIADOMOŚĆ

aja
Autorytet
Postów: 660
381

Wysłany: 26 kwietnia, 12:09
Cytuj | (0) | Zgłoś
Kora, zobaczmy co lekarz dziś powie. Mam wizytę bardzo późnym wieczorem. Biorę duphaston od wtorku (zostało mi pare tabletek po poprzednim poronieniu), czyli odkąd zrobiłam pierwsza bete hcg. Niestety plamię. Kolejna ciąża, kolejny raz jest połowa 5tc i kolejny raz takie same zawirowania :(

20110827560113.png
Lola 24.08.2016 <3
Aniołek [*] 6tc
Dawid 14.08.2019 [*] 21tc
"Nie powitałeś życia płaczem,
Nie pożegnałeś go w śpiewie.
Byłeś i jesteś Aniołkiem,
Który o śmierci swej nie wie."

Ewik
Autorytet
Postów: 2293
1385

Wysłany: 26 kwietnia, 20:34
Cytuj | (1) | Zgłoś
Aja gratulacje i trzymam kciuki. Musi być dobrze jak u naszej Kory.

aja lubi tę wiadomość

mhsv2n0ahsxqjiji.png

aja
Autorytet
Postów: 660
381

Wysłany: 16 sierpnia, 15:57
Cytuj | (0) | Zgłoś
Cześć dziewczyny! 12 sierpnia miał być szczęśliwym dniem, po którym miałam się z wami podzielić dobrymi wieściami... A był początkiem koszmaru...Ciąża była trudna, od początku zagrożona, ale jakoś minęło 20 tygodni. W ów feralny poniedziałek 12 sierpnia o 7 rano miałam usg połówkowe. Wszystko było dobrze... Półtorej godziny później zaczęły mi odchodzić wody... Czekaliśmy na cud. We wtorek wyciek prawie ustał. Dziecku na przekór wszystkiemu serduszko ładnie biło. Mieliśmy nadzieję, że dziura, która jest w pęcherzu jakoś się zasklepi, bo lekarze mówili, że cuda się zdarzają. Ale jakoś ciężko było mi uwierzyć... W środę (14.08) rano znów zaczął się wyciek, pojawił się podkrwawiony śluz i takie farfocle z krwi jak przy miesiączce. Na wizycie okazało się, że CRP mi rośnie. Lekarze przerwali wizytę i zajęli się mną. W badaniu okazało się, że mam 2-3cm rozwarcia i już stópkę widać ;( Najgorsze było to, że ja zjadłam śniadanie, a akcja się nie rozkręcała. Jednak po godzinie 12 zapadła decyzja żeby podać mi tabletki na skurcze. Niespełna półtorej godziny później miałam skurcze początkowo co 2-3min, a później już co półtorej. Dawid nie mógł się urodzić, bo się zablokował, gdyż rodził się nóżkami ;( Jak zaczęłam bardzo mocno krwawić, to lekarz musiał mi pomóc urodzić i szybko mnie wzięli na łyżeczkowanie. Duduś odszedł od nas 14.08 o 15:40 ;( Wyszłam dziś ze szpitala. Stan zapalny opanowany. Jestem na antybiotyku i innych lekach (żelazo itp.). A jeszcze mi laktacja ruszyła ;( Dostałam leki na zahamowanie i bandażuje piersi. Jeszcze jeden trudny moment przed nami - pochowanie Dudusia ;( A potem trzeba wrócić do życia...

20110827560113.png
Lola 24.08.2016 <3
Aniołek [*] 6tc
Dawid 14.08.2019 [*] 21tc
"Nie powitałeś życia płaczem,
Nie pożegnałeś go w śpiewie.
Byłeś i jesteś Aniołkiem,
Który o śmierci swej nie wie."

Kor_a
Autorytet
Postów: 913
673

Wysłany: 22 sierpnia, 16:12
Cytuj | (1) | Zgłoś
Mój Boże.... Aja.... Mam łzy w oczach... Nawet nie jestem sobie w stanie wyobrazić przez co przeszłaś. W takiej sytuacji nie ma dobrych słów pocieszenia... Daj sobie czas.... Myślę, że musisz to przecierpieć po swojemu... Ja z całego serca życzę Ci bardzo dużo siły, żebyś mogła stawić temu wszystkiemu czoła.... Mocno Cię przytulam, będę się za Ciebie i Twoją rodzinę modlić...

aja lubi tę wiadomość

km5s8iik5ptfpdrq.png

Aniołek 06.07.2017, 8.11.2017

aja
Autorytet
Postów: 660
381

Wysłany: 23 sierpnia, 11:49
Cytuj | (0) | Zgłoś
Kora, dziękuję <3 :*
Mąż też to ciężko przechodzi, czasem mam wrażenie, że gorzej niż ja :( Bo to wszyscy mnie pytają jak się czuję itd. Nawet psycholog zajęła się bardziej mną niż nami razem. Zobaczymy co będzie na kolejnym spotkaniu. Czekamy na wyniki badań genetycznych Dudusia. Może dadzą odpowiedź co się stało. Jak już będziemy mieć wyniki, to wtedy my się będziemy badać. Chcemy zrobić kariotyp i u mnie badania w kierunku trombofilii. A potem musimy odpocząć, bo pogrzeb, chodzenie po urzędach, użeranie się z panią w ZUSie wykończyło nas psychicznie. Córce musieliśmy wytłumaczyć, że nie ma Dudusia, bo sama zapytała ;( Ale jakoś na swój sposób zrozumiała, bo powiedziała piękne słowa. Ja wpadłam w straszną anemię. W ciągu tygodnia praktycznie "wyleciały" mi ciążowe kilogramy. Najgorzej jest jak ludzie, którzy już widzieli, że jestem w ciąży jak mnie teraz mijają na osiedlu czy ulicy i patrzą na mnie jak sroka w kość :( A ja bym wszystko dała żeby Duduś był zdrowy i urodził się o czasie! ;( Na zawsze zostanie naszym spełnionym-niespełnionym marzeniem ;(

20110827560113.png
Lola 24.08.2016 <3
Aniołek [*] 6tc
Dawid 14.08.2019 [*] 21tc
"Nie powitałeś życia płaczem,
Nie pożegnałeś go w śpiewie.
Byłeś i jesteś Aniołkiem,
Który o śmierci swej nie wie."

Kor_a
Autorytet
Postów: 913
673

Wysłany: 24 sierpnia, 09:36
Cytuj | (0) | Zgłoś
Jak ja poroniłam to też nie pomyślałam o Mężu - wstyd się przyznać. Dopiero po kilku dniach jak przyjaciółka zapytała jak on to znosi to sobie uświadomiłam, że nawet go nie zapytałam o to. A prawda jest taka, że bez niego nie poradziłabym sobie. Wiele razy znajdował mnie jak płaczę po kątach. Mam nadzieję, że Ty jesteś silniejsza od mnie, bo ja bym się chyba po tym wszystkim nie podniosła. Córka pewnie będzie często wspominać. Pół roku po moim poronieniu Miśka mówiła dzieciom na placu zabaw, że mam w brzuszku dzidziusia... Myślę o Tobie każdego dnia!!!!! Pisz jak już nie będziesz dawała rady.

km5s8iik5ptfpdrq.png

Aniołek 06.07.2017, 8.11.2017

agatka196
Autorytet
Postów: 3135
2355

Wysłany: 6 października, 21:17
Cytuj | (0) | Zgłoś
Ja tak strasznie mi przykro. Nawet nie mam słów by co kolejek napisać.
Nie zaglądam tu praktycznie w cale bo nie mam czasu dosłownie na nic a dziś tak pomyślałam o Was.
Mam nadzieję, że powoli dochodzicue do siebie choć zdaję sobie sprawę jak jest Wam ciężko. Napisz jak będziesz miała jakieś wyniki lub poprodtu będziesz chciała pogadać.
Pozdrawiam Was wszystkie 😙

Mam 4 Aniołki w niebie. Boże czuwaj nad nami
16udk0s3stit4jg4.pngklz9df9hfp6o5oq3.png

aja
Autorytet
Postów: 660
381

Wysłany: 14 października, 10:17
Cytuj | (0) | Zgłoś
Dziewczyny, 12 sierpnia 2019 wsiadłam na życiowy rollercoaster i nie mogę z niego wysiąść ;( Czekam na wyniki badań genetycznych, tzn. naszego kariotypu. Mam podejrzenie trombofilii. Najgorsze jest to, że miałam już mieć wyniki kariotypu, ale się okazało, że muszą zrobić jeszcze korelacje i musieli pobrać mi znów krew do ponownego badania. Znów na wyniki trzeba czekać, może tym razem krócej niż miesiąc. Na nogach samoczynnie powstają mi wielkie siniaki, które długo nie chcą znikać. Drętwieją mi ręce i nogi. Porobiłam sporo badań.Dziwne jest to, że większość czynników, które się określa żeby wykluczyć trombofilię mam w normie.Mam liczne żylaki wewnętrzne w nogach, krew mi się cofa między łydkami i udami. Ogólnie źle się czuję. Termin konsultacji z immunologiem klinicznym na NFZ mam w listopadzie 2020! Prywatnie jadę końcem października. Cykl miesiączkowy rozregulowany. Do tego zrobiłam mi się grzybica pochwy. Przy okazji posiewu wyszło, że mam GBS. Pytam mojej ginekolog jak to możliwe, że przed pierwszy porodem nie miałam, teraz przy przyjęciu do szpitala jak miałam urodzić Dawida robili mi wszystkie badania i GBS był ujemny. A teraz nagle po po 6 tyg od porodu okazało się, że jest dodatni?! A jeszcze żeby było ciekawiej, to robiłam posiew z moczu i mam GBS w układzie moczowym. Biorę antybiotyk. Nic tylko sobie w łeb strzelić ;( Już tyle kasy poszło na badania, bo wszystko robię prywatnie. Nic się nie wyjaśnia, a tylko się mnożą problemy i znaki zapytania ;(

20110827560113.png
Lola 24.08.2016 <3
Aniołek [*] 6tc
Dawid 14.08.2019 [*] 21tc
"Nie powitałeś życia płaczem,
Nie pożegnałeś go w śpiewie.
Byłeś i jesteś Aniołkiem,
Który o śmierci swej nie wie."


Dowiedz się więcej o swojej ciąży!

Sprawdź BellyBestFriend Premium

  • kontrola przyrostu wagi
  • śledzenie rozwoju ciąży
  • dieta dla ciąży

Wypróbuj miesiąc za darmo, potem tylko 29 zł / mies.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do BellyBestFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)