BellyBestFriend
Rozpocznij swój osobisty, inteligentny kalendarz ciąży BellyBestFriend!
Oceń ten wątek:
AUTOR
WIADOMOŚĆ

Behemottka
Autorytet
Postów: 1352
1742

Wysłany: 17 lutego 2016, 01:43
Cytuj | (0) | Zgłoś
Wątek dla dziewczyn oczekujących dzidziusia za oceanem :)

Dziewczyny, witam się z Kalifornii. Czy ktoraś z Was jest jeszcze za wielką wodą? ;)
Ja mam termin na 16 września.

Wiadomość wyedytowana przez autora 17 lutego 2016, 01:43

mhsvi09kgjfp1f6i.png

Laurka
Autorytet
Postów: 2518
1270

Wysłany: 17 lutego 2016, 02:48
Cytuj | (2) | Zgłoś
Pozdrawiam Cie ze Wschodniego Wybrzeza ;-) Nie znajdziesz tu zbyt wielu mamus na emigracji za Wielka Woda. Roznica czasu skutecznie zniechecila jedna poza mna, ktora sie raz udzielila rok temu ;-) Moja corcia skonczyla tydzien temu roczek :-) Sluze pomoca lub porada, jesli tylko trzeba. Na codzien pracuje w szpitalu, wiec jesli nigdy wczesniej nie rodzilas, tez moge powiedziec jak tutaj jest. Zycze Ci spokojnej, zdrowej ciazy.

Behemottka, Dorota☆ lubią tę wiadomość


Behemottka
Autorytet
Postów: 1352
1742

Wysłany: 17 lutego 2016, 05:44
Cytuj | (0) | Zgłoś
Czesc Laurka, fajnie ze sie odezwałas. Gratuluje córci:).
Tak właśnie myślałam, ze nie za wiele nas tu jest ze względu na różnice czasowe. I tak na wschodzie masz trzy godziny przewagi nade mną :)

Będę o Tobie pamietała jesli będę miała watpliwości w kwestii rodzenia w Stanach. To mi pierwszy bobas :)

mhsvi09kgjfp1f6i.png

Laurka
Autorytet
Postów: 2518
1270

Wysłany: 17 lutego 2016, 13:47
Cytuj | (1) | Zgłoś
Od dawna w Stanach? Co Cie sprowadzilo?

Behemottka lubi tę wiadomość


Behemottka
Autorytet
Postów: 1352
1742

Wysłany: 17 lutego 2016, 23:00
Cytuj | (0) | Zgłoś
10 lat niemal. Przyjechalam na studia doktoranckie i zostalam, bo sie zakochalam :) Teraz pracuje jako adjunct prof. Zycie moze i tu lzejsze, ale tak bardzo mi sie teskni za Polska.
A u Ciebie? Jaka historia emigracji?

mhsvi09kgjfp1f6i.png

Laurka
Autorytet
Postów: 2518
1270

Wysłany: 18 lutego 2016, 03:12
Cytuj | (1) | Zgłoś
E to Ty jestes stara wyjadaczka ;-) Ja 4,5 roku. Wyemigrowalam na wizie narzeczenskiej. Dla mnie wrecz przeciwnie - zyciu tutaj daleko do lekkosci :P

Czego uczysz?

Behemottka lubi tę wiadomość


Behemottka
Autorytet
Postów: 1352
1742

Wysłany: 18 lutego 2016, 06:57
Cytuj | (0) | Zgłoś
Języka angielskiego ;).

Dla mnie tu w Stanach najgorsze są kwestie urlopu macierzyńskiego i ubezpieczenia. Niby mamy dobre PPO, ale przy tej ciazy wydaliśmy już majątek i jeszcze nie doszliśmy do deductible. Nie sądziłam, ze bycie przyszła mama tak uszczupli nasz budżet.

A jak to było u Ciebie z macierzyńskim? Ja jako adjunct nie mam wystarczającej liczby godzin rocznie na federal maternity leave i w zasadzie nie wiem co zrobię we wrześniu. Zajęcia zaczynam pod koniec sierpnia, ale z terminem na polowe września może nie byc tak kolorowo. Coraz cześciej zastanawiam sie nas opcja SAHM, ale chyba bym uschła nie pracujac... a potem bedzie mi trudno wrócić. Lubię moja prace i moi studenci bardzo mnie lubią :)

Ech, popatrz jaki ze mnie narzekacz!

mhsvi09kgjfp1f6i.png

Laurka
Autorytet
Postów: 2518
1270

Wysłany: 18 lutego 2016, 13:44
Cytuj | (0) | Zgłoś
Ja uczylam w Warszawie francuskiego i angielskiego. Teraz robie cos zupelnie innego. Czasem tesknie, ale bardziej za tlumaczeniami niz nauczaniem.

Ja nie wiem kogo stac na SAHM. Jesli jestes w legalnym zwiazku malzenskim, to maz musi zarabiac kokosy, zebys zostala w domu. Natomiast jesli jest inaczej, to i na Medicaid sie zalapiesz Ty i dziecko, itp.

Moje ubezpieczenie pokrylo mi wszystko w ciazy (poza pierwsza wizyta z testem - dostalam rachunek na jakies 8 dol. LOL i chyba tylko dlatego, ze tyle mi zostalo z deductible). Przez cala ciaze nic na badania i wizyty nie wydalam (ktorych wcale nie bylo duzo w poronaniu do tego jak sie prowadzi ciaze w Polsce). Ale za to po porodzie dopiero byl zawrot glowy ze wszystkimi copays. I jeszcze ktos cos gdzies zle zrobil i dostalam rachunek na prawie 5 tysiecy za porod i odkrecanie tego, dochodzenie do zrodla, kto zawinil, zajelo mi ze 3 miesiace i milion telefonow, ale to tylko moje szczescie LOL

Ja bylam w domu z corka 6 TYGODNI. Tyle ile short term disability po porodzie SN pokrywa. Nie jest to zaden urlop macierzynski, to jest zwolnienie z pracy takie samo jak wtedy, jesli przejdziesz np. operacje kregoslupa i jestes czasowo niezdolna do pracy. FMLA to jest jeden wielki zart, bo 12 tygodni (3 miesiace) NIEPLATNEGO urlopu, to ja sobie moglam wsadzic gdzies. Mam ubezpieczenie medyczne z pracy i na FMLA pracodawca nie placi skladek Twojego ubezpieczenia, wiec zeby zachowac medical benefits musisz w tym okresie placic te skladki z wlasnej kieszeni. Tylko jak je placic jak sie nie dostaje wyplaty? o.O Lepsza dole maja tylko te pracujace kobiety, ktore naleza do jakichs zwiazkow zawodowych. Wtedy bywaja 12 tygodni na platnym urlopie. Ech.
No ale dziecko zyje, jest zdrowe, dobrze sie rozwija, wiec czegoz chciec wiecej, prawda?


Behemottka
Autorytet
Postów: 1352
1742

Wysłany: 20 lutego 2016, 04:57
Cytuj | (0) | Zgłoś
A ja tu wczoraj napisalam dluga odpowiedz i mi ja wcielo...

Mnie wlasnie uczenie odpowiada:) Lubie byc z moimi studentami i w zasadzie to jest moja glowna motywacja do pracy.

Moje deductible to 2600, a pozniej bedzie latwiej. Niemniej jednak za porod troche nam przyjdzie zaplacic... Znajoma rodzila w Kaiser Permanente i cala jej ciaza+porod kosztowaly chyba 500 dolarow. Bajka!

Co do urlopu macierzynskiego, to mnie wlasnie tylko 6 tygodni przysluguje po porodzie i bodajze do 4 tygodni przed porodem...

Ale masz racje, najwazniejsze zeby bobas byl zdrowy. Gratuluje Ci Twojej corci :)

mhsvi09kgjfp1f6i.png

Laurka
Autorytet
Postów: 2518
1270

Wysłany: 22 lutego 2016, 04:24
Cytuj | (0) | Zgłoś
2600 deductible? Toz to masakra :P Ja mam 250. Po porodzie dopisalam dziecko do mojego planu na miesiac, wiec i ona miala 250. Potem od pierwszego nastepnego miesiaca miala wlasne ubezpieczenie tzw. Child Health Plus. Placimy na nie miesieczne skladki z wlasnej kieszeni.

A gdzie w Kalifornii mieszkacie? Mam znajoma w okolicach Sacramento. Zawsze mnie zazdrosc zzera jak widze ich w krotkich rekawkach a ja sie trzese z zimna ;)


Laurka
Autorytet
Postów: 2518
1270

Wysłany: 22 lutego 2016, 04:30
Cytuj | (0) | Zgłoś
Aha, dowiedz sie dokladnie jak to jest z tymi 4 tygodniami przed porodem. Bo ja teoretycznie moglam przestac pracowac 2 tygodnie przed terminem porodu, ale jesli bym tak zrobila, to one by mi sie juz odliczaly od dopuszczalnych maks 12 tygodni (w ramach FMLA, z czego nie skorzystalam). Biorac pod uwage, ze dziecko moze przyjsc na swiat nawet dwa tygodnie po szacowanym terminie, moglaby to byc okrutna strata czasu, a przeciez chcemy spedzic go jak najwiecej z dzieckiem.


[konto usunięte]

Wysłany: 23 lutego 2016, 03:04
Cytuj | (0) | Zgłoś
.

Wiadomość wyedytowana przez autora 21 marca 2016, 01:58


Behemottka
Autorytet
Postów: 1352
1742

Wysłany: 23 lutego 2016, 03:17
Cytuj | (0) | Zgłoś
Laurka napisała:
2600 deductible? Toz to masakra :P Ja mam 250. Po porodzie dopisalam dziecko do mojego planu na miesiac, wiec i ona miala 250. Potem od pierwszego nastepnego miesiaca miala wlasne ubezpieczenie tzw. Child Health Plus. Placimy na nie miesieczne skladki z wlasnej kieszeni.

A gdzie w Kalifornii mieszkacie? Mam znajoma w okolicach Sacramento. Zawsze mnie zazdrosc zzera jak widze ich w krotkich rekawkach a ja sie trzese z zimna ;)
W moim rozumieniu my mamy bardzo dobre ubezpieczenie :) Ale to moze kwestia regionu gdzie sie mieszka, my w Orange County i wszystko tu jest troche drozsze... Skladki oplaca pracodawca (na szczescie) i dodaje niemal cala wartosc deductible jako kontrybucje do naszego Health Spending Account; dodatkowo my tez mozemy kontrybuowac i takie wplaty sa pre-tax, wiec wychodzi taniej. Ogolnie dla mnie amerykanskie ubezpieczenie to sprawa szalenie skomplikowana, a ze przez te dziesiec lat w sumie korzystalam malo (na szczescie) to i sie niewiele przyuczylam. No i teraz wszystko mnie dziwi, wkurza i (kwotowo) szokuje.

Ale nie narzekam:) Przynajmniej mamy ladna pogode. Dzisiaj bylo 27 stopni i piekne slonce :)

mhsvi09kgjfp1f6i.png

Behemottka
Autorytet
Postów: 1352
1742

Wysłany: 23 lutego 2016, 03:23
Cytuj | (1) | Zgłoś
Laurka napisała:
Aha, dowiedz sie dokladnie jak to jest z tymi 4 tygodniami przed porodem. Bo ja teoretycznie moglam przestac pracowac 2 tygodnie przed terminem porodu, ale jesli bym tak zrobila, to one by mi sie juz odliczaly od dopuszczalnych maks 12 tygodni (w ramach FMLA, z czego nie skorzystalam). Biorac pod uwage, ze dziecko moze przyjsc na swiat nawet dwa tygodnie po szacowanym terminie, moglaby to byc okrutna strata czasu, a przeciez chcemy spedzic go jak najwiecej z dzieckiem.
Dla mnie nie ma to znaczenia... mam wakacje od polowy czerwca, wiec przed porodem i tak bede miala trzy miesiace wolnego. Poza tym coraz bardziej przekonuje sie do opcji SAHM po porodzie ;)

Laurka lubi tę wiadomość

mhsvi09kgjfp1f6i.png

Behemottka
Autorytet
Postów: 1352
1742

Wysłany: 23 lutego 2016, 03:23
Cytuj | (1) | Zgłoś
Impresja napisała:
Witam Was, kobietki :)

Co prawda nie jestem w ciąży, ale szukam kogoś z USA, bo ze mnie całkowity medyczny świeżak za oceanem. Mieszkam w Chicago i poszukuję ginekologa, najlepiej znającego się dobrze na leczeniu endometriozy. Mam też nadzieję, że po wielu miesiącach prób już niebawem będzie nam dane testowanić prowadzenie ciąży i poród w USA.

Czy na własną rękę, bez skierowania, można iść do labu i zrobić sobie podstawowe badania jeszcze przed pierwszą wizytą lekarską? Chodzi mi konkretnie o hormony płciowe i tarczycowe. Jak wygląda kwestia badania betaHCG na własną rękę i jakie są koszty?

Z góry bardzo Wam dziękuję za pomoc :)

Czesc Impresja:) Ja zawsze bylam przekonana, ze na wlasna reke nie mozna robic nic, ze na wszystko trzeba miec "doctor's order". Ceny sie beda roznic, w zaleznosci od regionu. BetaHCG nie mialam robionego nigdy. Ogolnie tutaj domowy test ciazowy jest wymiernym potwierdzeniem ciazy. HCG robi sie w przypadku podejrzenia ciazy zagrozonej, poronienia, etc. Tak w Kaliforni.

Byc moze Laurka bedzie wiedziala wiecej, bo ona pracuje w szpitalu, wiec ma z tymi sprawami do czynienia :)

Wiadomość wyedytowana przez autora 23 lutego 2016, 05:50

Impresja lubi tę wiadomość

mhsvi09kgjfp1f6i.png

Laurka
Autorytet
Postów: 2518
1270

Wysłany: 23 lutego 2016, 03:27
Cytuj | (2) | Zgłoś
Impresja napisała:
Witam Was, kobietki :)

Co prawda nie jestem w ciąży, ale szukam kogoś z USA, bo ze mnie całkowity medyczny świeżak za oceanem. Mieszkam w Chicago i poszukuję ginekologa, najlepiej znającego się dobrze na leczeniu endometriozy. Mam też nadzieję, że po wielu miesiącach prób już niebawem będzie nam dane testowanić prowadzenie ciąży i poród w USA.

Czy na własną rękę, bez skierowania, można iść do labu i zrobić sobie podstawowe badania jeszcze przed pierwszą wizytą lekarską? Chodzi mi konkretnie o hormony płciowe i tarczycowe. Jak wygląda kwestia badania betaHCG na własną rękę i jakie są koszty?

Z góry bardzo Wam dziękuję za pomoc :)

Witaj Impresja :-) Odpowiem na pytania: Co do eksperta od endometriozy to musisz sie dowiedziec lokalnie. A badan na wlasna reke zrobic nie mozna, jakis lekarz musi Cie na nie skierowac, wypisac skierowanie, zamowic konkretne badania.
Mi nie monitorowano beta HCG, zasdniczo sie tego nie robi - tylko w szczegolnych przypadkach (np. jak sie pacjentka leczyla na nieplodnosc czy cos podobnego). "Prowadzenie" ciazy diametralnie sie rozni od tego w Polsce.

EDIT: Widze, ze mnie Behemottka ubiegla i powtorzylam/potwierdzilam to, co ona napisala :-)

Wiadomość wyedytowana przez autora 23 lutego 2016, 03:33

Behemottka, Impresja lubią tę wiadomość


Laurka
Autorytet
Postów: 2518
1270

Wysłany: 23 lutego 2016, 03:29
Cytuj | (1) | Zgłoś
Behemottka napisała:
Dla mnie nie ma to znaczenia... mam wakacje od polowy czerwca, wiec przed porodem i tak bede miala trzy miesiace wolnego. Poza tym coraz bardziej przekonuje sie do opcji SAHM po porodzie ;)

Super! :-)

Behemottka lubi tę wiadomość


Behemottka
Autorytet
Postów: 1352
1742

Wysłany: 23 lutego 2016, 05:58
Cytuj | (0) | Zgłoś
Laurka napisała:
Witaj Impresja :-) Odpowiem na pytania: Co do eksperta od endometriozy to musisz sie dowiedziec lokalnie. A badan na wlasna reke zrobic nie mozna, jakis lekarz musi Cie na nie skierowac, wypisac skierowanie, zamowic konkretne badania.
Mi nie monitorowano beta HCG, zasdniczo sie tego nie robi - tylko w szczegolnych przypadkach (np. jak sie pacjentka leczyla na nieplodnosc czy cos podobnego). "Prowadzenie" ciazy diametralnie sie rozni od tego w Polsce.

EDIT: Widze, ze mnie Behemottka ubiegla i powtorzylam/potwierdzilam to, co ona napisala :-)

Ha ha :). Faktycznie jak tutaj czytam, to w Polsce sie bardziej chucha i dmucha. W Stanach nie ma tak dobrze. Ciąża ma sobie poradzić i już. Pytałam moja ginekolog o progesteron, to otworzyła oczy i powiedziała, ze daje bardzo rzadko - a na moim forum chyba każda kobietka bierze lub brała i progesteron i luteinę.

Inna różnica jest taka, ze nikt nie wyda Ci wyników badan do ręki. Wyniki zawsze wracają do lekarza zlecającego i musisz umówić sie na kolejna wizytę, zeby je poznać. W przypadku odchyleń od normy od razu dzwonią i zlecają jakieś działania często wizytę u kolejnego specjalisty ;).

mhsvi09kgjfp1f6i.png

[konto usunięte]

Wysłany: 23 lutego 2016, 06:11
Cytuj | (0) | Zgłoś
.

Wiadomość wyedytowana przez autora 21 marca 2016, 01:58


Laurka
Autorytet
Postów: 2518
1270

Wysłany: 23 lutego 2016, 13:02
Cytuj | (0) | Zgłoś
Impresja a na jakiej wizie przylecialas, jesli moge spytac? Partner/maz nie moze Cie dodac do swojego ubezpieczenia medycznego? Jesli to nie jest opcja, to dowiedz sie gdzie aplikowac od Medicaid - bez zadnego ubezpieczenia zdrowotnego wykonczycie sie z kosztami! No chyba, ze masz worek zlota do dyspozycji.



Dowiedz się więcej o swojej ciąży!

Sprawdź BellyBestFriend Premium

  • kontrola przyrostu wagi
  • śledzenie rozwoju ciąży
  • dieta dla ciąży

Wypróbuj miesiąc za darmo, potem tylko 29 zł / mies.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do BellyBestFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)