Promocja!

Wykup abonament z dostępem Premium do Twojego Kalendarza Ciąży od teraz do końca miesiąca, a otrzymasz od nas prezent!

Przy zakupie abonamentu Premium na:

1 miesiąc - otrzymasz 15 dni w prezencie

3 miesiące - otrzymasz 1 miesiąc w prezencie

12 miesiący - otrzymasz 2 miesiące w prezencie





Promocja trwa do 30.11.2018.

Wykup abonament Zamknij
BellyBestFriend
Rozpocznij swój osobisty, inteligentny kalendarz ciąży BellyBestFriend!
Oceń ten wątek:
AUTOR
WIADOMOŚĆ

Laurka
Autorytet
Postów: 2518
1270

Wysłany: 7 czerwca, 15:15
Cytuj | (1) | Zgłoś
Zuzlo napisała:
Cześć dziewczyny! Szukam kogos kto zna sie na sprawach związanych z załatwianiem zielonej karty. Ponieważ mam kilka pytań a nie moge znalezc nigdzie na nie odpowiedzi w internecie

Slabo szukasz. Tu sa wszystkie informacje i odpowiedzi, ktorych potrzebujesz

https://forum.usa.info.pl/

Zuzlo lubi tę wiadomość


madzialenka84
Autorytet
Postów: 1050
290

Wysłany: 12 czerwca, 19:06
Cytuj | (3) | Zgłoś
Hej dziewczyny,

Musze sie pochwalic -wczoraj ja i moj maz zostalismy obywatelami! Po siedmiu latach w USA. Proces nie zajal dlugo w polowie stycznia wyslalismy papiery, a wczoraj byla przysiega.

Joanna B, Katalonia, Laurka lubią tę wiadomość

mhsvio4p9at0p7th.png

Alexandra ur. 31.10.2017 w 37tc (CC) 2960g/49cm

[*] 5/6 tc listopad 2016


Joanna B
Koleżanka
Postów: 43
4

Wysłany: 13 czerwca, 00:21
Cytuj | (0) | Zgłoś
madzialenka84 napisała:
Hej dziewczyny,

Musze sie pochwalic -wczoraj ja i moj maz zostalismy obywatelami! Po siedmiu latach w USA. Proces nie zajal dlugo w polowie stycznia wyslalismy papiery, a wczoraj byla przysiega.


Gratulacje!!! fajnie, ze cały proces masz już za sobą. Ja dopiero na początku swojej przygody imigracyjnej jestem ( w marcu przyznano mi 2ketnia zielona kartę), a już nie lubię tej biurokracji i papierologii.

Moja przygoda z karmieniem piersią zmierza ku końcowi. Mały w 3 tygodniu swojego życia dopiero powrócił do wagi urodzeniowej, po intensywnym dokarmianiu formuła. Przestałam się przejmować naciskami i opiniami innych. Nawet mój mąż wyluzował jak zobaczył , ze dziecko po 40 min karmienia piersią wypija 2 uncję mleka prawie na jednym wdechu. Nadal karmienie zaczynam od karmienia piersią - zawsze Mały czegoś się napije, ale dla mnie to jest właściwie rodzaj suplementacji „organicznym, naturalnym mlekiem”. Widzę jak moj Adaś rośnie i w oczach przybiera na wadze. Mniej marudzi i więcej śpi. W piątek kończy 4 tygodnie.



JoannaB

kmmg
Znajoma
Postów: 29
0

Wysłany: 13 czerwca, 01:14
Cytuj | (0) | Zgłoś
Hej dziewczyny!

Po pierwsze gratuluję! Joannie urodzenia synka, a Madzialence obywatelstwa. Fantastyczne wiadomości!

Nasz córka wyszła już ze szpitala i przyzwyczajamy się do nowej codzienności pomiędzy kolejnymi wizytami u lekarzy i pielęgniarek. Amerykanie są szaleni na punkcie kontrolowania wcześniaków. Emma rozwija się bardzo dobrze, ładnie przybiera na wadze, raczej nie jest problematycznym bobasem. Uczymy się wciąż jeść piersią, ale podejrzewam, że jeszcze długo to zajmie. Walka trwa z pomocą doradców laktacyjnych, ale był już moment, że chciałam się poddać, bo nic za wszelką cenę.
Dostaliśmy już rachunek ze szpitala za poród oraz pobyt dziecka na NICU. Po raz kolejny dziwię się jak to możliwe, że usługi medyczne w Stanach mogą tyle kosztować i jak radzą sobie ludzie, którzy nie mają ubezpieczenia.

Mam nadzieję, że u Was wszystko w porządku :)

qb3cjw4z5mi3kgya.png

madzialenka84
Autorytet
Postów: 1050
290

Wysłany: 13 czerwca, 16:12
Cytuj | (0) | Zgłoś
Joanna B, a odciagasz cos laktatorem? Ja tez wyszlam z zalozenia,ze moje mleko jest wlasnie taka odzywka, a mm zeby dojadla :)

kmmg,
no wlasnie uslugi medyczne tyle kosztuja,bo ktos musi zaplacic za tych, ktorzy tego ubezpieczenia nie maja, przeciez szpital nie moze odeslac rodzacej, i ma obowiazek ratowania zycia (np w przypadku wczesniakow).Takze tak to wyglada;)

A ja nie jestem do konca zadowolona z opieki nad noworodkiem w naszym przypadku. Oni za bardzo patrza na liczby, Olenka urodzila sie dokladnie w skonczonym 37 tc, wiec juz nie uznaja za wczesniaka, ale fizycznie byla drobna, nie miala duzo baby fat i miala zoltaczke mocna, ale bilirubina byla na granicy (liczona juz jak dla full term) i dlatego nie wsadzili jej do cieplarki.Ale to tez bylo troche zakrecone, bo pielegniarka najpierw przyszla i powiedziala, ze bedzie musiala byc naswietlana,potem za chwile, ze jednak sprawdzila reference range i ze jednak nie, a na wypisie ze szpitala jak popatrzylam to jednak miala ponad norme, takze oni cos musieli pokrecicNo ale to i tak juz bylo za pozno.Pierwsze 2 tygodnie byla cala pomaranczowa, spala caly czas i jeszcze u pediatry miala badana bilirubine i miala dosc wysoka, musiala sie meczyc z ta zoltaczka 5 tygodni, bo dopiero wtedy jej zeszlo zazolcenie. I jeszcze ja zaszczepili w szpitalu mimo tej zoltaczki (a ja pozniej sie doczytalam, ze to jest przeciwskazanie). W Polsce dzieci ze szpitala z zoltaczka nie puszczaja, a ja jak patzre na jej zdjecia po wypisie to widze jaka byla cala pomaranczowa.

Wiadomość wyedytowana przez autora 13 czerwca, 16:24

mhsvio4p9at0p7th.png

Alexandra ur. 31.10.2017 w 37tc (CC) 2960g/49cm

[*] 5/6 tc listopad 2016


kmmg
Znajoma
Postów: 29
0

Wysłany: 13 czerwca, 19:10
Cytuj | (0) | Zgłoś
Zdaję sobie sprawę z tego, że nie odsyłają ze szpitala osób nie ubezpieczonych, ale też ich nie leczą tak jak tych ubezpieczonych. Po prostu utrzymają przy życiu póki im się to opłaca. Mimo wszystko rachunek za usługi medyczne o wartości domu jest dla mnie w pewien sposób absurdalny.

Emmę też szczepili pomimo żółtaczki. Ba, zaszczepili ją kiedy podawali jej wciąż antybiotyk ze względu na podejrzenie zakażenia wewnątrzmacicznego. Z tego, co tłumaczyła mi lekarka, to oni opierają się przede wszystkim na badaniach i artykułach naukowych. Jak nigdzie nie wyszło, że czegoś robić nie wolno, to znaczy, że nie trzeba się przejmować. Faktycznie, dziecko w 37 tc wcześniakiem nie jest, bo jednak jest donoszone. Wcześniactwo a mała masa urodzeniowa to dwie różne rzeczy, bo w pierwszym wypadku występuje niedorozwój. Jednak ta żółtaczka w przypadku Oli była bardzo niepokojąca, ale może nie było potrzeby wsadzania jej pod lampy. Emki też nie wsadzali mimo, że to była kwestia włączenia jednego przycisku w inkubatorze. Oni są aż przesadnie ostrożni w leczeniu czasami. A w innych przypadkach przesadzają, np. dając sterydy na wszystko.

Swoją drogą dzisiaj jest termin narodzin naszej córeczki :)

qb3cjw4z5mi3kgya.png

Joanna B
Koleżanka
Postów: 43
4

Wysłany: 13 czerwca, 23:09
Cytuj | (0) | Zgłoś
Zgadzam się , ze opieka medyczna jest bardzo droga tutaj. Może dlatego tutaj ciężarne nie narzekają, ze maja za mało badań, wizyt u lekarza- bo to wszystko kosztuje. Ja nie jestem zadowolona z opieki prenatalnej , może nie powinnam narzekać , bo miałam ja darmowa. Mnie tutaj najbardziej denerwowało to, ze kilka razy dziennie byłam pytana, czy syn będzie obrzezany. Jakby ważniejszych problemów nie było. W ogóle ta służba zdrowia jest dziwna - skupiają się na mało istotnych kwestiach, Np na obrzezaniu. Natomiast nikt nie widzi problemu wad postawy u dzieci.

Madzialenka - odcigam laktatorów, ale nieregularnie. Ostatnio się załamałam, bo mogę odciągnąć tylko 1/2 uncji. Rano mam trochę więcej pokarmu, ale jak wyprodukuje przez cały dzień 4 uncję to jest to dobry dzień. Byłam w pierwszym tygodniu po urodzeniu Adasia u konsultantki laktacyjnej- stosuje się do zaleceń, ale chyba po prostu nie mam pokarmu (podobno to jest niemożliwe nie mieć pokarmu).

A ja przygotowuje się do wizyty teściów. Może byc ciekawie, bo teściowej bardzo się nie spodobała moja prośba, aby nie całować dziecka po buzi, rękach i główce ( sama nie lubiłam tego jako dziecko, brzydzi mnie to). No ale problem rozniósł się na cała rodzine męża, teściowa dzwoni płacze, mówi, ze jak jej mogę tego zakazać. A ja myślałam, ze tylko polskie teściowe są problematyczne

JoannaB

madzialenka84
Autorytet
Postów: 1050
290

Wysłany: 14 czerwca, 22:45
Cytuj | (0) | Zgłoś
A probowalas spoosby zwiekszenia ilosci mleka odciagajac laktatorem np power pumping?Mnie to troche pomoglo.

mhsvio4p9at0p7th.png

Alexandra ur. 31.10.2017 w 37tc (CC) 2960g/49cm

[*] 5/6 tc listopad 2016


Laurka
Autorytet
Postów: 2518
1270

Wysłany: 21 czerwca, 12:52
Cytuj | (0) | Zgłoś
madzialenka84 napisała:
Hej dziewczyny,

Musze sie pochwalic -wczoraj ja i moj maz zostalismy obywatelami! Po siedmiu latach w USA. Proces nie zajal dlugo w polowie stycznia wyslalismy papiery, a wczoraj byla przysiega.


Gratulacje Madzialenka! Witaj w klubie! :)


Laurka
Autorytet
Postów: 2518
1270

Wysłany: 21 czerwca, 13:28
Cytuj | (0) | Zgłoś
Ech dziewczyny, to wszystko mija. Wszystko jest tylko czasowe.
Jest taki czas, ze sie wydaje, ze jedzenie i wydalanie i spanie to absolutnie wszystko i nie ma nic poza tym. Ale potem dochodzi wychowywanie i dopiero zaczyna sie jazda :D Ale jest i wiecej funu, uwierzcie mi :)

Mojej 3-latce to ja powinnam kupic T-shirt z napisem I'm not bossy. I have leadership skills. Musztrujemy ja non-stop o dobre maniery: prosze, dziekuje, itd., bo ona by tylko wszystkim chciala wydawac polecenia. Postepy sa, ale teraz jej sie wydaje, ze jesli uzyje slowa "poprosze" to automatycznie znaczy, ze cos dostanie hahahaha

Gaja za tydzien skonczy 11 miesiecy, wiec juz powoli zaczynam planowac 1. urodziny! Jest super slodziakiem, ciagle ma usmiech od ucha do ucha i smieje sie do wszystkich na okolo.


kmmg
Znajoma
Postów: 29
0

Wysłany: 22 czerwca, 20:56
Cytuj | (0) | Zgłoś
Joanna, ja ostatnio walczyłam z laktacją. Z Emmą jemy różnie, obraża się na pierś i je z butli, potem je z piersi. Cały czas jednak jest to mój pokarm, a nie mleko modyfikowane, więc jestem z siebie dumna. W każdym razie potrzebowałam zwiększyć trochę zasoby i trzy dni pod rząd stosowałam power pumping, do tego piję herbatkę na laktację, ogromną ilość wody i korzystam z opcji masażu w laktatorze. Mam model Spectra S2 Plus, w którym są dwa tryby - masowanie i pompowanie. Pompuję 13 minut - 1 masowanie, 5 pompowanie, 1 masowanie, 3 pompowanie, 1 masowanie, 2 pompowanie. Masuję piersi przed i w trakcie pompowania, korzystam z ciepłych okładów. Brzmi skomplikowanie, ale wcale takie nie jest, chociaż zabiera czas. W kilka dni ilość odciąganego pokarmu zwiększyła się o 200 ml.

qb3cjw4z5mi3kgya.png

madzialenka84
Autorytet
Postów: 1050
290

Wysłany: 27 czerwca, 19:24
Cytuj | (0) | Zgłoś
kmmg,

Brawo za samozaparcie! U nas mleko jest juz tylko 3 razy dziennie z butli, ale 2 mm i 1 z moim odciagnietym.Ja zaczelam chodzic na silownie,probuje wdrozyc diete no i tego pokarmu nie jest juz za duzo, odciagam 2 razy dziennie, ale to sie uciagnie w sumie 4 max 5 uncji czyli wlasnie na te 1 butelke. Ale tez ssie prosto z piersi do usypiania i jesli sie przebudzi w nocy,

Ja tez pilam duzo herbatek laktacyjnych, ale badania mowia, ze koper 'fennel' ktory jest w tych herbatkach jest szkodliwy. Zobacz sobie taka stronka

http://www.e-lactancia.org/breastfeeding/fennel/product/

mhsvio4p9at0p7th.png

Alexandra ur. 31.10.2017 w 37tc (CC) 2960g/49cm

[*] 5/6 tc listopad 2016


madzialenka84
Autorytet
Postów: 1050
290

Wysłany: 27 czerwca, 19:44
Cytuj | (0) | Zgłoś
Laurka, masz racje. Wszystko mija, a pojawiaja sie nowe 'problemy' ;)
Planujesz jakis temat przyjacia?
U nas pod koniec sierpnia beda chrzciny, przyleca chrzesni-moja brat oraz siostra mojego meza z corka-ktora bedzie chrzestna.

mhsvio4p9at0p7th.png

Alexandra ur. 31.10.2017 w 37tc (CC) 2960g/49cm

[*] 5/6 tc listopad 2016


Joanna B
Koleżanka
Postów: 43
4

Wysłany: 27 czerwca, 23:58
Cytuj | (0) | Zgłoś

KMMG

Gratuluje samozaparcia! Ja w pewnym momencie się poddałam.
Probowalam uzywac regularnie pompy - po 15 min nic nie byłam stanie wypompować. Mój Adaś każde karmienie zaczyna od piersi, wiec nam nadzieje, ze coś tam wycmoka. Chociaż ostatnio zdarzyło się kilka razy , ze nie chciał być dokarmiamy mm. Nie wiem czy to brak apetytu, czy miałam lepszy dzień. Muszę przyznać , ze fatalnie jem i mało pije. Słabo jestem zorganizowana pod tym względem.

Generalnie sama nie czyje się złe z tym, ze syn je mleko modyfikowane. Tzn. Nie czułam się do wizyty teściów. Nie wiem czy wszystkie amerykańskie teściowe są takie, czy mnie się taka trafiła. Emerytowana pielęgniarka, która bardzo drażni to, ze karmie Małego jak karmie. W pewnym momencie wizyty do pasierbicy powiedziała taki „fun fact” po tym jak skończyłam dokarmiać Adasia: ze nawet matki adopcyjne, które tego naprawdę pragną, potrafią karmić piersią.

Madziakenka84

Tez czytałam , ze koper włoski wcale taki dobry nie jest dla noworodków. Ale tutaj kazda konsultantka laktacyjne go poleca.

JoannaB

kmmg
Znajoma
Postów: 29
0

Wysłany: 28 czerwca, 03:37
Cytuj | (0) | Zgłoś
Madzialenka,

podejrzewam, że jedna herbatka nie zawiera aż tyle kopru włoskiego, żeby wywołać skutki z linka. Pewnie musiałabym go jeść garściami, by miał taki wpływ. Przestraszyłaś mnie jednak trochę, sprawdzę sobie zawartość w tym, co piję i poszukam więcej informacji. Czytałam o tym, że na laktację najlepszy jest słód jęczmienny, ale herbatkę dostałam na targach dziecięcych i chcę ją zużyć ;)

Joanna,

wiesz, co dla Twojego dziecka jest najlepsze i na pewno to robisz. Rodzice potrafią bez sensu wzbudzić poczucie winy, ale oni już mieli szansę wychowywania dzieci, teraz pora na kolejne pokolenie ;) Mamy zaawansowaną medycynę, dużo arytkułów naukowych, dostęp do ogromnej ilości produktów, można wybrać to co jest najlepsze i nie powtarzać błędów innych. Moja mama zawzięcie każe mi poić małą wodą z glukozą pomiędzy karmieniami. Nawet zaoferowała mi wysłanie pojemniczka glukozy, jakby w Stanach nie było. Raz nawet próbowałam jej wytłumaczyć dlaczego nie przepajam dziecka, ale mijało się to z celem. Po prostu mówię, że ona zrobiła dobrą robotę wychowując mnie i teraz musi dać mi szansę.

Byliśmy dzisiaj na wizycie 8-tygodniowej. Emka waży ponad 4 kg i ma ponad 56 cm. Rośnie jak na drożdżach, ale apetyt też ma spory. Zajada wszelkie smutki :P Przetrwała szczepienia i najwyraźniej szykuje się, że nareszcie będziemy z mężem spali dłużej niż 2 godziny na raz, bo mała jest bardzo senna.

qb3cjw4z5mi3kgya.png

Laurka
Autorytet
Postów: 2518
1270

Wysłany: 28 czerwca, 16:29
Cytuj | (0) | Zgłoś
kmmg rety jak super Emma rosnie! Rewelacja! Tylko sie cieszyc.

Wiecie co ja Wam powiem, ze przy pierwszym dziecku jest inaczej. Ono wywraca nam swiat do gory nogami. Od poczecia przez cala ciaze i potem pierwsze miesiace, pierwszy rok, wszystko jest nowe, czlowiek sie przejmuje, czyta, edukuje, chce wszystko jak najlepiej, tip-top. No i dobrze. Ja tez weszlam w konflikt ze szwagierka odnosnie pewnych rzeczy dotyczacych malych dzieci. Smiertelnie sie obrazilam, klotnia byla taka, ze hej! To bylo 3 lata temu. Moj maz, ktory trzymal moja strone powiedzial, ze trudno, Luna bedzie sie wychowywala bez ciotki. Cale szczescie sie pogodzilysmy. A teraz. Teraz raz na tydzien ciocia urzadza kolacje dla rodziny w srodku tygodnia i to jest Luny ulubiony dzien w tygodniu, bo spedza czas u cioci Kim, bawi sie ze swoimi doroslymi kuzynami, karmi kury w ogrodku ciotki a w lato plywa u niej w basenie.
Pisze to, bo pierwsza ciaza, pierwsze dziecko i wszystko co z tym zwiazane rzedzi sie wlasnymi prawami. Kazda duperela jest smiertelnie powazna kwestia: koper w herbatce, czy dawac mm czy wysysac ze swoich cyckow ostatnia krople mleka kosztem snu/odpoczynku czy zrobienia czegos innego, sloiczki czy wszystko domowej roboty, nosidlo czy jest ergonomiczne i czy grzechotka na pewno nie zawiera BPA i jest zrobiona z organicznego kale LOL

Ja sie rozbeczalam w pracy jak sie dowiedzialam, ze jestem w drugiej ciazy, bo wiedzialam juz po pierwszej, (ktora nie byla super latwa), ze ta bedzie ciezsza x100. Dzisiaj dziekuje Bogu, ze mi sie druga przydarzyla, bo dostalam druga szanse na nowe, inne przezycie tego wszystkiego i faktyczne CIESZENIE SIE macierzynstwem. Moje malenstwo konczy dzisiaj 11 miesiecy. Kiedy wracam z pracy nie wariuje o Bog wie co, nie zaprzatam sie Bog wie czym, tylko relaksuje sie z nia i ze starsza. Patrze jak sie bawia, bawie sie z nimi, obserwuje jak sie rozwijaja i ucza nowych rzeczy i mam z tego radosc. Przy pierwszej tak nie umialam wrzucic na luz. I przez zaciekla walke o zasady prawie pozbawilam corke szczesliwych momentow z rodzina, bo szwagierka mi sprezentowala Bumbo seat dla Luny, ktorego nie chcialam. Takze tak. Kazdy wychowuje swoje dzieci po swojemu, ale nie ma co antagonizowac rodziny i przyjaciol, bo maja inne zapatrywania. Kmmg naprawde swietnie to ujela - oni juz swoje wychowali (nas czy naszych mezow czy kuzynow czy rodzicow), teraz czas na nas.

Wiadomość wyedytowana przez autora 28 czerwca, 16:30


madzialenka84
Autorytet
Postów: 1050
290

Wysłany: 25 lipca, 16:49
Cytuj | (0) | Zgłoś
Hej dziewczyny,

Co u was?
Ja juz mialam serdecznie dosc laktatora, nawet juz zaczelam odciagac 1 dziennie, bo mnie to frustrowalo, uciagalo sie 30ml, juz nie moglam na niego patzrec i przestalam. teraz przystawiam Olenke do piersi rano, po pracy i na wieczor i do tego caly czas mm. No i jestem bardzo zadowolona, bo nadal dostaje cos z piersi, a nie musze sie juz meczyc z tym laktatorem.
W zeszly weekend bylismy na wycieczce tj. 2 noce w fajnym hotelu w Sarasocie. Taka proba czy jechac gdzies dalej blizej jesieni. Olenka dobrze sie zachowywala, ale sama nie wiem, taki wyjazd na 3 dni, a caly tabor w samochodzie i podroz od nas do Sarasoty to jest 1,5h a i tak byl 1 postuj, a mysle o wycieczce w gory do Gatlinburg to juz jest jakies 11godz, ale bysmy jechali z przystankiem noclegowym w Atlancie jesli juz.
A wy jedzieci z dziecmi na wakacje? Ty Laurka gdzies bylas z pierwszym dzieckiem, a teraz z dwojka sie gdzies wybieracie?

mhsvio4p9at0p7th.png

Alexandra ur. 31.10.2017 w 37tc (CC) 2960g/49cm

[*] 5/6 tc listopad 2016


Joanna B
Koleżanka
Postów: 43
4

Wysłany: 28 lipca, 00:49
Cytuj | (0) | Zgłoś
Hej Dziewczyny!

Dzisiaj mój Adam skończył 10 tydzień. W ubiegłym tygodniu byliśmy na wizycie u lekarza i pierwszych szczepieniach. Mały rośnie całkiem dobrze. ( urósł 9 cm od urodzenia i przytył przez 6 tyg prawie 2kg). Fajnie się rozwija i generalnie jest spokojnym i pogodnym dzieckiem. Przeżyliśmy tez pierwsze szczepienia. Adam dostał gorączki pare godzin po szczepieniu i trzymała go do następnego dnia. Trochę mial mniejszy apetyt przez dwa kolejne dni. Dużo spał. Obecnie apetyt wrócił ze zdwojona siła. Trochę marudny się robi po ok 17. Ale może dlatego , ze mało śpi w ciągu dnia. Nie wiem czy to związane z drugim skokiem rozwojowym.

Madzialenka

Byliśmy rodzinnie w williamsburgu i busch gardens. To są prawie 3 godziny jazdy autem od nas. W stronę williamsburga bul jeden postój, ale raczej na lunch dla dorosłych. Adam przespał cała drogę. Trochę marudził już przed samym końcem podróży. Szczerze nie wiem czy ten wyjazd był dobrym pomysłem. Było bardzo gorąco i parno. Małego musiałam pare razy przebierać bo się tak pocił w wózku. Do busch gardens pojechaliśmy tylko ze względu na pasierbice. Adam przespał cały pobyt , ale myślałam , ze ogluchnie tam. Rzeczywiście cały samochód był zapakowany rzeczami małego. Nie braliśmy łóżeczka ze sobą- Adam spał ze mną i mężem w łóżku, nie wiem kiedy się zdecyduje na kolejny wyjazd. Może we wrześniu jak będzie trochę chłodniej. Ale czeka nas kolejne wyzwanie- mąż ma w pracy family day - główna atrakcja jest mecz baseballa po pracy - nie wiem jak damy radę wysiedzieć na stadionie.

Planuje wyjazd do Polski aby odwiedzić rodzine dopiero w przyszłym roku. Myśle , ze jak Adam skończy rok to lepiej zniesie podróż.

JoannaB

madzialenka84
Autorytet
Postów: 1050
290

Wysłany: 16 sierpnia, 17:04
Cytuj | (0) | Zgłoś
Hej dziewczyny,
My wczoraj bylismy na wizycie 9 miesiecznej, a wlasciwie 9 i pol miesiecznej.
Wzrost 76 cm
Waga 8200g

Olenki ulubionym zajeciem ostatnio jest stawanie przy meblach i w lozeczku.

A u mnie w okolicy sa wlasnie 3 przypadki odry i to dzieci nieszczepione pracowanika firmy w ktorej pracuje, tylko nie wiemy ktorego bo u nas pracuje ok. 500 osob, no i wiadomo,ze nie moga podawac takich danych, chociaz powiadomili osoby najblizej go pracujace.

mhsvio4p9at0p7th.png

Alexandra ur. 31.10.2017 w 37tc (CC) 2960g/49cm

[*] 5/6 tc listopad 2016


madzialenka84
Autorytet
Postów: 1050
290

Wysłany: 4 października, 19:42
Cytuj | (0) | Zgłoś
Hej, czy ktos tu jeszcze zaglada?

Pisalam ostatnio o przypadkach Odry, ale nic wiecej sie nie wydarzylo,nikt wiecej sie nie zarazil.

U nas skonczone 11 miesiecy. Jest 6 zabkow-wychodzily bez wiekszych problemow, ale przez nie skonczylam karmic piersia, bo Olenka zaczela mnie po prostu gryzc, kazde podanie piersi zaczynalo sie od ugryzienia,wogole juz nie chciala ssac.

Za niecaly miesiac pierwsze urodzinki, ale to zlecialo!

mhsvio4p9at0p7th.png

Alexandra ur. 31.10.2017 w 37tc (CC) 2960g/49cm

[*] 5/6 tc listopad 2016



Dowiedz się więcej o swojej ciąży!

Sprawdź BellyBestFriend Premium

  • kontrola przyrostu wagi
  • śledzenie rozwoju ciąży
  • dieta dla ciąży

Wypróbuj miesiąc za darmo, potem tylko 29 zł / mies.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do BellyBestFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)