BellyBestFriend
Rozpocznij swój osobisty, inteligentny kalendarz ciąży BellyBestFriend!
Oceń ten wątek:
AUTOR
WIADOMOŚĆ

KARMA
Ekspertka
Postów: 166
93

Wysłany: 14 marca 2018, 18:11
Cytuj | (1) | Zgłoś
Hej dziewczyny! Znów udało mi się z sukcesem usiąść na dupsku na chwilę :D aż trudno mi uwierzyć, że pojutrze nasz maluch skończy miesiac! I przestanie być noworodkiem! Dni mam tak zlane w jedno, że w ogóle tego upłuwu czasu nie odczuwam. Jedyne co to widzę, że wrescie powoli zaczął wyrastać z rozmiaru NB.
Mały niestety wciąż ma problemy z zasypianiem samemu. Jakie metody stosujecie? U nas najlepsza metodą niestty jest pierś.. jak go karmie wystarczajaco długo to wreszcie przestaje walczyc i zasypia. Bo tak to próbujemy nosic go, kołysac, wozic w wózku. Czasem są efekty, ale rzadko. Jedyne co to jak idziemy na spacer to śpi jak zabity. W nocy na szczescie spi bez problemu, tylko po jedzeniu wydaje mnóstwo dziwnych odglosów, i trzeba go podniesc do pionu na chwile zeby przestał. A Wy miałyscie jakies grafiki spania/czuwania z dziecmi? U nas mniej wiecej wypada to tak:
6 - pobudka
8 - pierwsza drzemka, krótka, z z30min
10.30 - druga drzemka z 2-3h
15 - trzecia drzemka, max 2h
19- zaczynamy wieczorna rutyne. Ale tu juz ciezko, maly walczy ze snem i zasypia czesto dopiero koło 21.
No i kazda z tych drzemek jest poprzedzona długim usypianiem. Mały jest mega zmeczony, ziewa, oczy mu sie co chwile zamykaja, ale nie chce zasnac.

Co do smoczków, to tez nie jest ich fanem. Ciagnie, ciagnie, a jak sie zorientuje ze jak bardzo by nie ciagnął to mleko nie wypłynie, to sie wkurza i wypluwa. Ciekawe czy polubi butelki... za jakis tydzien spróbujemy wprowadzic.

Madzialenka, mój tez się uspokaja jak sobie possie swoją łapkę ;) i tez mi mówili ze to dobrze.

Co do usg bioderek, to lekarz pwoiedział ze nie potrzeba. Mały przekrzywia za to główke na jedna strone i od razu lekarz zlecił x ray. Na szczescie wszystko dobrze, wiec bedziemy tylko chodzic do fizjoterapeuty na cwiczenia rózne.

jak zyjecie dziewczyny w ogóle? :D :D bo ja żyje tylko dzieki kawie haha!

Flowwer lubi tę wiadomość

Aniołek 10tc [*]
atdc3e5eit74cqso.png
PCO, insulinoodporność, niedoczynność tarczycy, hiperprolaktynemia
"On sprawia, że niepłodna ma dom,
Jest matką cieszącą się dziećmi" (Psalm 113:9)

madzialenka84
Autorytet
Postów: 1151
319

Wysłany: 15 marca 2018, 18:07
Cytuj | (0) | Zgłoś
Ja to tylko w 1 miesiacu mialam grafik - karmienie co ok 3-4 godziny, a potem lekarz powiedzial, zeby nie wybudzac jej w nocy do karmienia.Wiec od 2 miesiaca zaczela przesypiac noce z jednym karmieniem.

Na chwile obecna to grafik wyglada tak (zaczne od wieczora):
19-20 kapanie, karmienie, do 21 zasypianie
Spi albo cala noc, albo raz budzi sie na karmienie nad ranem
Pobudka ok 8-9 (jak sie obudzi o 6-7 to dostaje piers i przesypia dalej do 8-9.
Kolo 9 karmienie formula i ja wychodze do pracy na 6 godzin (wtedy zajmuje sie nia moja mama - je dwa razy i ma jakies drzemki ze dwie). Ja wracam z pracykolo 16-17 i idziemy na spacerek zwykle ponad godzinny no i znow jest wieczor.

Ogolnie to ona jest spioch taki jak rodzice i bardzo dobrze w nocy spi, w tym tygodniu juz 3 noce cale bez karmienia przespala (ostatniej nocy bite 12godzin).

Ola tez przekrzywiala glowke w 1 strone i zobaczyl to na wizycie 2 miesiecznej, ale kazal przekladac i wyrownalo sie samo juz na wizycie 4 miesiecznej.

[link=https://www.suwaczki.com/]mhsvio4pxyysgaud.png[/link]

[*] 5/6 tc listopad 2016


madzialenka84
Autorytet
Postów: 1151
319

Wysłany: 2 kwietnia 2018, 17:13
Cytuj | (0) | Zgłoś
Hej dziewczyny, jestescie?

Ola z koncem marca skonczyla 5 miesiecy. Ladnie siedzi z podparciem, smieje sie i od 11 Marca od zmiany czasu przesypa cale noce bez budzenia! Spi od 21 do 8 rano.

Ja musialam obciac wlosy, strasznie mi zaczely wypadac, a zaczelo sie dokladnie 3 miesiace po porodzie i nadal wypadaja :(

[link=https://www.suwaczki.com/]mhsvio4pxyysgaud.png[/link]

[*] 5/6 tc listopad 2016


kmmg
Koleżanka
Postów: 43
0

Wysłany: 3 kwietnia 2018, 00:09
Cytuj | (0) | Zgłoś
Ja jestem, na bieżąco wpisuję objawy do swojego kalendarza ciąży, pomaga mi to na ciążowy mózg :P

Ale masz aniołka! Pięknie śpi w nocy. Fajnie też, że siedzi. Zaczynaliście ją sadzać czy sama się podnosiła?

Podobno tak może być w pierwszych miesiącach po porodzie zanim nie unormuje się całkowicie gospodarka hormonalna. Może zapytaj lekarza o jakieś suplementy albo sama zacznij brać?

qb3cjw4z5mi3kgya.png

m3sxgzu3bprnmjzn.png

madzialenka84
Autorytet
Postów: 1151
319

Wysłany: 3 kwietnia 2018, 15:54
Cytuj | (0) | Zgłoś
kmmg,

sama od czwartego miesiaca 'rwala sie' do siedzenie,ale zeby usiadla to na razie tylko z nasza pomoca.

Ja biore jeszcze koncowke prenatalnych, wlasnie sie zastanawiam nad kupieniem suplementu na wlosy.

A jak u ciebie samopoczucie? Dzidzia sie duzo rusza? Masz juz jakies skurcze, twardnienia?

[link=https://www.suwaczki.com/]mhsvio4pxyysgaud.png[/link]

[*] 5/6 tc listopad 2016


kmmg
Koleżanka
Postów: 43
0

Wysłany: 4 kwietnia 2018, 00:06
Cytuj | (0) | Zgłoś
Myślę, że suplement to fajny pomysł. To witaminy, raczej nie zaszkodzą, a mogą pomóc. W Polsce brałam Biotebal na wypadanie włosów, ale tutaj się go nie dostanie.

Samopoczucie mam całkiem dobre, chociaż jestem co raz większa i cięższa, co daje się we znaki ;) Dziecko jest bardzo aktywne, do przesady wręcz. Jeżeli zachowanie w życiu płodowym jest odzwierciedleniem charakteru po urodzeniu, to nie chcę wiedzieć co mnie czeka :P Brzuch twardnieje mi od kilku dobrych tygodni, to podobno bezbolesne skurcze. A takie bolesne pojawiły się może ze dwa, trzy razy. Przy dłuższym staniu czy chodzeniu czuję jak brzuch robi się okropnie ciężki i ciągnie w dół.

qb3cjw4z5mi3kgya.png

m3sxgzu3bprnmjzn.png

Joanna B
Koleżanka
Postów: 44
4

Wysłany: 4 kwietnia 2018, 15:50
Cytuj | (0) | Zgłoś
Hej Dziewczyny!

Madzialenka, fajnie , ze Ola przesypia całe noce. Ja nie obawiam się tego etapu rodzicielstwa, ale dla mojego męża największym zmartwieniem jest perspektywa nieprzespanych nocy.

Na wypadające włosy mogę polecić czysta biotynę, która można dostać w Stanach w każdym markecie. Ja biore Biotin 5000mcg firmy Natrol, ale producent nie jest aż tak istotny. Biotynę biore od 18 tygodnia ciazy, bo włosy bardzo mnie zaczęły wypadać. Generalnie miałam z nimi problem przed ciaza, ale zaczęłam się obawiać , ze już kompletnie wyłysieje. Podobno włosy mnie się zagęściły ( tak ostatnio stwierdziła moja pasierbica), ale nie wiem czy to efekt biotyny czy to ten tzw. „Ciążowy blask” ;)

Ja obecnie jestem w 32t i 5 dniu ciazy. Mogę tylko powiedzieć, ze jestem wielka - strasznie dużo przytyłam. A jeszcze zostało mi trochę do końca tej ciazy. Generalnie nie jest aż tak źle. Mam problem ze spaniem - przez cała noc szukam wygodnej pozycji w łóżku bo przeszkadza mi brzuch i chyba Mały uciska coś, bo trudno mnie się oddycha. No i od kilku dni zauważyłam , ze trochę mi zaczęły puchnąć nogi i pogorszył się wzrok. 11go idę na wizytę kontrolna to zobaczymy co mi powie lekarz.

Powoli mentalnie szykuje się do porodu. Boje się bardzo. Jeszcze naczytałam się, ze tutaj chętnie w przypadku zatrzymania akcji porodowej stosujecie kleszcze, vaccuum czy chwyt Kristillera. Nie pomaga to wcale. Chyba lekarz przerazi się jak zobaczy mój birth plan. Jeszcze czeka mnie druga runda roznow z mężem na temat obrzezania.

JoannaB

madzialenka84
Autorytet
Postów: 1151
319

Wysłany: 4 kwietnia 2018, 16:26
Cytuj | (0) | Zgłoś
kmmg,

Ja ruchy czulam roznie, nie powiem zeby byly jakies bardzo intensywne, ale ja mialam lozysko na przedniej scianie i sporo tluszczyku, natomiast zawsze na USG babki mowily, ze dziecko sie bardzo rusza, a Ola jest od urodzenia raczej spokojna.

Joanna B,

nie wiem jak wy planujecie ze spaniem, ale u nas jest tak, ze ja od poczatku spalam z Ola na jednym lozku, tylko, ze ona w swoim gniazdku. Pierwszy tydzien- 2 to bylo budzenie sie co 3-4 gdz zeby nakarmic dziecko w nocy,maz musial mi ja podawac bo ja bylam po cc. Ale nie mielismy problemow z placzem w nocy, nawet musielismy ja dobudzac do karmienia. Po 1 miesiacu to lekarz juz nie kazal wybudzac w nocy i ona sie sama budzila raz na nocne karmienie, takze moj maz to przesypial cale noce, a ja tylko z jedna, czasem dwiema pobudkami na karmienie, ale Mala nigdy nie plakala w nocy, pojadla i spowrotem do spania.

A pozatym faceci to nie slyszla placzu dziecka, jak naszej sie zdazylo zaplakac, nawet glosniej to sie wogole nie obudzil nawet lezac kolo niej ;)

Ja tez zaczelam puchnac okolo 30tc a potem mi wyszla preeklampsia.

Hmm, o tym co piszesz, ze uzywaja ten vacuum, kleszcze czy chwyt to moze zalezec od stanu, lekarza, bo np. moj gin by predzej zrobil cesarke niz czekal i stosowal takie techniki.

Co do obrzezania, to jesli zostajecie na stale w USA to to jest OK, bo zdaje sie ponad 50% mezczyzn jest obrzezanych, no i jesli twoj maz jest to pasuje, zeby syn tez byl (ja bym tak zdecydowala), ale jakbyscie mieli wracac do PL to to juz by byla 'innosc' i moglby to byc problem.

Wiadomość wyedytowana przez autora 4 kwietnia 2018, 16:34

[link=https://www.suwaczki.com/]mhsvio4pxyysgaud.png[/link]

[*] 5/6 tc listopad 2016


Joanna B
Koleżanka
Postów: 44
4

Wysłany: 4 kwietnia 2018, 21:37
Cytuj | (0) | Zgłoś
Madzialenka,

Mąż zaproponował, aby dziecko spało między nami w gniazdku przez pierwsze 2-4 miesiące, a potem aby Mały zaczął spać w łóżeczku. Ja jestem za łóżeczkiem - obawiam się, ze mój mąż podczas snu jest tak nieczuły na wszelkie zewnętrzne bodźce , ze przygniecie mi Małego. Mąż twierdzi, ze łatwiej będzie mi karmić w nocy. Zobaczymy - kwestia otwarta.

Ja właśnie obawiam się, ze mam początki preeclampsi. Niby ciśnienie mam niskie (ostatnio 108/89), ale przed ciaza miałam jeszcze niższe ok. 80/50-60. Może teraz chociaż zbadają mi poziom białka w moczu.

Myśle, ze masz racje - co stan to inne normy. Jeszcze ten mój szpital jest nastawiony na metody naturalne. Wiec bronią się rękami i nogami przed zrobieniem cesarki. Chyba chcą obniżyć statystyki. Ja boje sie, ze Mały będzie dużym dzieckiem ( sama urodziłam się z waga 4150g, a mąż był tylko 100g lżejszy ode mnie), dodatkowo moja mama cierpiała na niewspółmierność porodowa - w sumie nie wiem, czy tez to u mnie nie występuje. Ale zobaczymy :)

No właśnie co do obrzezania mam wątpliwości. Z mężem nie będziemy mieszkać w Polsce- on jest Amerykaninem, ma córkę z poprzedniego małżeństwa, no i nie mówi po polsku. Dodatkowo mąż już planuje co będzie robić na emeryturze, co wiąże się z przeprowadzka w rodzinne strony do NH ( obecnie mieszkamy w VA). Wiec mąż twierdzi, ze Mały będzie wytykany palcami jak nie będzie obrzezany. Dla mnie to nadal zbędny zabieg medyczny.

JoannaB

kmmg
Koleżanka
Postów: 43
0

Wysłany: 5 kwietnia 2018, 01:53
Cytuj | (0) | Zgłoś
Madzialenka,

ja też mam łożysko na przedniej ścianie, ale ruchy czuję bardzo intensywnie i mocno. Momentami aż do przesady, boli bardzo. Bardzo też dużo przytyłam, więc i warstwa tłuszczyku powinna działać jak poducha. Już od jakiegoś czasu ruchy potrafią obudzić mnie w nocy.

Joanna,

ja jestem spuchnięta od ponad miesiąca. Puchnę do tego stopnia, że nie jestem w stanie założyć często butów, a na japonki/balerinki w Mass wciąż za zimno. Kostek swoich nie widziałam już od dawna, a opuchnięcie rąk spowodowało zespół cieśni nadgarstka. Też boję się co z tego wyniknie, ale moja mama też była opuchnięta bardzo w ciąży z moim bratem. Ile przytyłaś? Może wcale nie tak dużo. Ja jestem w 30 tygodniu i +18 kg.

Rozmawiałam z moją ginekolog i też nie są za bardzo skłonni do cesarki. Oczywiście w sytuacji zagrożenia życia tak albo na wyraźne życzenie rodzącej, ale generalnie preferują cudowanie. Obracanie dziecka jeżeli źle ułożone, kleszcze, nacinanie, itp., szpital jest bardzo pro-naturalny. Nawet lekarka mi wprost powiedziała, że starają się obniżyć statystyki cesarek, bo takie dostali od kogoś bardzo ważnego ;)

qb3cjw4z5mi3kgya.png

m3sxgzu3bprnmjzn.png

madzialenka84
Autorytet
Postów: 1151
319

Wysłany: 5 kwietnia 2018, 16:15
Cytuj | (0) | Zgłoś
Joanna B,

Ja polecam to gniazdko

https://www.walmart.com/ip/Serta-iComfort-Premium-Infant-Sleeper-Gray/50913355

Jest dlugie i dosc wysokie, scianki sa sztywne, nie ma mozliwosci sie na nie przeturlac .Moja ma juz ponad 5 miesiecy i nadal w nim spi.Bo sa tez troche tansze ale i mniejsze, nizsze gniazka, ale to moge polecic,bo uzywam je codzien i nawet maluszek moze w nim spac w dzien gdzies na sofie itd.

A co do preeclampsi to mi wyskoczyla z dnia na dzien, nagle cisnienie 140/90 (czyli podwyzszone na granicy normy), ale test paskowy u gina na bialko bialka nie wykazal, dopiero jak mnie skierowal na 24 godzinna zbiorka moczu.

Z tym obrzezaniem to chyba twoj maz ma racje.

U nas na szczescie nie bylo restrykcji co do cesarek,a wrecz moj gin jest znany z tego ze robi ich duzo, ale ja to jestem pozytywnie nastawiona do cesarki i nawet jakby nie bylo wskazan to bym ja wybrala.

Za to w szpitali mieli nacisk na naturalne karmienie, nie chcieli mi dac nawet buteleczki dla dziecka, mimo, ze nie szlo mi karmienie, bo tez musieli wyrobic jakies statystyki kobiet ktore wychodza ze szpitala karmiac tylko piersia. Ostatecznie ja karmie mieszanie pol na pol-moje mleko (glownie odciagniete) i mm.

[link=https://www.suwaczki.com/]mhsvio4pxyysgaud.png[/link]

[*] 5/6 tc listopad 2016


Joanna B
Koleżanka
Postów: 44
4

Wysłany: 5 kwietnia 2018, 17:31
Cytuj | (0) | Zgłoś
Madzialenka,

To gniazdko wyglada bardzo fajnie. Podoba mnie się, ze ścianki są dość wysokie, wiec stanowi to jakaś barierę przed ekspansywnym rodzicem w łóżku. Sadze, ze mam nad czym myśleć. Pokaże mężowi jak wróci z pracy.
Tez szukam czegoś aby moc Małego bliżej siebie jak będę krzątać się po domu, wiec na początek takie gniazdko by wystarczyło.

Ja nie jestem za cesarka na życzenie. Bądź co bądź to poważna operacja. Przerażają mnie tutejsze praktyki, które maja obniżyć niekorzystne dla szpitala statystyki, które wg nie nie są bezpieczne dla dziecka. Ostatnio czytałam, ze w przypadku kiedy dziecko jest duże - wywoływany jest orod w 37 tygodniu ciazy bo wówczas łatwiej jest urodzić naturalnie. Chyba nigdy nie przestanie mnie to dziwić, ze z jednej strony naciskający naturalne metody porodu czy karmienia, a z drugiej rekomendują obrzezanie z drugiej dobie po urodzeniu.

W moim szpitalu tez jest prowadzona intensywna kampania aby karmić piersią. Gdziekolwiek nie pójdzie się w moim szpitalu to wiszą tam plakaty informujące o zaletach karmienia piersią. Nawet w toalecie. Dwa tygodnie temu byłam na zajęciach z karmienia piersią. Fajnych rzeczy można było się dowiedzieć, ale po wysłuchaniu wykładu jak to dzieci chorują jak są karmione formuła albo mieszanie - sprawiło, ze już się poczułam jak wyrodna matka, bo rozważam dokarmianie.

KMMG,

Ja przytyłam na razie tez 18kg. Mam tylko nadzieje, ze do końca ciazy nie przekroczę 25kg. Jakoś nie wierze w to, ze karmienie piersią pomoże mi w powrocie do wagi wyjściowej. Ale to mała zapłata w porównaniu do uroków macierzyństwa.

JoannaB

madzialenka84
Autorytet
Postów: 1151
319

Wysłany: 5 kwietnia 2018, 17:58
Cytuj | (0) | Zgłoś
Co do chorob dzieci zalezy to od wielu czynnikow, nie tylko od kp czy mm. Tu dzieci choruja, bo wiekszosc po paru tygodniach idzie do daycare i zarazaja sie jedne od drugiego.

Wiadomo super by bylo karmic tylko piersia, ale ja tam jestem zadowolona z mojego karmienia mieszanego. To co dobre z mleka mamy dziecko dostanie, jednoczesne podanie formuly wcale tego nie niweluje.

Ja przybralam w ciazy okolo 14kg, w 2 tyg po pordzie spadlo 11kg, ale potem mialam bardzo duzy apetyt od kp, szczegolnie po odciaganiu mleka i niestety sie nie pilnowalam i przybralam znowu 4kg. Nadal mam spory apetyt, ale probuje sie jakos ograniczyc.

[link=https://www.suwaczki.com/]mhsvio4pxyysgaud.png[/link]

[*] 5/6 tc listopad 2016


kmmg
Koleżanka
Postów: 43
0

Wysłany: 5 kwietnia 2018, 19:35
Cytuj | (0) | Zgłoś
Madzialenka,

To gniazdko wygląda super. My też się zastanawiamy nad zakupem. Chociaż tak właściwie to ja, bo mój mąż uważa, że dziecku wystarczy łóżeczko, materac, z dwa pajace i ja jako bank mleka ;)

W moim szpitalu też jest nacisk na karmienie piersią, ale mi to akurat odpowiada, bo planuję jak najdłuższe kp bez butelki, ale zobaczymy jak wyjdzie.

Joanna,

Z tego, co rozmawiałam z moim ginekologiem, to gdy dziecko jest duże to robi się cesarkę. Nie wywołuje się wcześniej porodu, ale to pewnie zależy od szpitala, w którym się rodzi. Nie dziwię się, że jesteś przerażona, gdy czytasz takie rzeczy. Z drugiej strony ja akurat się cieszę, że mogę prowadzić ciążę w Stanach, bo odnoszę wrażenie, że warunki są bardziej ludzkie niż w Polsce.

qb3cjw4z5mi3kgya.png

m3sxgzu3bprnmjzn.png

kmmg
Koleżanka
Postów: 43
0

Wysłany: 9 kwietnia 2018, 23:10
Cytuj | (0) | Zgłoś
Ja już w piątek zaliczyłam pierwszą wizytę na porodówce. Przetestowaliśmy szpital, rejestrację dla rodzących, sprzęt medyczny, wszystko działa jak należy. A tak serio, to moja ginekolog obawia się, że mogę urodzić znacznie wcześniej, więc wysłała mnie na kontrolę - KTG i USG. Na szczęście mała jeszcze jest ze mną, jest naprawdę mała, bo waży raptem 1,5 kg, czyli znajduje się na 25 centylu. Odwiedziny w szpitalu zmotywowały mnie do ogarniania przestrzeni dla dziecka, bo do tej pory mamy tylko złożone mebelki i kilka rzeczy kupionych, ale czuję się strasznie słaba, nie mam na nic siły. Miałyście tak w 8 miesiącu? Normalnie mam wrażenie, że przelewam się przez palce, najchętniej bym spała.

qb3cjw4z5mi3kgya.png

m3sxgzu3bprnmjzn.png

madzialenka84
Autorytet
Postów: 1151
319

Wysłany: 11 kwietnia 2018, 16:24
Cytuj | (0) | Zgłoś
kmmg,

A na jakiej podstawie takie przypuszczenia, ze mozesz urodzic wczesniej?
Tez mialam USG w 30tc, ale musialabym sprawdzic ile Ola wazyla, potem mialam w 37tc to wedlug usg wazyla juz 3kg,a urodzila sie kilka dni pozniej z waga prawie 3kg.

W 30tc to my odbylismy podroz z Florydy do Alabamy jakies 1000km w jedna strone jak uciekalismy przed huraganem. 11 godzin w samochodzie,zeby dojechac z Florydy do Atlanty, a potem dalej do Alabamy do Birmingham.Tydzien w hotelu i troche zwiedzania, takze to byl taki nasz Babymoon ;)

Mnie takie konkretne zmeczenie zaczelo dopadac kolo 33 tc, tazke szykuj rzeczy bo teraz z dnia na dzien bedzie coraz ciezej ;) W 37tc to juz bylo konkretne zmeczenie ciaza, ciezkosc, skurcze sie nasilaly (chociaz nie bylo rozwarcia) no nagle cisnienie i cc. Ale pamietam, ze w 37tc mialam juz konkretnie dosyc i nie wiem, jakbym jeszcze miala wytrzymac do 39tc chodzac do pracy (bo w domu to jeszcze by dalo rade).

Wiadomość wyedytowana przez autora 11 kwietnia 2018, 16:29

[link=https://www.suwaczki.com/]mhsvio4pxyysgaud.png[/link]

[*] 5/6 tc listopad 2016


Laurka
Autorytet
Postów: 3484
1914

Wysłany: 11 kwietnia 2018, 16:26
Cytuj | (0) | Zgłoś
Hej dziewczyny! Dobrze widziec, ze watek nie padl. Mnie za to zycie pochlonelo zupelnie i zawsze cos!
Dziewczynki sa super, starsza coraz wiekszy kontakt nawiazuje z mala, a mloda za to ma ubaw ze starszej siostry i ciagle sie smieje jak tamta skacze czy cos ;) W ogole bardzo mi sie pogodne dziecko trafilo, mala ciagle ma banana na twarzy. Za dwa tygodnie bedzie miala 9 miesiecy (choc wyglada na 6). Je ladnie kaszki i sloiczki. Zupek jej zadnych jeszcze wlasnej roboty nie podawalam, ale to chyba tylko przez moje zarobienie, bo starsza w tym wieku to juz dawno pelne michy zupek wciagala. Gaja jeszcze samodzielnie nie siedzi, tylko w krzeselku do karmienia, ale porusza sie po podlodze szybko. Nadal tylko dwa zeby, trzeciego nie widac pomimo intensywnego slinienia i innych oznak.
Nie spi tak dobrze jak Ola Madzialenki, ale jedna pobudka na noc to i tak mega roznica w poronaniu do tego jaki straszny byl z nia start.
Dodam jeszcze, ze spowijalismy ja do 8. miesiaca, bo inaczej nie spala! Ale trzeba bylo oduczyc. Pierwsza proba skonczyla sie fiaskiem. Drugie podejscie okazalo sie sukcesem i nauczyla sie juz pieknie calkiem samodzielnie zasypiac. Spi w lozeczku i bardzo jestem z zakupu tego mini crib na kolkach zadowolona. Mialam podobne gniazdko do tego co Madzialenka ma, cos w tym stylu, ale nigdy nie chciala w nim spac.

W ogole wlasnie odkrywam jak fajnie miec dwie dziewczynki, bo powyciagalam kolejny rozmiar ubranek schowanych po starszej i sie porozczulalam, i nie musze praktycznie niczego kupowac.
A rzeczy ciazowych i noworodkowych pozbylam sie wlasnie hurtem, bo szwagierka kolegi z pracy jest w ciazy z dziewczynka i skorzystala z okazji.

Wielkanoc u nas byla slaba, bo starsza corka zwymiotowala przy sniadaniu i wszystko odwolalismy. Za to w miniony weekend to juz zdecydowanie mielismy grype zoladkowa. Znowu zaczelo sie od starszej, ale delikatnie to przeszla. Natomiast mnie tak przeczolgalo od 20:30 w sobote CALA noc i cala niedziele, ze odwodnilam sie tak, ze stracilam na wadze 9 funtow! Dopiero dzisiaj doszlam w sumie do siebie.

Wiadomość wyedytowana przez autora 11 kwietnia 2018, 16:30


kmmg
Koleżanka
Postów: 43
0

Wysłany: 11 kwietnia 2018, 23:48
Cytuj | (0) | Zgłoś
Madzialenka,

wniosek stąd, że obniża się dziecko, ułożone główkowo, mam rozwarcie i zaczyna odchodzić czop, pojawia się też plamienie i intensywne skurcze. Co dalej dowiem się jutro na wizycie u lekarza.

Jak mam być jeszcze bardziej zmęczona, to ja nie wiem ;). Już teraz mogłabym spać całymi dniami, a kręgosłup daje mi się tak we znaki, że od połowy dnia to mogę już tylko leżeć. Ból jest nie do opisania, aż piecze. Tym bardziej, że dzidzia upodobała sobie kopanie w jedno konkretne miejsce w żebrach.

Laurka,

Z Twoich opisów wynika, że masz ręce pełne roboty! Dobrze, że doszliście już do siebie. Mam nadzieję, że takie sensacje żołądkowe nie powrócą, a już na pewno nie w najbliższej przyszłości. Nieźle Cię zmogło, skoro schudłaś 9 funtów.

qb3cjw4z5mi3kgya.png

m3sxgzu3bprnmjzn.png

KARMA
Ekspertka
Postów: 166
93

Wysłany: 12 kwietnia 2018, 15:40
Cytuj | (0) | Zgłoś
Hej dziewczyny! Poczytuje Was regularnie podczas karmien, ale niestety nie mam mozliwosci pisania postów na telefonie,a do kompa usiąśc cieżko.

Mój syn wciąż hyperactiv baby. Trzeba go nosic, zabawiac, musi byc w ruchu. Do nieszcześnych kolek doszedł mu jeszcze reflux, wieć wieczory to mamy iście koncertowe. Od około 18 do 21 jest praktycznie non stop płacz, przerwa tylko na kąpiel którą uwielbia. Jakie macie sposoby na usypianie maluchów? Bo u nas niestety przy tych kolkach póki co działa tylko pierś.No i miś szumiś. Na szczescie zawsze odkładamy go do jego łózeczka i nie ma problemów w nocy zeby w nim spac. Budzi się 2 razy na karmienie, kłądziemy go z pworotem do jego criba i śpi dalej. No chyba ze zaczyna go męczyc reflux to trzeba go troche na klacie potrzymać.

Ja za miesiac wracam do mojej graduate school, wiec zaczynam powoli pompowac mleko. Narazie odciągałam kilka razy i tata dawał małemu w butelce. ładnie zjadł co mnie bardzo cieszy. Jak czesto pompujecie i po ile minut? Ja mysle o tym, zeby pompowac raz dziennie, bo póki co bede wychodzic tylko na 1-2wieczory w tygodniu, kazde po 1-2 karmienia, wiec nie potrzebuje jeszcze tak duzo tych zapasów. Mam pompę Lansinoha i jest bardzo fajna!

Laurka, super ze dziewczyny sie tak rozwijają. To rpawda, ze jak masz dzieci tej samej płci to masz wszystko po porzednim dziecku. Ale jednak mnie kusi druga dziewczynka ;)

Co do wagi, to ja przytyłam 16kg, spadło mi 12kg narazie. I mimo, ze jem mniej kcal niz powinnam, karmie wyłącznie piersia i mega duzo sie ruszam przy małym to waga narazie nie schodzi w dół. Troche mnie przestraszyłąs Madzialenka z tym, że przytyłąs jeszcze podczas karmienia! Bo ja to jestem mega głodna, ograniczam sie z jedzeniem, oczywiscie w granicach rozsadku, ale wiem ze gdybym chciała byc najedzona, to powinnam o wiele wicej jesc.

Blizny po cesarce juz w ogóle prawie nie czuje. Wczoraj zrobiłam marszobiegiem z małym w wózku 10km, takze wracam do sprawności :D takze nie rpzejmujcie sie jesli wyjdzie cesarka. Ja sie przejmowałam bardzo, ale teraz widze ze nie bylo potrzeba. I jak patrze na ten wielki obwód głowy mojego syna to dziekuje Bogu za te cesarke haha.

knmg, juz ostatnia prosta! Ja miałam ciagle duzo energii w ciazy, ale spuchłam pod koniec strasznie, do tego dretwialy mi rece i palce. Ale przeszło kilka dni po porodzie.

Aniołek 10tc [*]
atdc3e5eit74cqso.png
PCO, insulinoodporność, niedoczynność tarczycy, hiperprolaktynemia
"On sprawia, że niepłodna ma dom,
Jest matką cieszącą się dziećmi" (Psalm 113:9)

madzialenka84
Autorytet
Postów: 1151
319

Wysłany: 12 kwietnia 2018, 16:15
Cytuj | (0) | Zgłoś
kmmg,

no to faktycznie jak juz masz rozwarcie, ja pamietam, ze wlasnie na tym usg w 30tc sprawdzali mi szyjke i mialam ja dluga na 5 cm.
W Polsce to by ci pewnie zalecili lezenie i odpoczywanie.

Laurka

No fajnie miec dwie coreczki, jak sie zdecyduje kiedys na kolejne to bedziemy celowac w dziewczynke ;)

KARMA,

U mnie jest karmienie mieszane. Ja mialam dwa laktatory jeden z ubezpieczenia Lansinoh smart pump i drugi spadkowy po kolezance chyba juz 10 letni Medela pump in style (takiw w torbie) i Medela jednak ciagnie nie w porownaniu lepiej, chociaz juz po 2 dzieciach kolezanki. Ten Lansinoh to mi nawet sie chyba popsul, bo z jedej strony przestal ciagnac.

Ja mam tylko tyle mleka co na bierzaco, odciagam 2 razy dziennie na 2 karmienia.Odciagalam tez czesciej, ale ilosciowo wychodzilo tyle samo. Czasem robie sesje power pumping (20 min odciagania, 10min przerwy, 10 odciagania, 10 przerwa, 10 odciagania), ale tobie radze jak masz jeszcze czas i checi to odciagaj jak najczesciej sie da. Ja zwykle odciagam 20 minut.

Ola przewrocila sie dzis pierwszy raz sama z boczku na brzuszek, lezala na macie z grajaca pileczka. W domu byly 3 osoby i nikt nie uchwycil tego momentu ;)

Wiadomość wyedytowana przez autora 12 kwietnia 2018, 16:17

[link=https://www.suwaczki.com/]mhsvio4pxyysgaud.png[/link]

[*] 5/6 tc listopad 2016



Dowiedz się więcej o swojej ciąży!

Sprawdź BellyBestFriend Premium

  • kontrola przyrostu wagi
  • śledzenie rozwoju ciąży
  • dieta dla ciąży

Wypróbuj miesiąc za darmo, potem tylko 29 zł / mies.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do BellyBestFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)